09.10.06, 22:57
Ewidentnie mam juz dosyc. Nawał pracy związany ze zbliżającą się praca
dyplomową z witrażu oraz maturą dobija mnie. Jakby tego było mało dochodzą do
tego rozterki sercowe. Z jednej strony "ciesze sie" z nawału pracy bo wtedy
nie myśle aż tak intensywnie o swoich bolączkach. Dobrze ,że chociaż tutaj
mogę sobie ponarzekać. Niezamierzam nikomu w "realu" tak samo się żalić,bo
byłoby to żałosne i wyszłabym na jakąś mende,neudaczniczke życiową<za która w
tym momencie sie uważam>Mam ochote krzyczeć i płakać,bo ból przeszywa mnie od
wnętrza. Kiedy byłam młodsza widziałam życi w kolrowych barwac a konkretniej
przyszłość, a teraz nic nie widze,czarna dziura,do tego stopnia iż przestałam
w cokolwiek wierzyć. No poprostu się nie moge miejscowić w przyszłości. Już
widze jak wychodze za mąż z naciąganym,udawanym uśmiechem,jakie mam ciekawe
życie.....Widze samą szarość,rutynę,przyzwyczajenie i brak inwencji ze strony
drugiej osoby,jej bierność.Widze jak marnuje sobie życie,jestem
niezadowolona,niespełniona...wielkie nic...piszac to szlocham sobie w
ciszy,bo tylko takie łzy przynosza mi ulge. Mam wyrzuty sumienia wobec osob
ktore kiedys w jakis sposob skrzywdziłam przez co czuje sie malenka,nic nie
warta...Najbardziej kocham noc,wogóle chciałabym pospac sobie przez kilka
lat........dusze się.......znow podcięto mi skrzydła....zno niemam powera do
zycia,działania..........
Obserwuj wątek
    • nikitka78 Re: mam dosc 10.10.06, 08:35
      Wysłałam Ci coś na maila gazetowego. Pozdr
    • mowdomnie Re: mam dosc 10.10.06, 09:37
      Napewno nie jestes nieudacznica tego jestem pewien,jestes kobieta ktora wie
      czego chce i napewno to osiagnie.Moze poprostu w pewnym mamecie sie
      pogubilas ,ale przeciez to zdaza sie kazdemu i nie mozna odrazu mowic ze jest
      sie nieudacznikiem.Ja rowniez w pewnym mamecie sie pogubilem ale zrozumialem
      swoje bledy i to co bylo nie tak,ale to nie jest najwazniejsze najwazniejsze
      jest to ze ja chce to zmienic i wierze ze ty tez tego chcesz zreszta jak kazdy
      czlowiek.Napewno w cos wierzysz kazdy w cos wierzy bez wiary i mazen zycie
      byloby strasnie nudne(sam cos o tym wiem)napewno masz swoje mazenia i jestem
      pewien ze najbize ci osoby zrobia wszystko bys byla szczesliwa i mogla sie
      spelnic zawodowo i w zyciu osobistym.Moze poprostu porozmawiaj z ta os. i daj
      mu szanse a zobaczysz ze wasze zycie nie musi byc udawane z przyklejonym
      usmiechem,monotonne i z brakiem inwencji,ale zeby sie o tym przekonac musisz
      zobaczyc na wlasne oczy ze on sie zmienil a trudno jest cos takiego zobaczyc
      jesli pewnie sie nie widujecie.On napewno chcialby zrobic wszystko bys znowu
      sie usmiechala i widziala swiat w kolorowych barwach.Napisalas ze nie bedziesz
      nazekala nikomu w realu ale przeciez napewno jest os ktora by wysuchala tego co
      masz do powiedzenia,przytulilaby cie i powiedziala szeptem ale zdecydowanie
      wszystko bedzie dobrze.Piszesz tez ze masz wyrzuty sumienia a kto ich nie ma
      niema chyba takiej os. najwazniejsze jest by zrozumiec i nie popelniac tych
      samych bledow.Jesli naprawde komus na kims zalezy to nie interesuje go co bylo
      kiedys wazne jest to co teraz i to co bedzie a bedzie napewno wszystko dobrze:)
      nie mozna sie za wszystko obwiniac.Ja tez bardzo lubie noc najbardziej lubialem
      ja kiedy bylem z os ktora kochalem i nadal kocham jeszcze bardziej niz
      wczesniej a myslalem ze nie mozna juz kochac kogos bardziej a jednak sie
      pomylilem.Skrzydla odrosna bez obawy tylko daj sie poniesc tej osobie w obloki
      a zobaczysz ze bedzie warto.
    • mowdomnie Re: mam dosc 10.10.06, 10:04
      no chyba ze juz znalazlas sobie kogos innego to zmienia diametralnie sprawe
      sory ze zapomnialem wczesniej dopisac
    • speedymika Re: mam dosc 10.10.06, 11:34
      jak ja cie swietnie rozumiem....
    • alpepe Re: mam dosc 10.10.06, 12:14
      dojrzewasz... to normalne. Będziesz starsza, to ci przejdzie. słowo harcerza :-)
    • souls_hunter Re: mam dosc 10.10.06, 12:21
      uneevidence napisała:
      > .Najbardziej kocham noc,wogóle chciałabym pospac sobie przez kilka
      > lat........dusze się.......znow podcięto mi skrzydła....zno niemam powera do
      > zycia,działania..........

      Wyjedz z jakas misja humanitarna do Afryki, Azji gdziekolwiek. Wtedy poznasz co to prawdziwe problemy i bedziesz dziekowac Bogu za zycie jakie masz teraz. Przy okazji Twoje zycie nabierze sensu przez pomaganie innym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka