Dodaj do ulubionych

mafia emerytów...

28.02.03, 12:24
zaczęła się wiosna, i się ożywili. wsiadam ci ja około południa do tramwaju
zlokalizowanego w okolicy bazaru - żeby wsiąść, muszę uzbroic się w
cierpliwść, bo wejście blokuje mi babcia nawołująca swoje koleżanki. dobrze,
myślę sobie, dusząc przejawy młodzieńczego egoizmu, starszym sie ustępuje,
babcie rządkiem wbiegają do tramwaju, i huzia! zajmować miejsca. sprawnie
rzucają się na krzesełka, na kolejnym pryzstanku wysiadają. robi sie miejsce,
więc siadam, wyciągam książkę. na krześle dla inwalidy siedzi chłopak, aż
ciśnie się na usta pytanie: na jaka operację krocza pan cierpi? tak bardzo
rozpiera nogi. zapdam w książkę. i nagle słyszę zza pleców: "o, zaczytana,
miejsca nie ustąpi". wstaję, żwawo ładuje się na moje miejsce babcia, a ja
mam ochote urwać głowę temu, kto komentował. chłopak z chorym kroczem siedzi
nadal, biedaczyna, nie, to nie krocze, to próba zrobienia szpagatu. wiadomo,
nikt mu nie zwróci uwagi, bo jeszce odwinie napakowaną łapą.
grrr!
naprawdę nie mam zamiaru wysłać moich rodziców na przymusową eutanazję. na
rpzystanku wdałam sie w rozmowę z wesołym starszym panem, śmialiśmy się z
zalotów gołębi, biegających jeden za drugim po przystanku. ale do niektórych
starszych osób mam ochotę strzelać. ale jestem okropna.
pamiętam podobny temat jakiś czas temu, ale z pierwszymi oznakami wiosny
obudziły się babcie terrorystki.

soczew.
Obserwuj wątek
    • soczewica Re: mafia emerytów... 28.02.03, 12:30
      soczewica napisała:

      > ciśnie się na usta pytanie: na jaka operację krocza pan cierpi? tak bardzo

      chorobę krocza, oczywiście :) ewentualnie na jaką operację się pan udaje :>
    • Gość: małgosia Re: mafia emerytów... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 12:33
      Kiedyś jechałam autobusem na uczelnię. Pełny do granic wytrzymałości. Siedzi
      Murzyn, koło niego puste miejsce. Wchodzi staruszka i każe ustąpic sobie
      miejsca jakiemuś chłopakowi, bo przecież TAM nie usiądzie...
      • soczewica skojarzyło mi się :) 28.02.03, 12:37
        na krakowskiej polibudzie studiuje dużo zagranicznych, w tym Murzynów. w
        akademikach przydzielają ich do pokoju także z polskimi studentami. ktoś
        opowiedział mi kiiedyś historę: facet (biały) odmówił zamieszkania z
        czarnoskórym. przyciśnięty w dziekanacie wyznał: kiedy wracam do pokoju
        wieczorem, to się boję, bo piżama sama biega ;)
        a babcia durna do kwadratu.

        soczew.
        • Gość: małgosia a może rasizm? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 12:42
          Zrobił sie rasistowski wątek.
          Kiedyś wracałam późnym wieczorem do akademika, a tu ktoś idzie z naprzeciwka.
          Nie widzę, ale słyszę (gwizdał). Po chwili widzę tylko zęby.
          Naprawdę Murzyn w ciemnościach jest niewidoczny
          • Gość: melmire Re: a może rasizm? IP: *.abo.wanadoo.fr 28.02.03, 12:43
            To wina administracji miejskiej, jakby byly latarnie to nie znikali by murzyni
            w ciemnosciach :D
            • Gość: małgosia Re: a może rasizm? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 12:45
              Gdyby były latarnie w pobliżu akademików, to mielibyśmy jeszcze mniejszy
              przyrost naturalny
              • Gość: melmire Re: a może rasizm? IP: *.abo.wanadoo.fr 28.02.03, 12:56
                Aaaaaaaaaaa, myslisz ze to jest planowe zaciemnienie ? Zeby zwiekszyc
                przyrost? A to podstepna administracja, no no no.......
          • soczewica Re: a może rasizm? 28.02.03, 12:51
            Gość portalu: małgosia napisał(a):

            > Zrobił sie rasistowski wątek.
            > Kiedyś wracałam późnym wieczorem do akademika, a tu ktoś idzie z naprzeciwka.
            > Nie widzę, ale słyszę (gwizdał). Po chwili widzę tylko zęby.
            > Naprawdę Murzyn w ciemnościach jest niewidoczny

            :)))))))))))))
            podejrzewam, że jesteśmy dla "zagranicznych" równie intrygujący, jak oni dla
            nas.
            znajomy wietnamczyk (architektura) pierwszych słów, jakich nauczył się po
            polsku to "kurwa" i "dzień dobry". potem grał w piłkę z naszymi, i dziwił się,
            że nikt mu nie chce podawać :)

            soczew.
    • glonik Re: mafia emerytów... 28.02.03, 12:45
      Wszyscy będziemy kiedyś starzy, jeśli nam się to uda ;).
      • soczewica Re: mafia emerytów... 28.02.03, 12:48
        glonik napisała:

        > Wszyscy będziemy kiedyś starzy, jeśli nam się to uda ;).

        ale nie wszyscy bedziemy robić z wieku wyznacznik siedzenia na krzesełku w
        tramwaju (jeżeli uda nam się posiąść luksusową lymuzyne z kierowcą ;)
    • alfalfa Re: to musiało być w Warszawie 28.02.03, 12:46
      Chyba tylko tam sie nawiązuje znajomości w tramwaju i o gołębiach dyskutuje:)
      • soczewica ależ skąd! 28.02.03, 12:53
        alfalfa napisał:

        > Chyba tylko tam sie nawiązuje znajomości w tramwaju i o gołębiach dyskutuje:)

        ZONK, to był Kraków, pod Halą Targową :)
        tylko tu można też spotkać menela sępiącego: nie ma pani może papierosława? :)

        soczew.
        • alfalfa Re: to w Krakowie też? 28.02.03, 12:56
          A to ciekawe? Zawsze nie moglem sie nadziwić jak w niektórych regionach Polski
          ludzie sie łatwo zapoznają. No cóż, z sztywnej Wielkopolski piszę... :)
          pzdr.
          A.
    • amidala Re: mafia emerytów... 28.02.03, 13:36
      A mnie kiedyś mafia staruszków połączona z mafią matek z małymi dziećmi
      wysiudała z kolejki do bufetu. Chciałam zauważyć, że to był nieprzyzwoicie
      wczesny ranek, chciałam dostać moją dawkę kofeiny do krwi, a przede mnie
      wepchnęła się babcia z głuchym dziadkiem, który na dodatek musiał być ślepy, bo
      razem z panią bufetową czytały mu PEŁNYM GŁOSEM całe (tak, całe!!!) menu.
      Potem ta cała mafia wpuściła matkę z małym dzieckiem, bo maleństwo musi soczku
      dostać. POtem bachor pił ten cholerny soczek polewając mi gazetę i kopiąc mnie
      radośnie w goleń, a ja bez tej kawy nie nadawałam się do niczego, nawet do
      protestowania. JEdyną reakcją było "nie kop tak, bo się zmęczysz..." NIe
      żartuję. Czy człowiek w wieku produkcyjnym, nie posiadający dzieci nie ma
      żadnych absolutnie praw???
      • Gość: Lena Re: mafia emerytów... IP: 80.48.96.* 28.02.03, 14:03
        Nie jeżdżę środkami lokomocji miejskiej od dawna, w kolejkach przepuszczam
        starszych, z małymi dziećmi i o laskach - zawsze z Uśmiechem i myslę
        sobie "lepiej być młodym, sprawnym i z wolnymi rękami i głową niż człowiekiem
        obarczonym" nawet jek spóźnię się kilkanaście minut. Nawet w kolejce do lekarza
        z wysoką temperaturą starszą osobę przepuszczę, bo jej jest na pewno trudniej
        niż mnie. Myślę, że trochę tolerancji dla starszych potrzeba nam wszystkim.
        A propos dzietności w Krakowie. Uśmiałam się bardzo, gdy niedawno w Centrum za
        wycieraczką samochodu zostawiono mi reklamę "porody rodzinne,zniżki dla
        studentek". Jak dobrze,że prezydentem miasta nie został Kapera.
        • amidala Re: mafia emerytów... 28.02.03, 14:39
          No no, to ty święta jesteś. Nigdy nie tracisz cierpliwości? Nawet gdy starszy
          człowiek jest dla ciebie grubiański, nieuprzejmy, a wręcz czasem chamski? Ja
          też się nie odgryzam publicznie, ale co na ten temat myślę, to raczej jasne.
      • niedzwiedziczka Re: mafia emerytów... 28.02.03, 16:27
        amidala napisała:

        > A mnie kiedyś mafia staruszków połączona z mafią matek
        z małymi dziećmi
        > wysiudała z kolejki do bufetu.

