Dodaj do ulubionych

Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba.

13.02.07, 13:01
Po 1. Przestała się golić "tam".
Po 2. Ma rozstępy i celulit, bo jej się po ciąży przytyło.
Po 3. Ma strasznie dużo pryszczy, normalnie zorana twarz i nic z tym nie robi.
Po 4. Nie dba o swój zewnętrzny wygląd, nie stroi się itp.
A po 5. Mam już dość mówienia jej, żeby coś zmieniła, bo sygestie nic nie
dają. Najlepiej to je...bnąć ją w łeb, żeby zrozumiała, ale się obraża.

Jak ją przekonać i jej powiedzieć, że wygląda fatalnie? I powinna coś ze sobą
zrobić?
Obserwuj wątek
    • ebi3 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:02
      delikatnie, ot poprostu
      • ebi3 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:04
        a tak poza tym to zastanowiles sie nad tym ze moze zona nie ma poprpstu czasu
        bo zajmuje sie dzieckiem i domem??????????
        moze zafunduj jej wizyte w jakims salonie odnowy a sam zajmij sie przez chociaz
        jeden dzien wszystkim??
    • his_girl Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:02
      Chciałabym się odnieść tylko do 2.
      Otóż rozstępy to nie jest tylko kwestia przytycia, moja nastoletnia
      siostrzenica również je ma - bardzo szczupła dziewczynka.
      • alpepe Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 14:51
        rozstępy to kwestia głównie hormonu wzrostu w pożywieniu, niestety.
      • tancerka181 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 15:58
        Na miejscu tej kobiety zaczelabym sie zastanawiac co robi z takim facetem jak
        ty.Mam wrazenie, ze nigdy jej nie kochales tylko patrzyles na jej wyglad. Gdy
        kobieta przestaje dbac o siebie to znaczy, ze ma jakies problemy, moze jest z
        Toba nieszczesliwa? Zadaj sobie jedno proste pytanie: Czy ja kochasz. Jesli tak
        to powiedz jej, ze jest najpiekniejsza kobieta na swiecie, ale jelsi nie
        zacznie dbac o siebie to to straci. Nie krytykuj jej wygladu, nie mow co Ci sie
        w niej nie podoba. Powiedz, ze jesli ma jakies problemy to chetnie ja
        wyschuchasz, kup jej karnet do fitness klubu, chodzce razem na basen, jest
        wiele pomyslow...pozdrawiam
        • polla4 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 16:57
          tancerka181 napisała:
          > Gdy kobieta przestaje dbac o siebie to znaczy, ze ma jakies problemy

          Albo jest leniwa.
    • izabellaz1 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:03
      xan5 napisał:

      > dają. Najlepiej to je...bnąć ją w łeb, żeby zrozumiała, ale się obraża.
      >
      > Jak ją przekonać i jej powiedzieć, że wygląda fatalnie? I powinna coś ze sobą
      > zrobić?

      Je...bnąć w łeb...SIEBIE. Nie dziwne, że jak sie słyszy taka motywację to się
      nie chce:/
    • iwusia.fraubau Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:04
      ja dzisiaj planuję fryzjera,solarium i rosołek, czy to znaczy ze dbam o siebie i
      swojego chłopaka ?? :D
      • baler_inca Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:31
        to znaczy ze nie dbasz o swoje zdrowie.
        • iwusia.fraubau Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 14:43
          dlaczego nie dbam?? fryzjer i rosołek nic chyba do tego nie mają. a
          solarium... 5 min przyjemności, już jestem po, nie chodze tam codziennie, w
          sumie dzisiaj był pierwszy raz i czuje się świetnie, wlosy mi nie wypadają
          garściami, zmarszczek nie przybyło itp. na na duchu o niebo lepiej.. teraz
          rosolek :)
    • magdalina20 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:06
      Najpierw to ty sie je...j w łeb,ale tak porządnie,żebys otrzeźwiał... A co do
      twojej żony,może przestała dbać o siebie bo niewidzi juz w twoich oczach dawnej
      aprobaty?moze nie mowisz jej tak jak kiedyś,że ją kochasz ,że Ci się podoba
      itd..?uwierz mi ,że te słowa motywują nas kobiety do tego,abyśmy dbały o siebie
      i wam się podobały.Potraktuj sprawę delikatnie,okaż czułość. Może podejdź do
      niej,obejmij ja i powiedz: wiesz swietnie wygladałas w tym makijazu kiedyś
      tam....Możże poskutkować;)
    • rainbow_high Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:06
      może po prostu jest zmęczona opieką nad dzieckiem i zwyczajnie nie ma siły zabdać o siebie?
      takie maluchy są kochane, ale potrafią dać popalić ;)

      daj jej dzień wolnego ;)
      namów na wizytę u kosmetyczki, fryzjera i dłuugie zakupy ;)
      myślę ze wróci w fantastycznym humorze!
    • bri Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:13
      Dawno rodziła? Wychodzi w ogóle z domu? Jeśli chcesz żeby zaczęła o siebie dbać
      nie wytykaj jej wad a podkreślaj zalety, jeśli któregoś dnia będzie wyglądać
      lepiej niż zwykle (nawet jeśli różnica nie będzie znacząca) powiedz "Lubię
      kiedy tak czeszesz włosy", "Ślicznie Ci w tym sweterku" itp. Żeby jej się
      chciało o siebie zadbać musi wzrosnąć jej samoocena, bez tego się nie uda.
      Przypilnuj też, żeby miała czas dla siebie - pomagaj jej, zajmij się dzieckiem.
    • kalina.tt Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:13
      > A po 5. Mam już dość mówienia jej, żeby coś zmieniła, bo sygestie nic nie
      > dają. Najlepiej to je...bnąć ją w łeb, żeby zrozumiała, ale się obraża.

      Nie ma to jak potrafiący dowartościować żonę, mąż.

      Kiedy powiedziałeś jest, ze ślicznie wygląda i ją kochasz?
    • xan5 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:15
      Po co mam jej mówić, że pięknie wygląda, jeśli tak nie jest?
      Z resztą jak jej mówiłem, to było: "Oj, daj spokój.", albo: "Przestań!"
      I to jej wcale nie motywowało do zmian.
      • bri Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:22
        Nie przejmuj się i mów dalej.
    • kadfael Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:25
      Wyślij zone na tygodniowy turnus spa a sam w tym czasie zajmij sie dzieckiem.
      Korzyść bedzie podwója-żona wróci piekna i wypoczęta a przy okazji ty się
      przekonasz co to znaczy 24 na dobę zajmowac sie maluchem.
      • czerwonowlosa Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:30
        postrasz ja, ze zaczniesz ogladac sie za innymi!
        ona po prostu stracila motywacje, ma meza, dziecko, wiec wydaje jej sie, ze jest
        juz bezpieczna, a tu wprost przeciwnie...
      • kenya24 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:32
        tydzien spa to pomysl REWELACJA!
        naprawde!
        zmotywuja ja na pewno
        wymasuja wyklepia poplawi sie w luksusie i pooglada panie dbajace o ciala
        a Ty kupuj jej mile drobiazgi - kolorowy piling do kompieli, balsam do ciala o
        zapachu gorzkiej czekolady, zapraszaj do kina i teatru - dbaj jak na poczatku
        zobaczysz, jak od razu odzyje!
    • 83kimi Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 13:30
      xan5 napisał:

      > Po 1. Przestała się golić "tam".
      A Ty się tam golisz???
      > Po 2. Ma rozstępy i celulit, bo jej się po ciąży przytyło.
      Trudno sie tego pozbyć, takie są niestety uroki ciąży.
      > Po 3. Ma strasznie dużo pryszczy, normalnie zorana twarz i nic z tym nie robi.
      Zafunduj jej wizytę u dermatologa i kosmetyczki.
      > Po 4. Nie dba o swój zewnętrzny wygląd, nie stroi się itp.
      Wyślij ją na zakupy.
      > A po 5. Mam już dość mówienia jej, żeby coś zmieniła, bo sygestie nic nie
      > dają. Najlepiej to je...bnąć ją w łeb, żeby zrozumiała, ale się obraża.
      Kochasz ją???
      • tracer81 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 16:32
        Buahaha. Co za głupie odpowiedzi u 83kimi
      • owocoskala Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 16:58
        > > Po 3. Ma strasznie dużo pryszczy, normalnie zorana twarz i nic z tym nie
        > robi.
        > Zafunduj jej wizytę u dermatologa i kosmetyczki.
        Większość dzewczyn wypowiadających się w tym watku nie bierze pod uwagę że tej
        kobiecie się nie chce - bo nie. Że może nie pojdzie do dermatologa (nie trzeba
        nic fundować - NFZ płaci), że nie bierze pod uwag delikatnych sugestii w
        stylu "lubię jak jesteś ogolona". Może dziecko jest rzeczywiście małe i to jest
        problem ale oczekiwania partnera tez są ważne i nikt nie powiedział że autor
        tego wątku nie pomoże, nie posiedzi z dzieckiem. Żle jak kobieta nie widzi
        potrzeby. Jestem pewna że gdybym nawet miała trojaczki to nie dopuściłabym do
        stanu kiedy mam mnóstwo pryszczy na twarzy i nic z tym nie robię.
        • madeinussa Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 17:14
          Nikt nie powiedział, że jej się nie chce.
          Uważam, że po prostu dziewczyna czuje się dobrze w swojej wadze czy tam z
          rozstępami - nie nosi mini ani bluzek przed pępek i nikt tego nie ogląda, więc
          po co ma się zamartwiać.
          Jeśli chodzi o pryszcze, widocznie jest to jakiś stan po ciąży, różne cuda się z
          organizmem dzieją. Na pewno używa jakichś kremów, albo maści, ale Ty, xan5, o
          tym nie wiesz, bo nie widzisz różnicy. Pryszcze nie znikają z dnia na dzień!
          Ja się też nie golę, nawet jakby facet prosił, nie zrobię tego, bo jest mi z tym
          niewygodnie, drapie mnie i piecze.

          Jak już zapewne wiesz, "widziały gały co brały".
          Wkurza mnie niemiłosiernie jak facetowi nie pasuje wygląd
          żony/dziewczyny/narzeczonej.

          Jej wygląd nie świadczy o jej lenistwie!

          Pryszcze powstają na skutek zaburzeń, a nie lenistwa.

          Rozstępny powstają na skutek zbyt szybkiego rozciągania skóry, długo trwa ich
          całkowite pozbycie się, ja też mam już 4-5 lat roztępy i co z tego, że potrafię
          2 razy dziennie wcierać jakieś świństwo jak i tak one już zostaną, mi tylko
          złagodniały, ale są.

          Golenie to kwestia wygody i przyzwyczajenia. Nie możesz się umówić z nią, że np.
          raz w miesiącu się ogoli? Czemu ma być ogolona zawsze? Przecież codziennie na
          pewno nie uprawiacie seksu. Obiecaj jej może cudowny oral jak się ogoli, a nie...

          Nie dba o siebie? Kup jej nowe perfumy, fajną torebkę, elegancki szal.
          Zobaczysz, że będzie skakać z radości.

          Jak Cię wkurza, to idź się wyżyć na siłowni na kilka godzin i jak padniesz na
          ryj, to dopiero mów takie bzdury.
          • tracer81 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 18:44
            >Jak Cię wkurza, to idź się wyżyć na siłowni na kilka godzin i jak padniesz na
            >ryj, to dopiero mów takie bzdury.

            Żebyś Ty kobieto miała jakiekolwiek pojęcie o sporcie.
            • madeinussa Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 18:47
              Ty akurat to wiesz najlepiej :)
    • purecharm Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 18:07
      Najlepiej to je...bnąć ją w łeb, żeby zrozumiała,

      Najlepiej ja zostaw, po co ma tracic zycie na takiego chama.
    • lulu_01 Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:09
      przekaż szczere wyrazy współczucia tej biednej kobiecie, która miała wielkiego
      pecha i została Twoją żoną, przypominij sobie słowa przysięgi
      małżeńskiej...."na dobre i na złe, w szczęściu i chorobie....."związek to nie
      tylko atrakcyjny wygląd i super ciuchy to przede wszystkim proza życia
      • tracer81 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:25
        Śmieszne jesteście kobietki...
        Jak facet o siebie nie dba- to żal i rozpacz i "dogrywki" na forum typu "co on sobie myśli, ale z niego leń". Solidarność jajników całkowicie zatraca Wam zdolność do logicznego myślenia.
        • madeinussa Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:28
          E... Wybacz, ale wątków o facetach jest kilkanaście razy mniej niż o kobietach.
          W ciągu miesiąca widziałam tu z 8 wątków o "złej i brzydkiej żonie", a o facecie
          co o siebie nie dba raptem jeden.
        • crunch4 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 15.02.07, 04:29
          ty jestes smieszny , jak nie byles w ciazy 9 miesiecy a teraz nie skaczesz nad
          dzieckiem to co mozesz wiedziec? facet ma inna sytuacje niz kobieta chyba
          logiczne? tobie chyba nie
      • jamesonwhiskey Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:30
        czy wiekszosc kobiet tu piszacych to pasozyty ???
        spa na tydzien dlugie zakupy kosmetyczki pierdoly
        czy nadajecie sie jeszcze do czegos poza wydawaniem kasy ktora facet musi
        zarobic a jak zarabia za malo to jest ofiara ale za to jak ona sie zapusci do
        stanu ze ciezko patrzec to wtedy przysiega malzenska wchodzi na tapete


        • madeinussa Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:32
          Nic tu nie ma o zarobkach. A jak on zarabia fortunę i jej żałuje kasy? To co ma
          robić? Nie dziwię się, że się zapuściła. Każda by się zapuściła, jakby jej mąż
          nie mówił jej nic miłego i nie robił miłych niespodzianek.
          • tracer81 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:34
            >Każda by się zapuściła, jakby jej mąż
            >nie mówił jej nic miłego i nie robił miłych niespodzianek.

            No co Ty nie powiesz. Ja swego czasu wstawałem o 6.00, w domu byłem o 21.00 a mimo to znajdowałem czas na bieganie lub wypad na siłownię. Zwykłe wymówki lenia.
            • madeinussa Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:48
              Ale co mnie to obchodzi? Rozmawiamy teraz o tym, że to ona się zapuściła.
              A co, Ty też?
              • tracer81 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 21:08
                > Ale co mnie to obchodzi? Rozmawiamy teraz o tym, że to ona się zapuściła.
                > A co, Ty też?

                Ja niestety leniwy nie jestem więc nie.
            • crunch4 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 15.02.07, 04:31
              a czy jeszcze od 21 do rana biegales do dziecka bo plakalo cala noc?
        • tracer81 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:33
          >czy wiekszosc kobiet tu piszacych to pasozyty ???

          Może mają lalusiowatych mężczyzn? I stąd to rozpowszechnione pasożytnictwo.
        • kadfael Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:37
          Facet, ty sie opanuj.I nie rób tu za ofiarę. Autor wątku jakos zamilkł, kiedy
          mu zasugerowałysmy, że zona pewnie opiekuje sie niemowleciem i stąd te
          zaniedbania. Opiekowałeś sie kiedys niemowleciem tak na stałe? Wiesz ile to
          czasu zajmuje? A jak dziecko ma jeszcze kolki to juz w ogóle horror. Jesli sa
          babcie, opiekunki jakas pomoc, to Ok mozna to ogarnąć, ale jesli nie to
          dziewczyna może po prostu nie miec czasu i ochoty. Wiesz o czym kobieta czaem
          marzy przy takim małym dziecku? Żeby móc sie wyspać! Więc bardzo mozliwe, że
          odciążona bedzie miala siły żeby zadbać o siebie,
        • abrana Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:38
          a ty myslisz ze wszystkie ladnie wygladajace kobiety tak maja z natury? to wszystko kosztuje prawie kazda, malo jest pieknych z urodzenia. pan wyraznie pisze ze to jemu przeszkadza wiec niech funduje.

          mam podejrzenia jeszcze nierozwiane, ze zona siedzi w domu z niemowlakiem, ale to musze poczekac na rozwoj wypadkow.
      • izabellaz1 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:42
        Ale lulu proza życia nie oznacza przecież zaniedbania. Ja rozumiem, że można
        przytyć po ciąży ale to jest stan odwracalny przy mniejszym lub większym
        wysiłku. Nie chciałabym być mniej atrakcyjna dla męża po ciąży. Przytyłam w
        ciąży 22 kg. Teraz wróciłam do wagi sprzed ciąży. Trzeba chcieć. Nie można tak
        bezwarunkowo kazać się akceptować. Partner też odczuwa dumę i radość, że ma u
        boku atrakcyjną partnerkę. To przecież nic złego.
        Choć gdybym była żoną autora wątku to chyba bym na złość mu zrobiła i została
        gruba albo się odchudziła i rzuciła w diabły za ten tekst o "je...bnięciu w łeb":/
        • kadfael Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 18:48
          Ale powiedz mi izabella, na pewno miałas wsparcie ze strony męża, prawda
          • izabellaz1 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 21:22
            kadfael napisała:

            > Ale powiedz mi izabella, na pewno miałas wsparcie ze strony męża, prawda

            hehe mój mąż wpiera mnie zazwyczaj następująco:
            - kupuje moje ulubione słodycze
            - wkłada mi tyle jedzenia ile sobie (waży 30 kg więcej i jest wyższy o półtora
            głowy:))

            Twierdzi, że wydaje mu się, że za mało jem. Aha i nigdy nie widzi moich
            dodatkowych kilogramów. Sama muszę się pilnować:D
            • kadfael Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 21:34
              izabellaz1 napisała:

              > kadfael napisała:
              >
              > > Ale powiedz mi izabella, na pewno miałas wsparcie ze strony męża, prawda
              >
              > hehe mój mąż wpiera mnie zazwyczaj następująco:
              > - kupuje moje ulubione słodycze
              > - wkłada mi tyle jedzenia ile sobie (waży 30 kg więcej i jest wyższy o półtora
              > głowy:))
              >
              > Twierdzi, że wydaje mu się, że za mało jem. Aha i nigdy nie widzi moich
              > dodatkowych kilogramów. Sama muszę się pilnować:D
              >
              O rany! Choć to na swój sposób miłe. Jednak musisz mieć silna wolę.
              Mnie jednak chodziło o cos innego. Jak czytam Twoje posty, to odnosze wrażenie,
              że masz fajnego męża, który Cie wspiera a Ty jego, a to przeciez b. ważne.
              • izabellaz1 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 21:44
                kadfael napisała:

                > O rany! Choć to na swój sposób miłe. Jednak musisz mieć silna wolę.

                No jestem skazana na silną wolę;-) Od dwóch tygodni się odchudzam i schudłam już
                2 kg:) A w barku leży bombonierka, dwie mega czekolady i kilka moich ulubionych
                cukierków bo przecież "trzeba o mnie dbać":) I tak sobie leżą i leżą i leżą...;)

                > Jak czytam Twoje posty, to odnosze wrażenie,
                > że masz fajnego męża, który Cie wspiera a Ty jego, a to przeciez b. ważne.

                Dzięki:)! Rety aż pokażę biedakowi niech się ucieszy niecnota;)
                • kadfael Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 21:51
                  :)
                  Ja swojego czasu miałam problem wprost przeciwny, tj. po chorobie b. schudłam i
                  w dodatku nie mogłam jeść. I mój mąż codziennie przez wiele miesięcy wstawał
                  wczesniej żeby mi zrobic jakies pyszne sniadanko. I pilnował żebym wszystko
                  zjadła.A przecież mógł powiedzieć-że jestem chudym, zaniedbanym babskiem i
                  najlepiej to mnie je.. w łeb.
                  • izabellaz1 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 21:53
                    kadfael napisała:

                    > :)
                    > Ja swojego czasu miałam problem wprost przeciwny, tj. po chorobie b. schudłam i
                    >
                    > w dodatku nie mogłam jeść. I mój mąż codziennie przez wiele miesięcy wstawał
                    > wczesniej żeby mi zrobic jakies pyszne sniadanko. I pilnował żebym wszystko
                    > zjadła.A przecież mógł powiedzieć-że jestem chudym, zaniedbanym babskiem i
                    > najlepiej to mnie je.. w łeb.

                    No ten tekst o "łbie" też mnie ruszył:/ To się nazywa motywacja!
                    Współczuję kobitce.

                    Ps. To może Tobie prześlę słodycze;-)
        • owocoskala Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 20:09
          Trzeba chcieć. Nie można tak
          > bezwarunkowo kazać się akceptować.
          Właśnie :) Może takie podejście prowadzi do zdrad. Facet chcąc nie chcąc
          porównuje kobietę w powyciąganych ciuchach z przetłuszczonymi włosami z tym co
          widzi na ulicy. Jesteście stronnicze ale wyobraźcie sobie że wasz ukochany ma
          takie ropiejące syfy na twarzy że boicie sie zarazić a na wasze sugestie by iść
          do lekarza odpowiada że nie ma czasu może kiedyś.
          > Choć gdybym była żoną autora wątku to chyba bym na złość mu zrobiła i została
          > gruba albo się odchudziła i rzuciła w diabły za ten tekst o "je...bnięciu w
          łeb
          > ":/
          Też prawda :)
          • izabellaz1 Re: Mam wielką prośbę, BOSKI XAN5 13.02.07, 21:27
            owocoskala napisała:

            > Właśnie :) Może takie podejście prowadzi do zdrad. Facet chcąc nie chcąc
            > porównuje kobietę w powyciąganych ciuchach z przetłuszczonymi włosami z tym co
            > widzi na ulicy. Jesteście stronnicze ale wyobraźcie sobie że wasz ukochany ma
            > takie ropiejące syfy na twarzy że boicie sie zarazić a na wasze sugestie by iść
            >
            > do lekarza odpowiada że nie ma czasu może kiedyś.

            Ja również się z Tobą zgadzam:)
            Nie powinno być wytłumaczenia dla zaniedbania. Nic złego w tym, że kobieta czy
            mężczyzna chce mieć u boku atrakcyjnego partnera. Nie można się łudzić, że
            podobamy się tylko sobie nawzajem. Ja tam lubię być atrakcyjna w ogóle. Nie
            prowokująca ale lubię to uczucie kiedy przyciągam wzrok mężczyzny a wiem, że to
            co "najlepsze" jest "zarezerwowane" dla męża;)
            Ja chciałabym żeby mój mąż cały czas o siebie dbał i tego samego wymagam od siebie.
    • klarafr Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 18:42
      Najlepiej to je...bnąć ją w łeb, żeby zrozumiała, ale się obraża to twoje
      slowa. W sumie sie nie dziwie, ze zonie nie zalezy na tym, zeby ci sie podobac.
      Lepiej sie zastanow dlaczego zona majac to watpliwe szczescie zycia u twego
      boku, przestala dbac o siebie? Podejrzewam, ze sam sie do tego przyczyniles.
      Aha, moze powinienes wiedziec, ze pryszcze to wina hormonow i nie jest latwe
      wyleczenie tego schorzenia a celulit to czesto zasluga pozywienia. Ciekawa
      jestem jak ty wygladasz? Sam sie uderz glowa o sciane, zacznij dbac o swoja
      kobiete a przede wszystkim zacznij ja szanowac, a z pewnoscia bedzie chciala
      wygladac dla ciebie pieknie.
      • kol.3 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 13.02.07, 21:09
        Xan5 - Twoja kobieta się zapuściła bo Ty ją przestałeś ochodzić, nie zależy jej
        na tym żeby Ci się podobać.
    • zajacpoziomka mam podobną sytuacjię :-( 14.02.07, 01:01
      mam podobną sytuacjię :-(

      ...z jednej strony słyszę od niej , że bardzo mnie kocha i jestem dla niej
      całym, życiem... ...a z drugiej gdy zwróciłem jej kiedyś uwagi, że na brzuszku
      przybyło jej trochę fałdek, to był wielki FOCH... ...stwierdziła, że się nie
      będzie odchudzać, że nie musi mi się podobać, ale ciągle niby jestem jej
      miłością życia...
      ...sam już nie wiem czy dale próbować ratować to co jest między nami.
    • lady284 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 14.02.07, 08:03
      No cóż, może pokaż jej jakieś fajne koleżanki z komentarzem typu, na takie
      zadbane babki zawsze faceci będą zwracać uwagę...może najpierw dostaniesz
      wałkiem po głowie - ale terapia szokowa może coś pomoże:):):)
      • mi.mare Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 14.02.07, 10:12
        A jaka była przed ślubem i ciążą? Piękna i zadbana? Jeśli tak, to znaczy, że jak
        złapała Ciebie i urodziła dzidziusia to nie musi się już starać. To schemat.
        Według mnie każda kobieta zamężna lub nie, powinna spełniać pewne minimum w
        dbaniu o siebie. A jeżeli ma problemy zdrowotne czyt. trądzik to musi postarać
        się jeszcze bardziej. Proponuję się też przyjrzeć jak wygląda jej mamusia,
        tatuś, siostry i bracia. Pewne rzeczy wynosi się z domu. Jest wiele kobiet,
        zamężnych, wychowujących dzieci i pracujących, które zawsze wyglądają na zadbane.
        • crunch4 Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 15.02.07, 04:38
          a nie pomyslales ,ze po porodzie jest jej bardzo ciezko? nie myslisz ze to
          b.duza zmiana nie tylko w jej zyciu ale rowniez w organizmie? daj jej troche
          czasu, pewnie jest troszke zmeczona ciaza i teraz obowiazkami przy dziecku.
          mysle ,ze po pewnym czasie to sie zmieni
    • wimx Re: Moja kobieta zupełnie o siebie nie dba. 15.02.07, 07:58
      Przyznam, ze niektore wypowiedzi mnie tu dziwia. Takiego zaniedbania nie mozna
      tlumaczyc urodzniem dziecka. Wiekszosc kswiezo upieczonych mam potrafi przeciez
      o siebie dbac. A poza tym, taki maluch bardzo duzo spi w ciagu dnia :)

      Argumenty typy "kochaj ja taka, jaka jest" itp sa malo przekonywujace. A gdyby
      Wasz facet nie myl sie, nie golil itd, to tez byscie uwazaly, ze trzeba go
      kochac takim, jaki jest? Bo przysiega malzenska czy cos tam.

      Prawda jest taka niestety, ze niektore kobiety nie dbaja o siebie po slubie w
      takim stopniu, jak przed. Zdobyly mezczyzne i mysla, ze to juz wystarczy, ze
      zadne zabiegi nie sa juz potrzebne, by zatrzymac faceta.

      Duze znaczenie ma tez zachowanie, o ktorym pisalam w innym watku, o upiekszaniu
      sie przy swoim mezczyznie - z tym tez nalezy byc odtroznym.

      Jezeli nam zalezy, aby nasz facet byl zadbany, to pomyslcie jak wazne to jest
      dla samca.

      Co do xan5, to nie podoba mi sie wydzwiek Twojej wypowiedzi. Rozumiem, ze jestes
      zalamany wygladem zony, ale stwierdzenia typu "jeb...nac ja w leb"....Eee,
      szkoda slow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka