Dodaj do ulubionych

Wyprowadziłybyście się?

27.01.07, 19:18
Mam pytanie odnośnie mieszkanka. Co prawda ewentualna wyprowadzka byłaby
dopiero gdzieś w maju/czerwcu, ale zapytać chciałabym już teraz.

Mieszkam sobie teraz w mieszkaniu studenckim z dwójką ludzi z mojej rodzinnej
miejscowości. Mam fajne warunki: 1 os. pokój, net, płacę 450 zł ze wszystkim.
Mam ciszę i spokój, bo oni się ciągle uczą i fajnie, bo u mnie III rok jest
krytyczny. Ale trochę mi smutno, bo tak cicho, zresztą jest spora różnica
charakterów, bo to mimo wszystko dzieciaki są jeszcze: narąbać się, porzygać,
nie pamiętać, co się robiło i z kim- to świetna impreza... A poza tym mamy
wspólnych znajomych, których oni lubią, a z którymi ja zerwałam kontakt, bo
zrobili mi kiedyś coś niedobrego. A tak odcięcie się jest trudne.
A poza tym to jest mieszkanie tej dwójki, więc nie czuję się do końca u
siebie, bo nie wynajmujemy razem, tylko ja u nich.

Dostałam propozycję przeprowadzki. Warunki byłyby pewnie gorsze: nie wiem, co
z netem, TV, pokój miałabym 2 os., ale te dziewczyny znam ze studiów, bardzo
lubię, mamy podobne charaktery, można się z nimi powygłupiać, z drugiej
strony, wiedzą, kiedy dość, kiedy czas na naukę. I będzie o 1/3 taniej pewnie.
Zamienilibyście mieszkanie, pomimo pogorszenia warunków?
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: Wyprowadziłybyście się? 27.01.07, 19:23
      tak, zdrowa atmosfera to podstawa
    • iberia.pl Re: Wyprowadziłybyście się? 27.01.07, 19:24
      ciezki wybor...osiolkowi w zloby dano...a moze 3 opcja bedzie najlepsza?
    • cala_w_kwiatkach Re: Wyprowadziłybyście się? 27.01.07, 19:27
      eluch_a bierz swego M i jego psa pod kurtka i do 1 domu:)
      • eluch_a Re: Wyprowadziłybyście się? 27.01.07, 19:28
        Hmm, no, wiesz, ja go nazywam moim" w sensie, że ja go sobie upatrzyłam. A tak
        naprawdę to on jest JEJ.
    • e1982 Re: Wyprowadziłybyście się? 27.01.07, 19:33
      To głównie zależy od tego, czego Ty oczekujesz; na czym Ci szczególnie zależy =
      no i co to za "gorsze" warunki.
      Na moim przykładzie:
      na studiach najpierw wynajmowalysmy mieszkania - we cztery - z tej samej
      miesjcowosci, szkoły itp. - więc sie dogadywałyśmy.
      A że 2 odpadły, więc opłaty wzrosły - trzeba było czegoś tańszego szukać.
      Trafiłam do takiego internatu, gdzie wogóle nikogo nie znałam. Pokoje były 4-
      osobowe.
      Okazało się, że mieszkałam z bardzo fajnymi osobami (wiadomo-raz jest lepiej,
      raz gorzej - ale ogólnie było ok.).
      Potem kolejna wyprowadzka do pseudo-hotelu studenckiego. Tanio, pokoje 2-
      osobowe..ale warunki tragiczne..
      Trzymało mnie to tam, że mieszkałam z kumpelą, z którą super sie dogadywałam..
      Potem zaczęłam i tak już dojeżdżac..

      Musisz sama wiedzieć, gdzie Ci lepiej..I czy warto iść na "gorsze" warunki..
      pozdrawiam
    • maksior5 Re: Wyprowadziłybyście się? 27.01.07, 20:46
      mieszkanie bez neta => NIGDY
      chyba, że sobie załatwisz, z jakieś sieci osiedlowej, albo przez gsm
    • xtrania Re: Wyprowadziłybyście się? 27.01.07, 20:50
      A to nieźle imprezuja :P spoko sa
      • eluch_a Re: Wyprowadziłybyście się? 28.01.07, 00:18
        Tak, imprezują, ale poza domem. A w domu ciągle się uczą, nawet nie ma do kogo
        gęby otworzyć. Nie znoszę żadnych skrajności.
        W poprzednim mieszkaniu było lepiej, było z kim pogadać, a jednak można się
        było pouczyć i szkoda, że dziewczyny już pokończyły studia i nie mogę z nimi
        mieszkać.
        • megg29 Re: Wyprowadziłybyście się? 28.01.07, 08:05
          Gdy człowiek chce miec internet, to ma. ja bym się wyprowadziła.
    • cioccolato_bianco nie n/t 28.01.07, 10:06
    • azazela Re: Wyprowadziłybyście się? 28.01.07, 17:57
      nie,
      nie zamianilabym 1os pokoju na 2 os, teraz masz caly pokoj la siebie mozesz sie
      uczyc/sluchac muzyki/spac kiedy chcesz, i nikt ci nie przeszkadza, nie ma syt
      ze ty chcesz spac a ona sie uczy albo odwrotnie, nie interesuje cie czy i kiedy
      wraa narabana z imprezy itp
      jeszcze jedno to ze ja lubisz jako kolezanke nie znaczy ze bedzie sie wam
      dobrze rzem mieszkalo,jasne ze rozmawiacie o wpsolnym mieszkaniu ale nie
      wszystko da sie przewidiec a niuanse wychodza w praniu.
      jest jeszcze net:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka