Dodaj do ulubionych

szukam chętnego/chętnej z Warszawy ...

25.08.06, 09:39
do wspólnej działalności, mam pomysły brak odwagi.
Obserwuj wątek
    • dzikoozka a kto ma dać kapitał? 25.08.06, 09:55
      niepoważnie wyglada szukanie partnera biznesowego przez internet.
      Sorry, ale nigdy bym sie nie zdecydowałą robić interesy wspólnie z przypadkowo
      poznaną osobą.
      • m.aloes Re: a kto ma dać kapitał? 25.08.06, 10:59
        oczywiście masz rację, ale szukam osób podobnych do mnie, które chcą, ale mają
        obawy. Kapitał? Właśnie mam pomysł na który nie trzeba kapitału tylko pasja,
        umiejętności.
        pozdrawiam
        • dzikoozka Re: a kto ma dać kapitał? 25.08.06, 11:07
          ale nie napisałaś ani słowa, jaka pasja, jakiego rodzaju umiejętności, talenta
          powinna / powinien posiadac ow wspólnik.Ani jaka branża. Sorry ale bez głowy to
          zaczynasz ;)))
          • m.aloes Re: a kto ma dać kapitał? 25.08.06, 12:02
            proszę bardzo, przy mojej ulicy działają trzy knajpki, w których podaje się
            piwo, gości jest sporo. Mój pomysł na początek, to propozycja wypieków na
            słono, do pogryzienia przy piwie.
            • dzikoozka Re: a kto ma dać kapitał? 25.08.06, 12:07
              ok, otwierasz działaność gosp. przedmiotem jest wypiek art. spożywczych
              Kalkulowałaś to w ogóle? Co chesz wypiekać, pizze czy paluszki? Tego na rynku
              jest zatrzęsienie :D Chałupniczy wyrób nigdy nie bedzie tańszy od
              przemysłowego, czy klientów z tych barów bedzie stać na słone ciasteczka po 50
              gr / 1 zł sztuka?? Obawiam sie że wybiorą słone orzeszki po 4 zł puszka.
              Znasz przpisy sanepidu? spełniasz je? Miejsce wykonywania tych wyrobów,
              składniki itepe to nie jest takie proste rzucić pomysł :))))
              Musisz mieć miejsce do wyrobu, kapitał na składniki, transport do
              dystrybucji...a bary będę chciał mieć marżę od sprzedaży twoich wypieków :)
              • dr.tapczan Re: a kto ma dać kapitał? 25.08.06, 14:11
                ej, stop! takie myslenie zabija ducha przedsiebiorczosci. tak nie mozna. myslac
                w ten sposob np. steve jacobs nie powinien nigdy brac sie w garazu za
                montowanie pierwszego apple

                jak wypieki beda smaczne, swieze, niedrogie, zmyslnie dystrybuowane - biznes
                sie zakreci, jak nic!
                • dr.tapczan Re: a kto ma dać kapitał? 25.08.06, 14:15
                  co wiecej teraz uwaga: znany jest dosc sprytny sposob obnizania ceny piwa,
                  poprzez manipulacje stawka VAT. Jak wiadomo, normalnie od bronka nalezy sie
                  panstwu 22% VAT. Od slonego palucha 7%. Trik polega na tym, ze knajpiarze
                  sprzedaja "zestaw pwiny" lub "przekaske piwna", tj. paluch (7% VAT) i do tego
                  dorzucaja piwo w promocji za powiedzmy 0,10 zl. Calosc opodatkowana jest stawka
                  7% - klient placi 15% mniej.
                  • dzikoozka Re: a kto ma dać kapitał? 25.08.06, 14:17
                    wiem że tak robią, tylko ze pewnie już niedługo US się za to weźmie :))
                • dzikoozka Re: a kto ma dać kapitał? 25.08.06, 14:16
                  Nie zabija :))) tylko ja jestem z tych trzeźwo myślących, taki ktoś jest z
                  reguły potrzebny w tandemie, w którym ktoś inny ma głowę w chmurach :))
                  • dr.tapczan czyli tak jak moja malzonka... 25.08.06, 14:20
                    tyle, ze w jej ocenie moje pomysly sa najczesciej niemoralne lub co najmniej
                    nieetyczne...z czym musze sie niestety zgodzic :)
                    • dzikoozka Re: czyli tak jak moja malzonka... 25.08.06, 14:22
                      a co planowałeś otworzyć dom rozpusty? :))
    • krwawabestia Re: szukam chętnego/chętnej z Warszawy ... 25.08.06, 12:08
      a jaki pomysł?
      • m.aloes Re: szukam chętnego/chętnej z Warszawy ... 25.08.06, 12:25
        rety, ale komplikujesz.
        • m.aloes Re: szukam chętnego/chętnej z Warszawy ... 25.08.06, 14:15
          dr.tapczan - dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • m.aloes Re: dr.tapczan.- dziękuję za dobre słowo!!!!!!!!!! 25.08.06, 14:18
            to ważne, żeby podtrzymać a nie zniszczyć piętrząc tylko problemy. Dzięki.
            • dzikoozka Re: dr.tapczan.- dziękuję za dobre słowo!!!!!!!!! 25.08.06, 14:19
              Ja nie piętrze przed Toba problemów :DDD Tylko otwieram Ci oczy na realia,
              które bedziesz musiała pokonać :)
              • m.aloes Re: dzikoozka 25.08.06, 14:20
                dzisiaj wypróbuję z przyjaciółmi pierwszy przepis.
                • dzikoozka Re: dzikoozka 25.08.06, 14:23
                  daj znać jak smakowało :)
                  • m.aloes dr.tapczan 25.08.06, 14:28
                    właśnie to ciekawe, co to za pomysł był??? Kiedyś niedawno doszłam do wniosku,
                    że brakuje dobrych sklepów erotycznych do których wchodzi się bez wstydu i
                    zażenowania. Salon z dyskretną i profesjonalną obsługą. :-O
              • dr.tapczan Re: dr.tapczan.- dziękuję za dobre słowo!!!!!!!!! 25.08.06, 14:26
                spoko, taki biznes to w zasdzie prawie zero kapitalu na startcie, zatem nawet
                jak nie wypali, ryzyko straty jest niewielkie (pod warunkeim jednak, ze nie
                wysmazycie jakis trujacych paluchow, co mogloby sciagnac na was nieprzyjemne
                roszczenia barow ew. otrutych klientow)

                zaczalbym od dobrej receptury, wypiekl iles tam probek - zwyczajnie, w kuchni,
                w piekarniku, poszedl z tym do knajpiarzy, zrobil test na klientach. jak
                wypali, to bedziecie potem myslec o zwiekszeniu dystrybucji (okoliczne sklepy,
                piekarnie, etc).

                sanepid, maszyny, etc - to potem, tym na razie sobie glowy nie zawracalbym

                • dr.tapczan Re: dr.tapczan.- dziękuję za dobre słowo!!!!!!!!! 25.08.06, 14:30
                  atutem waszym ma byc smak, jakosc, swiezosc, szybkosc dostawy (cos, czego nie
                  ma produkt masowy) - nie wiem jaka jest klientela tych barow, zasobnosc
                  porfela, ale jesli potencjal w ich kieszeniach spory, nie wahajcie sie ustalic
                  na wstepie ceny godziwej (co musi np. kalkulowac ryzyko niesprzedanych
                  paluchow, ktore jako nieswieze trzeba bedzie zutylizowac)
                • m.aloes Re: dr.tapczan.- dziękuję za dobre słowo!!!!!!!!! 25.08.06, 14:30
                  tak też myślę, a paluchy palce lizać z francuskiego ciasta i z przyprawami.
    • kobieta_na_pasach ja moge dojezdzac 25.08.06, 14:34
      z gdanska, he he.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka