IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 21:10
jaki macie stosunek do swojego bolu? tj. oczywiscie wiadomo ze jest
nieprzyjemny i czlowiek chce sie go pozbyc, ale czy oprocz tego bol jest dla
was "przezyciem metafizycznym"? (to z Kapuscinskiego, zeby nie bylo ze
plagiat popelniam :) )

ja np. dopiero jak mnie cos boli uswiadamiam sobie, ze cos w tym miejscu pod
skora istnieje - staw kolanowy, albo mozg. normalnie prawie nigdy o tym nie
mysle. i te zaburzenia widzenia i w ogole rozne uczucia podczas migreny sa
autentycznie ciekawe - do momentu, kiedy czlowiek wytrzymuje :> - swiat
jakos zupelnie inaczej wtedy wyglada.
Obserwuj wątek
    • Gość: J.S. Re: ból IP: *.hemocleanse.com 28.02.03, 21:22
      A co cie boli teraz? Brzuszek po paczkach? Lyknij sobie dobrego wina lub
      koniaku.
      Uwazaj nastepnym razem, paczki sa strasznie tluste, ale rowniez pyszne.
      J.S.
      • Gość: miregal Re: ból IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 22:33
        Gość portalu: J.S. napisał(a):

        > A co cie boli teraz? Brzuszek po paczkach? Lyknij sobie dobrego wina lub
        > koniaku.
        > Uwazaj nastepnym razem, paczki sa strasznie tluste, ale rowniez pyszne.
        > J.S.

        nic mnie nie boli, tylko tak sobie mysle, a brzuch to mnie akurat nie boli
        prawie nigdy (no chyba ze bym zjadla figury szachowe)
    • aankaa Re: ból 28.02.03, 21:29
      "w pewnym wieku" jak Cię nic nie boli - to już prawdziwa klęska :P
    • Gość: Pndzelek do miregala - MÓZG NIE BOLI!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 21:38
      MÓZG NIE BOLI!!! A już w szczególności nie może boleć takiego niedouka jak ty.
      Mózg nie ma nerwów czuciowych!!! Na litość boską...
      • aankaa wątroba też - to tak na zapas 28.02.03, 21:51
        w końcu zaczynamy koniec karnawału, naj /lepsze/gorsze przed nami
        • Gość: Pndzelek Re: do Aankii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 22:09
          A to co mnie tak czasem kłuje ze strony wątroby? Zwłaszcza jak parę dni jestem
          w ciągu?
          • aankaa Re: do Aankii 28.02.03, 22:36
            Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

            > A to co mnie tak czasem kłuje ze strony wątroby? Zwłaszcza jak parę dni
            jestem w ciągu?

            wyrzuty sumienia - że tak mało wypiłeś / tak dużo na to wydałeś :P
      • kwik Re: do miregala - MÓZG NIE BOLI!!! 28.02.03, 21:57
        ale myslenie boli (podobno:))
        • Gość: miregal Re: do miregala - MÓZG NIE BOLI!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 22:34
          kwik napisała:

          > ale myslenie boli (podobno:))

          kwiku drogi, zerknij na moja odpowiedz do Pndzelka, az taka ignorantka to ja
          nie jestem
          • kwik Re: do miregala - MÓZG NIE BOLI!!! 01.03.03, 00:15
            nie bierz do siebie:) pazdrawlaju s 1 marca :)
        • melinek Skleroza tez nie boli, ale ... 01.03.03, 00:27
          ... to "ale" jest przechodzone. ;)

          kwik napisała:
          > ale myslenie boli (podobno:))

          Tak, bo jak boli, trudno myslec o czyms innym,
          tylko o tym, ze boli.
          • kwik Re: Skleroza tez nie boli, ale ... 01.03.03, 00:33
            skoro trudno myslec, gdy boli
            czy przyjdzie do glowy "ale"
            nie
            wiec
            nie
            myslmy
            kraina
            wiecznych
            mysli
      • Gość: miregal Re: do miregala - MÓZG NIE BOLI!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 22:32
        Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

        > MÓZG NIE BOLI!!! A już w szczególności nie może boleć takiego niedouka jak
        ty.
        > Mózg nie ma nerwów czuciowych!!! Na litość boską...

        czlowieku dobry wiem ze to mozg nie boli tylko naczynia krwionosne sie
        rozszerzaja... ale po prostu sie zastanawiam wtedy nad mozgiem, bo naczynia
        krwionosne sa zbyt abstrakcyjne. pozdro
        • kwik Re: do miregala - MÓZG NIE BOLI!!! 01.03.03, 00:36
          zapal (naczynia sie kurcza).

    • czarna33 Re: ból 28.02.03, 22:37
      A co z bolem niecielesnym?Kiedy go nie ma pod skora tylko...gdzies tam.Boli
      jeszcze bardziej i nie mija po polknieciu zadnej tabletki.
      • Gość: Pndzelek Re: ból IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 23:17
        Po wódce mija, jak ręką odjął... mało wiesz o życiu...
    • aankaa (chyba) ból to ostatni piątek karnawału 28.02.03, 23:10
      buszujący w necie odczuwają :(
      cała reszta - bawi się do upadłego









      (my w poniedziałek, jak skowronki, do pracy staniemy
      a Oni -









      szkoda słów :P
      • Gość: Pndzelek Re: (chyba) ból to ostatni piątek karnawału IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 23:21
        Mój karnawał trwa 365 dni w roku, nigdy nie poszczę, dlatego ten piątek taki
        sam jak inne...
        • aankaa a mój 366 28.02.03, 23:25
          w końcu 29 luty mógłby co roku się zdarzać :)
      • czarna33 Re: (chyba) ból to ostatni piątek karnawału 28.02.03, 23:21
        Chyba jednak nie tylko buszujacy.
    • Gość: Lena Re: ból IP: 80.48.96.* 01.03.03, 08:46
      Na temat bólu są przynajmniej 2 szkoły. Otóż jednych ból upodla innych -
      uwzniośla. Trzeba jakąś filozofię przyjąć i tego się trzymać.
      Ja jestem wywarzona. Zgadzam się ze światowymi trendami, że ból to zło i należy
      z nim walczyć. Oczywiście ból jest zwykle symptomem choroby więc zanim zacznie
      się z nim walczyć trzeba sprawę zdiagnozować. Na początek uważam, że ból nie
      ciąża, po kościach się rozejdzie /jeśli to właśnie nie jest ból w kościach/.
      Chyba, że boli dusza, wtedy "nocne Polaków rozmowy", suto podlane dobrym winem.
      Jest jeszcze taka opcja - kiln klinem to znaczy na ból zęba - ciasne buty.
      • lyche1 Re: ból 01.03.03, 09:02
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Jest jeszcze taka opcja - kiln klinem to znaczy na ból zęba - ciasne buty.

        O kurcze na to nie wpadłam:))) Ale co z wiecznie bolącą głową? Odciąć?
        ( Całe szczęście już uporałam się z tym problemem :))

        Ja do bólu podchodzę metafizycznie ( Lena mnie zaraz pogoni :)) i staram się
        stosować placebo albo autohipnozę. Oczywiście w granicach rozsądku i jednak jak
        mnie serce boli (fizycznie) to udaję się do kardiologa :)
        • melinek Re: ból 01.03.03, 09:37
          lyche1 napisała:

          > O kurcze na to nie wpadłam:))) Ale co z wiecznie bolącą głową? Odciąć?
          > ( Całe szczęście już uporałam się z tym problemem :))

          To co obcielas? Palec u nogi?
        • Gość: Lena Re: ból IP: 80.48.96.* 01.03.03, 09:59
          lyche1 napisała:

          > Gość portalu: Lena napisał(a):
          >
          > > Jest jeszcze taka opcja - kiln klinem to znaczy na ból zęba - ciasne buty.
          >
          > O kurcze na to nie wpadłam:))) Ale co z wiecznie bolącą głową? Odciąć?
          > ( Całe szczęście już uporałam się z tym problemem :))
          >
          > Ja do bólu podchodzę metafizycznie ( Lena mnie zaraz pogoni :)) i staram się
          > stosować placebo albo autohipnozę. Oczywiście w granicach rozsądku i jednak
          jak
          >
          > mnie serce boli (fizycznie) to udaję się do kardiologa :)

          Nikogo nie pogonię :)))) a tym bardziej Ciebie :))))) Ja też stosuję takie
          metody na ból głowy. Moja teściowa tłucze bursztyn, moczy w spirytusie i
          dostajemy to jako panaceum na bóle. Nacieramy tym specyfikiem skronie i
          nadgarstki od wewnętrznej strony i ... pomaga. Ona jest zwolenniczką
          ziołolecznictwa i czego jak czego ale rad dostajemy od niej bez liku. Niektóre
          naprawdę słuszne. Jedni z bólem żołądka biegną do lekarza a ja uważam,że post
          to niezła sprawa , do tego wyrabia charakter. Nie fetyszyzuję bólu, nie
          uważam, że czuję (ból) więc jestem.
          Pozdrowienia.
    • winniepooh Re: ból? ku chwale farmacji 01.03.03, 20:25
      Nie lubie bólu (banał, ale w świetle innych wypowiedzi nie do końca).
      nie lubie bólu i już, nawet zbytnio go nie znam i nie chce znać. Przy okazji
      jakichkolwiem zabiegów medycznych *zawsze* zaczynam od zanieczulenia, a przed
      znieczuleniem znieczulenie miejsca, w którym będzie aplikowane znieczulenie.
      IMHO mamy prawo nie akceptować bólu i aktywnie poszukiwać *wszelkich* środków
      radzenia sobie z nim, dot. to zarówno cierpienia fizycznego, jak i
      psychicznego. Slogan "cierpienie uszlachetnia" jest tylko pustym komunałem.

      Jest jeszcze jeden rodzaj bólu - ból empatyczny i tego właśnie nie powinniśmy
      znieczulać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka