Internetowy romans?

16.09.06, 23:01
Od przeszło roku rozmawiam z nim przez internet...mam męża i on ma żonę ...
jednak każdego dnia z niecierpliwością sprawdzam co dziś do mnie napisał...
często przesyła mi swoje wiersze... jego opisy na gg ... sa skierowane do
mnie... mamy swój własny szyfr... swój zespół, który lubimy słuchać ... naszą
ulubioną piosenkę ... nie mówimy tego wprost...ale czesto nasze rozmowy ... w
zakamuflowany sposób dotykają seksu, naszego spotkania sie może kiedyś w
przyszłości...ogólnie dziwna jest ta Nasza internetowa znajomość...czy
możnaby ją już było nazwać romansem? Sama nie wiem.... i nie wiem do czego
ona nas doprowadzi...
    • lupus48 Re: Internetowy romans? 16.09.06, 23:05
      przepraszam jesli cie uraże bo moge nie mieć racji,ale to zabrzmialo jakbys sie
      naczytala albo dopiero co obejrzala "samotnosc w sieci".
      • laila74 Re: Internetowy romans? 16.09.06, 23:18
        Nie obraziłaś:-)...samotność w sieci czytałam, film obejrzałam..mojego męza
        poznałam także przez internet...więc ten internet naprawdę jakoś tak głęboko
        wkradł się w moje życie...a ta "nowa " znajomość to nie wymysł...tylko
        prawda...i zaczynam powoli zastanawiać się, czy mam na nią patrzeć pod kontem
        ewentulanych, przyszłych problemów ... czy poprostu nadla cieszyć sie ta naszą
        wirtualną znajomością..
    • lupus48 Re: Internetowy romans? 16.09.06, 23:26
      sluchaj to zależy co czujesz do męża,jesli Go kochasz mysle ze powinnas z nim o
      tym pogadac.czasami ludzie zwłaszcza kobiety zakochują sie w słowach,a internet
      to własnie słowa.byc moze w realu twoja fascynacja tym człowiekim szybko by sie
      skończyła.niektorzy faceci potrafia mówic to co kobieta chciałaby
      usłyszec.kiedys zafascynował mnie tak, ktoś poprzez droge smsową,myślalam ze sie
      zakochałam,ale spotkanie w rzeczywistym swiecie sprawialo ze "zwiazek" byl
      krotki i ciesze sie ze
      sie skonczyl.czy to co Cie z nim łączy to romans? mysle ze to jakas zdrada
      psychiczna i ze rzeczywistosc moglaby to szybko zweryfikowac.zakonczenie moze
      byc z heppy endem ale nie musi,bo przeciez zycie to film.
      • lupus48 Re: Internetowy romans? 16.09.06, 23:28
        sorki za pomyłke chciałam napisac ze zycie To nie film.
        • laila74 Re: Internetowy romans? 16.09.06, 23:32
          Masz rację ... chociaż nieraz(szczególnie gdy sie jest stateczną żoną i mamą)
          miło jest pomyśleć, że gdzieś tam ... nawet jeśli to jest tylko świat
          wirtualny, jest ktoś kto o tobie myśli, pisze Ci miłe słowa ... może to
          idiotycznie zabrzmi...ale przez tę małą chwilkę ...można poczuć się
          atrakcyjną...dla kogoś...
          • lupus48 Re: Internetowy romans? 16.09.06, 23:43
            mysle ze Twoje zycie małżeńskie mogło zamienić sie w rutyne.kazdy dzien wyglada
            podobnie,masz na głowie mnóstwo zajęć a kontakty z mężem przestaly byc
            partnerskie.czujesz ze maż nie widzi w tobie kobiety,przynajmniej żadko to
            okazuje,nie macie dla siebie czasu tak jak dawniej, wiec nic dziwnego ze
            zafascynowała cie znajomosc przez internet.ten facet znajduje dla ciebie
            czas,potrafi cie wysłuchać i pewnie znajdujesz w nim jakies oparcie.ale sprobuj
            moze zmienić cos w swoim życiu.nie chce byc ciocią dobrą radą,ale ja na twoim
            miejscu napisałabym do męża e-maila okraszonego erotyzmem,moze mąż chwyci przynęte
            i odpisze a to moze byc swojego rodzju gra wstępna.
            • laila74 Re: Internetowy romans? 17.09.06, 15:28
              :-(...gdyby to było takie proste...ale nie jest...mój mąż to całkowicie inna
              para kaloszy...
            • kalina.tt Re: Internetowy romans? 17.09.06, 15:57
              >ja na twoim
              > miejscu napisałabym do męża e-maila okraszonego erotyzmem,moze mąż chwyci przyn
              > ęte
              > i odpisze a to moze byc swojego rodzju gra wstępna.

              lupus jesteś mężatką? A jeśli tak to z jakim stażem?
              • lupus48 do Kalina 17.09.06, 16:31
                czy jestem mężatką? odp.nie jestem,zyje bez ślubu.mieszkamy razem ale
                małzeństwem nie jesteśmy.
                • kalina.tt Re: do Kalina 17.09.06, 20:30
                  Źle zadałam pytanie. Jak długo jesteś i jak długo mieszkasz ze swoim facetem?
                  Tak jest sensowniej.
                  • lupus48 Re: do Kalina 18.09.06, 17:46
                    3 lata jestesmy ,drugi rok mieszkać zaczynamy.
      • anahella Re: Internetowy romans? 19.09.06, 01:35
        lupus48 napisała:

        > sluchaj to zależy co czujesz do męża,jesli Go kochasz mysle ze powinnas
        > z nim o
        > tym pogadac.

        Sugerujesz dziewczynie, zeby gadala z mezem o wirtualnym kochanku? Przeciez
        laska jest zadurzona w swojej wizji faceta po drugiej stronie kabla. I jak
        wedlug Ciebie zareaguje maz? Poglaszcze po glowce i powie "ciesze sie ze jest
        wam milo"?
    • kalina.tt Re: Internetowy romans? 17.09.06, 16:02
      laila74 napisała:

      > Sama nie wiem.... i nie wiem do czego
      > ona nas doprowadzi...

      Tego nie wie nikt. Można napisać tu kilka scenariuszy :)) Najbardziej
      prawdopodobny jest taki, że powoli zacznie Wam ta fascynacja wygasać, co byłoby
      chyba najlepsze ze względu na Wasze rodziny.
      Spotkanie...fascynacja moze się pogłębić a w drugą stronę facet może Ci się w
      ogóle nie spodobać i skonczy się wielkim rozczarowaniem. Wszytsko poł na pół.
      Wiem tylko jedno taka znajomość dodaje skrzydeł? Prawda? :)))

      • laila74 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 07:50
        kalina.tt....masz rację ...taka znajomość dodaje skrzydeł:-)))...w tym
        spokojnym , zorganizowanym życiu...to tak chwilka "bezpiecznego" szleństwa...:-)
    • eleni80 Re: Internetowy romans? 17.09.06, 16:16
      czytałam, że miłość nie trwa dłużej niz 5 lat... wtedy człowiek szuka wrażeń,
      najczęściej podobnych, których przeszedł z poprzednią miłością, a więc jeśli
      kogos spotkał w galerii obrazów, znowu się tam wybierze, aby znowu poczuć te
      same emocje co kiedyś, tylko, że do kogos innego...
      Parę lat temu w to ne wierzyłam...
      Ale mój związek rozpadł sie głównie z tego powodu.. partnera też poznałam
      poprzez internet, wiele lat temu, ten sam internet i nowa znajomośc przyczyniła
      się do rozpadu..
      • laila74 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 07:56
        eleni80...dziękuje Ci za to co napisałaś...chyba coś w tym jest...(ubrałaś w
        słowa to, co kołotało się w mojej głowie od dłuższego czasu-DZIĘKUJĘ),że
        człowiek wraca do miejsc, w których przeżył coś ekscytującego...dla mnie to był
        internet...w taki sposób poznałam męża...a teraz gdy nasze życie jest takie
        poukładane, spokojne, przewidywalne...gdzieś w środku tesknię za tą nutką
        ekscytacji....gdy nie wie się co czeka na nas za rogiem...ale czy mam do tego
        prawo..?Jestem w końcu kochaną przez męża żoną...mam wspaniałą
        córeczkę...kurcze sama do końca siebie nie rozumię...
        • eleni80 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 19:45
          ja czułam to samo, gdy w życie zaczęła sie wplątywać szara rzeczywistość...
          cholernie brakowało mi tych wrażeń, emocji, nawet chciałam go namówć, abyśmy
          pogadali troche przez internet, ale on stwierdził po co, skoro widujemy sie tak
          często, to już nie ma potrzeby... no to wciągnęłam sie w wir pracy, zapomniałam
          o tym, że dreszczyk emocji minął....
          Jakież było moje zdziwienie, gdy się okazała,że on jednak wrócił do tych
          ekscytujących emocji podczas rozmowy w wirtualnym świecie, jednakże nie ze mną,
          a z kimś innym... niestety spotkali się i skonsumowali znajomosc... nie mogliśmy
          się z tym pogodzić , głównie kłótnie z tego powodu były nie do zniesienia....
    • krakoma Re: Internetowy romans? 17.09.06, 16:28

      • laila74 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 07:57
        Tak..wiem jak wygląda On i jego rodzina...i odwrotnie ... znamy także swoje
        głosy...
    • beautiful_joanna Re: Internetowy romans? 17.09.06, 16:50
      Mysle, ze zbliza sie to do zdrady... psychicznej. Obdarowujesz tego mezczyzne
      uczuciami, jakich nie dajesz swojemu mezowi... Niestety prawda jest taka, ze to
      jest romans, fakt, internetowy 'tylko', ale zawsze.
      Postaw sie w sytuacji swojego meza albo zony tamtego. Jakbys sie czula, gdybys
      sie dowiedziala, ze twoj maz z jakas kobieta, dziewczyna rozmawia w taki sposob
      w jaki ty rozmawiasz z nim? Myslalas o tym?
      Wg mnie powinnas to zakonczyc najszybciej jak sie da.
      Chyba, ze dojdziesz do wniosku, ze twoj maz to jednak nie ten, ze go nie
      kochasz, etc i np zrezygnujesz z niego na rzecz tamtego. Tylko czy on tak latwo
      zrezygnowalby ze swojej zony...
      Ale naumoralnialam. Ale taka jest moja opinia...
      • laila74 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 08:04
        Masz rację beautiful_joanna ...czesto się nad tym zastanawiam...i myślę
        dokładnie to samo co Ty ...( dlatego min. napisałam ten post...aby popatrzeć na
        tę sprawę oczami innych osób)
    • gosiek55 Re: Internetowy romans? 17.09.06, 20:26
      a czy wiesz co czuje zona gdy odkryje ze maz znalazl sobie internetowa
      znajomosc wlasnie ja jestem taka zona i moje zycie zamienilo sie w koszmar
      • laila74 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 08:09
        Przykro mi gosiek55...mam nadzieję, że w tym przypadku nie bedzie podobnie... i
        nikt nie będzie przeze mnie cierpiał..(tak naprawdę to nie miłabym nic
        przeciwoko temu by poznać w realu i Jego i jego Żone i dzieci...może wtedy ta
        znajomość... przerodziłaby sie w normalną znajomośc 2 rodzin...)
    • beatach1 Re: Internetowy romans? 18.09.06, 22:00
      wierz mi, ze jest tysiace takich internetowych "romansow". I to chyba normalne,
      bo kazdy z nas chce czuc sie pozadany, uwodzony. A zazwyczaj zycie codzienne,
      staje sie szare i monotonne, wjec szukamy rozrywki (?).
      Pozdrawiam
      __________________________________
      Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
      przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
      ze stron przyjacielem.
      Bias z Prieny
      • laila74 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 08:11
        Cieszę się beatach1 ... że spojrzałaś na to z tej innej strony... i nie
        potępiasz mnie...dziękuję...
    • lady284 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 07:03
      proponuję spotkanie, ono cie otrzeźwi
      • laila74 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 08:16
        a wiesz... że często tak właśnie sobie myślę...że gdybyśmy się
        spotkali...mogłoby sie okazać...że inaczej się zachowujemy i
        rozmawiamy...internet daje wszak poczujcie bezpieczeństwa, które związane jest
        z odległością...i jakąś tam forma anonimowości...i musze Ci sie przyznać... że
        gdyby ta znajomość "wirtualna" się ucieła...to jakioś pusto zrobiłoby się w tym
        moim internetowym świecie...
        • gamma76 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 13:25
          Wiesz, denerwują mnie takie paniusie. Być może podchodzę do tego zbyt
          emocjonalnie, bo niestety mój mąż również sobie tak przyjemnie korespondował z
          miłą Panią. Nie wiesz jakie ma podejście jego żona, może czuje się oszukiwana
          przez męża, ja się tak czułam. Piszesz, że znudziło się w związku, a wirtualne
          rozmowy dają ci kopa, a ja się pytam co Ty zrobiłaś, żeby swój związek ożywić?
          Naprawdę życzę Ci, żeby Twój mąż nawiązał taką sympatyczną znajomość, myślę, że
          zmienisz podejście do niewinnych flircików.
        • lady284 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 13:31
          żyjesz w WYMAIGINOWANYM ŚWIECIE dziewczyno, to wszystko to ułuda
          Twoja sprawa ile stracisz swojego zycia na te bzdury
          • lady284 Re: Internetowy romans? 19.09.06, 13:59
            wyimaginowanym, sorry za literówki dla wrażliwych
    • bri Re: Internetowy romans? 19.09.06, 13:38
      Pakujesz się w kłopoty i to na własne życzenie.
    • gosiek55 Re: Internetowy romans? 20.09.06, 22:54
      do lalila74- nie wiem czy bys chciala byc w takiej sytuacji jak moja ty sie
      bawisz ta znajomoscia adrealina ci skacze a czy twoj maz wie z jaka
      niecierpliwoscia czekasz na znajomego z internetu.Oboje wiec oklamujecie ludzi
      wam bliskich.Na co liczysz.Piszesz ze ci przykro ale tego nie przezywasz bo sie
      tym bawisz gdybys odczula na wlasnej skorze jak osoba bliska cie
      poniza,wiecznie krytykuje i mowi ze jestes chora psychicznie bo wymyslasz sobie
      bzdury dlatego tylko ze zapytalam z kim klika.Odpowiedz byla z inteligentna
      osoba .Jak ty sobie wogole wyobrazasz spotkanie dwoch malzenstw w tym dwojga
      ludzi znajacych sie przez komputer.Moze i wy byscie mieli sobie cos do
      powiedzenia posluchania wspolnych piosenek,czy czytania znajomych wierszy.A
      spytalas czy dla zony tez pisze wiersze.jakim jest mezem ze szuka znajomosci
      przez internet-czy tez potrzebuje dawki adrealiny bo jak Ty twierdzisz zycie
      jest monotonne.Ja to wszystko odczuwam na wlasnej skorze a mysle ze nie
      zasluzylam na takie traktowanie mnie przez mojego meza.Znajdz sobie czlowieka
      bez zobowiazan i wtedy pokaz na co cie stac.
    • andzela28 Re: Internetowy romans? 21.09.06, 08:28
      Myslalam ze to tylko ja jestem taka pokercona a jednak nie.............. wITAJ
      W KLUBIE!
    • mathias_sammer Re: Internetowy romans? 21.09.06, 08:44
      takich historii jest sporo w necie, sporo tez artykulow nt, nawet jest ksiazka
      niedawno sfilmowana "samotnosc w sieci".

      czy jestes osoba, ktora tkwi w takim romansie?
      m.s.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja