negra28
23.04.03, 14:32
Przyjechali na świeta. Chcieli zjeść typowo polskie danie. Zaproponowałam
gołąbki (u nas mówi się gołębie, wiecie, tak śmiesznie). Piliśmy całe
popołudnie. Wieczorem przychodzi do mnie jeden z biesiadników, Niemiec,
z...ustrzelonymi z wiatrówki gołębiami, sztuk trzy.
Pytanie brzmi - co powinnam była zrobić?
1/ukarać gościa odstrzeliwując mu rzepkę w kolanie mówiąc: "o, przepraszam
najmocniej, pomyliło mi sie z rzepą".
2/udawać, ze nic się nie stało i przejsć nad tym do porządku dziennego
czy też
3/ładnie podziękować i podać zgromadzonym przy stole głodomorom gołębie z
gołębi?
Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku,
Negra