        Oooo, wypraszam sobie mafię matek z małymi dziećmi!
        Całą ciążę się nastałam w autobusach (nawet jedna
        emerytka chciała mnie z siedzenia wyrzucić, chociaz inne
        były wolne) i z dzieckiem w kolejkach stoję opanowując
        1000 sposobów na to, jak zabawić znudzonego malucha.
        Jedyna uciążliwość z mojej i dziecięcia strony jest ta,
        że mała zaczyna śpiewać na głos w autobusie. Jak
        usłyszycie w autobusie w Krakowie piosenke o Gumisiach,
        to znaczy że to ja z moją małą :)
        A co do mafii emerytek i rencistek to w pełni się
        zgadzam. Dojeżdżałam do Krakowa spod miasta. Kiedy
        czekało sie na pętli na autobus, to wiadomo było, że
        pierwszy szturm to babcie z butelkami z mlekiem do
        sprzedania w mieście. Raz nawet dwie się zaczęły naraz
        wpychać w drzwi i tak się przepychały, że w tym czasie
        ludzie pozostałymi drzwiami wsiedli.
    • muszek0 Re: mafia emerytów... 28.02.03, 14:16
      niestety. starzy ludzie często mają poważne braki w kulturze, czym dają zły
      przykład młodzieży. nie zdają sobie sprawy z tego, że każdy pasażer płaci za
      bilet i ma prawo zając miejsce siedziące. oczywiście młody człowiek, który chce
      być uprzejmy często ustępuje miejsca starszemu. jednak często była tak, że
      dziadki z miejsca atakują siedzących obraźliwymi słowami, uważają, że z mocy
      prawa należy im się miejsce siedzące, tylko dlatego, że są starzy i ciężko im
      się stoi.
      a wystarczy tylko grzecznie się spytać, czy pan/i może mi ustąpić miejsca.
      założę się, że większość osób nie odmówi. natomiast takie agresywne pieprzenie
      starego dziada, który myśli, że mu się wszystko należy, po prostu drażni innych
      i też mogą reagowac agresywnie.
      • rose2 Re: hmm 28.02.03, 14:41
        A czego oczekujecie od ludzi, ktorych dziecinstwo przypadlo na lata wojny,
        mlodosc na czasy komuny, a starosc na rozkwit kapitalizmu. Ja im szczerze
        wspolczuje! Zawsze ustepuje miejsca starszym, kobietom w ciazy, czy z malymi
        dziecmi, no chyba ze jestem baaaardzo zmeczona. Ale prawda jest taka, ze czasem
        owi emeryci sa bardzo agresywni wobec mlodych kobiet zajmujacych miejsca
        siedzace w tramwaju.
        Dla odmiany podam przyklad, kobieta w ciazy usiadla przede mna w tramwaju,
        wyciagnela bilet z torebki, wstala na chwilke aby skasowac, a tu taki mlody pan
        chyc na wolne miejsce, a kobieta nie odwracajac sie chciala sobie usiasc i pach
        panu na kolanka, tak sie biedna wystraszyla, ze o malo nie urodzila.
      • Gość: Zeta Re: mafia emerytów... IP: *.proxy.aol.com 28.02.03, 14:54
        ... ja tam bym sie jeszcze bardziej usmiala, gdybym za wycieraczka znalazla
        reklame: ' porody rodzinne, znizki dla emerytek':))))))))

        A teraz uwaga ogolana. Wiekszosc z was przynudza. Emeryt, plci obojga - to tez
        czlowiek, jeszcze zywy, lecz czesto niezadowolony, bo: niska emerytura, nie to
        zdrowie, nikt w pracy ani rodzinie nie chce go juz sluchac, wiec jak zobaczy
        kogos mlodego, siedzacego, zaczytanego w srodkach komunikacji miejskiej, to
        wreszcie ma powod, by sobie pogadac i by go ktos uslyszal, a moze i
        posluchal:))))))))

        Napewno mlodemu, zdrowemu czlowiekowi, latwiej jest stac, niz staremu. Bardziej
        od napierajacych emerytow, wkurzaja mnie mamuski z dzieciakami, albo gdy nagle
        zobacze napierajacy na mnie brzuch. Wtedy przerazona podskakuje z miejsca
        siedzacego do gory, i w ten oto prost sposob miejsce, zwalniam miejsce.

        Jeszcze cos na temat tych napierajacych emerytow. Oni zadaja przywilejow od
        obcych w tramwajach, czy autobusach. Nie zadaja niczego od wlasnej rodziny.
        Zauwazcie, jak te starsze panie ciagna za soba, niczym juczne wielblady, siatki
        z zakupami. Ich dzieciom, czy krewnym nie zal obarczac ich takimi ciezarami.
        Ale to tylko taka mala uwaga na marginesie.

        Po tym krotkim wykladzie, pragne dodac, ze zawsze ustepuje miejsca wyzej
        wymienionym. Inwestuje w przyszlosc :))))))))!
        Natomiast wasze uwagi na temat ludzi o innym kolorze skory, niz wasz wlasny,
        zalatuje mi prowincjonalizmem. I te uwage czynie na serio!!!
        Zeta
    • Gość: nuska Re: mafia emerytów... IP: *.acn.waw.pl 28.02.03, 14:32
      Tak, podróżuję autobusem przez dzielnicę w której mieszka sporo starszych
      osób, zdarza się ze ustępuję miejsca starszej pani która podjeżdza przystanek
      i wysiada więc siadam sobie z powrotem, na nastepnym przystanku znowu ustepuję
      i znowu siadam i tak kilka razy w tą i z powrotem, a reszta siedzi i się gapi!
      Oczywiscie babcia która własnie wsiadła nie ma pojęcia ze przed chwilą
      ustępowałam miejsca dwóm innym babciom więc ponieważ siedzę najblizej wpatruje
      się we mnie znacząco . Juz lepiej nie siadac w ogóle tylko powisiec sobie na
      rurce przez pół godzinki i spokojnie zająć się własnymi myślami :)
    • Gość: Lena Re: mafia emerytów... IP: 80.48.96.* 28.02.03, 15:03
      Narzekacie na tych staruszków, którzy czasem rzeczywiście zachowują się miemiło
      i napastliwie, są bezmyslni i nawet do głowy im nie przyjdzie,że młody też
      czasem na trudne dni. Ale zobaczcie jak zachowują się młodzi i tak nie całkiem
      młodzi. Mnie na przykład irytują 1-3-letnie dzieci biegające po kościele w
      trakcie mszy i rozbawieni nimi rodzice. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to,że to
      kościół a nie plac zabaw. Gdybyż to chociaż była msza "dziecięca" ale nie!
      Rodzixce z maluchami przychodzą nawet na g.20.00. Zastanawia mnie często czy ci
      ludzie uważają, że byli na mszy i w niej uczestniczyli, jeśli pobawią się przez
      całe kazanie a potem wcześniej wyjdą bo dziecko ma już dosyć a i oni też. Inni
      również mają dosyć ale raczej nie wychodzą tylko dzielnie starają się skupić.
      • rose2 Re: mafia emerytów... 28.02.03, 15:15
        Pamietam, ze w mojej parafii wybudowano nowy Koscol, ze specjalnym
        pomieszczeniem oszklonym dla osob z dziecmi. Bo wiadomo, ze czasem tak
        wypadnie, ze nie wyrobi sie czlowiek na msze dla dzieci, choc nie jestem pewna
        czy dwulatek nadaje sie na taka msze, sam nie rozumie i inne dzieci jeszcze
        rozprasza. Tak wiec jest takie pomieszczenie (chwala pomyslodawcy), ale o dziwo
        cieszy sie ono wielka popularnascia wsrod babc. Ksiadz w kazda niemal niedziele
        nawolywal o niezajmowanie tych miejsc. To samo jesli chodzi o msze dla dzieci,
        starszyzna tez lubi na nie uczeszczac i sadowi sie w pierwszych rzedach,
        wowczas ksiadz grzecznie musi ich wypraszac. Nie mozna wymagac od malucha aby
        wysiedzial w bezruchu przez cala msze, wobec tego mam zrezygnowac z kosciola?
    • anahella Re: mafia emerytów... 28.02.03, 15:14
      Ze starszymi to mi sie wydaje ze jest tak: oni sie zle czuja w tych czasach.
      Zobacie. Ja urodzilam sie w czasach gdy nie bylo komputerow i magnetowidow, nie
      mowiac o internecie. Telefon w domu byl taki czarny z tarcza a TV czarno bialy.
      Ostatnie 50 lat a w szczegolnosci 25 to lawina postepu. Oni sie w tym gubia. Za
      przyklad podam moja niezyjaca juz mame. Zalozylam jej konto w banku. Miala
      karte do bankomatu i czeki. Nigdy nie wziela pieniedzy z bankomatu bo to nie
      miescilo jej sie w glowie ze maszyna umie policzyc pieniadze. Wolala stac w
      kolejce z czekiem. Nigdy tez czekiem nigdzie nie zaplacila, bo nie umiala
      placic papierkiem. Obyczaje sie zmieniaja. Miedzy soba rozmawiamy o seksie, tez
      w towarzystwie damsko-meskim. Dzis kobieta idzie sobie SAMA do kina, albo do
      kawiarni przy malej czarnej przejrzec gazete. I nikogo to nie dziwi. Wiec moze
      te dziwne zachowania to krzyk wolajacego na puszczy zeby zostawic im cos z ich
      swiata?
    • lyche1 Re: "Podciągam wątki do góry" 28.02.03, 18:44
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka