luna355
19.01.07, 20:17
Po 8 latach bycia razem i bez nadziei na wzloty w związku, mój mąż zaskoczył
mnie. Były moje urodziny. Rano gdy wstałam przy łóżku na trójnogu stał
kociołek, a w nim seksowna bielizna i zaproszenie na wieczorną kolację. Ku
mojemu zdziwieniu miałam mieć na sobie dżinsy - gdzie on chce mnie zabrać? -
pomyślałam. Mój mąż ugotował mi w kociołku fantastyczny gulasz - ja piłam
pyszne wino, a on kroił, mieszał, doglądał. Fantastyczny klimat kociołka,
pyszny gulasz, no i zaskoczenie - to wszystko sprawiło, że to były najlepsze
urodziny w moim życiu. A kociołkowanie? Wymieniliśmy grilla na kociołek.
Kociolkowanie to najlepsza przygoda i najfajniejsze jedzenie. Przepisy można
ściągnąć ze strony. Polecam wam na nudę, ale także żeby zaimponować
przyjaciołom.