Dodaj do ulubionych

Dylemat sylwestrowy!

31.12.06, 11:23
Słuchajcie, poradźcie. Miałam iść na sylwka do znajomych na imprezke domową.
Miało być nas dosyć mało, tak kameralnie ale miłe grono. Impra się wczoraj
rozwaliła, część zachorowała a części coś wypadło no i zostało nas 3 osoby +
jedna wpadnie później na chwilę :( A inna część moich znajomych idzie na
imprezę do klubu i jedna osoba wypadła i ja mogę wskoczyć na jej miejsce. Z
tym że: po 1 nie mam z kim iść i musiałabym iść sama, po 2 to jest 250 zł, po
3 bedzie salsa której ani nie umiem tańczyć ani nie lubię.
Co robić?? Bo muszę sie szybko zdecydować. Iść do tego klubu/restauracji czy
spędzić kameralnego sylwka w domu ze znajomymi, za darmo, miło, przy kominku.
Help!
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 11:26
      Zdecydowanie wolałabym ze znajomymi.
      • konrado80 Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 11:41
        ale i tu i tam sa znajomi :)
        • yagiennka Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 11:46
          Właśnie :) I w restauracji też bedzie 4 + ja 5 na przyczepke bym była.
          Najbardziej szkoda mi tej kasy a poza tym musiałabym iść sama, tak ni przypiął
          ni wypiął do restauracji :/ A z drugiej strony chciałabym się pobawic, ubrać
          ładnie, nie wiem co robic.
          • nikita696 Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 11:50
            rzuć monetą:)
            orzeł- domówka; reszka-salsa:)
            pozdr.
          • konrado80 Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 11:51
            a nie mozesz zabrac kogos ze soba??
            moze jakis Twoj kolega, albo jakiejs kolezanki kolega lub brat??
            sam bym poszedl, ale nie zostawie gosci w domu :)
            • yagiennka Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 11:53
              Nie ma takiej opcji, lista jest zamknieta w tej restauracji, już pytałam. Ja
              moge wskoczyć tylko na miejsce tej osoby która zrezygnowała a zrezygnowała jedna.
              • konrado80 Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 11:54
                ja na Twoim miejscu bym nie poszedl, zeby siedziec wtedy kiedy znajomi tancza?
                sorry, ale co to za przyjemnosc?
                • yagiennka Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 11:58
                  No wiesz, potańczyć można i w grupie :) Tylko że ja faktycznie salsy nie lubię i
                  w ogóle tańców latino.
                  • konrado80 Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 12:00
                    tak wiec chyba decyzja juz podjeta ;)
                    przyjemnej zabawy i szczesliwego nowego roku ;)
    • latindancer Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 11:52
      A gdzie ta impreza salsowa? Bo ja też na takową idę - może to ta sama?
      • yagiennka Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 11:53
        Wawa El Popo.
        • latindancer Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 12:01
          To jednak nie to. Obstawiałem raczej Tygmont.
          Imprezy salsowe są super pod warunkiem, że umiesz tańczyć. Pamiętam, że kiedyś,
          kiedy jeszcze nie tańczyłem - znajomi mnie wyciągneli na taką imprezę i...całą
          przesiedziałem przy stoliku pijąc sok, jedząc kanapki i patrząc jak reszta
          towarzystwa wykonuje paseale, setenty, dile qe no i inne figury, których nazwy
          nic mi wtedy nie mówiły.
          • yagiennka Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 12:07
            Ahaaaa, dzięki, to dużo mi rozjaśnia. A tą imprezę robi szkoła salsy! Także
            pewnie w 90% bedą ludzie potrafiący tańczyć. W takim razie nie wiem czy jest sens..
            • latindancer Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 12:14
              Szkoła salsy? To obstawiam, że Latingroove?

              W takim razie zdecydowanie odradzam. Salsowicze będą się bawić, a ty będziesz
              siedziała i się gapiła. Ewentualnie, jeśli starczy ci odwagi, to za namową
              któryś facet wyciagnie cię do nauki, ale na 90% tylko bardziej się
              sfrustrujesz. Musiałabyś najpierw połknąć bakcyla, potem zacząć gdzieś naukę, a
              dopiero potem zacząć szaleć - i wtedy zyć bez tego nie mozna. Jeśli nie czujesz
              klimatu - odpuść sobie. Strata czasu, nerwów i kasy.
    • ssenga Re: Dylemat sylwestrowy! 31.12.06, 12:02
      Do znajomych na wieczór przy kominku :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka