kadfael
08.02.07, 12:36
Troche się uniosłam w innym wątku, ale może warto napisać dlaczego. Na dniach
zmarła moja koleżanka z pracy, młoda po 30. Zostawiła męża i małe dzieci.
Zmarła na raka narządów kobiecych, walczyła 1.5 roku i przegrała. Kiedy była
juz chora przyznała sie, że do lekarza poszła za późno. Zrobiła to częściowo
ze strachu, częściowo z niewiedzy. A mieszkamy w wielkim mieście, dziewczyna
wykształcona. I dlatego powiem to-dziewczyny-niezależnie od wieku, tego czy
współżyjemy, czy nie musimy mieć wiedzę o swojej fizjologii. I regularnie
musimy chodzić do ginekologa. Bo niewiedza może nas kosztować życie.