lykaena
29.01.07, 16:07
Zwiazalam sie z czlowiekiem dojrzalym,raczej spokojnym choc z
poczuciemhumoru.Czasami zdarzaly mu sie momenty napiecia,bo jest
niecierpliwy.Jest pracoholikiem i osoba raczej malomowna.Potrafi dyskutowac
na kazdy temat ,ma duza wiedze,opowiadal co sie dzieje w pracy,ale czesto
milczal,myslal,zajmowal sie praca.
Az tu nagle od niecalego tygodnia cos w niego wstapilo.
Buzia mu sie nie zamyka,wszystko komentuje,zartuje,parodiuje
innych,spiewa,tanczy ma 1000 pomyslow na minute.
Dzwoni do mnie codziennie z pracy(wcesniej dzonil tylko jak mial cos waznego
do przekazania),wysyla mi "swinskie" smsy(smsow nie wysylal wogole,oprocz
zyczen do znajomych)
Wlasciwie zmiana nie jest na gorsze,nie zamecza mnie ,ani nie jest zlosliwy
czy wredny.
Ale nie rozumiem co sie stalo.
Czy ktos ma jakis pomysl??