Dodaj do ulubionych

Moj partner oszalal

29.01.07, 16:07
Zwiazalam sie z czlowiekiem dojrzalym,raczej spokojnym choc z
poczuciemhumoru.Czasami zdarzaly mu sie momenty napiecia,bo jest
niecierpliwy.Jest pracoholikiem i osoba raczej malomowna.Potrafi dyskutowac
na kazdy temat ,ma duza wiedze,opowiadal co sie dzieje w pracy,ale czesto
milczal,myslal,zajmowal sie praca.
Az tu nagle od niecalego tygodnia cos w niego wstapilo.
Buzia mu sie nie zamyka,wszystko komentuje,zartuje,parodiuje
innych,spiewa,tanczy ma 1000 pomyslow na minute.
Dzwoni do mnie codziennie z pracy(wcesniej dzonil tylko jak mial cos waznego
do przekazania),wysyla mi "swinskie" smsy(smsow nie wysylal wogole,oprocz
zyczen do znajomych)
Wlasciwie zmiana nie jest na gorsze,nie zamecza mnie ,ani nie jest zlosliwy
czy wredny.
Ale nie rozumiem co sie stalo.
Czy ktos ma jakis pomysl??
Obserwuj wątek
    • caprissa Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 16:10
      jest zakochany:)
      albo kocha i co wazne czuje sie kochany:)

      A ja tesknie, a przede mną nielubiane rzeczy do zrobienia:P
      Boze zmiłuj się:)
      • mahadeva Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 16:11
        jakie rzeczy?
        • caprissa Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 16:13
          okropne:P
          chemiczno-fizyczno-termodynamczne plus pomiary:P
      • lykaena Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 16:18
        To przez poltora roku nie byl zakochany i nie czul sie kochany??
        A Ty dlugo bedziesz tesknic??
        Ja wiem co to rozlaka i tesknota,wiec Cie rozumiem.
    • lymie depresja maniakalna 29.01.07, 16:33
      • lykaena Re: depresja maniakalna 29.01.07, 16:41
        Nie wiesz co piszesz wiec sie nie osmieszaj
        • lymie no to atak manii:) 29.01.07, 16:55
          poczekaj troche i zobacz, czy wahnie sie w druga strone.
    • anulex Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 16:42
      Spytaj go... :) Myśle, że udzieli ci informacji znacznie wiarygodniejszych niz
      te z forum ;)

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
      • lykaena Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 16:47
        Pierwszego dnia ,gdy byl w takim doskonalym humorze zapytalam go co sie
        stalo,powiedzial,ze nic,ze ma dobry humor i juz.
        Drugiego,trzeciego dnia bylo to samo,wiec zapytalam znowu- a on mi na to,ze
        jest piekna pogoda,niedlugo bedzie wiosna,w pracy mu swietnie idzie,dostal
        premie.Niedawno tez wygral sprawe sadowa.Wkrotce odbieramy nasz dom.W sumie to
        ma wiele powodow do radosci,ale ta zmiana jest szokujaca dla mnie i ja z tych
        samych powodow robie zakupy do domu,organizuje mile kolacje w
        restauracji,chodze z glowa w chmurach i wesola,ale nie zmienilam zachowania o
        180° dlatego pytam na forum.
        Wlasciwie to nie oczekuje nawet zadnej jednoznacznej odpowiedzi,tak wygadac sie
        chcialam na ten temat
        • kadfael Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 17:00
          A jak długo go znasz? Bo to rzeczywiście może byc depresja dwubiegunowa.
          • lykaena Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 17:07
            Nie ma czegos takiego jak depresja dwubiegunowa!!
            Jest choroba dwubiegunowa wystepujaca przy osobowosci borderline.Jest to stan
            maniakalno-depresyjny,z tym ze w niewielu przypadkach rzeczywisci stany
            depresyjne nie wystepuja wcale,ale wtedy zazwyczaj zachowania maniakalne sa
            znikomymi epizodami,dotycza tez najczesciej osob mlodych,artystow,osob
            znajdujacych sie w zmiennej,trudnej sytuacji zyciowej itd.
            A znam go dwa lata.
            • kadfael Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 17:16
              Wiem! Mam kogoś w otoczeniu, kto na to choruje, tylko popularnie się tak mówi.
              Ale skoro jesteś zorientowana w czym rzecz, to sama zaobsertwujesz czy to to,
              czy nie.
            • konstancja29 Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 19:04
              Choroba afektywna dwubiegunowa i osobowość typu borderline to dwie różne rzeczy.
              Natomiast w fazie maniakalnej CHAD mamy do czynienia ze wzmożonym napędem
              psychomotorycznym, jednostajnie podwyższonym nastrojem, wzrostem energii,
              zaburzeniami życia popędowego ( wzmożone libido, zaburzenia snu). W hipomanii (
              łagodniejsza forma zaburzeń) częstokroć jedynie rodzina i najbliżsi zauważają
              zmianę w nastroju danej osoby. Charakterystyczne są nadmierne wydatki,
              nieodpowiedzialnie zaciągane pożyczki , kredyty, często żarty o tematyce
              seksualnej, "nadmiar" energii- u sosby, która wcześniej "taka nie była".
        • anulex Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 17:16
          Moja siostra przeszła kiedyś podobnie radykalną przemianę z dnia na dzień. Jak
          opowiadałam znajomym, co się dzieje, nikt nie wierzył. Taki stan potrwał kilka
          miesięcy. Potem miała takie dziwne wahania - raz była dawną sobą raz nową.
          Wahania zdarzały się coraz częściej. Zaczęła przeważać jej dawna osobowość.
          Dziś już jest na stałe taka jak kiedyś. Do dziś nie wiem, o co w tym wszystkim
          chodziło - wtedy bałam się spytać, żeby nie burzyć sielanki :) Niezbadane są
          meandry ludzkiem psychiki :)

          Tak mi się skojarzyło, bo sytuacja odrobinę podobna :) Przyczyny mogą być
          zupełnie inne.

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
          • sasza11 Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 17:34
            Mam kumpla tez byl taki zawalony robota, pracoholik, wszystko musialo byc
            perfekt, nie dawal sobie rady ze stresem, recepta? Amfetamina, zachowywal sie
            dokladnie jak Twoj facet.
            • lykaena Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 17:51
              Nie bierze narkotykow,on nawet nie jest zawalony praca ,sam sobie stawia
              zadania,sam decyduje zeby zostac dluzej w pracy albo popracowac w weekend.
              Co do narkotykow to jestem w 100 procentach pewna ,ze nigdy nie bral i nigdy
              nic nie wezmie
              • gintaras Re: Moj partner oszalal 30.01.07, 10:09
                A jaka masz pewność, że nie bierze narkotyków? Dla mnie to wygląda jak stan
                pospeedowy (amfa)
    • wichrowe_wzgorza Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 17:38
      Poczul sie wyluzowany,wolny, szczęśliwy, ot...
      :)))
      Ciesz się tym i nie zastanawiaj, dlaczego tak jest. Na pewno i Ty masz w tym
      swój udzial, Babko!
      PS. A juz na pewno nie sluchaj domoroslych psychiatrów stawiających diagnozę o
      chorobie dwubiegunowej... Facet zaufal sobie:)
      • lykaena Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 17:52
        W sumie to rzeczywiscie nasze zycie jest coraz fajniejsze pod kazdym
        wzgledem,tylko ze nie sadzilam,ze ktos taki zachowawczy,spokojny moze nagle
        pokazac taki spontan i radosc zycia godna dwudziestolatka
    • gres81 Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 18:47
      a moze stuknoł na boku?
      • lykaena Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 19:00
        Stuknol?? Nie sadze;))))) Ani tez nie stuknal
        • gres81 Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 19:14
          :)) błąd sie wkradł:)
          • lykaena Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 19:39
            Bledy sie wkradaja ;)Ale on i tak nie stuknal na boku,ledwo mu na mnie sil
            starcza.Choc teraz po metamorfozie bedzie pewnie inaczej;))
    • izabellaz1 Re: Moj partner oszalal 29.01.07, 19:45
      hihi nie mam pomysłu dlaczego tak "oszalał" ale Twój opis brzmi bardzo przyjemnie:)
      Ciesz się;)
      • marcin060482 do poprzedniczki:) 29.01.07, 21:03
        ja tez mieszkam na kabatach:)
        jest tu jakas fajna silownia w poblizu?mieszkam na Al. KEN 19
    • becikowe5 Może wygrał w TOTKA 29.01.07, 20:21
      jw
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka