Dodaj do ulubionych

dyskryminacja mężczyzn

03.12.06, 13:49
Odnoszę wrażenie, że wbrew temu, co chcą wmówić nam feministki, w krajach
europejskich coraz częściej to mężczyźni są grupą dyskryminowaną. Nie chcę
tutaj powiedzieć, że feminizm jest niepotrzebny i kobiety dostały już
wszytsko, co powinny, bo tak nie jest. Ale uważam, że feminizm powinien
zostać wchłonięty przez większą ideologię zajmującą się walką o prawa
każdego, kto jest dyskryminowany ze względu na płeć, a nie tylko kobiet. Może
najwyższy czas zacząć walczyć o równouprawnienie płci zamiast o
równouprawnienie kobiet?

Kobieta może wedle własnego uznania pracować lub zostać w domu z dzieckiem
nie narażając się na większe szykany ze strony społeczeństwa. Spróbujcie
sobie wyobrazić mężczyznę, który chciałby zrezygnować z pracy zawodowej na
rzecz opieki nad domem - większośc z nas uznałaby go za dziwoląga, mało kto
zaakceptowałby jego wybór.

Kobiety mniej zarabiają i to jest zjawisko negatywne. Ale z reguły to na
mężczyznach ciąży olbrzymia presja utrzymania rodziny i zrzucanie na nich tej
odpowiedzialności również nie jest fair.

Kobiety z dużą ilością cech męskich miewają problemy. Zniewieściali mężczyźni
mają często zwyczajnie przerąbane.

Nawet lesbijki mają łatwiej od gejów! Ile znacie osób, które są w stanie
zaakceptować seks dwóch kobiet a o seksie dwóch mężczyzn mówią, że jest
absolutnie obleśny? Wedługo moich obserwacji taką postawę przyjmuje większość.

Kobietę może boleć głowa. Gorzej, jeśli mężczyzna nie ma akurat ochoty na
seks.

Kobieta może płakać. Mężczyzna nie. W ogóle chłopców często nie uczy się
okazywania emocji (Twardy musisz być!), co ma bardzo negatywne konsekwencje
dla samopoczucia i zdrowia.

Argument dla mnie najistotniejszy: W razie rozwodu mężczyznom prawie nigdy
nie przyznaje się prawa do pieczy nad dzieckiem.

Ostatnio czytałam zabujczy artykuł. Miał tytuł "Piekło kobiet" czy jakoś
podobnie. Wynikało z niego, że różnica pomiędzy średnią długością życia
kobiet i mężczyzn zmniejszyła się o dwa lata z powodu tego, że coraz więcej
kobiet pracuje na równi z mężczyznami. W artykule wyrażano ubolewanie nad
pogarszającą się sytuacją kobiet. Trochę to nie na miejscu zważywszy, że to
mężczyźni żyją o 7 lat krócej.

Przykłady możnaby mnożyć...
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:01
      zawsze rozwalają mnie tego typu posty;),faceci maja lepiej..a przechodź sobie
      co miesiąc bolesne mniesiączki,ciążę ,poród ..rewelka no nie?
      • anulex Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:08
        Sobie przechodzę :) I w takich sytuacjach,uważam że słusznie, oczekuję od
        swojego partnera wzmożonej uwagi i wsparcia. Możliwość zajścia w ciążę i
        urodzenia dziecka uważam za przywilej raczej. No i zdecydowanie nie uważam,
        żeby to wszystko upoważniało mnie do dyskryminowania kogokolwiek.
      • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:09
        simply_z napisała:

        > zawsze rozwalają mnie tego typu posty;),faceci maja lepiej..a przechodź sobie
        > co miesiąc bolesne mniesiączki,ciążę ,poród ..rewelka no nie?
        dodatkowo magie macierzynstwa , pierwsze kopniecia dziecka , jego ruchy, potem
        patrzenie jak dorasta , jak wiesz ze to co wlozylas w jego wychowanie potem
        procentuje , faceci maja latwiej .. ida do pracy nic ich nie obchodzi , nie
        interesuja sie dzieckiem cholerni egoisci ... ( w razie jakbys nie zrozumiala
        to byl sarkazm )
        • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:16
          > patrzenie jak dorasta , jak wiesz ze to co wlozylas w jego wychowanie
          a faceci-ojcowie niby tego nie obserwują?
          • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:20
            no wiesz ... biorac pod uwage to ze pracuja w tych czasach bardzo dlugo by
            utrzymac rodzine to tak nie za bardzo ... oczywiscie zaraz pewnie cisnie sie
            argument ze kobiety tez pracuja tyle ze ... wyniki takiego braku w wychowywaniu
            dzieci widac juz w kazdej szkole ... innymi slowy albo wycjowywanie dzieci albo
            praca ... bo jezeli nie jestes nauczycielka , przedszkolanka pogodzic sie tego
            nie da
            • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:22
              > praca ... bo jezeli nie jestes nauczycielka , przedszkolanka pogodzic sie
              tego
              > nie da
              czego sie nie da pogodzic?
              • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:25
                wychowywania dzieci z praca bo nie da sie w jednym czasie robic dobrze 2 rzeczy
                • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:36
                  zalezy gdzie pracujesz i ile godzin,moi rodzice pracowali przez cale zycie na
                  caly etat z wyjatkiem urlopu macierzynskiego mojej mamy i jakos jestem
                  normalnym czlowiekiem .
                  • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:46
                    mowie o pracy w duzym miescie , gdzie jest olbrzymia konkurencja na rynku
                    pracy , gdzie 8 godzin najczesciej nie jest norma w wykonywaniu obowiazkow
                    pracowniczych , twoi rodzice zyli w panstwie socjalno-opiekunczym wiec jakby
                    porownanie nie jest trafne
                  • anulex Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:13
                    Polecam książkę Pinkera "Tabula rasa". Są w niej opisane obserwacje na
                    podstawie których stwierdza się, że wychowanie ma marginalny wpływ na dalsze
                    życie człowieka. Badano rozdzielone pary bliźniąt jednojajowych. Okazało się,
                    że były one do siebie równie podobne, jak te wychowywane przez tych samych
                    rodziców. Sądzę, że wpływ wychowania nie jest tak mały jak przedstawia to autor
                    książki - rodziny, w których dorastały bliźnięta musiały być do siebie w dużej
                    mierze podobne i niewątpliwie miało to duży wpływ na wyniki. Niemniej wydaje mi
                    się i wspomniany tekst również o tym świadczy, że zdecydowanie przeceniamy
                    wpływ, który możemy wywrzeć na swoje dzieci. Pinker pisze, że wyniki badań nie
                    świadczą o tym, że nie warto się starać, żeby traktować dzieci odpowiednio.
                    Warto tak samo jak w przypadku małżeństwa - nie po to, żeby kogoś wychować a
                    żeby budować zdrową, szczęśliwą relację.

                    Absolutnie nie potępiam ludzi, którzy idą do pracy i oddają swoje dzieci
                    opiekunkom, czy też do przedszkoli. To ich wybór, być może słuszny. Z pewnością
                    słuszny, jeśli ktoś miałby się w domu z dzieckiem męczyć. Ale w świetle badań
                    argument, że ktoś wyrósł na normalnego człowieka, mimo że rodzice mieli dla
                    niego mało czasu, nie ma racji bytu.
                    • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 16:06
                      >
                      Ale w świetle badań
                      > argument, że ktoś wyrósł na normalnego człowieka, mimo że rodzice mieli dla
                      > niego mało czasu, nie ma racji bytu.
                      wiesz ,powiem ci tylko ,ze kiedys dziecmi sie rpzejmowano mniej niz
                      teraz ,zwlaszcza jesli bylo ich czworo lub wiecej-z reguly to starsze
                      rodzenstwo sie nimi zajmowalo ,czesciej niz sama matka,a teraz? psycholodzy
                      dzieciecy,itp.w takim razie czy np.dzieci wysylane do prywatnych szkol w mlodym
                      wieku np.w Wielkiej Brytanii ( wciaz chyba cos takeigo istnieje) majace kontakt
                      z rodzicami rzadziej niż dziecko widujace rodzicow krotko ale codziennie
                      faktycnie wyrosly na ludzi nienormalych?
                      • anulex Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 17:01
                        Przecież ja napisałam, że ograniczony kontakt z rodzicami nie ma wpływu
                        na "normalność" w dorosłym życiu...
                    • aquira Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 17:33
                      Od 3-iego roku życia chodziłam do przedszkola. Okres dzieciństwa wspominam
                      bardzo dobrze... Ale według Ciebie i tak jestem nienormalna hahahah
                      "Męczyć się z dzieckiem w domu"? Czyli muszę sobie znaleźć bogatego męża i
                      najlepiej nie pracować do czasu kiedy dzieci wyfruną z domowego gniazda?
                      hahahaha Inaczej raczej nie będzie mnie stać na ten komfort
                      • anulex Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 18:35
                        Nie wiem, czy ja nie umiem jasno pisać, czy Ty czytać ze zrozumieniem.
                        Napisałam, że ograniczony kontakt z rodzicami wcale nie musi spowodować, że
                        dziecko będzie "nienormalne". Że wedle badań wychowanie ma minimalny wpływ na
                        naszą dorosłość.

                        Napisałam też, że jeśli ktoś miałby się męczyć z dzieckiem w domu, to lepiej,
                        żeby oddał dziecko do przedszkola i poszedł do pracy. Opcja zostania w domu
                        jest dobra tylko dla tych, którzy tego chcą.
          • anulex Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:21
            Jako że z Warsawvoice planujemy założyć tradycyjną rodzinę, mój udział w
            wychowaniu dzieci będzie zapewne większy. Wybrałam co jest dla mnie ważne i mam
            szczęście być z facetem, który pomoże mi w realizacji moich pragnień.
            Teoretycznie mężczyzna również mógłby podjąć decyzję anaogiczną do mojej, ale...
    • miang Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:08

      kobieta nie moze znaleźć pracy ze względu na płeć a główny wymieniony przejaw
      dyskryminacji mężczyzn to to że jakaś baba z magla go obgada...no naprawdę
      biedny wyzyskiwany miś

      > Argument dla mnie najistotniejszy: W razie rozwodu mężczyznom prawie nigdy
      > nie przyznaje się prawa do pieczy nad dzieckiem.

      a tu to owszem jest dyskryminacja...ale dzieci bo to o ich dobro powinno
      chodzic w tym wypadku
      • anulex Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:14
        Ja nie napisałam, że kobiety nie są dyskryminowane. Problem ze znalezieniem
        pracy z pewnością jest istotny. Co nie umniejsza wcale znaczenia problemów
        mężczyzn. Myślę, że nie doceniasz wpływu, jaki na życie człowieka ma opinia
        społeczeństwa. Czy wiesz, że banicję uważa się za najokrutniejszą z kar?

        Przyznawanie pieczy ze względu na płeć zamiast ze względo na to, co dana osoba
        ma do zaoferowania dziecku, jest dyskryminacją zarówno dziecka jak i mężczyzny.
        To się nie wyklucza.
        • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:21
          Myślę, że nie doceniasz wpływu, jaki na życie człowieka ma opinia
          > społeczeństwa.
          zapewniam cię ,że faceci duzo mniej zwracają na to uwagi niz kobiety ,jako,ze
          jestes kobietą i patrzysz ze swojego punktu widzenia trudno ci to
          zrozumiec.Kobiety są zawsze pod o wiele wieksza presją spoleczna niż
          mezczyzni,sam fakt ,ze samotna 34-letnia kobieta czesto uwazana jest za
          dziwologą skoro nie ma partnera,tyka jej licznik itp.o facecie mowi sie ,ze
          jeszcze wszystko przed nim.
          • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:25
            bo tu biologia jest przeciwko kobietom , sa gora gdy maja -dziescia lat , wtedy
            moga przebierac w facetach jak w ulegalkach , jednak wraz z uplywem lat ich
            zdolnosc do posiadania zdrowego potomstwa maleje a wiec i szanse na "rynku"
            matrymonialnym tez .. facet natomiast ma szanse byc ojcem w wieku 70 lat stad i
            przyzwolenie spoleczne ( gatunkowe ) jest wieksze
            • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:37
              warsawvoice napisał:

              > bo tu biologia jest przeciwko kobietom , sa gora gdy maja -dziescia lat ,
              wtedy
              >
              > moga przebierac w facetach jak w ulegalkach , jednak wraz z uplywem lat ich
              > zdolnosc do posiadania zdrowego potomstwa maleje a wiec i szanse na "rynku"
              > matrymonialnym tez .. facet natomiast ma szanse byc ojcem w wieku 70 lat stad
              i
              >
              > przyzwolenie spoleczne ( gatunkowe ) jest wieksze

              no i widzisz ,gdzie tu dyskryminacja faceta? choc w swietle ostatnich badan
              udowodniono ,ze pozne ojcostwo bywa rownie niebezpeiczne dla zdrowia dziecka,
              • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:56
                simply_z napisała:

                > warsawvoice napisał:
                >
                > > bo tu biologia jest przeciwko kobietom , sa gora gdy maja -dziescia lat ,
                >
                > wtedy
                > >
                > > moga przebierac w facetach jak w ulegalkach , jednak wraz z uplywem lat i
                > ch
                > > zdolnosc do posiadania zdrowego potomstwa maleje a wiec i szanse na "rynk
                > u"
                > > matrymonialnym tez .. facet natomiast ma szanse byc ojcem w wieku 70 lat
                > stad
                > i
                > >
                > > przyzwolenie spoleczne ( gatunkowe ) jest wieksze
                >
                > no i widzisz ,gdzie tu dyskryminacja faceta? choc w swietle ostatnich badan
                > udowodniono ,ze pozne ojcostwo bywa rownie niebezpeiczne dla zdrowia dziecka,
                ostatnie badania dowiodly ze coraz wiecej par ma problemy z posiadaniem
                dzieci , czy to oznacza ze coraz wiecej kobiet wybiera coraz starszych
                facetow ? :-) statystyki mozna roznie tlumaczyc w zaleznosci co sie chce
                udowodnic , a dyskryminowanie faceta jest w momencie gdy kobieta wybiera
                partnera , z waszego punktu widzenia to normalka i nie ma nad czym sie
                zastanawiac ale z naszego to jest bardzo ostra i okrutna selekcja . Nie jest
                tez lepiej gdy facet jest juz w zwiazku bo ile mozna znalezc na forum
                watkow "moj facet sie nie stara" i odpowiedzi kobiet "kopnij go w d ... i
                znajdz sobie takiego co sie postara" ... tak sobie mysle ze tylko zamiana
                miejscami na jakis czas ( tymi biologicznymi tez ) potrafilaby plciom spojrzec
                na siebie innym okiem , a tak jest walka jajnikow z plemnikami :-)
                • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:16
                  > cka,
                  > ostatnie badania dowiodly ze coraz wiecej par ma problemy z posiadaniem
                  > dzieci , czy to oznacza ze coraz wiecej kobiet wybiera coraz starszych
                  > facetow ? :-)
                  chodzilo mi o to,ze do tej pory myslano,że wiek mezczyzny nie wplywa na zdrowie
                  potomstwa ,to kobieta powiedzmy 40-letnia miala spore szanse na urodzenie
                  dziecka niepelnosprawnego ale naukowcy udowodnili z,e rowniez dzieci poznych
                  ojcow czesto bywaja obciazone roznymi wadami genetycznymi .
                  > udowodnic , a dyskryminowanie faceta jest w momencie gdy kobieta wybiera
                  > partnera , z waszego punktu widzenia to normalka i nie ma nad czym sie
                  > zastanawiac ale z naszego to jest bardzo ostra i okrutna selekcja .

                  ale przeciez u mezczyzn jest tak samo!poza tym znowu...czesciej zdarza sie ze
                  mezczyzna odejdzie do innej ( w pewnym wieku) niż kobieta .
          • anulex Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:25
            Też jesteś kobietą, wiec dlaczego uważasz, że wiesz lepiej ode mnie, co czuje
            facet? Mężczyźni często nie okazują emocji, ale to nie znaczy, że oni
            rzeczywiście nie czują.

            Podany przez Ciebie przykład dotyczy sytuacji, w której kobieta jest
            dyskryminowana a nie tego, kto jest bardziej wrażliwy na presję społeczną.
            • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:33
              i dlatego chce ci uswiadomic ,ze ponieważ kobiety przez biologie ( m.in.jak
              pisze Warsawvoice) są częsciej dyskryminowane ,czesciej zalezy im na opinii
              srodowiska,innych ludzi,zas mężczyznom już mniej.Poza tym nie nie uwazam z,e
              wiem lepiej ,poniewaz nie jestem facetem i ciezko jest mi sie wczuc w jego role.
              • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 14:58
                simply_z napisała:

                > i dlatego chce ci uswiadomic ,ze ponieważ kobiety przez biologie ( m.in.jak
                > pisze Warsawvoice) są częsciej dyskryminowane ,czesciej zalezy im na opinii
                > srodowiska,innych ludzi,zas mężczyznom już mniej.
                hmmm skad przeswiadczenie ze czesciej ?
                facetom mniej zalezy na opinii bo faceci generalnie jako plec sa bardziej
                przebojowi wiecej potrafia zaryzykowac ale i tez wiecej stracic, maja ciekawsze
                zycie ale tez krotsze .. cos za cos
                • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:17
                  przebojowi wiecej potrafia zaryzykowac ale i tez wiecej stracic, maja ciekawsze
                  >
                  > zycie ale tez krotsze .. cos za cos
                  a dlaczego ciekawsze?;) nie no dyskryminacje wprowadzasz;p
                  • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:23
                    simply_z napisała:

                    > przebojowi wiecej potrafia zaryzykowac ale i tez wiecej stracic, maja
                    ciekawsze
                    > >
                    > > zycie ale tez krotsze .. cos za cos
                    > a dlaczego ciekawsze?;) nie no dyskryminacje wprowadzasz;p

                    jezeli ryzykujesz bardziej to z definicji masz ciekawsze :-)
                    • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:41
                      hmm czytalam kiedys wywiad z Wojciechowską,gdy czytalam komentarze pod tym
                      artykulem wiele bylo takich glosow:a po co jej to,dla kasy tylko to robi,dzieci
                      rodzic,to jakis babochlop a gdyby byl faxcet to zgadnij co by napisano:ach jest
                      taki meski,ma pasje ,takiego faceta szukam ,super gosc ,szacunek itp.
                      • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:43
                        simply_z napisała:

                        > hmm czytalam kiedys wywiad z Wojciechowską,gdy czytalam komentarze pod tym
                        > artykulem wiele bylo takich glosow:a po co jej to,dla kasy tylko to
                        robi,dzieci
                        >
                        > rodzic,to jakis babochlop a gdyby byl faxcet to zgadnij co by napisano:ach
                        jest
                        >
                        > taki meski,ma pasje ,takiego faceta szukam ,super gosc ,szacunek itp.

                        a znasz okreslenie stary kawaler ? dziwak ? prawiczek ? p.e.d.al ... mozna by
                        mnozyc ;-)))))
                        • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 16:00
                          >
                          > a znasz okreslenie stary kawaler ? dziwak ? prawiczek ? p.e.d.al ... mozna by
                          > mnozyc ;-)))))
                          odbije piłeczkę:stara panna,wieczna dziewica ,nikt jej nie chcial,lesba itp.
                          • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 22:32
                            simply_z napisała:

                            > >
                            > > a znasz okreslenie stary kawaler ? dziwak ? prawiczek ? p.e.d.al ... mozn
                            > a by
                            > > mnozyc ;-)))))
                            > odbije piłeczkę:stara panna,wieczna dziewica ,nikt jej nie chcial,lesba itp.
                            wiec remis :-)
        • miang Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:25
          masz rację , jak ktos nie ma zapłacic za czynsz to najbardziej sie przejmuje tym
          że ktoś na niego krzywo spojrzał.... nie ma jak odpowiednia hierarchia problemów
      • silic Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:01
        > kobieta nie moze znaleźć pracy ze względu na płeć

        ciekawe czemu nie bywają górnikami, hutnikami, budowlańcami, stolarzami,
        żołnierzami pierwszej lini (w Polsce ), mechanikami, strażakami itd. Oczywiście
        bywają wyjątki, ale to tylko potwierdza regułę.
        • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:07
          ano bywaja jak najbardziej , tyle ze poniewaz biologicznie to facet jest
          uwarunkowany by bronic gniazda a kobieta sie nim opiekowac , trudno wymagac by
          braly sie za cos co jest niebezpieczne . Kto wie ... moze ta sytuacja sie
          zmieni w momencie gdy wiekszosc kobiet zacznie wybierac facetow ktorzy bardziej
          je przypominaja ( takich metroseksualnych :-) ) wtedy proporcje zatrudnienia w
          niebezpiecznych zawodach zapewne sie zmienia.
        • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:09
          bo są słabsze fizycznie ,posiadają mniej tkanki miesniowej.Dlatego też stosuje
          sie inne kategorie nawet w sporcie,
          • silic Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 16:01
            > bo są słabsze fizycznie ,posiadają mniej tkanki miesniowej.Dlatego też stosuje
            > sie inne kategorie nawet w sporcie,

            czasem jest to sztuczny podział - choćby takie strzelectwo nie powinno być
            dzielone; to tak poza tematem

            w wielu z tych zawodów , które wymieniłem, siła fizyczna nie jest głównym
            czynnikiem- zresztą, kobiety są podobno odporniejsze, zdrowsze. Do kładzenia
            parkietów, elektryki , spawania, itd. bardziej potrzebna jest głowa i manualne
            zdolności, tu już kobiety chyba nie są gorsze. Bardziej mnie dziwi, że mało
            która chce spróbować. Nie wiem czy to kwestia norm społecznych, jakiś
            uwarunkowań biologicznych. Fakt faktem, że kobiety elektryka nie widziałem ( nie
            znaczy , że ich nie ma :)). Może to kwestia "twardej wiedzy" i jej zastosowania ?
        • miang Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:28
          mówisz że bezrobotna szwaczka powinna się przekwalifikować na górnika i ma wtedy
          prace od ręki? dobre!
          • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:38
            ?
          • silic Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:50
            > mówisz że bezrobotna szwaczka powinna się przekwalifikować na górnika i ma wted
            > y prace od ręki? dobre!

            A możesz pokazać gdzie to napisałem ??

            skoro szwaczka nie może znaleźć pracy to może niech robi coś innego; może niech
            kładzie płytki ?choć akurat teraz dla szwaczek jest całkiem sporo poropozycji

            to co napisałem wcześniej, pokazuje, że są prace, w których mężczyźni są lepsi
            od kobiet bądź też one nie chcą pracować w takich zawodach. Stąd większe
            zapotrzebowanie na pracowników mężczyzn, co skutkuje większymi problemami kobiet.
            • miang Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 16:20
              puk? puk? jest tam kto? obudz sie, zyjemy w Polsce !
              Kobieta dobra w danym zawodzie nie zostanie przyjeta do pracy, zamiast niej
              wezma znacznie gorszego mezczyzne i to sa fakty, a pisac ze kobiety nie chca
              pracowac mozesz do upadlego, tylko nie zmieni to rzeczywistosci
              • silic Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 18:09
                to ja pukam do ciebie.

                > Kobieta dobra w danym zawodzie nie zostanie przyjeta do pracy, zamiast niej
                > wezma znacznie gorszego mezczyzne i to sa fakty,
                to jest jakiś spisek ? zmowa ?
                to nie są fakty a domysły, których nie potwierdza obserwacja rzeczywistości ( w
                każdym badź razie tej, z którą mam styczność).

                zresztą, wiesz kto decyduje o przyjęci do pracy ? także kobiety - ciekawe kogo
                one wybierają i czym się kierują ?



          • lupus_yonderboy Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:53
            ciężko mi sobie wyobrazić w dzisiejszych czasach bezrobotną szwaczkę ;) skoro
            pracodawcy SZWACZKOM oferują już poza legalnym zatrudnieniem i premiami nawet
            dowóz do/z pracy
            wymyśl jakiś inny zawód :)

            • miang Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 16:17
              hehe o czym to swiadczy? ze szwaczki nie stac na wlasny samochod?????

              dobra szwaczka prace znajdzie, ale nie sa to zadne kokosy, zwlaszcza ze pracuja
              na akord
    • zawszelogin Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:04
      1. gdy kobieta, po rozwodzie odda opiekę nad dzieckiem mężczyźnie - co o niej
      pomyslą ludzie??? A gdy mężczyzna jest tatą "dochodzącym" i robi to regularnie
      np. raz na miesiąc... wszyscy myśla jaki super gość!
      2. gdy kobieta wychowuje samotnie dziecko to norma. Gdy robi to facet - ależ
      jest BOSKI!
      3.O mniejszych zarobkach dla kobiet już wszyscy wiedzą, nawet nie warto pisać.
      4. Gdy mężczyzna ma wiele kochanek - jest mocarz. Gdy kobieta ma kochanków -
      jest k..a
      5. Facet może założyć nową rodzine nawet w wieku 60 lat! Kobieta???
      6. Mężczyzna może płakać, jest wówczas...wrażliwy. Kobieta? Jest chisteryczką
      albo ma pewnie okres.
      7.Mężczyzna może zostać z dzieckiem w domu, czasy się zmieniły!!! Ale nikt nie
      nazwie go wówczas...kurą domową. A kobietę???

      Można mnożyć przykłady i mnozyć.
      Ja tam w przyszłym wcieleniu chcę być mężczyzną ;)I być dyskryminowaną ;);)
      • anulex Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:19
        Powtarzam, że ja nie twierdzę, że kobiety nie są dyskryminowane. Piszę tylko,
        że problem dyskryminacji dotyczy również mężczyzn. Dlatego nie rozumiem, po co
        wymieniasz dziedziny, w których to my jesteśmy dyskryminowane.

        Jeśli chodzi o punkty 6 i 7, to się nie zgadzam. Płaczący mężczyzna spotyka się
        z mniejszym zrozumieniem niż płacząca kobieta ("Nie płacz! Nie bąź
        baba!" "Prawdziwi mężczyźni nie płaczą" itp). I mężczyzny rezygnującego z pracy
        domowej rzeczywiście nikt nie nazwie kurą domową - spotka sie ze znacznie
        bardziej pejoratywnymi określeniami.
        • simply_z Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:26
          anulex napisała:

          > Powtarzam, że ja nie twierdzę, że kobiety nie są dyskryminowane. Piszę tylko,
          > że problem dyskryminacji dotyczy również mężczyzn.
          zgadzamy sie z tym ale ..szczegolnie w Polsce ten stopień dyskryminacji m.jest
          znacznie mniejszy niż kobiet i czasami wrecz slowo dyskryminacja moze tutaj
          brzmiec smiesznie.Ile razy moje koelezanki na uczleni uslyszaly ( technicznej
          dodam) bo wy panie tego nie zrozumiecie ,to na meski umysl,ile razy facetowi
          jest lepiej zaltwic jakakolwiek sprawe w urzedzie lepiej ,szybciej tylko
          dlatego,ze jest mężczyzna.A pytania na rozmowie kwalifikacyjnej? poczytaj forum
          o rekrutacji ,czy ktos pyta faceta kiedy zalozy rodzine,zajdzie w ciaze?a
          idiotyczne fora na np.Onecie? czy ktos pisze o mezczyznach aktorach ,ze są
          starzy i rozpadaja sie bo mają 40-tkę?itp.przyklady mozna mnozyc .
          • lupus_yonderboy Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 16:00
            to, że facetowi łatwiej coś załatwić w urzędzie to dyskryminacja kobiet?
            pfffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffff
            łatwiej bo dużo kobiet, to zawsze sie znajdzie taka co szybciej załatwi za
            uśmiech, miłe zachowanie wobec kobiety
            dlaczego dużo kobiet? hmmmm chyba dlatego, że w administracji na szczeblu np
            samorządu preferowane są kobiety, nie mężczyźni.
            PS żeby nie było że jestem jakims wojującym antyfeministą, kobiety są
            dyskryminowane bardziej niż mężczyźni, ale poczekajmy jeszcze z 5 lat
            buziaki, tymczasem
      • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:20
        zawszelogin napisała:

        > 1. gdy kobieta, po rozwodzie odda opiekę nad dzieckiem mężczyźnie - co o niej
        > pomyslą ludzie??? A gdy mężczyzna jest tatą "dochodzącym" i robi to regularnie
        > np. raz na miesiąc... wszyscy myśla jaki super gość!

        najczesciej to kobiecie przyznaje sie prawa do opieki nad dzieckiem ( ilosc
        kobiet w sadach wydajacych wyroki ) a to ile razy i w jakim czasie moze facet
        odwiedzic dziecko wlasnie przez sad jest nakazywane ( jezeli byli malzonkowie
        sa odpowiedzialni wtedy sami sie dogaduja i nie ma problemu by dziecko
        spotykalo sie z obydwojgiem tak czesto jak to jest mozliwe )

        > 2. gdy kobieta wychowuje samotnie dziecko to norma. Gdy robi to facet - ależ
        > jest BOSKI!

        samotne wychowywanie dzieci to norma ??? w jakim panstwie bo chyba nie u nas ?
        a co z matkami ktore SWIADOMIE wybieraja samotne macierzynstwo ? facet tez tak
        moze ?

        > 3.O mniejszych zarobkach dla kobiet już wszyscy wiedzą, nawet nie warto pisać.

        o tym ze przysluguje im wiecej dni wolnych , urlopy macierzynskie tez ...

        > 4. Gdy mężczyzna ma wiele kochanek - jest mocarz. Gdy kobieta ma kochanków -
        > jest k..a

        no ale to takze kobiety go postrzegaja jako tego "dobrego dawce genow"
        supersamca ktorego potomstwo bedzie zdrowe ... a co do kobiety .. jak spi z
        wieloma to i zaden nie moze byc pewny ze to jego dziecko ... znowu klania sie
        biologia ...

        > 5. Facet może założyć nową rodzine nawet w wieku 60 lat! Kobieta???
        sa kobiety ktore tez zakladaja rodzine a ze nie jest mozliwe by w tym wieku
        mialy dzieci ? poczekajmy na rozwoj medycyny ...

        > 6. Mężczyzna może płakać, jest wówczas...wrażliwy. Kobieta? Jest chisteryczką
        > albo ma pewnie okres.

        a ile kobiet zalozy rodzine z tym ktory nie boi sie plakac ? las rak :-)
        zaprzeczysz ze w czasie okresu kobiety nie maja "specyficznego" zachowania i ze
        nie kieruja sie bardzo czesto emocjami ?

        > 7.Mężczyzna może zostać z dzieckiem w domu, czasy się zmieniły!!! Ale nikt nie
        > nazwie go wówczas...kurą domową. A kobietę???
        nikt nie nazwie ale jego szanse na rynku pracy tak samo maleja jak
        kobiety "kury domowej" dodatkowo to facet bedzie mial mniejsza grupe znajomych
        bo o ile kobieta moze znalezc zrozumienie u innych kobiet ( nalecialosci
        poprzednich modeli zycia w rodzinie ) o tyle facet nie znajdzie kumpli ktorzy
        rownie chetnie beda z nim rozmawiali o ojcostwie chyba ze wlasnie zostalo im
        odebrane w sadzie
        >
        > Można mnożyć przykłady i mnozyć.

        oj mozna mozna :-)
        > Ja tam w przyszłym wcieleniu chcę być mężczyzną ;)I być dyskryminowaną ;);)

        a ja bym chcial zobaczyc potem twoj wybor gdy bedziesz miala
        juz wyrobione zdanie na temat tego komu latwiej :-)
        • zawszelogin Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:31
          W Sądach rzeczywiście przyznaje się opieke nad dzieckiem mamie.
          Ale powiedzcie mi co pomyślicie o kobiecie, która z własnej, nieprzymuszonej
          woli powie: a ja chcę aby to tata zajął się dzieckiem...
          Może jakieś prymitywne kobiety myślą o takich mężczyznach, którzy maja wiele
          kochanek jak o supergościach. Ale chyba tylko one...
          Co do płaczu - moje wszystkie koleżanki ze wzruszeniem! opowiadaja jak to ich
          mężowie czy partnerzy płaczą na filmach, więc las rąk raczej by był ;)
          Kobieta, która nie sprzata i nie gotuje to kiepska partia, u faceta jest to
          obiaw męskości ;)
          A jak juz gotuje i po sobie sprzątnie - ach jaki cudny i wyjątkowy egzemplarz...
          Wychowywanie samotnie dziecka to żadna norma (na szczęście), ale w Sądzie
          kobieta rezygnująca z tego PRZYWILEJU jest odczytywana jako jakieś MONSTRUM!
          • zawszelogin Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:36
            Kobieta samotnie wychowująca dziecko PO ROZWODZIE jest pewną normą.
            Gdy z tego chce zrezygnować jest wynaturzonym POTWOREM - prawda? ;)
            • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:44
              jezeli zalozymy ze kobieta jest emocjonalna istota , to odrzucenie dziecka nie
              jest normalnym objawem instynktu macierzynskiego prawda ? :-)
          • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:41
            zawszelogin napisała:

            > W Sądach rzeczywiście przyznaje się opieke nad dzieckiem mamie.
            > Ale powiedzcie mi co pomyślicie o kobiecie, która z własnej, nieprzymuszonej
            > woli powie: a ja chcę aby to tata zajął się dzieckiem...

            jezeli cos jest wbrew gatunkowi to i trudno by gatunek nie reagowal ,biologie
            moze i przeskoczymy kiedys ale nie teraz ...

            > Może jakieś prymitywne kobiety myślą o takich mężczyznach, którzy maja wiele
            > kochanek jak o supergościach. Ale chyba tylko one...

            a jak myslisz ... ile kobiet wybierze prawiczka na swojego meza a ile faceta po
            kilku zwiazkach ?

            > Co do płaczu - moje wszystkie koleżanki ze wzruszeniem! opowiadaja jak to ich
            > mężowie czy partnerzy płaczą na filmach, więc las rąk raczej by był ;)

            taaaa i jak tego swojego partnera wybieraly to placz przy nich byl jednym z
            decydujacych elementow ? :-)))) daj spokoj :-) co innego jak facet bedac juz w
            USTABILIZOWANYM zwiazku uczuciowym moze sobie pozwolic na chwile wzruszenia a
            co innego jak zamiast dzialac idzie sie gdzies zaszyc by w samotnosci wyplakac
            swoje emocje ... jezeli to sie zmienia to chyle czola przed kobietami ze nie
            boja sie konkurencji :-))))

            > Kobieta, która nie sprzata i nie gotuje to kiepska partia, u faceta jest to
            > obiaw męskości ;)
            hmmm ja sie spotykam coraz czesciej z kobietami ktore kuchnie widzialy glownie
            w pismach kolorowych , nie lubia tego i nie chca pracowac w kuchni , nie maja
            do tego jakby to powiedziec "powolania"

            > A jak juz gotuje i po sobie sprzątnie - ach jaki cudny i wyjątkowy
            egzemplarz..
            bo to prawda .. znowu zahaczamy o model zycia ktory funkcjonowal przez lata
            > .
            > Wychowywanie samotnie dziecka to żadna norma (na szczęście), ale w Sądzie
            > kobieta rezygnująca z tego PRZYWILEJU jest odczytywana jako jakieś MONSTRUM!
            tylko przez facetow czy tez przez KOBIETY ? :-)

    • piekielnica1 Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 15:13
      anulex napisała:
      > Kobieta może wedle własnego uznania pracować lub zostać w domu z dzieckiem
      > nie narażając się na większe szykany ze strony społeczeństwa. Spróbujcie
      > sobie wyobrazić mężczyznę,

      ????????????

      > Kobiety mniej zarabiają i to jest zjawisko negatywne. Ale z reguły to na
      > mężczyznach ciąży olbrzymia presja utrzymania rodziny i zrzucanie na nich tej
      > odpowiedzialności również nie jest fair.

      Nie fair - zwłaszcz czują to te porzucone i ich dzieci

      > Kobietę może boleć głowa. Gorzej, jeśli mężczyzna nie ma akurat ochoty na
      > seks.

      Facet wtedy robi awanturę o to, że tramwaj hałasuje za oknem.

      > Ale uważam, że feminizm powinien
      > zostać wchłonięty przez większą ideologię zajmującą się walką o prawa
      > każdego, kto jest dyskryminowany ze względu na płeć, a nie tylko kobiet. Może
      > najwyższy czas zacząć walczyć o równouprawnienie płci zamiast o
      > równouprawnienie kobiet?

      Brawo, brawo.
    • yagiennka Trochę w tym racji 03.12.06, 16:05
      Masz niewątpliwie pewną rację. Te przykłady, które przytoczyłes są częściowo
      nieprawidłowościami. Ale że tak powiem koło się odwróciło :) Mężczyźni sobie na
      to zasłużyli tysiącami lat niewolenia kobiet. Może dalsze wieki będa po prostu
      należeć do nas? Już genetycy twierdzą, że gen męski jest w odwrocie i chromosomy
      męskie są coraz słabsze, natura wybrała kobiety, ich ewolucja przegania męską.
      Kobiety w ciągu kilkuset ostatnich lat zwiększtły podobno ilość tkanki
      mięśniowej i kostnej o kilkanascie procent. Być może za kilkaset pokoleń nie
      bedzie płci męskiej?;) Chociaz mi by się taki świat nie podobał.
      Mi się wcale nie podobają tacy zniewieściali mężczyźni, ani tacy którzy
      zrezygnują z pracy i zostaną w domu pichcąc obiadki i niańcząc dzieci.
      Co do zarabiania uważam że oboje ludzi powinno w jednakowy sposób dbac o status
      materialny rodziny, nie ma pasożytnictwa.
      Faceta tez może boleć głowa ale zwykle jednak faceci mają ta ochotę na seks :)
      Tylko niech mają ja ze swoją własną partnerką to bedzie dobrze.
      Co do wychowania to takie ammy wzorce kulturowe i to wcale nie jest dobrze.
      Dlatego faceci nie radzą sobie z emocjami, dlatego wśród nich jest więcej
      samobójstw, dlatego krócej żyją - często dlatego bo się boja lekarza jak ognia,
      przecież to takie "niemęskie" chorować, ja jestem macho i nic mi nie jest. A to
      już jest totalna męska głupota. Kobiety żyją dłużej bo biegają po lekarzach, i
      może dobrze.
      Co do prawa niestety sądy tak zakładają, że to matka ma pierwszeństwo do opieki
      nad dzieckiem. No ale to jakby wynika z praw natury, nikt nie zaprzeczy że do
      pewnego wieku dziecko jest o wiele bardziej związane fizycznie i psychicznie z
      matką niz z ojcem.
      • anulex Re: Trochę w tym racji 03.12.06, 17:22
        Nie sądzę, żeby dzisiejszy facet musiał czuć się odpowiedzialny za to, co
        robili jego przodkowie 100-1000 lat temu. Tym bardziej, żeby miał za to
        cierpieć.
        • yagiennka Re: Trochę w tym racji 03.12.06, 19:10
          Ale nie musi czuc sie odpowiedzialny. Po prostu tak sie dzieje i już. Siła
          wyższa. Kobiety tez sobie nie wybierały losu służących, kucharek, nianiek, nie
          wybierały sobie zakazu brania udziału w życiu politycznym, braku dostępu do
          edukacji, traktowania jak istoty niżeszj kategorii. Teraz świat się zmienia a co
          z tego wyniknie to się dopiero okaże.
          • anulex Re: Trochę w tym racji 03.12.06, 19:17
            A ja uważam, że nie należy mówić "Po prostu tak się dzieje i już". Jeśli widzę,
            że dzieje się coś złego, to chcę temu w ramach swoich możliwości przeciwdziałać.
    • krwawabestia Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 16:25
      a jest to normalne ze jak facet nie pracuje i nie jest w stanie płacic alimentow
      na dziecko idzie do pierdla?
      a czesto bywa tak ze nas w dziecko wmanewrujecie
      • krakoma Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 17:14

        • anulex Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 17:17
          Gdyby to facet specjalnie przebił prezerwatywę, też byś tak pisała?
          • cojestdoktorku Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 17:30
            Anulex - gratuluję obiektywizmu, rzadko która kobieta jest w stanie
            zauważyć "obszary" życia w których facetom jest trudniej niż kobietom
            większość uważa że tylko im się zawsze krzywda dzieje, facetom nigdy!
    • aquira Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 17:28
      Hmmm... Mój tata się mną opiekował, kiedy byłam malutka, a moja mama pracowała.
      Więc to dla mnie normalka. Tatuś nie sprawuje "pieczy" nad całą rodziną, a nawet
      mniej zarabia od mojej mamy... Więc nie zgadzam się z tym, że:
      >z reguły to na
      > mężczyznach ciąży olbrzymia presja utrzymania rodziny i zrzucanie na nich tej
      > odpowiedzialności

      W wielu przypadkach mówisz o tym jak mężczyzna się zachowuje i co go odróżnia od
      kobiety... Chciałabyś żeby wszyscy ludzie byli tacy sami? Mężczyźni się różnią
      od kobiet i nic tego nie zmieni... :/
      P.S. Jak kobietę boli głowa, to nie jest dobrze...
    • zawszelogin Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 18:06
      Warsawvoice, będę drążyła temat Sądów i dzieci...
      Nie mam na myśli mam, które odrzucają swoje dzieci! Piszę o mamach, które chcą
      aby dziecko mieszkało z tatą a one będą z dzieckiem tylko na weekendy. Jakby
      odwrócenie sytuacji, która jest dziś normą tzn, że dzicko zostaje przy mamie.
      Podtrzymuję, że w następnym wcieleniu chcę być facetem, Będę mogła robić bez
      ograniczeń to wszystko co lubię.
      I jeszcze mnie za to pochwalą ;)
      • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 22:08
        zawszelogin napisała:

        > Warsawvoice, będę drążyła temat Sądów i dzieci...
        > Nie mam na myśli mam, które odrzucają swoje dzieci! Piszę o mamach, które chcą
        > aby dziecko mieszkało z tatą a one będą z dzieckiem tylko na weekendy. Jakby
        > odwrócenie sytuacji, która jest dziś normą tzn, że dzicko zostaje przy mamie.
        > Podtrzymuję, że w następnym wcieleniu chcę być facetem, Będę mogła robić bez
        > ograniczeń to wszystko co lubię.
        > I jeszcze mnie za to pochwalą ;)
        ale takie matki tez sie zdarzaja przeciez ... sa niepelne rodziny w ktorych to
        ojcowie samotnie lub tez wspolnie ze swoimi wybrankami wychowuja dzieci , moge
        sie zgodzic ze ojcowie czesciej zostawiaja dzieci ale tez musze zauwazyc ze
        facet kocha za cos a kobieta bezwarunkowo , kobieta szybciej psychicznie
        dojrzewa , facet pozniej ... kolejny raz biologia wtraca swoje 3 grosze czy sie
        to nam podoba czy nie ... nie wiem czy to mozliwe , moze kiedys te roznice sie
        zatra ... w waszych wyborach drogie Panie lezy w koncu przyszlosc gatunku
      • warsawvoice Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 22:27
        > Podtrzymuję, że w następnym wcieleniu chcę być facetem, Będę mogła robić bez
        > ograniczeń to wszystko co lubię.
        > I jeszcze mnie za to pochwalą ;)
        prosze bardzo :-) ale umrzesz raczej bezpotomnie bo majac umysl kobiety , cialo
        faceta bedziesz musiala nagle postawic sie w sytuacji kogos komu zalezy a nie
        kogos kto wybiera :-) powodzenia ! :-)
    • szmajch Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 18:44
      Może
      > najwyższy czas zacząć walczyć o równouprawnienie płci zamiast o
      > równouprawnienie kobiet?

      Nie widzę, żeby mężczyźni byli tak naprawdę gdziekolwiek dyskryminowani ze
      względu na płeć. Chyba że w zawodzie przedszkolanki lub na wieczorach
      panieńskich.

      > Kobieta może wedle własnego uznania pracować lub zostać w domu z dzieckiem
      > nie narażając się na większe szykany ze strony społeczeństwa. Spróbujcie
      > sobie wyobrazić mężczyznę, który chciałby zrezygnować z pracy zawodowej na
      > rzecz opieki nad domem - większośc z nas uznałaby go za dziwoląga, mało kto
      > zaakceptowałby jego wybór.

      Mam znajomego rodziny, który tak właśnie żyje. Żona bizneswoman zarabia 80%
      rodzinnego budżetu, on - naukowiec humanista swego czasu przejął większość
      domowych obowiązków związanych z dziećmi. Nigdy nie miał z tego powodu
      kompleksów i nikt go nie uważał za dziwoląga ani wśród rodziny, ani znajomych,
      ani sąsiadów, bo to był jego WYBÓR.

      > Kobiety mniej zarabiają i to jest zjawisko negatywne. Ale z reguły to na
      > mężczyznach ciąży olbrzymia presja utrzymania rodziny i zrzucanie na nich tej
      > odpowiedzialności również nie jest fair.

      Jeśli mężczyzna daje się zepchnąć do roli wołu w kieracie, to znaczy że jest
      idiotą i zasługuje na dyskryminację:)

      > Kobiety z dużą ilością cech męskich miewają problemy. Zniewieściali mężczyźni
      > mają często zwyczajnie przerąbane.

      Żartujesz. Nikt nie ma bardziej w życiu przerąbane niż niekobiece kobiety,
      babochłopy, czy jak kto woli kobietony:D Presja na kobiety odnośnie wyglądu,
      urody i 'kobiecości' to coś, co faktycznie może zabijać. Na mężczyznach nie ma
      aż takiej presji na podobanie się płci przeciwnej.
      Zniewieściali mężczyźni poza tym często podobają się kobietom. Miałem kiedyś
      takiego znajomego w liceum - niski, chudy, blady, wysoki głos, wrażliwiec,
      popychadło na wf-ie, ale był inteligentny. Obecnie jest z bardzo piękną i
      równie inteligentną dziewczyną.

      > Nawet lesbijki mają łatwiej od gejów! Ile znacie osób, które są w stanie
      > zaakceptować seks dwóch kobiet a o seksie dwóch mężczyzn mówią, że jest
      > absolutnie obleśny? Wedługo moich obserwacji taką postawę przyjmuje większość.

      To prawda. A to dlatego, że wielu mężczyzn ma fetysz lesbijek. Oglądanie
      lesbijskiej miłości ich nakręca wizualnie, a kobiet widok gejów czynnych nie
      nakręca, bo kobiety w ogóle rzadko lubią porno i mają inną konstrukcję
      psychoseksualną. Natomiast poza sferą seksualną, w życiu codziennym, geje i
      lesbijki są dyskryminowani po równo.

      > Kobietę może boleć głowa. Gorzej, jeśli mężczyzna nie ma akurat ochoty na
      > seks.

      Mężczyznę również może boleć głowa. Wielu facetów odmawia swoim kobietom seksu
      z powodu przemęczenia, złego nastroju itp. Kto ma z tego powodu kompleksy, jest
      idiotą i zasługuje na dyskryminację.
      Faktem jest jednak, że przeważnie mężczyzna ma większe libido i nie
      wykorzystuje seksu bądź jego braku do szantażowania partnerki i wymuszania
      różnych rzeczy.

      > Kobieta może płakać. Mężczyzna nie. W ogóle chłopców często nie uczy się
      > okazywania emocji (Twardy musisz być!), co ma bardzo negatywne konsekwencje
      > dla samopoczucia i zdrowia.

      Ja nie potrafię płakać fizycznie, choć mogę odczuwać taki sam smutek czy
      bezsilność.

      > Argument dla mnie najistotniejszy: W razie rozwodu mężczyznom prawie nigdy
      > nie przyznaje się prawa do pieczy nad dzieckiem.

      A sprawdzałaś kiedyś jaki procent ojców w ogóle stara się o opiekę nad
      dzieckiem? Około 10%! Poza tym więź z matką to więź bezwarunkowa, a więź z
      ojcem jest warunkowa. Więź bezwarunkowa ma większy wpływ na rozwój psychiczny.
      Tu chodzi o dobro dziecka.

      > Ostatnio czytałam zabujczy artykuł. Miał tytuł "Piekło kobiet" czy jakoś
      > podobnie. Wynikało z niego, że różnica pomiędzy średnią długością życia
      > kobiet i mężczyzn zmniejszyła się o dwa lata z powodu tego, że coraz więcej
      > kobiet pracuje na równi z mężczyznami. W artykule wyrażano ubolewanie nad
      > pogarszającą się sytuacją kobiet. Trochę to nie na miejscu zważywszy, że to
      > mężczyźni żyją o 7 lat krócej.

      Owszem, spory nietakt. Ale filozofia Kalego zawsze była domeną feministek.

      • anulex Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 19:06
        Cóż, jeśli uważasz również, że kobiety, które dają się zepchnąć do roli wołu w
        kieracie są idiotkami i dyskryminacja im się należy, to ok - przynajmniej Twoje
        poglądy są spójne. Chociaż ja uważam, że to nie jest kwestia głupoty tylko
        ogromnego wpływu jakie społeczeństwo ma na jednostkę. Wpływu, z którym wielu
        nie potrafi sobie poradzić. Można powiedzieć, że to ich problem i powinni
        radzić sobie z nim sami. Ja się z tym nie zgadzam. To już jest kwestia
        przyjętego systemu wartości - sprawy, o której raczej nie da się dyskutować.

        Ja znam mężczyznę, który pracuje w domu i który czasem słyszy, że to niemęskie,
        bo prawdziwy facet powinien codziennie do pracy wychodzić. Nie chcę myśleć co
        by było gdyby zdecydował się rzucić pracę i skoncentrować na dziecku (a ma
        genialne podejście do dzieci i świetnie by się do tego nadawał).

        Kiedyś niewiele kobiet chciało pracować. Nie mieściło im się w głowie, że
        mogłyby. Może teraz należy uświadomić mężczyznom, że mogą walczyć o prawo do
        pieczy? Poza tym to, że starających się jest tylko 10% nie znaczy, że można te
        10% dyskryminować.

        Kobiety z dużą ilością cech męskich też znajdują nieraz fajnych partnerów. A
        Twojemu znajomemu życie mogła ułatwić nadprzeciętna inteligencja. Co by było
        gdyby nie był taki mądry?
        • jdbad Re: dyskryminacja mężczyzn 03.12.06, 19:46
          Ja też niestety znam takiego mężczyznę. A co ciekawsze nie jest krytykowany
          przez mężczyzn, ale przez kobiety. Nie rozumiem tego, bo on naprawdę robi
          wszystko to co robią inni pozostając w domu, a żona pracuje. Tak jest im po
          prostu wygodniej ze względu na zarobki żony.
    • saksalainen Nic nowego, tyle ze sie o tym nie mówi... 03.12.06, 23:03
      W latach 90 wyszło w USA troche ksiazek na ten temat (zob. en.wikipedia.org/wiki/Warren_Farrell , en.wikipedia.org/wiki/Christina_Hoff_Sommers , adamjones.freeservers.com/ , www.menweb.org/ ).

      Nie mówi sie o dyskryminacji mezczyzn, bo w naszej kulturze nikt nie lubi myslec o mezczyznach jako ofiarach - albo kobietach jako sprawcach.

      O ile wiem, tylko jeden kraj ma przepisy prawne zabraniajace dyskryminacji mezczyzn: Norwegia (nie nalezy do UE).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka