Dodaj do ulubionych

problem z teściową

23.12.06, 10:54
Nie taki typowy, bo to fajna kobieta jest, ale.... no właśnie.
Moja teściowa jest starszą kobietą i mieszka sama w domu w małym mieście na
wschodze Polski.. Ja z mężem mieszkamy w większym mieście w centralnej
Polsce.
Mój mąż chciał się przeprowadzić tam do mamy, ale czy porzucenie prac, całego
życia i wyjechanai do małego miasta bez perspektyw jest sensowne? Nie chcę
się na to zgodzić.
Zaproponowałam inne wyjście - aby ona przeprowadziła się do nas. Nie chcę
żeby czuła się samotna, odrzucona, ale nie chcę zostawiać wszystkiego na co
pracowałam.
No, ale mama męża jest bardzo uparta i nie odpowiada jej takie wyjście. My
się mamy do niej przeprowadzić. Mnie ten egoizm osłabia. Mój mąż stoi po jej
stronie - bo to starsza kobieta i ciężko jej się zdecydować na zmiany i kocha
dom w którym mieszka. We mnie wzbudza poczucie winy i już czasem mam
wrażenie, że jestem złą i wredną synową. Już czasem zaczynam wątpić w swoje
racje.
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Nie wątp!!! 23.12.06, 11:08
      Masz rację i tego się trzymaj!!!
      • takiotoproblem Re: Nie wątp!!! 23.12.06, 11:17
        dzięki, właśnie brak mi kogoś kto by mnie poparł. męża rozumiem, tymbardziej,
        że on bywa zmęczony życiem w dużym mieście. ja się jednak boję i nie chcę tej
        zmiany. obawiam się skurodomowienia (tymbardziej, że jestem w ciąży) i raczej
        szbyko nowej pracy w nowym miejscu nie znajdę. tam nie mam żadnych znajomych
        czy rodziny, a siedzenie całe dnie w domu mało mnie kręci.
      • sasza11 Re: Nie wątp!!! 23.12.06, 11:17
        To straszne ze wymaga od dwojga mlodych ludzi by porzucili prace i
        uporzadkowane zycie na rzecz starszej pani ktorej jedynym zajeciem jest
        parzenie herbatki i ogladanie Plebanii.
        Pomysl, jak juz sie dasz wrobic w te sytuacje i bedziesz sfrustrowana brakiem
        znajomych pracy itp ( bo kto wie kiedy sobie zycie na nowo ulozysz) to kogo
        bedziesaz obwiniac? One happy family!
        Twoja tesciowa jest egoistka zapatrzona w sibie skoro chce waszego towarzystwai
        opieki powinna dostosowac sie do Was a nie odwrotnie!
        • takiotoproblem Re: Nie wątp!!! 23.12.06, 11:28
          sasza11 napisała:

          > To straszne ze wymaga od dwojga mlodych ludzi by porzucili prace i
          > uporzadkowane zycie na rzecz starszej pani ktorej jedynym zajeciem jest
          > parzenie herbatki i ogladanie Plebanii.

          Ostatnio w mojej rozmowie z mężulekiem to samo powiedziałam, to jakby zmiękł
          trochę, ale poczucie winy wzbudza we mnie i tak (reaczej nieświadomie)

          > Pomysl, jak juz sie dasz wrobic w te sytuacje i bedziesz sfrustrowana brakiem
          > znajomych pracy itp ( bo kto wie kiedy sobie zycie na nowo ulozysz) to kogo
          > bedziesaz obwiniac? One happy family

          Właśnie tego się boję najbardziej.
    • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 11:16
      Nie jesteś złą i wredną synową.
      Czy twój mąż ma pomysł na życie tam? Będzie miał pracę? A ty będziesz miała?
      Czy macie dzieci? Jeśli tak, to co z ich życiem?
      • sasza11 Re: problem z teściową 23.12.06, 11:19
        Nie zgadzaj sie! zwariujesz na tym zadupiu a waszemu zyciu i malzenstwu
        frustracja i klotnie na pewno na dobre nie wyjda.
      • takiotoproblem Re: problem z teściową 23.12.06, 11:20
        qw994 napisał:

        > Nie jesteś złą i wredną synową.
        > Czy twój mąż ma pomysł na życie tam?
        jakiś tam ma, ale raczej potrzebuje jeszcze dopracowania.
        Będzie miał pracę?

        najpierw miałby znaleźć zanim byśmy podjęli ostateczną decyzję.

        A ty będziesz miała?

        raczej nieprędko.


        > Czy macie dzieci?

        już wkrótce ;)


        >Jeśli tak, to co z ich życiem?

        to jest dla nich argument 'za', że w małym mieście wg nich można lepiej dziecko
        wychować... są plusy, ale są i minusy, a to miasteczko do najbezpieczniejszych
        nie należy.


    • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 11:18
      A tak w ogóle to ile lat ma teściowa?
      • takiotoproblem Re: problem z teściową 23.12.06, 11:22
        70.
        Mąż się boi, że umrze w samotności. Ja to jak najbardziej rozumiem. Moi
        rodzice mieszkają z kolei na drugim końcu Polski. Są jednak sporo młodsi, ale
        to nie znaczy, że oni mnie czy ja ich nie potrzebuję.
        • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 11:32
          A jakie jest teraz jej stan zdrowia? Nie przesadzajmy, 70 lat to jeszcze nie
          jest wiek matuzalemowy. Poza tym dlaczego ma się czuć osamotniona? Nie ma w
          swoim miasteczku żadnych znajomych? Nie lepiej, żeby każdy mieszkał w swoim
          mieście, dopóki matka nie będzie naprawdę potrzebowała opieki? Jeśli sprowadzi
          się do was, to też nienajlepszy pomysł, wówczas jedynymi znanymi jej osobami
          będziecie wy.
          • takiotoproblem Re: problem z teściową 23.12.06, 11:34
            to żywotna kobietka. chociaż coraz mniej. no i ona nie chce mieszkać sama.
            w tym samym mieście co my, mieszka też jej drugi syn.
            • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 11:38
              Ciężka sytuacja. Ale ja jestem przeciwna mieszkaniu z rodzicami lub rodzicem po
              ślubie. Nie wiem, jaki charakter ma twoja teściowa, ale chyba zawsze lepiej
              jest mieć rodziców na pewną odległość, a nie we własnym domu.
              • takiotoproblem Re: problem z teściową 23.12.06, 11:43
                qw994 napisał:

                > Ciężka sytuacja. Ale ja jestem przeciwna mieszkaniu z rodzicami lub rodzicem
                po
                >
                > ślubie.

                ja też, ale czasem nie ma innego wyboru...
                >Nie wiem, jaki charakter ma twoja teściowa,

                To nie jest zła kobieta. Nie wtrąca się w nic za bardzo i da się z nią żyć ;)
                Jeszcze w czasach 'chodzenia ze soba', jak do niego jeździłam, to
                pomieszkiwałam tam. Bardzo dobrze się z nią dogadywałam. Wiem, że to nie to
                samo co na stałe, ale już ją trochę poznałam i nie mam problemu z
                komunikowaniem się z nią. Ma swoje wady, ale któż nie ma.


                ale chyba zawsze lepiej
                > jest mieć rodziców na pewną odległość, a nie we własnym domu.

                Święta prawda.
                • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 11:45
                  A nie macie możliwości finansowych, to znaczy twój mąż i jego brat, żeby
                  teściowej coś wynająć w waszym mieście? W końcu brat też chyba powinien być w
                  tę sprawę włączony.
                  • takiotoproblem Re: problem z teściową 23.12.06, 11:48
                    Wiesz, że finansowo to byśmy może i dali radę. Ona by miała swój kąt gdzieś
                    niedaleko i to moim zdaniem byłoby najrozsądniejsze, ale boję się tego
                    zaproponować. Poza tym ona raczej nie będzie chciała mieszkać w bloku. Dlatego
                    bardziej myślimy o domu gdzieś pod miastem.
                    • takiotoproblem wspólnym oczywiście n/t 23.12.06, 11:49
                    • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 12:05
                      A dlaczego się boisz zaproponować? Przecież to w twoim interesie! To chyba na
                      razie byłoby najlepsze rozwiązanie.
                      Jezu, jeszcze dom będziecie wystawiać, bo teściowa nie chce mieszkać w bloku??
                      I co jeszcze?
                      • ludzka_budowla Re: problem z teściową 23.12.06, 12:08
                        Narazie staram się przeforsować pomysł, żeby to ona się przeprowadziła.
                        W sumie może wizja własnego kąta właśnie ją przekona, bo może boi się
                        mieszkać 'u kogoś'. Nie na własnych śmieciach. Znowu zmiana przyzwyczajeń,
                        nawyków? No, spróbuję tą kartą zagrać.
                        • ludzka_budowla Re: problem z teściową 23.12.06, 12:10
                          ps. mam podobny problem z tymże jeszcze kąt nigdzie nie zagrzany.
                        • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 12:10
                          Jasne, że tak! Walcz też o swoje dobro. I przede wszystkim - włączcie w to
                          brata. On też powinien się czuc odpowiedzialny za matkę.

                          PS. Napisałaś z innego nicka :)
                          • takiotoproblem Re: problem z teściową 23.12.06, 12:13
                            To nie byłam ja ;).Ale rzeczywiście jak przeczytałam to to aż zgłupiałam.
                            W sumie pomysł nie jest zły, ale boję się że z nią może to nie wyjść, bo ona
                            nie chce mieszkać sama.
                            • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 12:18
                              Jezu, nie przesadzajmy. Moja babcia, która ma 83 lata, mieszka sama i bardzo to
                              sobie chwali. Ma rodzinę w tym samym mieście i to wystarczy.
                              • takiotoproblem Re: problem z teściową 23.12.06, 12:20
                                No nic, trzeba walczyć dalej. I nie dać się przekabacić.
                                • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 12:26
                                  Oczywiście, że tak. Trzeba znaleźć jakiś kompromis, ale nie daj się wmanewrować
                                  w jakieś poczucie winy. Poza tym jesteś w ciąży i potrzebujesz świętego
                                  spokoju, a nie rewolucji w życiu.
                            • ludzka_budowla Re: problem z teściową 23.12.06, 12:25
                              nie chciałam się podszywać po nikogo ;).
                              • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 12:26
                                A, to przepraszam :) Myślałam, że to autorka wątku :)
                                • ludzka_budowla Re: problem z teściową 23.12.06, 12:32
                                  moja wina raczej, bo niefortunnie odpisałam. to pewnie temu, że mi ostatnio
                                  podobny problem wychodzi. wczułam się hehe.
                                  • qw994 Re: problem z teściową 23.12.06, 12:40
                                    :)
                            • kadfael Re: problem z teściową 23.12.06, 12:25
                              Sytuacja rzeczywiście ciężka, ale staraj się z mężem i teściową dyskutować
                              rzeczowo i konkretnie żeby Ci nikt nie zarzucił, że "emocjonalnie do tego
                              podchodzisz". Tak więc. Czy jeżeli sie przeprowadziecie będziecie mieli pracę
                              (przecież ściana wschodnia jest pod tym względem o wiele gorsza) i ta praca
                              musi byc zaklepana na 100% w momencie przeprowadzki. Co jeżeli Ty lub dziecko
                              będzie potrzebowało (odpukać oczywiście) jakichś specjalistów, jak tam jest ze
                              słuzbą zdrowia? Czy trzeba pół Polski przejechać do specjalisty? Nawet jesli
                              bedziecie zarabiać to ile? Będziecie chcieli w przyszłości kształcić
                              dziecko/dzieci, prawda. Będzie was na to stać? Może być cieżko, bo sie mówi, że
                              starych drzew się nie przesadza,ale może rzeczowa konkretna rozmowa pomoże...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka