kobbieta
17.04.03, 10:38
mam 34 lata, mezczyzni mnie lubia. Kobiety ktore mnie znaja tez.Nie jestem
arogancka, wrecz odwrotnie. Natomiast nieznajome kobiety mnie atakuja
bezustannie. Czasem az boje sie wyjsc na plaze. Jestem szczupla ale mam duze
piersi. Poza tym wszystko na miejscu. Nie maluje sie wyzywajaco, nie narzucam
mezczyznom, nie kokietuje tych zajetych. Doszlo do tego ze chowam sie pod
szerokimi ubraniami.Czesto naprzeciwko mnie na ulicy idzie para,kobieta
wskazuje mnie mezczyznie sie smieje, czasem slysze ze wygladam strasznie, ze
mam balony (a nie ubieram sie wyzywajaco).Czesto mloda kobieta mowi ze jestem
stara.Przyznam ze mam czeste propozycje randek. Takze fotomodelkowania.Ale
moje poczucie wartosci jest zniszczone przez ...kobiety.:(((
Ale kobiety mnie dobijaja.Gdy"smiem" ubrac mini slysze ze ubieram sie zbyt
mlodo.I wtedy mam ochote tak jak negra pokokietowac jej faceta, zemscic sie.
Przeciez jestem tylko czlowiekiem, ile mozna zniesc??? Naprawde rozumiem
motywy negra28, gdy tamta nazwala ja stara. Nie dziwie sie jej. (tylko ze za
daleko zaszlo z tym rozbiciem malzenstwa :-((((
P.S. pewnie ktos poradzi operacje piersi ale tak naprawde czy kazda osoba nie
prawa byc jaka jest??? Czemu mi sie ubliza za NIC?