ulala2007
04.02.07, 02:52
witam bardzo serdecznie. Moze moje pytanie wyda sie glupie - ale mam dylemat
nad ktorym bezustannie sie zastanawiam. Jakis czas temu maqz poprosil mnie
abym zrobila sobie operacje pomniejszenia warg sromowych. Po jakims czasie
znalazlam lekarza, ktory mial w tym temacie duze doswiadczenie. Poszlismy tam
razem, po wstepnej rozmowie u lekarza, obgadaniu szczegolow poszlam przebrac
sie do pokoju. W tym czasie maz dyskutowal z lekarzem na temat wygladu moich
warg jak rowniez wprowadzil pewne "modyfikacje" TWIERDZAC IZ SA MOJA
SUGESTIA. lEKARZ TEN POKAZAL MU WIELEZDJEC I WYTLUMACZYL CO I JAK BEDZIE
ROBIL. mAZ NIE WSPOMNIAL MI O TYM ANI SLOWEM, POSZEDL DO SAMOCHODU I CZEKAL.
pO DWUGODZINNEJ OPERACJI, OKAZALO SIE ZE...JESTEM BEZMALA OBRZEZANA. z
NAPRAWDE BARDZO DUZYCH WARG NIC NIE POZOSTALO. tERAZ BOLI MNIE KROCZE
NIESAMOWICIE, JUZ NIGDY NIE BEDE CZERPAC PRZYJEMNOSCI Z SEKSU JAK ROWNIEZ
NIETRZYMAM WOGOLE MOCZU. wSZYSTKO TO PRZEZ LEKARZA KTORY
WPROWADZIL "MODYFIKACJEę. ZNAM BARDZO DOBRZE SWOJE CIALO I WIEDZIALABYM ZE
TEGO TYPU INGERENCJA+ BARDZO DUZA SKALA+ OKALECZY MNIE. POKLOCILAM SIE Z
MEZEM. oN TWIERDZI UPARCIE ZE JEST NIEWINNY. tlumaczac sie iz niewiele
rozumial ze zdjec. mAM W ZWIAZKU TYM PYTANIE, CZY MAZ MA RACJE CZY MOZE RACJE
MAM JA, TWIERZAC ZE ABSOLUTNIE POWINIEN MNIE BYL ZAWOLAC_ barzo dziekuje za
odpowiedzi. sory za glupi ale wazny dla mnie temat.