mr_woland 21.09.06, 18:54 uczyliscie sie matoda Callana? prosze doradzcie mi czy nauka angielskiego ta metoda jest dobra czy sa jakies efekty i jak to mniej wiecej wyglada w srodku czy tylko same konwersacje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beautiful_joanna Re: metoda Callana 21.09.06, 18:59 Z tego co slyszalam to metoda Callana jest tak jakby namiastka znalezienia sie w srodowisku ktorego jezykiem ojczystym jest ten, ktorego sie uczysz. Tzn. nauczyciel - jesli czegos nie rozumiesz, wyjasni ci to prosciej, ale w tamtym jezyku, nie polskim. Wg mnie to dobra metoda, bo uczy myslenia w jezyku ktorego sie uczysz, a dopiero gdy ten proces sie zacznie mozesz powiedziec, ze znasz (jakos) ten jezyk... to takie moje przemyslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_woland Re: metoda Callana 21.09.06, 19:01 dzieki wielkie za cenne informacje i prosze o wiecej :) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: metoda Callana 21.09.06, 19:02 dobra dla początkujących i osób, które mają wyjechać do krajów anglosaskich, innym polecam tradycyjne kursy. Odpowiedz Link Zgłoś
monnap Re: metoda Callana 21.09.06, 22:59 Ja mialam przyjemnosc uczenia metoda Callana i bardzo Ci ja odradzam. Przede wszystkim walkuje sie tam kazdy temat i powtarza na kazdej nowej lekcji, wszystko odbywa sie z niezmierna predkoscia i polega na powtarzaniu po lektorze. Wlasciwie to uczysz sie jezyka na pamiec. W ten sam sposob wykladana jest gramatyka. Niestety dorosli ludzie nie sa w stanie przyswoic sobie jezyka tak jak dzieci (ci zaklada ta metoda), poniewaz maja wyksztalcony krytycyzm i nie sa w stanie przyjmowac wiadomosci bez analizowania jej. Poza tym czesc nauczycieli to zupelnie nieprofesjonalni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
skorpionica11 Re: metoda Callana 21.09.06, 19:04 Ucze sie ta metoda(prywatnie)głownie jest stawiane na konwersacje ale tez sa robione dyktanda oraz po kazdym stage jest test i dyktando. Dopiero po 5 stage mozna określic czy dana osoba umie w miare dobrze angielski i co trzeba np.z nia cwiczyc aby mogła przejsc do nastepnego stage,dodam ze stage 5 i 6 jest najtrudniejszy. (ja obecnie jest na etapie 5 stage) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: metoda Callana 21.09.06, 19:07 pięknie do zabrzmiało: jestem na etapie 5 stage. Wychodzi słabość callana... Odpowiedz Link Zgłoś
skorpionica11 alpepe 21.09.06, 20:14 czy ty masz pojecie o czym mówisz bo chyba nie ciekawe ze mozna miec jakas słabosc callana gupoty wygadujesz straszne Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: alpepe 21.09.06, 20:47 skorpionica11 napisała: > czy ty masz pojecie o czym mówisz bo chyba nie > ciekawe ze mozna miec jakas słabosc callana > gupoty wygadujesz straszne jeśli piszesz o "etapie 5 stage", to nie ja wygaduję gŁupoty, tylko z ciebie wychodzi słabość metody callana, bo nacisk na konwersację i myślenie w j. angielskim jest zarówno zaletą, jak i wadą tej metody. Poniżej napisałam skrótowo co nieco na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
skorpionica11 Re: alpepe 21.09.06, 21:03 kazda metoda ma wady i zalety bo kazdemu inna metoda pasuje,a ja polecam ta metode,bo uczy myslenia jesli chodzi o wymowe w tym jezyku i w kazdej metodzie sie rózne poziomy nauki (jesli chodzi o tzw.podreczniki) a metoda callana ma az 12 stage i jak sie dojdzie do 8 stage to wtedy mozna mówic ze sie umnie dobrze ten jezyk. Choc wiadomo nie ma to jak wyjechanie za granice,bo to jest najlepsza i najszybsza nauka jez.obcego. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: metoda Callana 21.09.06, 19:10 nawet jak by ktoś do mnie godzinam gadał po chińskiu, nie wydaje mi się zeby mnie nadgle oświeciło...polecam raczej tradycyjne metody Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: metoda Callana 21.09.06, 19:18 behemot, bo ty może mało zdolna jesteś? :-DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: metoda Callana 21.09.06, 19:23 ja to strasznie gupia jezdem...ani w zomb ani hińskiego ani agielskiego no fogule nic..i po polskiemu tesz mam problemy :)) a tak serio, to sam znam anngielski, moja młoda uczyła sie w domu oprzez zabawę i wie o wiele więcej niż dzieci posyłane do helen Doron, i wśród moich znajomych absolutnie nikt nie władał językiem w stponi komunikatywnym po lekcach metodą callna, natomast gwałtonie im sie polepszało jak zaczynali chodzić na tradycyjne prywatne lekcje...nie wierzę w takie cuda i tyle, jak nie przysiądziesz i się nie pouczysz to wszystkie inne metody pełnią role uzupełniającą, chociaż dla mnie i tak głównie są wyciągrka pieniędzy od naiwnych Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: metoda Callana 21.09.06, 19:25 a ja jestem nauczycielką języka niemieckiego, specjalność, metodyka nauczania j. niemieckiego, mąż był dyr. w szkole językowej, też germanista, więc też mamy pewne pojęcie o nauce języków:-) Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: metoda Callana 21.09.06, 19:27 i ciekawam Twojej opiini...siostra germanistka, nauczyciel akademicki, tłumacz przysięgły i tez nie ma pochlebnego zdania o "alternatywnych" metodach nauczania :) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: metoda Callana 21.09.06, 19:38 bo to nie jest alternatywna metoda, tylko starocie bazujące na Chomskym, jak sobie dobrze przemyśleć. Kucie gotowców i reagowanie jak pies Pawłowa. Dobre do szybkiej nauki konwersacji na poziomie podstawowym, ale jak chcesz powiedzieć coś od siebie, to brak ci słów i struktur..., zresztą przeczytaj sobie skorpionicę co jest na etapie stagu 5... Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: metoda Callana 21.09.06, 19:40 no i tyle......nie ma to jak konwersacja, najlepiej z kimś atrakcyjnym-ooo jak się przyjenie wtedy konwersuje . :))) Odpowiedz Link Zgłoś
sandra75 Re: metoda Callana 21.09.06, 23:55 A cóż Chomsky ma z tym wspólnego? Jego teoria przyswajania języka nijak się ma do metody Callana. Psy Pawlowa to behawioryzm. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_woland Re: metoda Callana 21.09.06, 19:19 ale chyba miedzy angielskim i chinskim jest kolosalna roznica, jesli nawet ktos nie uczyl sie w szkole to ma z nim minimalny kontakt chocby z filmow czy piosenek a chinski to dla mnie przynajmniej czarna magia, ale dziekuje bardzo za opinie wezme wszystko pod uwage, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: metoda Callana 21.09.06, 20:03 chodzilam na kurs metoda Callana, polecam jesli zalezy Ci na nauce wymowy i nabywaniu swobody konwersacji na poczatku jest krotki test pisemny do rozwiaznia i rozmowa kwalifikacyjna; test trwal kilka minut, lektor zbieral kartki, przegladal i zadawal pytania kierowane do konkretnych osob; z tego co widzial na testach, osobom ktore najslabiej napisaly zadawal podstawowe pyt. typu: jak masz na imie lub skad jestes; innym coraz bardziej zlozone w sali bylo moze z 6-7 osob po kilkunastu minutach rozmowy i szybkim rzucaniu pytan, lektor komentowal to co uslyszal i kwalifikowal do okreslonych grup zaawansowania; ja trafilam od razu na 9 poziom (a maksymalnie w szkole bylo ich 11); takze moja nauka nie trwala dlugo ksiazki dostawalismy od szkoly po kazdym poziomie byl egzamin sprawdzajacy postepy dodatkowo byly darmowe konsultacje, czesto wychodzilismy na piwko z lektorami aha...lektorzy zmieniali sie na kazdej lekcji nawet po 3 razy, dzieki temu zmienial sie akcent i styl mowienia, aby nie przyzwyczajac sie do jednego lektora atmosfera byla bardzo mila, czasem duzo smiechu, jak ktos nie mogl nadarzyc z mysleniem;) ale za kazdym razem jak wychodzilam z lekcji to musialam sie 'przestawiac' na jezyk polski (po godzinie szybkiego mowienia po ang. zaczyna sie myslec w tym jezyku:)) male grupy, konkretni lektorzy, czasem dyktando, malo pisania i gramatyki - to dla mnie plusy, bo kiedys nie potrafilam 'przelamac sie' zeby mowic swobodnie polecam jesli masz gramatyke dobrze opanowana to warto skupic sie na 'mowieniu':) Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: metoda Callana 21.09.06, 20:07 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=48104098&a=48310578 tu tez post na temat metody Callana Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 do calej_w_kwiatkach 21.09.06, 21:38 cala_w_kwiatkach napisała: > ksiazki dostawalismy od szkoly > po kazdym poziomie byl egzamin sprawdzajacy postepy > dodatkowo byly darmowe konsultacje, czesto wychodzilismy na piwko z lektorami > aha...lektorzy zmieniali sie na kazdej lekcji nawet po 3 razy, dzieki temu > zmienial sie akcent i styl mowienia, aby nie przyzwyczajac sie do jednego > lektora > atmosfera byla bardzo mila, czasem duzo smiechu, jak ktos nie mogl nadarzyc z > mysleniem;) ale za kazdym razem jak wychodzilam z lekcji to musialam > sie 'przestawiac' na jezyk polski (po godzinie szybkiego mowienia po ang. > zaczyna sie myslec w tym jezyku:)) A to ciekawe, bo wiesz, ja mieszkam we Francji, na co dzien mowie po francusku, ale jak dzwoni do mnie ktos z Polski to nie mam najmniejszych problemow z "przestawieniem sie". Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: do calej_w_kwiatkach 21.09.06, 21:45 hahahaha "przed chwila mowilem w innym jezyku, to normalne ze mam naleciałosc..." ;) - cytat z francuskiego filmu Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: do calej_w_kwiatkach 21.09.06, 21:49 a tak na powaznie to nie chodzilo mi bron Boze o to, ze rozmaiwajac z polakiem zastanaiwam sie "jak to bylo po waszemu?" po prostu wychodzac po lekcji dalej w glowie mialam szybkie ang. myslenie Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 myslec w danym jezyku 21.09.06, 21:27 Przeczytalam wasze opinie, osoby popierajace ta metode pisza ze ucy ona myslec w danym jezyku. Ale jak mozna myslec w czyms czego sie nie zna? Jak dla mnie to nonsens. Ja pamietam moje poczatki nauki wloskiego, to bylo tak ze wloski mialam wkolo i na co dzien, i moje myslenie po wlosku jakos sie nie uruchamialo :) Za to faktycznie krążylo mi po glowie mnostwo wloskich slowek, ale nie okreslilabym tego mianem "myslenia" tylko "metliku" "szalenstwa wolnych elektronow". Do "myslenia" jako takiego brakowalo mi wowczas STRUKTUR, gramatycznych podstaw. Zatem nie sadze zeby Callan byl skuteczny w tym sensie. "Myslec" po angielsku to baaardzo duzo powiedziane, ja bym tak nie szalala z okreslaniem swoich mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: myslec w danym jezyku 21.09.06, 21:34 maialina1, ja napialam ze 'myslalam' po angielsku i przestawiac sie musialam na myslenie po polsku, bo tak wlasciwie bylo zanim poszlam na ten kurs to uczylam sie angielskiego juz 8 lat, wiec gramatyke, slowka mialam opanowane bardzo dobrze, nawet idiomow mnostwo znalam, ale balam sie rozmawiac, lepiej wychodzilo mi pisanie niz swobodne wyrazanie mysli, tzn. najpierw musialam sobie w glowie pokukladac co i jak chce powiedziec i dopiero mowilam, a uczac sie metoda Callana mowilam 'od razu', nie bylo czasu zeby sie zastanawiac i wmyslach tlumaczyc z polskiego na angieski zgadzam sie z tym, ze trudniej jest ta metoda uczyc sie ludziom od poczatku, bo zeby zaczac formulowac poprawne zdania to najpierw trzeba sie nauczyc zasad gramatyki lub np. konstrukcji zdan pytajacych, mowy zaleznej/niezaleznej - duzo piszac Odpowiedz Link Zgłoś
vitoria3 Re: myslec w danym jezyku 21.09.06, 21:41 dziewczę w kwiatkach, co za bzdury :/ Callan jest dobry TYLKO dla początkujących i dla mało zdolnych bo polega na mechanicznym powtarzaniu jest to przestarzała metoda z lat siedemdziesiątych, podróbka (nieudana) metody Berlitza, odrzucona jako NIESKUTECZNA ale w Polsce hicior oczywiście i wcale nie musisz znać gramatyki, żeby formułować poprawnie zdania poczytaj o metodzie komunikacyjnej lepiej (communicative method) eh Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: myslec w danym jezyku 21.09.06, 21:44 u mnie na lekcjach nie bylo zadnego powtarzania ani wyglaszania wyuczonych formulek z ksiazki (jak ktos juz zasugerował), u mnie byly pytania od lekatora i konwersacje w grupie lektor zadawal pytania ze wszytskich dziedzin zycia, od tego co jadlam na obiad i jak to przygotowywalam po to jak bym rozwiazala problem bezrobocia bedac prezydentem;) mnie sie podobalo, rozmowy byy zywe a nie klepanie na odczep sie sa wady i zalety, widocznie nie kademu to sluzy Odpowiedz Link Zgłoś
vitoria3 Re: myslec w danym jezyku 21.09.06, 21:51 lektor nie musiał dosłownie stosować metody ;) i pewnie to robił, bo inaczej by zwariował callan nie polega na klepaniu formułek z książki (to nie średniowiecze, litości) odpowiadanie na pytania jak najbardziej są jej częścią jeśli trafiłaś na dobrego lektora i jesteś zadowolona ze swoich zajęć, to gratulacje, masz szczęście ale nie sugeruj się, że to zasługa metody :D Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: myslec w danym jezyku 21.09.06, 21:56 szkola duza i porzadna (niby;)) wiec jak mowili ze to Callan to myslalam ze tez tym mnie ucza;) Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: metoda Callana 21.09.06, 21:49 jestem wzrokowcem, wiec metoda callana nie jest dla mnie dobra. m.s. Odpowiedz Link Zgłoś
ollg Re: metoda Callana 22.09.06, 21:06 Mam pytanie techniczne. Posiadam wszystkie kisążki Callana w pdf i nagrania wszystkich lekcji w mp3. Jak powinnam się zbrać do nauki? Czy słuchając lekcji mam odpowiadać na pytania lektora równo z osobą odpowiadającą w nagraniu i równocześnie patrzeć do książki, czy odpowiadać nie patrząc do książki , z tymże moja odpowiedź czasem będzie się różnić od tej z nagrania.. Ile razy mam powtórzyć daną lekcję? Czy w ogóle powtarzać czy iść dalej? Jak to wygląda w praktyce? Ile lekcji przerabia się w godzinę? Czy książka na lekcji jest otwarta? Wiem że nauka z komputerem to nie to samo niż na żywo z lektorem ale chce spróbować.. Proszę o wskazówki. Odpowiedz Link Zgłoś
kkater Re: metoda Callana 26.09.06, 11:40 Na zajęciach wygląda to tak: lektor dwa razy powtarza dane pytanie, a ty nie patrząc do książki na nie odpowiadasz. Po skończeniu danego stage'a cofa się i powtarza albo 2 albo 3 poziomy (o ile dobrze pamiętam w przypadku stage'a nieparzystego 3 poziomy). Do książki zagląda się tylko w przypadku czytanek i przy sprawdzaniu dyktand. Nie można powiedzieć ile lekcji przerabia się w godzinę - to zależy od grupy, jeśli ktoś w grupie nie może zrozumieć danego zagadnienia czy też dłużej odpowiada na pytanie, czas przerabiania stage'a automatycznie się przedłuża. Tak przy okazji - czy mogłabyś i przesłać na maila gazetowego stage 11 i 12 w pdf? Będę wdzięczna Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: metoda Callana 26.09.06, 11:56 Czy Callan was nie nauczyl ze "stage" mozna na polski przetlumaczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
kkater Re: metoda Callana 17.10.06, 13:29 z czym masz problem??? przecież rozmawiamy tu o języku angielskim więc słowo "stage" nie powinno dziwić... jak ktoś nie ma nic do powiedzenia musi się czepnąć czegokolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: metoda Callana 26.09.06, 12:18 No właśnie, co wy tak z tym "stagem"? To jakieś kultowe słowo u Callana, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś