avital84 12.12.06, 15:06 ...że facet nie jest zajęty bez pytania go o to??? Znacie jakieś dobre pytania może, które w łatwy sposób pozwolą wyciągnąć to od niego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nutopia Re: Po czym poznać... 12.12.06, 15:07 avital84 napisała: > ...że facet nie jest zajęty bez pytania go o to??? > Znacie jakieś dobre pytania może, które w łatwy sposób pozwolą wyciągnąć to > od niego? możesz spytać: co kupisz swojej żonie w tym roku na gwiazdkę?:) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po czym poznać... 12.12.06, 15:09 no ale nic nigdy nie mówił o żonie, nie zabrzmi to conajmniej dziwnie jeśli z tym wyskocze? Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: Po czym poznać... 12.12.06, 15:11 avital84 napisała: > no ale nic nigdy nie mówił o żonie, nie zabrzmi to conajmniej dziwnie jeśli z > tym wyskocze? to powie: ale ja nie mam żony! ty: ach tak? (udajesz zdziwienie i dalej słodkim głosem) a dziewczynie co kupujesz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po czym poznać... 12.12.06, 15:25 A po tym co mówi...znaczy raczej po tym, że nie mówi o nikim w jego życiu i nic na to nie wskazuje żeby kogoś miał...to może o czymś świadczyć czy raczej niekoniecznie? I np. fakt, że pracuje po 12 godzin od pon. do piątku i po osiem weekendy bez dnai wolnego? Tłumaczę sobie,że ktoś kto jest w związku chyba ni emógłby sobie na to pozwolić, ale może dorabiam sobie ideologie. Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: Po czym poznać... 12.12.06, 15:26 avital84 napisała: > A po tym co mówi...znaczy raczej po tym, że nie mówi o nikim w jego życiu i nic > > na to nie wskazuje żeby kogoś miał...to może o czymś świadczyć czy raczej > niekoniecznie? > I np. fakt, że pracuje po 12 godzin od pon. do piątku i po osiem weekendy bez > dnai wolnego? Tłumaczę sobie,że ktoś kto jest w związku chyba ni emógłby sobie > na to pozwolić, ale może dorabiam sobie ideologie. często własnie żonaci faceci po tyle pracują Odpowiedz Link Zgłoś
no_nick Głównie żonaci tyle pracują :) 12.12.06, 15:30 a żonaci i dzieciaci - jeszcze dłużej , bo wstają godzinę wcześniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Po czym poznać... 12.12.06, 16:36 Ale skąd wiesz, że on tyle pracuje? Pracujecie razem? Odpowiedz Link Zgłoś
e.kobietka Trzeba miec moje szczescie do dowiadywania sie 12.12.06, 15:36 szybko o takich sprawach. Moze po prostu slucham ich i jak przypadkowo jakos wygadaja sie, to koncze nasza znajomosc, a nie czepiam sie ich desperacko, jak niektore kobiety? Moze jednak mam tylko szczescie. Nie wiem, jak to dzieje sie. Ale, fakt, ze na mezow trzeba wszedzie uwazac. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Trzeba miec moje szczescie do dowiadywania si 12.12.06, 16:09 W moim przypadku jest tak,że też go słucham i to bardzo uważnie i wiem o nim bardzo wiele, oprócz tej kluczowej sprawy właciwie. Podoba mi się, ale i wydaje mi się, że jest to odwzajemnione, ale nie chce się z tym wydać żeby nie zrobić z siebie idiotki. No bo może mi się wszystko tylko wydawać, a on nie jest młodzieniaszkiem i całkiem możliwie, że już ułożył sobie życie. Z drugiej strony jeśli jest samotny to chciałabym przełamać lody między nami,ale nie zdecyduję się na nic nie będac pewną tego czy nie ma kogoś. tak wprost głupio mi zapytać, chociaż wiem,że to najprostsze rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Trzeba miec moje szczescie do dowiadywania si 12.12.06, 16:24 Jeśli ma wobec Ciebie poważne zamiary to pytając o to czy ma żonę najwyżej wzbudzisz jego szacunek. Jeśli nie ma poważnych zamiarów to najwyżej Ci skłamie ale raczej go to nie zniechęci. Odpowiedz Link Zgłoś
e.kobietka Dobrze jest tez byc kobieta troche bardziej z 12.12.06, 16:38 inicjatywa. Np.nawet taka zwykla kobiecoscia i lekka zalotnoscia nieswiadomie jakby sprowokowac facet do tego, aby pomyslal, ze podoba sie kobiecie i moze ona czegos chciec od niego. Wtedy w swoim naturalnym odruchu meskiej dominacji bedzie chcial w pierwszym momencie zaznaczyc granice i wtedy moze zdradzic, ze np jest zonaty:)))) ZAuwazylam, ze tak czasami dzieje sie, a pozniej zaluja, ze tak szybko zdradzili sie i juz moga nie miec szansy na zdobycie tej kobiety:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
e.kobietka Re: Trzeba miec moje szczescie do dowiadywania si 12.12.06, 16:28 Trudno zadawac takie pytania wprost. Ale, ja np. kiedys uslyszalam, ze nie powiedzial mi o tym, bo nie pytalam:))))) Takze, aby pozniej nie uslyszec takiej glupiej i wykretnej odpowiedzi, to lepiej zawczasu zapytac sie bezposrednio. Jesli nie ma nic do ukrycia, to nie powinien zdenerwowac sie takim pytaniem. Kazdy chce wiedziec jak najszybciej na czym stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
e.kobietka Moze nie tak bezposrednio,ale delikatniej mozna 12.12.06, 16:32 zapytac sie teraz przy dobrej okazji zblizajacego sie Sylwestra, gdzie planuje spedzic Sylwestra ze swoja kobieta, ktora pewnie ma. Jak bedzie mu zalezalo na tobie, to szybko naprostuje, albo moze zacznie krecic, jesli chce cos ukryc. Trzeba byc czujna:) Odpowiedz Link Zgłoś
hholy Re: Po czym poznać... 12.12.06, 16:36 spytaj sie go,czy ma kogos kto sie na stale zajmuje jego pytongiem czy tez musi radzic sobie sam :P Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po czym poznać... 12.12.06, 18:33 Może i to pytanie okaże się najbardziej trafne;) :P Odpowiedz Link Zgłoś
hholy Re: Po czym poznać... 12.12.06, 18:46 spytaj,czy moglabys przyjsc mu zrobic sniadanie albo czy sam scieli swoje lozko Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po czym poznać... 12.12.06, 18:52 O śniadanie już próbowałam wypytać...tyle, że nie była to propozycja zrobienia mu śniadania...ale raczej teks apropos śniadania, które jadł, myślałam, że może coś się przy tym wyda...np kto mu robił to śniadanie. Okazało się, że nie jadł tego dnia śniadania. Odpowiedz Link Zgłoś
maksior5 Re: Po czym poznać... 12.12.06, 16:48 Spytaj jego kumpla. Powinien wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
prostospodwawelu Re: Po czym poznać... 12.12.06, 18:27 nie chce Cie martwic,ale w moim przypadku facet ktory mi sie podobal i podobnie zaczynalo sie okazalo sie,ze ma laske...I mimo,ze o tym wiem nadal rozmawia ze mna jakby jej nie bylo-mimo,ze wie ze ja wiem:)I sama nie wiem z czego to wynika.Chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu czy o co chodzi... Na Twoim miejscu dowiedzialabym sie jak najszybciej o tym czy ma kogos. Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: Po czym poznać... 20.12.06, 00:52 Mnie Mój Love od razu chyba w czwartym zdaniu podczas jednej w pierwszych rozmów na gruncie prywatnym powiedział" "Moje szczęście osobiste jest chemikiem". A ja się załamałam, no, bo ja chemikiem nie jestem i nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
liszu Re: Po czym poznać... 20.12.06, 00:59 jak dobrze, ze nie mam takich problemow:) dobrych zwiazkow i milosci Wam zycze:) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Po czym poznać... 20.12.06, 01:40 Chyba najlepszym pytaniem tu byloby bezposrednio zapytac go o to. Rozumie sie ze powinna byc ku temu pewna podstawa, a nie wyskoczyc jak (...) zza krzaka. Mozna zawsze uzyc podstepu co kobiety zazwyczal praktykuja (moze lubia nawet?) w stylu - twoja dziewczyna musi byc szczesliwa. Facet wiadomo zapyta dlaczego tak uwazasz (jesli jej nie ma odpowie zapewne ze jej nie ma). Jesli ja ma, zapyta wlasnie dlaczego tak myslisz. Czasem moze byc tak, ze jej nie ma, powie ci o tym ze jej nie ma i zapyta jednoczesnie tez dlaczego tak twierdzisz. I tu masz mozliwosc powiedziec mu mase komplementow, a bo ty jestes taki, taki................ i jeszcze cos nawet w naddatku dorzucic. Napewno poczuje sie zaszczycony, ba, dumny zapewne. Dowie sie co o nim myslisz i kto wie czy nie zwroci wielkiej uwagi na dziewcze tak szczere. A na twoj tytul odpowiem tak. Faceta nie trzeba w tym przypadku poznawac (bo go sie widzi), trzeba go odkrywac, podobnie jak dla faceta jego pasja jest (moze byc) odkrywanie kobiety. Odkrywanie mozna tez nazwac jej poznawaniem, ale to slowo jak sama zauwazasz nabralo tu zupelnie innego znaczenia, bo ma nie powierzchownosc zawarta lecz glebie w sobie. No i jeszcze cos dodam -nie wstydz sie nigdy pytac facetow, nie wazne co bys miala ich zapytac. Wazne zeby te twoje pytania mialy sens, znaczenie i jego potrzebe. Sama wiesz ze glupich pytan nie zadasz, jezeli juz, to beda one niewinne, czyli w tym przypadku zachecajace faceta. Odpowiedz Link Zgłoś