Dodaj do ulubionych

kobieta sama w restauracji

21.10.06, 00:46
pewnego wieczoru głodna i spragniona kobieta postanowiła posilić się w
restauracji na rynku bardzo starego miasta
usiadła przy stoliku i czekała
kolejne stoliki wokół zapelniały się goścmi - pary, turyści...
kelnerki pojawiały się przy nich z kartami natychmiast
stojąca w pobliżu obsługa zupelnie nie zwracały na nią uwagi
głodna kobieta co jakiś czas zerkała wymownie to na kelnerkę, to na stosik
kart przy których warowała ona niczym cerber
minęło ponad 10 minut kiedy ktoś się nad głodną zlitował i podał kartę.

czy to jest ogólnie przyjęty w restauracjach zwyczaj, że "KOBIET
PRZYCHODZĄCYCH BEZ TOWARZYSTWA NIE OBSŁUGUJEMY" czy po prostu zwykły pech
osobniczki, która co jakis czas przeżywa taki ,,dzień świstaka"?
Obserwuj wątek
    • nirgends Re: kobieta sama w restauracji 21.10.06, 00:59
      O, kiedyś w 2 osoby czekałem 40 minut i kelnerki też jakoś mijały. Ale nie
      spieszyło mi się ;)
      • barona Re: kobieta sama w restauracji 21.10.06, 04:39
        Moze wygladala biednie i pomysleli ze za duzo nie wyda?
        • 83kimi Re: kobieta sama w restauracji 21.10.06, 11:07
          Ja kiedyś z moim chłopakiem czekaliśmy poł godziny, aż podejdzie kelnerka,
          potem godzinę na pizzę, ludzie którzy przyszli po nas - dostali jedzenie 40 min
          wcześniej niż my.
          Myslę, że to kwestia przypadku.
    • seth.destructor Re: kobieta sama w restauracji 21.10.06, 13:57
      Kelnerki stwierdzily, ze skoro widac, ze ja olewaja, a ona nie reaguje, to
      znaczy ze jest ofiara losu i mozna to wykorzystac.
    • aniani7 Re: kobieta sama w restauracji 21.10.06, 14:03
      Ja w takich wypadkach je wołam. Szczegółowo pytam, ile będę czekała na
      jedzenie. A potem, kiedy chcę zapłacić, a nikt nie podchodzi, zbieram się do
      wyjścia i momentalnie obok mnie wykwita kelnerka z rachunkiem
      • miang Re: kobieta sama w restauracji 21.10.06, 14:14
        ... i zero napiwku
        • euridice Re: kobieta sama w restauracji 22.10.06, 08:47
          moze kelnerki wyszly z zalozenia,ze to niemozliwe,ze kobieta SAMA bedzie
          spedzac czas w ich restauracji?? I doszły tym samym do wniosku,ze z pewnoscia na
          kogos czeka...wiec po co podchodzic do niej wczesniej, skoro pozniej beda
          musiały to zrobic drugi raz???:)

          wyjasnienie idiotyczne,ale...niestety prawdziwe. Rozmawialam o tym kiedys z
          kolega pracujacym w restauracji w Warszawie... Eh, co za podejscie :-/
          • bajlandia1 Re: kobieta sama w restauracji 22.10.06, 09:07
            Nawet jeśli kelnerki sądziły, że ona czeka na kogoś to powinny miec na tyle
            pomyślunku, żeby zapytać czy chce zamówić coś do picia.

            A gdzie jest tak niekumata obsługa?
            • ikikik Re: kobieta sama w restauracji 22.10.06, 13:32
              ano w Krakowie
    • annubis74 Re: kobieta sama w restauracji 22.10.06, 09:43
      chyba nie jest jakimś niepisanym prawem, że kobiet bez towarzystwa sie nie
      obsługuje, chyba trafiłaś na knajpę z kiepską obsługą,
      mnie raczej czesto zdarza sie, że kiedy przychodzę do kanjpy sama i czekam np.
      na koleżankę lub na męża to kelnerki/kelnerzy przylatują co chwila i muszę
      mówić ze jeszcze oczekam z zamówieniem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka