dr.tapczan
07.12.06, 11:32
Jak donosi prasa, brzuchacze z Samoobrony mieli stawiać sprawę jasno i bez
ogródek określać warunki zatrudnienia.
Czy ktoś z Was także spotkał się z podobnymi propozycjami. Jak sobie
poradziliście, kto uległ, jakie były konsekwencje odmowy, w jakich warunkach
padały takie propozycje, czy były to duże korporacje, posiadające wewnętrzne
kodeksy etyczne czy też małe przedsiębiorstwa?
Niestety, zły mam obraz "biznesmenów" z rdzennie polskich firm. Być może i
podobne pokusy krążą wśród międzynarodowych korporacji, lecz tam przynajmniej
jest bicz w postaci regulacji wewnętrznych, kodeksów etycznych, które
przewidują surowe sankcje, choć może się mylę...