lauralay
17.03.12, 15:09
Jedna z moich kotek - Iwa - miała zabieg przedwczoraj. Dwa pierwsze dni była biedna bardzo - okazało się, że głównie przez kaftanik. Dziś w nocy sama go sobie ściągnęła i odżyła.
Byłam na kontroli, wszystko w porządku. Iwa nie rozlizała rany, ale wet zaleciła nałożyć kubraczek, bo rana gojąc się zacznie swędzieć i kicia może się nią zainteresować.
Na czwartek i piątek wzięłam urlop, w poniedziałek niestety koty znowu zostaną same. I mam zgryz. Ponowne założenie kaftanika ją unieszczęśliwi, równocześnie nie chcę, żeby sobie zrobiła krzywdę. To będzie czwarty dzień po zabiegu.
Pierwszy raz sterylizowałam kotkę, więc kompletnie nie mam doświadczenia. Jak to było u Waszych kotek?