Dodaj do ulubionych

jak przestać się przejmować

IP: 195.117.144.* 06.11.01, 09:58
Jeszcze do niedawna myślałam że sobie poradzę, niestety już nie mam siły na tą
walkę z wiatrakami, potrzebuję rady...
Jesteśmy razem prawie rok, mieszkamy na przeciwnych końcach jednego miasta a ja
czuję się jakby dzieliło nas 300 km. Spotkania są rzadkie, bo jego praca,
uczelnia itp. Stale jest zmęczony i nie ma na nic ochoty, wspólne wyjścia
ograniczamy do pójścia do kina bo tam można posiedzieć :-( Na ciągłe jego
spóźnienia- znalazłam sposób, przychodzę 10 min. póżniej i wtedy czekam na
niego tylko 5 min a nie 15. Jak jednak radzić sobie z tą biernością? Czy można
kogoś kochać i widzieć się z nim tylko raz w tygodniu, dla mnie to za mało, ale
jak próbowałam mu o tym powiedzieć to tylko potwierdził że mam rację, że mnie
zaniedbuje, i wszystko zostało po staremu. Postanowiłam więc zająć się sobą,
zaczęłam pisać pracę magisterską, chodzić intensywniej na ćwiczenia, ale
niestety nie potrafię przestać się zadręczać, czemu nie dzwoni, czemu nie ma
dla mnie czasu. Cały czas mam w głowie że coś jest nie tak, tylko co?
Obserwuj wątek
    • Gość: królik Re: jak przestać się przejmować IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.11.01, 10:56
      To przykre, co teraz napiszę, ale on chyba nie stawia Cię na pierwszym miejscu,
      przed Tobą jest, jak piszesz praca, uczelnia. Można go próbować tłumaczyć, ale
      po co. Można zrozumieć, że jest zmęczony i nie ma siły balować po knajpach, ale
      musi też jeśli mu zależy poświęcić Ci swój cenny czas.
      Mój facet chodził do pracy na 8 a potrafił spędzić ze mną długie nocne godziny
      i wracać do siebie spory kawałek, potem przychodził po pracy i nawet nie
      wyglądał na zmęczonego. :)
      • Gość: deska Re: jak przestać się przejmować IP: *.acn.waw.pl 06.11.01, 11:36
        popieram królika.
        według starego porzekadła: dla chcącego nic trudnego.
        spróbuj jeszcze raz pogadać. wielu facetów po kilku takich rozmowach "pęka",
        nie wytrzymuje, możesz wtedy usłyszeć parę niemiłych słów. a później albo ten
        ktoś Cię przeprosi, poprawi swoje zachowanie, uświadomi Ci, że napradwę Cię
        kocha, albo zacznie się od Ciebie oddalać. wiem, że tego nie chcesz, ale chyba
        nie masz też zamiaru cierpieć i dręczyć się niepewnością. przeczytałam gdzieś:
        "lepszy koszmarny koniec, niż koszmar bez końca". może to nie najbardziej
        optymistyczne, ale cóż, życiowe..
        pozdrowionka ciepłe
    • Gość: KAJA Re: jak przestać się przejmować IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 15:22
      To wszystko oznacza, że on nie ma potrzeby spotykania się z Tobą częściej. I nie
      musiałoby to być złe, gdyby Tobie też odpowiadało. Ale dla Ciebie to jest
      problemem i sprawia Ci przykrość. I dlatego musisz coś z tym zrobić - dla
      własnego komfortu psychicznego. W tę albo we wtę, jak to mówią. Bardzo dobrze
      rozumiem Twoją sytuację, bo byłam jakiś czas temu z takim facetem (wiem co to
      znaczy ciągle czekać na telefon!). Twierdził, że bardzo mnie kocha, ale ta jego
      wizja miłości i związku nie odpowiadała mojej. Rozstałam się z nim i to była
      jedna z lepszych decyzji mojego życia.
      Musisz doprowadzić do pewnego rodzaju konfrontacji - niech każde z Was przedstawi
      swoją koncepcję związku i oczekiwania jakie ma wobec drugiej strony - i na tej
      podstawie będziesz musiała podjąć decyzję co robić dalej. Bo życie nie może
      polegać na ciągłym nasłuchiwaniu dzwonka telefonu i zadręczaniu się pytaniem
      dlaczego.
      A tak na marginesie...dla mnie notoryczne spóźnianie się oznacza brak szacunku.
      To chyba nie ma nic wspólnego z "leceniem jak na skrzydłach" na spotkanie z
      ukochaną...pomyśl też o tym.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę podjęcia mądrej decyzji.
    • Gość: KAJA Re: jak przestać się przejmować IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 15:23
      To wszystko oznacza, że on nie ma potrzeby spotykania się z Tobą częściej. I nie
      musiałoby to być złe, gdyby Tobie też odpowiadało. Ale dla Ciebie to jest
      problemem i sprawia Ci przykrość. I dlatego musisz coś z tym zrobić - dla
      własnego komfortu psychicznego. W tę albo we wtę, jak to mówią. Bardzo dobrze
      rozumiem Twoją sytuację, bo byłam jakiś czas temu z takim facetem (wiem co to
      znaczy ciągle czekać na telefon!). Twierdził, że bardzo mnie kocha, ale ta jego
      wizja miłości i związku nie odpowiadała mojej. Rozstałam się z nim i to była
      jedna z lepszych decyzji mojego życia.
      Musisz doprowadzić do pewnego rodzaju konfrontacji - niech każde z Was przedstawi
      swoją koncepcję związku i oczekiwania jakie ma wobec drugiej strony - i na tej
      podstawie będziesz musiała podjąć decyzję co robić dalej. Bo życie nie może
      polegać na ciągłym nasłuchiwaniu dzwonka telefonu i zadręczaniu się pytaniem
      dlaczego.
      A tak na marginesie...dla mnie notoryczne spóźnianie się oznacza brak szacunku.
      To chyba nie ma nic wspólnego z "leceniem jak na skrzydłach" na spotkanie z
      ukochaną...pomyśl też o tym.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę podjęcia mądrej decyzji.
      • Gość: missy Re: jak przestać się przejmować IP: 195.117.144.* 06.11.01, 15:36
        No właśnie może my mamy zwyczajnie, inną wizję związku, tylko dlaczego tak
        trudno mu zrozumieć, że ja potzrebuję go częściej niż raz na tydzień. Już to
        mówiłam, tłumaczyłam, prosiłam i co bez zmian. Wiem że decyzja o rozstaniu jest
        jakimś rozwiązaniem, ale wątpię czy najlepszym. Bo ja zwyczajnie tego nie chcę,
        bo mimo tych "trudności" jest nam ze sobą dobrze.
        dziękuję za słowa prawdy i otuchy, będę wyciągać wnioski
        postanowiłam też że mu wydrukuję wasze posty, niech wie że to nie tylko ja
        widzę w tym problem
        pozdrawiam
        • Gość: KAJA Re: jak przestać się przejmować IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 16:05
          Oczywiście że nie musisz się z nim rozstawać dlatego ze ktoś inny tak zrobił. W
          związkach już tak jest, że są dobre i złe strony i jeśli tych dobrych jest
          więcej, to mimo wszystko chce się być razem. Ale chciałoby się, żeby wszystkie
          aspekty związku układały się dobrze. I nad tym trzeba pracować. Ale sorry - muszą
          być w tę pracę zaangażowane obie strony. Bo jeśli stara się tylko jedna, to ta
          druga ma ciągłe poczucie krzywdy i nigdy tak naprawdę nie będzie szczęśliwa.
          Pzdr.
          • Gość: KAJA Re: jak przestać się przejmować IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 16:09
            Gość portalu: KAJA napisał(a):

            > Bo jeśli stara się tylko jedna, to ta
            > druga ma ciągłe poczucie krzywdy i nigdy tak naprawdę nie będzie szczęśliwa.

            Oczywiście miałam na myśli, że ta starająca się strona ma poczucie krzywdy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka