Dodaj do ulubionych

My jesteśmy sztuką

04.01.07, 14:03
Jest juz watek "Sztuka jest kobietą", gdzie dzielimy się wiadomosciami na temat znanych artystek. Pomyslalam sobie, ze zaloze watek konkurencyjny. W koncu wiele z nas rowniez tworzy - wiem, ze na forum sa uzdolnione pisarki, malarki, sama zajmuje sie fotografia i rzezba, a na pewno jest jeszcze ktos, kto do tej pory nie pokazal nam swojego pelnego oblicza. Moze w tym watku zechce podzielic sie z nami swoja tworczoscia?

Nie chce podawac linkow do cudzych stron, choc znam przeciez kilka :). Mysle, ze lepiej bedzie, jesli kazda zainteresowana napisze kilka slow o swojej pracy, przedstawi sie jako kobieta-tworczyni.

Wygodnie bedzie, jesli kazda opisze swoj post wlasnym nickiem - nie zrobi nam sie dzieki temu balagan w dyskusji.

Zapraszam do wpisywania i jak zwykle pozdrawiam,
pani.jazz
Obserwuj wątek
    • pani.jazz pani.jazz 04.01.07, 14:29
      Skoro zalozylam ten watek, pozwole sobie przedstawic sie jako pierwsza :).

      Zaczelam od rysowania, w wieku okolo poltora roku. Pierwsza bazgrole, jak i wiele kolejnych, mama przechowala w specjalnej teczce opisanej "rysunki Klary". Smiesznie jest czasem przejrzec te nieudolne, dzieciece krolewny, mamy, taty, koty, konie... Rysowalam cale zycie, przechodzac rozne fascynacje. Byly konie, byla manga, byla przyroda.
      Potem nadszedl moment, kiedy przesiadlam sie na fotografie. Po dwoch latach w szkole fotograficznej moje zdjecia staly sie bardziej przemyslane i czasem mysle, ze najlepsze z nich nabieraja tego nieuchwytnego, wlasciwego tylko fotografii, dodatkowego wymiaru. Moja wiedza o sztuce i tolerancja na rozne jej przejawy zdecydowanie sie poszerzyla i dzis robie czasem takie rzeczy, ktore kilka lat temu, przez niezrozumienie i nieumiejetne czytanie obrazu, nazwalabym bezsensem albo idiotyzmem ;).
      Ciagle probuje nowych rozwiazan, szukam inspiracji i swojego wlasnego, ulubionego stylu. Droga przede mna daleka, ale na pewno ciekawa. Tym bardziej, ze ostatnio, wziawszy do reki kawalek drewna i dluto przekonalam sie, iz nie tylko dwoma wymiarami czlowiek zyje :).

      Od lat prowadze swoja ksiezycowa galerie w serwisie DeviantArt. Choc zadna z moich prac nie nawiazuje do Ksiezyca per se, to jednak czuje pewien ksiezycowy rytm na swojej stronie, ksiezycem dyktowany rozwoj moich zdolnosci i zainteresowan.

      Tu z kolei znajdziecie link do mojej niedawno otwartej drewnianej pracowni. Rzeźbą, czy tez raczej dlubactwem ;) zajmuje sie od niedawna. Pchnieta nagla potrzeba znalezienia inspiracji w czyms innym niz fotografia, przebuszowalam wiele stron z recznie robionymi rozdzkami, bizuteria, athame i wszelkimi przyleglosciami, az w koncu znalazlam to, czego szukalam. Przyszlo z daleka, gdzies zza oceanu i zagniezdzilo sie w moim sercu - inspiracja, ktora kazala mi sprobowac wlasnych sil w tej pieknej sztuce, jaka jest tworzenie w drewnie.

      Obie strony jest w jezyku angielskim, ktory od dawna wywoluje we mnie cieple uczucia. Strone drewniana pewnie nidlugo zaczne pisac rowniez po polsku, bo chcialabym u nas rozpropagowac to, co za granica jest juz popularne - wlasnoreczna tworczosc poganska.

      Zapraszam do ogladania i komentowania, chetnie slucham konstruktywnej krytyki :).

      pani.jazz
      • beata2802 Re: pani.jazz 05.01.07, 08:29
        Bardzo bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia.
        • beata2802 Re: pani.jazz 05.01.07, 08:36
          Zachęcona zdjeciami obejrzałam też rzeczy drewniane i tez mi się podobają, a
          szczególnie to, że mają w sobie tyle seksualności, chociaż są
          nieprzedstawiające.
          • zocha.w Re: pani.jazz 05.01.07, 19:14
            Kiedyś moja córka mówiła mi, że jest jedna artystka, która zna astrologię, i
            która robi piękne zdjęcia twarzy na tle horoskopów. Teraz wiem, że to Ty!!!!!
            Obejrzałam wszystko, wszystko mi się bardzo podoba.
            • pani.jazz Re: pani.jazz 06.01.07, 13:31
              Wow! Robie sie slawna ;D
              Dziekuje Wam wszystkim za mile slowa :). To naprawde przyjemna sprawa, slyszec, ze to co robie komus sie podoba.

              Dziewczyny i kobiety drogie, piszcie o sobie, nie wstydzcie sie! Nawet, jesli nie macie swoich stron w internecie, to przeciez na pewno robicie cos kreatywnego - i samym tym faktem warto sie podzielic. Czekamy na Was :).

              p.j
    • skrzydlate Re: My jesteśmy sztuką 05.01.07, 08:35
      hej
      na mojej wizytowce mam moja galerie. Rysuje i maluje odkad pamietam, troskliwe i
      sumienne pranie mozgu ze strony rodziciela pozbawilo mnie wiary w siebie na
      ladnych pare lat ale po odchowaniu dzieci wrocilam do tego zajecia, teraz
      poszlam na studia zeby chwycic byka za rogi jeszcze bardziej i sie nieco
      bardziej zmotywowac do pracy, szalenie to lubie i mam nadzieje poswiecic temu
      reszte zycia
      • dynamitee Re: My jesteśmy sztuką 05.01.07, 16:29
        zdjęcia z zachodem słońca piękne. lubię patrzeć na zachód słońca z
        przeróżnością barw temu towarzyszących, tutaj pięknie uchwycone, pewnie dlatego
        tak mi się podobają :)
        o rysunkach i malunkach nawet nie wspominam, talent jesteś i tyle :)
    • iokepine iokepine 05.01.07, 15:15
      * Piszę i tutaj jest najwięcej mojej aktywności ulokowanej:)

      * Też rysuję odkąd pamiętam, z przerwami. Teraz mam przerwę właśnie:)

      * Lubię robić zdjęcia, zwłaszcza roślinom:) Dwa lata temu napstrykaam około 2000
      zdjęć i teraz one czekają, aż skończę książkę pisać, wtedy kilka z nich wejdzie
      do środka. Tu jest kilka fotek moich, które przysposobiłam na tapety:
      www.uni-garden.com/pobierz/pobierz.html
      * Lubię śpiewać, ale ostatnio robię to dość rzadko i coś czuję, ze za chwilę
      bardziej do tego wrócę, bo właśnie dotarła do mnie zamówiona cytra i nauka gry
      jest po drodze ze śpiewem:)

      * Od czasu do czasu chodzę na tańce w kręgu:)

      * Na przełomie 2002/2003 brałam udział w przedstawieniu "Kaleva", który powstał
      na podstawie fińskiego eposu narodowego. To miał być spektakl muzyczno-taneczny,
      ale skończyło się na tym, że stał się bardziej muzyczny. Przy akompaniamencie
      ludowych instrumentów śpiewaliśmy tradycyjne pieśni estońskie, fińskie i
      ukraińskie, opowiadając o przygodach mądrego starca Vainamoinenna,
      pyszałkowatego Jouko, jego siostry Aino i czarodziejskiego młynka Sampo.
      Tutaj jest ładna recenzja:
      www.e-ursynow.pl/index.php?option=Articles&task=viewarticle&artid=148
      Po roku prób i dwóch spektaklach stwierdziłam, ze to nie to. Za mało ruchu, za
      dużo sprzedawanych jako oczywistość patriarchalizmów,co mi zupełnie nie
      podchodziło. Cieszyło mnie to, ze rozwijam głos, i że poznaję pieśni estońskie,
      rosyjskie, fińskie itd., ale całość podążała w takim kierunku, który mi nie
      odpowiadał.

      W tej chwili od października chodzę na próby do teatru MIN
      www.teatrmin.republika.pl/
      I jestem zachwycona:) Dużo pracujemy z ciałem i prowadząca, czyli Monika
      Iwanow-Nguyen Van jest świetną, profesjonalną i bardzo zdolną aktorką-reżyserką.
      Co sie z tego urodzi, zobaczymy, na razie dobrze się bawie i uczę:)
      • kocia_noga ja 05.01.07, 20:55
        układam opowieści, sceny,wyobrażam sobie filmy,wiersze i inne twory piekne i
        mądre włócząc się samotnie np po lesie.Po powrocie wszystko to znika,jest to
        sztuka ulotna, indywidualna,przejmująca i prawdziwa,mimo to.
        Czasem robię cos estetycznego, jakąś rzecz.Dawniej produkowałam czasem wieńce
        na Wszystkich Świętych i sprzedawałam,niewiele tego i różniły się znacznie od
        typowych,ale znajdowały nabywców.
        Czasem uszyje jakąś kapę ze skrawków,czasem uplotę coś z suchych roślin,czasem
        zrobię czarodziejskie pudełko, wyklejankę np na drzwi,rzeczy drobne i
        praktyczne.
        Mam ogródek skomponowany i wychowany od początku przez siebie.Lubię stać i
        słuchać pochwał ludzi pzrechodzących obok,mam zachowane w pamięci słowa
        szczególnie wzruszające.To mnie cieszy i wzmacnia.
        Coraz rzadziej tańczę.Od czasu do czasu gdy jestem sama oddaję się muzyce i
        wykonuję natchniony taniec,najczęściej do "Święta Wiosny" Strawińskiego.
        Śpiewam, bawię się głosem, parodiuje, zmyslam,śpiew jest spontanicznym
        komentarzem do rzeczywistości zewnętrznej i wewnętrznej.Żałuje,że nie mam z kim
        śpiewac,bardzo lubię posiady przy ognisku i spiewy od serca.
        Jestem też odbiorczynią sztuki innych ludzi.
        • kocia_noga Zapomniałabym dodać 05.01.07, 22:19
          puszczam artystyczne bąki.
    • dynamitee dynamitka 06.01.07, 19:45
      twórczość różnoraka towarzyszy mi właściwie od zawsze.
      w czasach b.młodych (podstawówka) było rysowanie, malowanie (brałam udział w
      konkursach plastycznych), taniec w szkolnym zespole, śpiew w chórku,
      projektowanie ubrań, łażenie po zakładach krawieckich i szukanie ścinków
      materiałów, z których potem szyłam ubranka dla lalek, zbieranie kamieni,
      minerałów i tworzenie z nich kompozycji, wyszywanie, haft (to wszystko na nauce-
      technice).
      szkoła średnia to przede wszystkim pisanie: listów do koleżanki z ławy,
      pamiętnika, spisywanie i analiza snów. trochę szkicowałam i trochę grałam na
      perkusji w orkiestrze szkolnej.
      no i w końcu czas studiów, płodny jeśli chodzi o twórczość, może dlatego, że
      miałam dużo "artystycznych" przedmiotów, na których się cały czas coś tworzyło.
      a po studiach (czyli teraz) wciąż piszę pamiętnik, a właściwie zapiski kobiety
      poszukującej siebie, bardziej to autoterapia niż pamiętnik. nadal spisuję sny.
      a tak poza tym to bawię się gliną i masą papierową (figurki, naczynka,
      dekoracje, flakony). szyję od czasu do czasu, a właściwie przerabiam. dłubię
      rylcem. w perspektywie jest dłubanie dłutem (właśnie "zamówiłam" sobie
      linoleum :), malowanie na szkle i decoupage. scrapbooka też bym chciała
      jakiegoś zrobić. mam zdjęcia, które chcę pogrupować tematycznie właśnie z
      pomocą scrapbooków.
      no i to tyle jak na razie :)
    • zocha.w Re: My jesteśmy sztuką 08.01.07, 19:08
      Z pewną zazdrością czytam o Waszych dokonaniach artystycznych. Podziwiam
      wszystkich, którzy widzą niewidzialne i potrafią to pokazać innym, upiększając
      im świat. Ja nie maluję, nie rzeźbię, nie śpiewam, nie tańczę. Co więc robię w
      tym wątku, skoro nie mam żadnych dokonań artystycznych i nie mam się czym
      pochwalić?
      A jednak znalazłam coś. No bo całe moje życie zawodowe jest związane z
      rysowaniem. Tyle że rysowaniem od linijki. W biurze projektów. Przecież to też
      jakaś tam twórczość, prawda? Może nie tak piękna, jak Wasza, ale praktyczna.
      Projektowałam stacje pomp, pompownie wodociągowe, oczyszczalnie ścieków, sieci
      wodociągowe i kanalizacyjne. W rysunku np. takiej pompowni (rzut i przekroje) z
      plątaniną rurociągów, które bezkolizyjnie się mijają, też można dostrzec
      piękno. Te zasuwy, zawory, armatura pomiarowa, pięknie wygięte łuki kolan
      rurociągów - czyż nie działają na wyobraźnię późniejszych wykonawców? A to, że
      odkręcacie w domu kran i leci woda, że nie musicie chodzić "za stodołę", to też
      pośrednio i moja zasługa.
      Ostatnio w Katowicach otwarto przebudowane rondo. Wielka inwestycja. Jeżeli
      przypadkowo będziecie przejeżdżać pod rondem podziemnym tunelem, jeżeli
      dodatkowo będzie padał deszcz, a Wy przejedziecie "suchym kołem", to pomyślcie,
      że w tym, żeby koła Waszego auta były suche, maczała palce (i ołówek) Wasza
      znajoma z Forum.
      • kocia_noga Re: My jesteśmy sztuką 08.01.07, 20:10
        Kiedys dawno temu w czasie studiów zarabiałam przez miesiąc w biurze projektów-
        odtwarzałam zniszczone rysunki techniczne-przerysowywałam je na nowo.Mój szef
        zasiał mi wtedy ideę kreslarskiego piekna - do dziś lubię rysunki
        techniczne,czasem sa faktycznie piekne jak jakas sztuka nowoczesna.Możnaby je
        np wykadrowac,trochę porotowac, trochę pokombinowac i z niektórych fajne rzeczy
        by wyszły.
        A przy okazji tego wątku pomyslałam,że mogłabym zrobić zdjęcia swoich wyrobów (
        mam na mysli kapy patchworkowe)i sprzedac na allegro,tylko musze się nauczyć
        wrzucac zdjęcia itp.
      • dynamitee Re: My jesteśmy sztuką 08.01.07, 20:16
        wiesz, żeby projektować też trzeba mieć smykałkę. dla mnie rysunki techniczne
        były mistrzostwem świata :) teraz są już odpowiednie programy, ale kiedyś
        trzeba było rysować ręcznie (chociaż nie wiem, czy i dzisiaj się to jeszcze nie
        zdarza). no i masz swój wkład w miasto Katowice :)

        co do reszty (malowanie, rzeźba itd., itp.), zawsze możesz czegoś spróbować.
        nawet jeżeli ci się wydaje, że nie masz zdolności. efekt tworzenia wcale nie
        musi być super doskonały i super piękny. ważne, żeby tobie to sprawiało radość
        i satysfakcję.
      • iokepine Re: My jesteśmy sztuką 08.01.07, 21:04
        Super!

        To się nazywa sztuka użytkowa:)
        • zocha.w Re: My jesteśmy sztuką 08.01.07, 21:51
          Dzięki Wam za zliczenie mnie do sztuki! Zaraz zatańczę z radości - ale bez
          tupania, bo może sąsiedzi już śpią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka