convalia20
04.01.07, 11:25
Mam 21 lat, studiuje, pracuje. Zawsze bylam optymistka, buzie, pomimo wielu
problemow, mialam zawsze usmiechnieta. Jako dziecko bylam bardzo zaradna,
madra, potrafilam niejedokrotnie wiecej niz inne dzieci. Potrafilam byc
silna.
I nagle sie to znienilo. We wszytskim przeszkadza mi moja nadwrazliwosc.
Wszytskim okropnie sie denerwuje, boli mnie brzuch, jak cos jest nie tak, nie
moge spac. Nie wiem, co sie ze mna dzieje.
Potrafie rozplakac sie przy chlopaku, bo mam tyle na glowie, bo go kocham, bo
to bo tamto. Tam bardzo pragne, by mnie przytulil, a on tylko, ze jestem
histeryczka.
Zdaje sobie sprawe z tego, ze cos sie ze mna dzieje, ze mi sie chce plakac,
ze czuje sie jakos taka zagrozona. Ale potrzebuje, zeby mnie przytuil,
pocieszyl. A on ciagle, ze jestem dziecinna.
Chce, zeby pomogl mi z tego wyjsc. Wiem, ze kiedys bylam inna i chce to
zmienic! Mam swiadomosc, ale on mi wcale w tym nie pomaga. Co mam zrobic?:(
Ok, ja sie zmienilam, ale on tez, i wcale tego nie rozumie, jak mu staram sie
to wytlumaczyc.
Mozecie mi jakos pomoc? Poprosze o rady. Przeciez to nie jest normalne, co
sie ze mna zaczelo dziac.