Dodaj do ulubionych

Mąż, jego rodzina itd.

25.12.06, 18:34
Witajcie. Mam pytanie...czy podobałoby wam się gdyby Wasz mąż codziennie po
pracy jezdzil do mamy na okolo 4/5 godzin? Czy chciałabybyście gdyby brat
Waszego meza odwiedział go codziennie? Bardzo prosze o wypowiedzi na te tematy.
Obserwuj wątek
    • niuniafunia Re: Mąż, jego rodzina itd. 25.12.06, 18:39
      NIE, to chore.
      Jednak mam namiastkę tego w domu :(
      • akumulatorek Re: Mąż, jego rodzina itd. 25.12.06, 18:41
        To znaczy? :/
        • niuniafunia Re: Mąż, jego rodzina itd. 25.12.06, 18:44
          Nie odizolowanie sie od rodziny, choć wyprawiają najgorsze śwqiństwa i
          złośliwości, on jest ciągle przy niech. Po pracy, w weekendy itd.
    • qw994 Re: Mąż, jego rodzina itd. 25.12.06, 18:43
      A może od razu niech się przeprowadzi do mamy? :) Zaoszczędziłby na dojazdach.
    • tumoi Re: Mąż, jego rodzina itd. 25.12.06, 18:45
      Jest to wku..ajace, ale olej to i w tym czasie poświęć czas sobie, albo
      ewentualnie wyobraź sobie, że on tak długo pracuje. Tylko co wymyśleć na brata?
      Mam nadzieję, ze podczas jego wizyt nie latasz koło niego, i we własnym domu w
      czasie jego obecności czujesz się swobodnie/ (maseczka, szlafroczek, drineczek,
      serial, muzyka ...itp, itd - co tam preferujesz)
    • sotie Re: Mąż, jego rodzina itd. 25.12.06, 21:12
      podobaloby mi się to tylko w wypadku, gdyby mama/tata byli oblożnie chorzy i
      wymagali opieki.
      w innym przypadku, to nie bardzo mi się to w glowie mieści.
      • maretina o rany! masz ofiare losu!:(/nt 27.12.06, 20:03

    • cioccolato_bianco nie i nie n/t 25.12.06, 21:23

    • natka110 Re: Mąż, jego rodzina itd. 25.12.06, 22:37
      W ogole nie do powmyslenia. Mi sie jzu nie podoba ze jak jestesmy na wakacjach
      to on wydzwania do mamusi codziennie. Albo jak mamusia u jego siostry siedzi .I
      pomyslec, ze to ja mieszkam z nim jakies 1400 km od moich rodzicow , od siostry
      drugie tyle, i moze siue z nimi slysze ze dwa razy na miesiac, albo i tego
      nie.... a on ma do mamy jakies 3 min spacerkiem, i i tak za daleko....
      na szcxzescie wyplewilam pomysly przychodzenia rodziny i znajpomych do domu,
      spotykamy sie w knajpach ( knajpach mojego M zreszta, wiec to latwiej) .
      Zerwac pepowine raz i na zawsze, moj M jakos nie chce srozumiec : co rozmowa z
      rodzicami, tobardfziej zdolowany, ui bardziej gada, ze sie na niej zawiodl a
      itak lezie w lache... ale to poludniowiec, wiec oni generalnie spod opieki amusi
      przechodza pod opieke(i wlaek do ciasta) zony.
      Ja tresciowke wykorzystuje jako argument, ze jak taki steskniony,a ona tak chce
      bardzo nam pomagac, to moze i pranie by jej zawiozl do wyprasowania, chociaz by
      sie przydala, bo te jej dobre rady to tyklko na watrobe szkodza :)))
    • widokzmarsa coś kręcisz 25.12.06, 22:41
      to ile on pracuje że jeszcze ma czas na 4-5 godzin u mamy, rozmowę z bratem u
      siebie, sen, jedzenie spanie? I mycie się np?
      • akumulatorek Re: coś kręcisz 26.12.06, 22:25
        Pracuje do godziny 16, potem do 20 jest u mamy (brat mieszka z mamą) a pozniej
        przychodzi do domu z bratem na jakieś dwie godziny :/.
        • qw994 Re: coś kręcisz 27.12.06, 00:33
          A po co on właściwie z tobą mieszka?
          • natka110 Re: coś kręcisz 27.12.06, 17:53
            Mieszka, bo potrzebuje miec uorane gacie i uprasowane koszule, oraz zeby mu ktos
            chate posprzatal, do ktorej zaprosi brata, jak juz mu przejdzie wielka milosc do
            mamusi ( bo gledzenie nawet najukochanszej mamusi moze doprowadzis do szewskiej
            pasji).
            A ze zona/dziewczyna, a nie pokojowka? to nawet lepiej , oszczedza na kasie i na
            dizwkach. Soorry ze tak malo swiatecznie., aole ja tez sie czasami tak cxzuje,
            ze jestem od prania, sprzatania, itp itd, a na weekend sie nie wjezdza, bo praca
            mojego M... moge mu ewentualnie w knajpie pomoc,azlag by to...
    • trusia29 Nie 26.12.06, 22:30
      zakładajac oczywiście, że wszyscy sa zdrowi i nie potrzebuja codziennej opieki
    • ssenga Re: Mąż, jego rodzina itd. 27.12.06, 17:55
      Powiem coś na przykładzie moich rodziców :)

      Brat przyjeżdża często, ale tylko coś załatwić, dosłownie na 5-10 minut.
      Gości się raz na miesiąc, jka impreza itp.

      A babcia (mama mojego taty) mieszka po sąsiedzku i chodzi do niej codziennie -
      na którtko, bo się nie odczuwa, ale chodzi dzień w dzień.
      Jakby nie poszedł, to by się rozchorował :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka