negra28
10.04.03, 16:40
Podzielcie sie, prosze, najbardziej ekscytujacym przezyciem
erotycznym/seksualnym waszego dotychczasowego zycia, takim, po ktorym nic juz
nie było takie, jak przedtem...
Wszystko zaczelo sie od wymiany maili z pewnym medialnym vipem. Facet podobal
mi sie strasznie, po prostu stracilam dla niego glowe. Tempo od poczatku bylo
iscie sprinterskie. Poprosil o zdjecie. Po kilkudniowej gierce w
stylu: "jestem taka nieatrakcyjna" - zaryzykowałam, w cudzysłowie, rzecz
jasna, zaryzykowałam. Reakcja natychmiastowa - chęć spotkania. Moja odmowa.
Bombardowanie mailami. Odmowa. Telefony. Odmowa. "O co co chodzi w takim
razie?" "a czy ja kiedykolwiek sugerowałam, ze o coś mi chodzi? mamy swoje
rodziny..." Wreszcie propozycja nie do odrzucenia: 3-dniowy wyjazd do
Kopenhagi na finisz negocjacji z UE. I...moja zgoda. tego, co tam przezylam,
i to z TAKIM facetem, nie zapomne do konca zycia. Czulam sie przy nim
ueberkobietą, eksplodowal we mnie kosmos kobiecosci, ktory przeszedl w faze
snu zimowego w moim malzenstwei, pomimo stałych zabiegów, aby tek sie nie
stalo - coz, czas robi swoje... ON wyzwolil we mnie poklady tego, co tkwilo
gleboko w podswaidomosci. Bardzo wiele mu zawdzieczam...