amelie_poulain
30.08.06, 17:55
Mam 16 lat. Odkad pamietam zawsze dogadywalam sie z facetami, wszystkie te powazniejsze przyjaznie to faceci (18-23lata), dojrzali, fajni, ciekawi ludzie, wszystko ok, ale...
od pewnego czasu poluznily sie kontakty i zaczelam troche nad tym myslec, i...strasznie brakuje mi po prostu przyjaciolki... kogos z kim moglabym ekscytowac sie ciuchami, facetami, po prostu kobiecymi sprawami...zwyczajnej dziewczyny, mlodej kobietki wchodzacej w caly ten cudny swiat i przezywajacej mniej wiecej to samo co ja...to przytlaczające, ze uswiadamiam sobie, ze nigdy nie mialam prawdziwej przyjaciolki, owszem mam kilka kolezanek, pare bliskich, ale nigdy nie bylo przy mnie osoby dla ktorej ja bylabym tym samym czym ona dla mnie...jedynej w swoim rodzaju bratniej duszyczki, ktora zawsze stalaby za mną stuprocentowo i niepodwazalnie. szkoda. teraz zaczyna mi tego brakowac...kogos z kim moglabym malowac glupie paznokcie...ok, to zalosne moze co pisze:) ale..nawet nie mam komu o tym powiedziec? strasznie mi tego brakuje, dziewczyny dbajcie o swoje kobiece przyjaznie, bo zaden facet wam tego nie zastąpi...w zaden sposob. :(
pozdrawiam