kami_18
11.11.06, 21:52
mam taka sprawe...poznalam chlopaka, sptykalismy sie...i nadal tak jest tylko
teraz widujemy sie tylko w szkole przez krotki czas bo niestety jest taka
sytuacja a nie inna i nie da rady czesciej no ale do rzeczy...ostatnio
rozmawialisy sobie na gg i zeszlo do takiej powazniejszej rozmowy...ja mu
wygarnelam co nieco heh:/ napisalam ze jest lekkim babiarzem...a on wtedy mi
napisal ze on juz jest zdecydowany do pewnej dziewczyny od 3 lat ale to jest
jakas niespelniona milosc...a jego ostatnie zwiazki trwaly najdluzej 2 miechy
udawalam ze w ogole sie tym nie przejelam ale w glebi duszy wiecie jaka byla
moja rekacja...:/:( potem napisal ze bardzo mnie lubi i zaluje ze nie
mieszkmy blizej siebie (dzieli nas ok. 100 km) i dodal ze gdyby tak bylo to
juz 2 razy bysmy do siebie wracali...:/ i po tym jak sie dowiedzialam o tej
dziewczynie to tak jakos opadlam z checi do tego wszystkiego:/ a najgorsze
jest to ze doskonale sie z nim czuje...jeszcze nigdy nie spotkalam takiego
chlopaka z ktorym bym sie tak dobrze rozumiala...mozemy rozmawiac 7 godzin
nieustannie nie nudzimy sie kiedy jestesmy razem...no jednym slowem jest
FANTASTYCZNIE !! on mi okazuje caly czas ze jest mna zainteresowany w sumie
jeszcze narzeka ze nie okazuje mu zbytnio uczucia a tak nie jest ...bardzo mi
na nim zalezy ale nie jestem zbut wylewna i okazuje mu to na swoj sposob i
byc moze moze miec co do tego jakies watpliwosci no ale taka juz jestem...i w
zwiazku z tym mam pytanie: czy mam starac sie o to zebysmy byli razem??
zaznaczam ze przede wszystkim meczy mnie ta dziewczyna...chcialabym zeby o
niej zapomnial ! :/