Dodaj do ulubionych

kobiety i samochody

22.01.07, 11:54
Duży samochód u mężczyzny jest w naszej stereotypowej świadomosci
przedłuzeniem męskości i sposobem leczenia kompleksów. Ostatnio bardzo często
za kierownicami potężnych - przeważnie terenowych - twierdz na kołach są
kobiety. Jest to spowodowane... no właśnie Drogie Panie, czym jest to
spowodowane?
Obserwuj wątek
    • nutopia Re: kobiety i samochody 22.01.07, 11:56
      lupus76 napisał:

      > Duży samochód u mężczyzny jest w naszej stereotypowej świadomosci
      > przedłuzeniem męskości i sposobem leczenia kompleksów. Ostatnio bardzo często
      > za kierownicami potężnych - przeważnie terenowych - twierdz na kołach są
      > kobiety. Jest to spowodowane... no właśnie Drogie Panie, czym jest to
      > spowodowane?

      nie wiem ale też taki chcę!:D
      • kszynka Re: kobiety i samochody 22.01.07, 15:21
        nutopia napisała:

        > lupus76 napisał:
        >
        > > Duży samochód u mężczyzny jest w naszej stereotypowej świadomosci
        > > przedłuzeniem męskości i sposobem leczenia kompleksów. Ostatnio bardzo cz
        > ęsto
        > > za kierownicami potężnych - przeważnie terenowych - twierdz na kołach są
        > > kobiety. Jest to spowodowane... no właśnie Drogie Panie, czym jest to
        > > spowodowane?
        >
        > nie wiem ale też taki chcę!:D

        ja też nie wiem ale może kobiety tez muszą sobie czasem coś przedłużyć
        ;-)
    • spacecoyote Re: kobiety i samochody 22.01.07, 11:59
      lupus76 napisał:

      > Duży samochód u mężczyzny jest w naszej stereotypowej świadomosci
      > przedłuzeniem męskości i sposobem leczenia kompleksów. Ostatnio bardzo często
      > za kierownicami potężnych - przeważnie terenowych - twierdz na kołach są
      > kobiety. Jest to spowodowane... no właśnie Drogie Panie, czym jest to
      > spowodowane?


      Chyba tym samym, co i u panow...? Na drogach jest walka o przetrwanie, duzy ma
      wieksze szanse i reszta go bardziej szanuje. No i generalnie wystraszona
      kobietke w malym niebieskim autku latwiej obtrabic niz kobiete w wielkim
      czarnym Warriorze np.
        • klawy_marian Re: kobiety i samochody 22.01.07, 12:23
          mahadeva napisała:

          > Dokladnie: im wiekszy samochod tym wiekszy szacunek, a o to w zyciu chodzi :D

          Jeśli ciebie jara, że ktoś cię szanuje ze względu na twój samochód a nie ze
          względu na to, co sobą reprezentujesz, to to jest marny powód.
          • spacecoyote Re: kobiety i samochody 22.01.07, 12:38
            Bez przesady.

            Setki kierowcow naokolo mnie nie maja okazji poznac mojego wnetrza i oceniaja
            mnie po tym, jak jezdze i czym jezdze. Kazdemu moze sie zrobic przykro, jezeli
            inni notorycznie go lekcewaza, wymuszaja pierwszenstwo i zajezdzaja droge (i to
            bez sygnalizowania) tylko dlatego, ze jego auto przyspiesza wolniej niz ich
            samochody albo gorzej wyglada. A takiego survivalu na drogach jest duzo.
                    • klawy_marian Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:17
                      A ch.. mnie obchodzi co sobie taki gościu o mnie myśli. To jest jego problem a
                      nie mój. On ma kompleksy, które musi leczyć na ulicy, poprzez okazywanie swojej
                      wyższości, a nie ja. Po ch.. mi poklask debili?

                      spacecoyote napisała:

                      > klawy_marian napisał:
                      >
                      > > Co tracisz?
                      > >
                      > > mahadeva napisała:
                      > >
                      > > > kiepsko swiadczy, ale tracisz ty
                      >
                      > Masa ludzi traktuje cie jak smiecia.
                        • klawy_marian Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:25
                          I co? Sądzisz, że gdybyś miał Lexusa terenowego, to od razu nagle wszyscy
                          zaczęliby ci się w pas kłaniać? Guzik prawda. Jeździłbyś 20 razy ostrożniej i o
                          wiele częściej byś im ustępował, bo rozpie..ć sobie klosz w takim Leksusie,
                          to nie to samo z w Zaporożcu i chamy mają tego świadomość.

                          spacecoyote napisała:

                          > Nie chodzi o poklask, tylko o niewpieprzanie sie przed maske.
                            • akami21 Wyjaśnienie 23.01.07, 14:20
                              To proste. Faceci ponieważ chcą dominować, przy okazji leczą kompleksy oraz daje
                              im to poczucie, że wygrywaja rywalizując z innymi "nieudacznikami"
                              Kobiety natomiast chcą się czuć bezpiecznie na drodze. Duże auto, to taki duży
                              "tatuś" dla małej córeczki.
                            • mienszewik Re: kobiety i samochody 23.01.07, 14:48
                              dzioucha_z_lasu napisała:

                              > Rzucasz się tak, że można by pomyśleć, że marzysz o takiej bryczce, tylko cię
                              > nie stać, więs wyładowujesz frustrację pieniąc się jakie to snobistyczne i be
                              > jeździć Lexusem....


                              typowy argument prostaka
                              Byc moze jest to dla ciebie z byt wielkim wyzwaniem intelektualnym aby
                              zrozumiec to,ze sa jeszcze ludzie na tym swiecie ktorych nie kreca takie
                              samochody.Ale tak wlasnie jest.
              • spacecoyote Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:09
                klawy_marian napisał:

                > Jeśli ktoś ocenia drugą osobę na podstawie tego, czym ona jeździ, to raczej
                > chyba kiepsko o nim świadczy. I zależy ci, żeby być dobrze ocenianym przez
                > kogoś takiego?

                Wiadomo, ze kiepsko swiadczy, ale mi to jednak wplywa na humor, jezeli mnie
                wszyscy naokolo olewaja. Nawet, jezeli ci wszyscy to same palanty.

                Na tej samej zasadzie, jezeli nawrzeszczy na ciebie szef w pracy albo baba w
                sklepie, do konca dnia masz skopany humor, nawet jezeli dobrze wiesz, ze szef
                czy baba jest prymitywem, a racje masz ty.
                • klawy_marian Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:20
                  Piszesz, jakby wszyscy na drodze sprzysięgli się przeciwko tobie i zajeżdżali
                  ci zgodnym chórem drogę, wpie..li się bez kierunkowskazów itd. Tak naprawdę,
                  to takich debili w całej masie kierowców jest pewien procent (czasem większy,
                  czasem mniejszy). Jak myślisz, że będą cię bardziej szanować, bo masz duże
                  auto, to się podle mylisz.

                  spacecoyote napisała:

                  > klawy_marian napisał:
                  >
                  > > Jeśli ktoś ocenia drugą osobę na podstawie tego, czym ona jeździ, to racz
                  > ej
                  > > chyba kiepsko o nim świadczy. I zależy ci, żeby być dobrze ocenianym prze
                  > z
                  > > kogoś takiego?
                  >
                  > Wiadomo, ze kiepsko swiadczy, ale mi to jednak wplywa na humor, jezeli mnie
                  > wszyscy naokolo olewaja. Nawet, jezeli ci wszyscy to same palanty.
                  • spacecoyote Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:26
                    > Jak myślisz, że będą cię bardziej szanować, bo masz duże
                    > auto, to się podle mylisz.
                    >

                    Nie myle sie, bo jezdze na przemian dwoma bardzo roznymi samochodami i wiem,
                    jak roznie zachowuja sie inni na drodze. A kiedys prowadzilam MR2 znajomego,
                    wtedy wszyscy zmykali z drogi, kiedy mnie tylko zobaczyli we wstecznym lusterku
                    (a prowadze zawsze tak samo).
                    • klawy_marian Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:29
                      MR2 to sportowy wózek - całkiem inna bajka.

                      > Nie myle sie, bo jezdze na przemian dwoma bardzo roznymi samochodami i wiem,
                      > jak roznie zachowuja sie inni na drodze. A kiedys prowadzilam MR2 znajomego,
                      > wtedy wszyscy zmykali z drogi, kiedy mnie tylko zobaczyli we wstecznym
                      lusterku
                      >
                      > (a prowadze zawsze tak samo).
                    • sanvitalia Re: kobiety i samochody 22.01.07, 14:21
                      spacecoyote napisała:

                      Nie myle sie, bo jezdze na przemian dwoma bardzo roznymi samochodami i wiem,
                      > jak roznie zachowuja sie inni na drodze.
                      > (a prowadze zawsze tak samo)

                      święta racja. Również jeżdże kilkoma samochodami od samochodu dostawczego po
                      micre i w każdym z nich zachowuje sie identycznie, ale reacje innych na drodze
                      są zupełnie różne. Jadąc micrą częściej mi się wpychają, rzadko kiedy ustępują,
                      wpuszczają. Jadąc tymi większymi 1000 razy częściej.
                      Ale ogólnie nie narzekam, mnie się dobrze jeździ:)
                  • kadfael Re: kobiety i samochody 22.01.07, 15:47
                    Tak naprawdę,
                    > to takich debili w całej masie kierowców jest pewien procent (czasem większy,
                    Zdecydowanie wiekszy niż mniejszy niestety. Jak się jeździ regularnie po duzym
                    mieście to widać , że to zjawisko narasta. Ja też wołałabym mieć większy
                    samochód. W pompie mam to, co ktoś sobie pomysli, że jade trabantem czy
                    syrenką, ale wolę większym. Poza wszystkim co powiedzieli moi przedmówcy -
                    większym jest bezpieczniej.
            • p.s.j Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:04
              > Kazdemu moze sie zrobic przykro, jezeli
              > inni notorycznie go lekcewaza, wymuszaja pierwszenstwo i zajezdzaja droge (i
              to
              >
              > bez sygnalizowania) tylko dlatego, ze jego auto przyspiesza wolniej niz ich
              > samochody albo gorzej wyglada.

              Uff, dobrze, że prowadzę samochód tylko po Warszawie. Tu tak nie ma.
              Oczywiście, ludzie wymuszają pierwszeństwo i zajeżdzają bez kierunkowskazów,
              ale robią to zajednako wobec kierowców maluchów, punciaków, mercedesów S-klasy
              i SUVów. My czujemy respekt wyłącznie przed tirami i tramwajami :)
              • klawy_marian Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:08
                Ja pie.., jacy wy twardziele jesteście. Pewnie miażdżycie dupami orzechy
                kokosowe, a jednym skinieniem nadgarstka niszczycie galaktyki.

                > Uff, dobrze, że prowadzę samochód tylko po Warszawie. Tu tak nie ma.
                > Oczywiście, ludzie wymuszają pierwszeństwo i zajeżdzają bez kierunkowskazów,
                > ale robią to zajednako wobec kierowców maluchów, punciaków, mercedesów S-
                klasy
                > i SUVów. My czujemy respekt wyłącznie przed tirami i tramwajami :)
                • p.s.j Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:12
                  Moze nie miażdzymy, ale napewno nie zachowujemy się jak samce pawianów: "uuuk!
                  duży-y! uciekamy! płaszczymy się! uuk! mały samo-chód! szczerzymy zęby i
                  okazujemy swoją wyższość!". Jak wynika z poprzedniego postu, tak chyba jest w
                  innych miastach.
                  • klawy_marian Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:21
                    Proponuję pojeździć po innych miastach, a nie wyrabiać sobie opinii na
                    podstawie jednego posta.

                    p.s.j napisał:

                    > Moze nie miażdzymy, ale napewno nie zachowujemy się jak samce
                    pawianów: "uuuk!
                    > duży-y! uciekamy! płaszczymy się! uuk! mały samo-chód! szczerzymy zęby i
                    > okazujemy swoją wyższość!". Jak wynika z poprzedniego postu, tak chyba jest w
                    > innych miastach.
    • p.s.j Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:09
      No i z wszystkich dotychczasowych postów wynika, iż stereotyp mężczyzny
      przedłużającego sobie swój tłok ośmioma cylindrami wielkiego jeepa jest..
      hmm... stereotypem. Mającym mało wspólnego z rzeczywistością. U mężczyzn nie ma
      takiego parcia na duże samochody.
      • iberia.pl Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:23
        p.s.j napisał:

        > No i z wszystkich dotychczasowych postów wynika, iż stereotyp mężczyzny
        > przedłużającego sobie swój tłok ośmioma cylindrami wielkiego jeepa jest..
        > hmm... stereotypem.


        dokladnie, dodam, ze zaobserwowalam cos innego:im fajniejszy facet (pod kazdym
        wzgledem) tym mniejszym autem jezdzi :-P
        • lupus76 Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:46
          iberia.pl napisała:
          dokladnie, dodam, ze zaobserwowalam cos innego:im fajniejszy facet (pod kazdym
          > wzgledem) tym mniejszym autem jezdzi :-P
          Nie zgodzę się. Co prawda nie mnie oceniać facetów, ale:
          w sobotę miałem nieprzyjemną przygodę - przednie koło wpadło mi w studzienkę
          kanalizacyjną. Nie było szans na wydostanie się o własnych siłach - trzeba było
          pomocnej dłoni. Takowa nadeszłajedynie od kierowcy Jeepa Commandera 5.7 Hemi.
          Czyli największego - po Hummerze - osobowego potwora poruszającego się po
          polskich drogach.
          • iberia.pl Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:53
            no wiesz to zalezy czym TY jechales:-), bo jesli rownie sporym autem to co z
            tego, ze kierowca kompakta by sie zatrzymal?
            Z moich spostrzezen jeszcze jedno:rzadko sie zdarza aby uroda auta szla w parze
            z atrakcyjnoscia kierowcy czy wlasciciela, na ogol jak fajne auto to kierowca
            przecietny i na odwrot :-) zart taki oczywiscie, bo jeszcze sie okaze, ze
            jestem Bog wie jaka materialistka:-PPPP
            • lupus76 Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:57
              Jeżdżę Hyundaiem Accentem 1-szej generacji. Trochę ponad 900kg. Większość
              kompaktów powinna dać radę. A facet z Jeepa jako jedyny wykazał zainteresowanie
              (rzecz miała miejsce pod "Plazą" w Rudzie Ślaskiej. I przegrzebał cały
              bagażnik, zeby poszukać linki holowniczej, bo ja akurat nie miałem :(
                  • swoboda_t Re: kobiety i samochody 23.01.07, 15:38
                    Kaj Cie tam synek aż na Rude zawiało, w Kato kin nie ma?? :P

                    A do rzeczy: niektóre Panie lubią duże auta, bo dają poczucie bezpieczeństwa.
                    Wysoki zawias czyni je mniej wrażliwymi na dziury i borsztajny. W terenówkach
                    czy vanach wysoko się siedzi, więc (teoretycznie) lepiej widać matrixa.
                    Wygodniej się wsiada/wysiada. Dla niekotrych Pań ważne jest też to, że mogą się
                    pokazać, normalna sprawa. Takie są moje wnioski z rozmów n/t samochodów z
                    licznymi w moim otoczeniu kobietami - próba reprezentatywna :P

                    P.S.: Ja się nie łapię na "fajnego faceta" - jeżdżę autem o którym da się
                    powiedzieć wszytko, ale nie, że jest "fajne". Podobają mi się auta duże (sedany
                    i coupe), choć ze względów praktycznych preferuję tak gdzieś 4,5m (+/- 10cm),
                    do tego duży, mocny silnik (min. 5 garów). Nie po to, by się pokazać (do tego
                    celu najlepsza terenówka, czy bulwarowe kabrio, a ja takich nie poważam), ale
                    po to, by czerpać radość z jazdy i delektować się komfortem, którego małe auta
                    nie są w stanie zapewnić. Lubię zwłaszcza klasykę, za indywidualną elegancję.
                    Hmm, ciekawe co by na to Freud powiedział??
                    • lupus76 Re: kobiety i samochody 24.01.07, 15:25
                      No też mi się takie bryki podobają, choć najbardziej - jak to mój kolega
                      określił "nobliwe GT" Jakie? No np: Jaguś XK, Maserati 3200GT, Acura Legend, AM
                      Vanquish i DB-9. Pomarzyć zawsze można. Takie auta należą ponadto do
                      najbezpieczniejszych (najskuteczniejsze hamulce, pewne zawieszenia i precyzyjne
                      układy kierownicze), bo mają największe zapas bezpieczeństwa czynnego. Czyli
                      pozwalają uniknać kolizji, zamiast ponosić jej skutki. Aha - a zabytkowego już
                      Jaga XJS dałbym się pokroić, poskładać i znów pokroić...
                      P.S. Do "nobliwych GT" dodam jeszcze Skyline'a GT-R. Nie wygląda, ale jeździ...
      • trypel Re: kobiety i samochody 22.01.07, 13:23
        U mnie sie sprawdza ten stereotyp. Łazi za mną ale nie 8 tylko 6 cylindrów
        zamkniętych w starych cherokeem i nic z tym nie zrobie :( żadne lekarstwa nie
        skutkują... obawiam się że nawet operacja przedłużenia penisa do 48 cm by nie
        pomogła. Musze go mieć i już :)
    • anulex Re: kobiety i samochody 22.01.07, 14:20
      Nie mam nawet prawa jazdy, ale zdarzało mi się jeździć dużymi samochodami z
      siostrą cioteczną. Oglądanie opadających szczęk okolicznych panów było
      przezabawne :D Poza tym takie samochody są bezpieczniejsze.

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
      • p.s.j Re: kobiety i samochody 22.01.07, 14:49
        > Poza tym takie samochody są bezpieczniejsze.

        nie wszystkie, nie wzystkie... suv-y maja ponoc tendencje do malowniczych
        dachowan przy wypadkach, z uwagi na wysoko polozony srodek ciezkosci i zbyt
        maly rozstaw kol.
        • anulex Re: kobiety i samochody 22.01.07, 15:48
          Ja się nie znam na samochodach, ale wydaje mi się, że większe są na ogół
          bezpieczniejsze (chociaż z pewnością masz racje, że duży nie znaczy od razu
          bezpieczny). Kiedyś rozmawiałam o tym z dziadkiem. On się nie zgadzał, że mały
          musi być niebezpieczny, ale nie potrafił podać przykładu małego bezpiecznego
          samochodu :)

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
          • spacecoyote Re: kobiety i samochody 22.01.07, 16:33
            On się nie zgadzał, że mały
            > musi być niebezpieczny, ale nie potrafił podać przykładu małego bezpiecznego
            > samochodu :)

            Smart i Merc A klasa podobno sa b bezpieczne. Podobno, nie czytalam za duzo na
            ten temat, bo oba sa okropnie brzydkie i mnie nie interesuja ;)
        • viking2 Re: kobiety i samochody 23.01.07, 04:22
          p.s.j napisał:

          > > Poza tym takie samochody są bezpieczniejsze.
          >
          > nie wszystkie, nie wzystkie... suv-y maja ponoc tendencje do malowniczych
          > dachowan przy wypadkach, z uwagi na wysoko polozony srodek ciezkosci i zbyt
          > maly rozstaw kol.

          No maja, maja, ale to dlatego, ze wiekszosc tych samochodow tylko udaje
          terenowe. Nazwa ich calej kategorii tez jest wlasciwie nieporozumieniem: SUV,
          czyli "sport utility vehicle" - "pojazd sportowo-uzytkowy". Chwyt marketingowy,
          bo moze i ladnie brzmi - "sportowo", ale nie ekskluzywno-snobistycznie jak
          dwuosobowy Porsche, Dodge Viper, albo Corvette, tylko jednoczesnie "uzytkowo" -
          bo trzeba zachecic do tego faceta, ktory ma zone i troje dzieci i wybiera sie na
          camping. Tymczasem, jesli spojrzec na to trzezwo, to wprawdzie uzytkowosc takich
          samochodow bywa duza, a czasami wrecz nieoceniona, to te "sportowosc" nie bardzo
          widac. Wiekszosc tych samochodow nie widzi i nigdy nie zobaczy jazdy terenowej
          bardziej wymagajacej niz przejazd przez kaluze na parkingu.
          Ciekawa rzecz, ze przy tym wszystkim zaden z trzech pojazdow uznanych przez
          wiekszosc "terenowcow" za najlepsze w swiecie (kazdy dla innych powodow) nie
          jest taki znow wywrotny. W gre wchodza Hummer (ten "prawdziwy", H1), Land Rover
          i Mercedes G-Wagen. Charakterystyczne przy tym jest i to, ze wszystkie 3 sa
          cenionymi samochodami wojskowymi. Mowi sie dosc szeroko o tym, ze Land Rover
          goruje predkoscia nad Hummerem i jest niewiarygodnie wprost wytrzymaly, a
          Mercedes G jest na tyle solidny, ze mozna go doslownie zrzucac z helikoptera
          transportowego z wysokosci kilku metrow i jest gotowy do jazdy. Z kolei Hummer
          jest stabilniejszy od Mercedesa i mozna z niego strzelic do czolgu z dziala
          przeciwpancernego z lufa w bok, bo jest szeroki. Nie zrobi sie tego z Mercedesa,
          bo odrzut przewroci samochod na bok.
          Nie jezdzilem Mercedesem-G (nie mowiac juz o strzelaniu z niego armaty ppanc),
          ani Land Roverem trojka, ale probowalem Hummera - i chyba sie na niego w koncu
          szarpne (owszem, drogi jest, wiec sie do tego zabieram jak "pies do jeza", ale
          chodzi za mna, chodzi, chodzi...)
    • heart_of_ice Re: kobiety i samochody 22.01.07, 15:18
      ja nie wiem, ale tez mnie to intryguje:)
      a co gorsza, to te samochody sie marnuja (w wiekszosci przypadkow:)) bo te panie
      jezdzic to nie za bardzo potrafia, eh...:)
      [zeby nie bylo, ze jestem meska, szowonistyczna swinia;) - ja tez jestem kobieta
      za kierownica:)]

      Pauli
      --
      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze...Snickersa;)
      • lupus76 Re: kobiety i samochody 22.01.07, 15:29
        serce ściska mi się tylko wtedy, kiedy widze ludzi nie potrafiących się tym
        posługiwać w "rasowych" sportowych samochodach. Ot - choćby Porsz 911. albo BMW
        Z-4. Albo Nissan z-350, albo... i obojetnie, czy to facet, czy babeczka :)
        • sendo11 kobiety i samochody 22.01.07, 15:39
          No muszę przyznać że jestem zaskoczony waszymi utrapieniami na drodze. Sam
          jeżdżę raczej małym autem, ale jakoś nikt mi nie dał odczuć że jestem gorszy.
          Sam czasem się wcinam przed większe auta-takie jest prawo buszu.Jak jesteś
          mniejszy, to bądź sprytniejszy. Nie ma co się ścigać z autami mocniejszymi.To
          raczej głupie. Szacunek na drodze zdobywa się dobrą jazdą i trafnymi decyzjami,
          które także pomagają innym kierowcom.

          Malućkich sądzi się po tym jak sami siebie widzą.
          • lupus76 Re: kobiety i samochody 22.01.07, 21:17
            Nie jeździć po chodnikach, nie palić sprzęgła nie "skakać" na ulicy (czasem w
            zderzak auta z przodu). Po prostu lepiej zacząć swoją motoryzacyjną przygodę od
            czegoś łatwiejszego w prowadzeniu. Np. Subaru impreza bez turbo :)
    • kpaxxx Re: kobiety i samochody 22.01.07, 19:01
      No coż mamy Landrovera i jeździ nim głównie moja dziewczyna ... twierdzi że lubi
      nim jeździć bo czuje się w nim bezpieczna.

      A ja od siebie może wymienię 4 zalety posiadania terenówki w mieście:

      1. Większy samochód - większy respekt. Nie chodzi mi o to że ktoś dzięki temu że
      mam większy samochód uważa mnie za lepszego człowieka. Chodzi o to że
      podświadomie bardziej się boi konfrontancji swojego samochodu z moim - większym.
      Dzięki temu łatwiej zmieniać w korku pasy, łatwiej się wpychać z
      podporządkowanej itd itp Warszawa to niestety takie miasto że jak człowiek się
      nie wepchnie to nie pojedzie ....

      2. Lepsza widoczność - widzę co robią samochody jadące przede mną (nie tylko
      samochód bezpośrednio przede mną) i mam więcej czasu na ewentualną reakcję ...

      3. Większe możliwości ucieczki z korka itp - żaden krawężnik tory tramwajowe itd
      są mi niestraszne ..

      4. Dziurawe ulice ... hmm może mój samochód nie daje mi większego konfortu
      pokonywania dziur (sztywny most) ale za to wiem że jazda po nich nie wpływa tak
      negatywnie na moj samochod jak na zwykla osobowke ...
    • edytkus Re: kobiety i samochody 22.01.07, 19:38
      jezdze crossover'em, akurat o szacunku na drodze nigdy nie myslalam (moze dlatego ze tu gdzie
      mieszkam chyba do drugie auto to SUV) ale zalet jest wiele:
      1. duzo miejsca w bagazniku, takze na wysokosc
      2. nie siedze pupa na jezdni z kolanami pod broda wiec ubrania sie tak nie gniota
      3. nie moge szarzowac majac ciagle swiadomosc ze przy wiekszej predkosci moge fiknac koziolka
      4. na autostradzie nie mam zapryskanej szyby przez TIR'y
      5. widze dobrze co dzieje sie przed i za autem i jak wyzej wspomniano rzeczywiscie moge szybciej
      reagowac na dane sytuacje
      6. nikt mnie nie oslepia
    • gloomyplace a ja jestem facetem, jezdze "babskim" autkiem 22.01.07, 20:43
      a ja jestem facetem, jezdze "babskim" autkiem, bo nie odczuwam potrzeby kompensowania sobie wielkoscia samochodu brakow w innych dziedzinach (he he he) i mam niezla polewke, jak widze zlosc na twarzach kierowcow czy kierownic duzych bryk, ktorzy owszem moze i maja iles tam koni wiecej w garach, ale z taktyka na ulicach to alleluja i do przodu, a to sie w ruchu miejskim na ogol nie sprawdza
      a ilez to figlarnych usmiechow mozna kazdego dnia wymienic z przedstawicielkami plci pieknej, zaskoczonych widokiem zawadiackiego goscia w takiej pchle hehe
    • narzeczona12 Re: kobiety i samochody 22.01.07, 22:29
      wypasiona fura to jak piekny zegarek, torebka, komorka z bryloczkiem, wyciete
      bluzki...
      ma zwracac uwage
      a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> stres przedmalzenski
      • szwedzkiecegly Re: kobiety i samochody 23.01.07, 01:59
        Idea kobiecego samochodu to wymysł producentów aut. Właściciele samochodów nie
        dzielą się na kobiety i mężczyzn, tylko na tych, którzy chcą żeby jechało (i
        wtedy może to być byle co) i tych, którzy chcą, żeby ich auto było takie a nie
        inne i już. Np. moja dziewczyna jeździ 30-to letnimi grzmotami i takie kocha. Ja
        też. Inna rzecz, że panom, szczególnie w warsztatach bardziej opada szczena jak
        widzą kobietę w volvo albo fordzie z 1970 roku niż jak ją widzą w nawet
        najbardziej męskim, ale wspólczesnym aucie...
        -----
        Turbodziuraw mózgu i inne opowieści...
    • oryganion1 Re: kobiety i samochody 23.01.07, 10:05
      ze tez niektórym wszystko sie tylko z jednym kojarzy
      znam wiele małych samochodów i zupełnie niepozornych które warte sa kilka razy
      wiecej niz duzy terenowy - ale za nic nie moge sobie skojarzyc ich z d...
    • lonah to proste 23.01.07, 10:16
      najwiekszym samochodem jaki mialam to była honda CRV - bylo wspaniale:
      - na parkingach przy hiperach nigdy sie nie zastanawialam gdzie stoje (wysoka
      byla)
      - nocnik dla dziecka stawia sie w zime na podlodze :-) auta,
      - dzieci i ja przechodzą wygodnie miedzy siedzeniami do przodu i tyłu (oczyw
      nie podczas jazdy)
      - siedzi sie wysoko, dobra widocznosc - miałam poczucie wielkiego wierzchowca :-
      )
      - wprawdzie surowy ma wygląd w srodku i dosc brzydki kokpit ale z zewnątrz jest
      wspaniala.
      - no i nie straszne dziury warszawskie.
    • asanti Re: kobiety i samochody 23.01.07, 11:29
      nie jezdze terenówka, ale duzymi samochowami osobowymi
      u mnie to wynika z poczucia bezpieczenstwa...
      jakos nie wydaje mi sie, zeby jazda micra byla w razie wypadku bardziej
      bezpieczna niz duzym mercedesem....
      nie znam sie na parametrach technicznych, ale tak mi sie wydaje..
      • evvik Re: kobiety i samochody 23.01.07, 13:58
        jeżdze roznymi samochodami, ale zawsze uważałam , że im większy (samochód!) tym
        lepszy.Ja w duzym sdamochodzie czuje się bezpieczniej, szczególnie gdy
        jeżdziłam z dzieciakami.Poza tym 3 na siedzeniu z tylu- w maluchu raczej nie
        zmieści się .A w terenówie jak najbardziej.
        A i na drodze inni jednak szybciej wpuszczali mnie na swoj pas , jak jechałam w
        terenówie a nie w czymś mniejszym.Każdy woli uważać na coś większego od sioebie-
        zdrowy odruch obronny.I nie piszcie mi o autobusach -bo nie o to w tym wątku
        chodzi.
    • babaribka po prostu 23.01.07, 14:20
      jest większe prawdopodobienstwo, ze kobitka wyjdzie bez większego szwanku z
      ewentualnego wypadku, szkoda ze po miescie nie mozna jezdzic TIR-ami.
    • operatorkoparki Re: kobiety i samochody 23.01.07, 14:33
      1. duże samochody obecnie sa bardzo modne i wygodne i bezpieczne
      zobacz statystyki ile jest obecnie modeli,
      a co do przedłużenia meskosci nie duży a dobry samochód np. sportowe porsche i
      jeszcze kabrio w skórach albo merol AMG
      • swoboda_t Re: kobiety i samochody 23.01.07, 15:53
        Mnie też :D O ile potrafią się nimi należycie posługiwać robią wrażenie pewnych
        siebie, inteligentnych, kobiet sukcesu, a ja takie lubię. Wiem, że to tylko
        wrażenie, ale miłe :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka