Dodaj do ulubionych

problem z facetem

23.12.06, 22:04
Spotykam sie z nim ponad pol roku, Widzielismy sie w srode, wtedy tez sie
poklocilismy, wyszedl i pojechal do domu. Mail juz wtedy telefon rozladowany.
Od srody nie kontaktuje sie ze mna, telefon caly czas wylaczony bo nie dotarly
zadne smsy ze srody do tej pory.
Balam sie czy cos sie stalo i dzisiaj zadzwonilam do niego na domowy. Jego
dziadek powiedzial ze wczoraj rano wyszedl do pracy i do tej pory nie wrocil,
ze na noc nie wrocil i nie wie gdzie on jest.
Mija trzeci dzien i zadnego odzewu, nie wrocil wczoraj na noc do domu.
Wiem to ze za jakis czas bedzie szukal ze mna kontaktu, wiem ze mnie kocha ale
powiedzcie czy mozna cos takiego wybaczyc???
Obserwuj wątek
    • max.quid Re: problem z facetem 23.12.06, 22:05
      jeszcze nie wiesz co się stało, co więc chcesz wybaczać?
    • kaaka123 Re: problem z facetem 23.12.06, 22:11
      Jak to co, poklocil sie ze mna i celowo wylaczyl telefon, nie odzywa sie do do
      mnie trzy dni. Mielismy razem spedzic swieta a jutro juz jest wigilia.
      • max.quid Re: problem z facetem 23.12.06, 22:13
        przecież jego dziadek też powiedział że do domu nie wrócił i nie wie gdzie jest,
        może się coś stało, nie chcę cię straszyć, ale naprawdę nie wiesz co się dzieje
        i jeszcze nie masz czego wybaczać.
    • kaaka123 Re: problem z facetem 23.12.06, 22:24
      Ale ja sie z nim widzialam w srode. Potem on byl w domu a wyszedl wczoraj rano
      do pracy. Mysle ze albo zostal w pracy na noc albo poszedl do kumpli a do mnie
      sie nie odzywa.
      • buraczek86 Re: problem z facetem 24.12.06, 02:30
        a o co sie poklociliscie? az taka straszna rzecz?
    • kaaka123 Re: problem z facetem 24.12.06, 13:41
      Pokłocilismy sie o to ze ja chcialam zeby u mnie dluzej zostal a bylo przed
      polnoca i on stwierdzil ze chce juz isc bo rano musi isc do pracy.
      Nadal cisza, nie napisal do mnie nic, nie odzywa sie.
      • bell10 Re: problem z facetem 24.12.06, 13:50
        Jeśli z takiego powodu nie odzywa się do ciebie 3 dni, mając w d..., że możesz
        się o niego martwić, to... - jesteś pewna, że z jego strony to miłość?
        Po takim wyjściu ja nie zadzwoniłabym, ruch należy do niego. A ty poważnie się
        zastanów nad waszymi relacjami w związku - gdybyście mieszkali razem, też by
        wychodził na 3 dni po każdej kłótni?? - to chyba niezbyt dobrze rokuje, facet
        jest niedojrzały i nieodpowiedzialny...
    • kaaka123 Re: problem z facetem 24.12.06, 13:59
      Masz racje bell10, tak nie powinno byc. On ma 26 lat , ja mam 28. Na poczatku
      naszej znajomosci, nie mogl dnia wytrzymac jesli nie wszystko bylo miedzy nami
      oki, nie mogl spokojnie zasnac zanim wszystkiego nie wyjasnil a teraz? Sprawia
      wrazenie ze jego taktyka to jest zle, wiec znika na jakis czas po to zebym mogla
      sie pomartwic.
      Natomiast nie zdazylo sie wczesniej zeby mial tyle czasu wylaczony tel. Dzisiaj
      nie wiem czy wlaczyl ale wczoraj przed polnoca doszly mi raporty ze nie udane
      wyslanie smsow ze srody czyli przez 3 dni nie byl wlaczany telefon.
      Co ja mam myslec, co zrobic? Wszyscy u mnie w domu mysla ze w swieta on
      przyjedzie do mnie, chcial spedzic je u mnie sam. Teraz sie nie odzywa...
      • ems_13 Re: problem z facetem 24.12.06, 14:10
        Nie chcę cię martwić, ale może się okazać, że nie będziesz miała okazji
        wybaczać. Jeśli w tym momencie o tym właśnie myślisz to coś u was było nie tak.
        Albo mu się coś stało, albo nie chce spędzać razem świąt. Być może nie odezwie
        się dłużej niż myślisz. Skąd ta pewność że będzie szukał kontaktu? I że kocha?
    • kaaka123 Re: problem z facetem 24.12.06, 14:19
      Nasz zwiazek od poczatku byl burzliwy. jestesmy ze soba od kwietnia ale potem
      wydarzylo sie cos czego nie moglam przebaczyc i sie rozstalismy. Mimo ze bylam
      pewna ze to juz na zawsze on po jakims czasie zaczal szukac kontaktu, dzwonil,
      prosil o zaczecie na nowo. Po przeszlo miesiacu zlamalam sie i zaczelam sie z
      nim na nowo spotykac, wiem ze mnie kocha, wiem ze zadnej innej dziewczynie do
      tej pory nie wyznal milosci. Dzieli nas okolo 60 km, chcial sie do mnie
      przeprowadzic po swietach, chcial zebysmy juz mieszkali razem i zeby nie bylo
      problemow z dojazdami do mnie.
      Ale fakt faktem u nas jest tak ze kilka dni sielanki a potem jakies
      nieporozumienie i klapa. Na poczatku zawsze on wyciagal reke na zgode, potem
      zaczelam juz ja a teraz nie daje mi szans bo telefon jest wylaczony.
      • bell10 Re: problem z facetem 24.12.06, 14:32
        Cóż, wiem, że to nieoryginalna rada, najprostsza jednak (chociaż niekoniecznie
        do zrealizowania...), jaka się nasuwa - nie rób nic (i tak już zrobiłaś b.
        dużo, jeśli nie zbyt dużo), czekaj, jak się sprawy potoczą dalej. Być moze
        sprawdzi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki... - i to wcale
        nie będzie najgorszy scenariusz, chyba znacznie gorzej byłoby, gdybyście
        mieszkali ze sobą i np. gromadką dzieci i wtedy on by sobie zniknął na parę
        dni... Pomyśl, czy chciałabyś przeżywać kiedyś taki scenariusz..., bo
        podejrzewam, że ten facet mógłby go zapewnić (oczywiście to opinia na podstawie
        tego, co o nim napisałaś). Pozdrawiam, trzymam kciuki za ciebie - decyduj
        mądrze (- myśl o swojej przyszłości).
    • pije_wino Re: problem z facetem 24.12.06, 16:05
      ha
      pół roku...i że niby sie kochacie...nie świruj
    • kaaka123 Re: problem z facetem 24.12.06, 17:45
      Ja jestem juz po kolacji wigilijnej.
      Nadal cisza, nie odezwal sie...
      Powiedzcie poczekac jeszcze czy sprobowac wyslac smsa?
      • karka831 Re: problem z facetem 24.12.06, 18:04
        Ja bym wysłała..Takiego badawczego, jakieś życzenia-cokolwiek...Nie
        wytrzymałabym tak bez kontaktu.
        • gig.ga Re: problem z facetem 24.12.06, 18:16
          Kaaka123, ja mysle, ze to ty masz problem. Nie rozumiesz ,ze facet mogl byc
          zmeczony i chcial sie wyspac przed nastepnym dniem w pracy. Bylo przed polnoca,
          jak napisalas, 60 km od jego domu; nie rozumiesz, ze ludzie potrzebuja
          wypoczynku. Jestes taka stara, zaborcza, zdesperowana panna. Wesolych Swiat.
        • eli1234 Re: problem z facetem 24.12.06, 18:18
          Zadzwon na domowy tak po 20, powiedz dzaidkowi ze sie martwisz!!!! Dzwon na
          komorke, kurde ja już bym obdzwoniła wsyztskie szpitale itp. żeby sie upewnić
          czy coś się nie stało;/
    • kaaka123 Re: problem z facetem 24.12.06, 18:31
      Ale ja jestem pewna ze on robi mi to na zlosc, nie odzywa sie, nic sie zlego nie
      stalo, on czasami do domu nie wracal na noc, uwaza ze rodzicow nie powinno to
      obchodzic gdzie jest, on wychodzi i nic nie mowi.
      Zastanawiam sie dlaczego woli taki stan niz zadzwonic, wyjasnic i pogodzic sie.
      Na sylwestra tez jestesmy umowieni u znajomych wiec nie wiem dlaczego o to robi.
      Jesli chodzi o to ,o ktorej wtedy pojechal to i pojechal o tej o ktorej chcial
      wiec nie ma powodu zeby byc zly.
      • eli1234 Re: problem z facetem 24.12.06, 18:36
        aha, więc jak tak lubi znikać to rzeczywiści może nic się nie stało, myslę, że
        wkurzył się na to, że musi iść do pracy, ma daleko do domu a Ty robisz awanture
        i rozumiem jakby byla 20sta ale przed 24ta?? No troche przesadziłaś, teraz daje
        Ci nauczkę i tyle ;/ Musisz czekać ale jutro zadzwoń na domowy i ładnie
        przeproś, bo to twoja wina, serio....
      • qw994 Re: problem z facetem 24.12.06, 20:23
        > uwaza ze rodzicow nie powinno to
        > obchodzic gdzie jest, on wychodzi i nic nie mowi.

        Nie, no genialnie po prostu. Fantastyczne ma chłopak podejście. Zastanawiam
        się, jak rodzice to tolerują, że synalek nie wraca na nic i nie wiadomo, gdzie
        jest. A TY to tolerujesz?
    • kaaka123 Re: problem z facetem 24.12.06, 20:00
      Zadzwonilam, on nadal ma wylaczony telefon.
      Nic z tego nie rozumiem...
      • qw994 Re: problem z facetem 24.12.06, 20:22
        Co za dureń. Dzisiaj wigilia, takie zachowanie jest debilne.
    • kaaka123 Re: problem z facetem 24.12.06, 20:27
      Je do tej pory tak nie mialam, wszystkie niejasnosci wyjasnialismy sobie jak nie
      tego samego dnia to na nastepny. To ze czasami nie wracal do domu na noc wiem od
      niego, nie ocenialam tego chociaz mowilam mu ze rodzice powinni wiedziec gdzie
      idzie. Wiem jak bylo w wakacje gdy pojechalismy nad morze, wyszedl z domu nikomu
      nic nie mowiac i pojechalismy. Musialam go zmuszac zeby zadzwonil i poinformowal
      rodzicow gdzie jest i kiedy wroci.
      • qw994 Re: problem z facetem 24.12.06, 20:31
        To fatalnie o nim świadczy. FATALNIE. Tak samo będzie postępował z tobą,
        zresztą już to robi, jak widać.
    • kaaka123 Re: problem z facetem 24.12.06, 21:28
      Tak jak myslalam, to najwidoczniej taka demonstarcja dla mnie. Zagadalam z jego
      kolega na gg, zapytalam sie o niego czy wszystko w porzadku. Powiedzial ze tak,
      ze wczoraj sie widzieli, ze u niego nie nocowal ale moze u tego drugiego kolegi
      ale wszystko w porzadjku. Zapytalam sie czemu telefon mam tak dlugo wylaczony a
      on na to ze nie wie, ze moze mu sie rozladowal.
      Tel nadal ma wylaczony, ja trace cierpliwosc, powoli do mnie dociera ze to co mi
      robi w wigilie to chamstwo...
    • kaaka123 Re: problem z facetem 24.12.06, 22:01
      Po tym wszystkim cisnienie mi podskoczylo, zdenerwowalam sie i jest mi przykro.
      Ludzie w wigile sie jednocza, wybaczaja sobie a ten mnie tak zalatwil. Napisalam
      mu wiadomosc na gg, ze nie daruje mu tego co zrobil i ze to koniec. Chcial
      spedzac u mnie cale swiata, chcial u mnie spedzac sulwestra, chcial nocowac po
      sylwestrze i zostac na caly nastepny dzien, chcial zamieszkac juz ze mna, zeby
      nie bylo problemow z dojazdami a on mi cos takiego robi?
      Wiecie ze ja przygotowalam specjalnie dla niego to co lubi najbardziej, wszystko
      z mysla o nim, salatki, kurczaki, ciasta, a on postanowil mnie ukarac nie wiem
      za co i nie odzywac sie przez najblizsze moze 2 tygodnie.
      Dla mnie to koniec...
      • martinek23 Re: problem z facetem 24.12.06, 22:11
        hmmm... czytam tak Twojego posta i czytam... jakbym widziala siebie. Jestem w
        podobnym zwiazku , znaczy bylam (do 2 tyg temu), juz 4 lata. Jest fajnie ,
        wszystko ok, nagle jak mu sie podobalo to pil z kumplami i nie dawal znaku
        zycia. Tez przez kilka dni nieraz i tez mieszkal z dziadkiem ;) Ciezko mi bylo
        zerwac i teraz tez ciezko.. szczegolnie dzisiaj.. Identyczne sytuacje jak Twoje.
        Wiec Ci mowie - nie ma przyszlosci z takim nieodpowiedzialnym czlowiekiem. Ja
        juz sie nauczylam. Teraz sama podejmij decyzje. I nie mow tylko, ze mowil , ze
        Cie kocha i poza tym jest wszystko ok, u mnie tez tak bylo... Zycze Wspanialego
        Roku 2007, bez zbednych obciazen :) x x x
      • qw994 Re: problem z facetem 24.12.06, 22:17
        Przykro mi... :(
        Ale co to za facet - nie wraca na noc i nie uważa za stosowne poinformować o
        tym najbliższych? Taka osoba nie powinna się z nikim wiązać.
        A brak znaku życia w wigilię to już w ogóle dno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka