IP: 157.25.119.* 24.04.03, 08:43
od jakiegos casu mojej tesciowej nie uklada sie z mezem i jak sie pokloca to
przychodzi do nas pomieszkac na kilka dni. dla mnie jest to bardzo meczące,
uciazliwe i krepujace poniewaz mamy jeden pokoj!!! Tak sie dzieje od
dluzszego czasu i wizyty co i raz to sie przeciagaja. co byscie zrobily w
mojej sytuacji pomocy.
Obserwuj wątek
    • melinek Re: Teściowa 24.04.03, 10:33
      Zamienilabym sie z tesciami na mieszkanie.
      Oni z pewnoscia maja wiecej niz jeden pokoj.
      • Gość: xxx Re: Teściowa IP: 157.25.119.* 24.04.03, 10:39
        to niemozliwe, mieszkanie nalezy do meza tesciowej.
      • julla Re: Teściowa 24.04.03, 10:39
        Można też przysposobić jakis schowek na strychu na mieszkanko dla teściowej:)
        A tak mówiąć serio; jeśli ona nie ma tego wyczucia, że przeszkadza, to chyba
        musicie jej to uświadomić. Nie wiem co innego można zrobić
        • Gość: xxx Re: Teściowa IP: 157.25.119.* 24.04.03, 10:57
          problem w tym, ze ona przeszkadza mnie, tylko mnie mojemu mezowi wcale nie. a
          jesli zaczne okazywac jej niechec to bede najgorsza synowa na swiecie w oczach
          jej i calej rodziny.
    • zdzisio1 Re: Teściowa - nieuleczalna choroba 24.04.03, 11:38
      musisz sie przyzwyczaic z tym zyc bo alternatywa jest konflikt ktory cie moze
      duzo kosztowac. tesciowa wiecznie zyc nie bedzie..kiedys musi przyjsc ta ulga..
      • Gość: xxx Re: Teściowa - nieuleczalna choroba IP: 157.25.119.* 24.04.03, 11:42
        :)
        • Gość: małgosia Re: Teściowa - nieuleczalna choroba IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 11:48
          Ależ z nas pesymiści...
    • diab.lica Re: Teściowa 24.04.03, 12:07
      jak czesto przychodzi?
      moze ona jest bardzo nieszczesliwa w swoim malzenstwie i nie ma dokad pojsc?
      • Gość: xxx Re: Teściowa IP: 157.25.119.* 24.04.03, 12:15
        moze i tak, ale co mnie to obchodzi. poza tym po co do niego za kazdym razem
        wraca? nie rozumiem tego i mam tego serdecznie dosyc i malo mnie obchodzi czy
        jest szczesliwa czy nie. a czy ona mysli, ze przez jej klopoty ja jestem
        nieszczesliwa. chyba nie.
        • diab.lica Re: Teściowa 24.04.03, 12:19
          > moze i tak, ale co mnie to obchodzi

          to ja juz nie mam wiecej pytan
    • helaraja Re: Teściowa 24.04.03, 12:27
      Chyba musisz wystąpić w roli mediatora! Obawiam się, że to Twoja jedyna szansa.
      Cierpliwie gódz ją z mężem za każdym razem, a w razie jakichś
      dociekań "dlaczego to robisz" odpowiadaj niby żartem: przecież nawet wnuków nie
      możemy Mamie zrobić, jak tu siedzimy na kupie, to muszę coś zadziałać.
      Pamiętaj, że żarty to najlepsza metoda, zawsze możesz się wykpić swoim
      poczuciem humoru, a jej coć to da do myślenia, mam nadzieję.
      • Gość: xxx Re: Teściowa IP: 157.25.119.* 24.04.03, 12:34
        chyba masz racje i tak chyba zrobie zapytam ja czy maz sie do niej odzywa.
        obawiam sie tylko, ze nie zapyta dlaczego tak usilnie chce ja pogodzic :( ale
        miejmy nadzieje, ze jakos to wyjdzie.
        • helaraja Re:A moze zadzwoń do teścia? 24.04.03, 12:39
          • Gość: xxx Re:A moze zadzwoń do teścia? IP: 157.25.119.* 24.04.03, 12:45
            pisalam o tym gdzies wyzej. to jest jej 2 maz i nie utrzymujemy z nim kontaktu.
            on nie przepada (delikatnie mowiac) za moim mezem i odwrotnie. zreszta to nie
            jest czlowiek z ktorym mozna normalnie porozmawiac.
            • doroszka Re:A moze zadzwoń do teścia? 24.04.03, 17:15
              He - to co? Może ona myśli, że jak jej się w małżeństwie nie ułoży, to sie
              przeprowadzi do synka?
              Interweniuj dziewczyno! Myślę, że powinnaś z teściową porozmawiać i
              zaproponować, aby wyprowadziła się gdzieś i wynajęła sobie małe mieszkanko. To
              jej powinno dać do myslenia, że nie bierzesz pod uwagę mieszkania we trójkę (co
              za chory układ - małżeństwo z teściową w kawalerce!) w jednym pokoju.
              Jesli ona nie zauważa nienaturalności takiej prostej życiowej sytuacji, to się
              nie dziwię, że jej się z facetami nie układa.

              A z ciekawości spytam - wcześniej to gdzie ona mieszkała? Bo może odstąpiła Wam
              mieszkanie i myśli (skądinąd może słusznie), że jak przychodzi na kilka dni
              pomieszkać, to wraca do siebie.
            • doroszka Re:A moze zadzwoń do teścia? 24.04.03, 17:17

              >
              zreszta to nie
              > jest czlowiek z ktorym mozna normalnie porozmawiac.

              Czyżby wychodziło na to, że z Twoja teściowa też należy do ludzi, z którymi nie
              można NORMALNIE porozmawiać? :)

              • Gość: minimum estetyki Re:A moze zadzwoń do teścia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.03, 17:28
                Zrób jej bude na zewnątrz.
    • bizka Re: Teściowa 24.04.03, 17:31
      moim zdaniem powinnaś przede wszystkim porozmawiać z mężem. Powiedz, że
      współczujesz teściowej, ale krępuje cię mieszkanie z nią w jednym pokoju. Że
      przecież nie macie warunków na to,żeby ją "gościć".Jeżeli mąż nie weźmie sobie
      tego do serca, przy kolejnej wizycie zagraj cierpiętnicę. Wtedy mąż będzie
      wiedział, że wizyty teściowej = ty przybita,snująca się po mieszkaniu,itp.Na
      dłuższą metę powinno mu się to znudzić choć do takiego stopnia,żeby porozmawiać
      z matką.
      • diab.lica Re: Teściowa 24.04.03, 17:37
        a ja sie upieram ze moze tesciowa potrzebuje pomocy
        moze warto zainteresowac sie jej problemami, zasugerowac wizyte u psychologa
        pomoc znalezc sile na odejscie od meza, bo ta sytuacja nie jest normalna
        • Gość: kasia Re: Teściowa IP: *.kat.cdp.pl 24.04.03, 17:52
          I ja sie z Toba zgadzam!Wszyscy najezdzaja tak na nia bo to
          jest "tesciowa".Gdyby byl to biedny piesek z kulawa nozka ktory przeszkadza to
          kazdy by go zalowal.Jedynym rozwiazaniem jest pomoc tesciowej(a moze lepiej
          powiedziec mamie twojego meza...).A co zrobisz jezeli jej maz wyrzuci ja z
          domu???Bedzie musiala zyc na ulicy???Wyobraz sobie co bys zrobila gdyby twoja
          mama znalazla sie w takiej samej sytuacji...tez bys ja tak traktowala???
          Oczywiscie uwazam ze twoj maz takze powinien zrobic cos aby jego mama byla
          szczesliwa bo wydaje mi sie ze ona zdaje sobie sprawe ze przeszkadza
          wam...niestety tego nie da sie ukryc chocbys nie wiem jak sie starala...
          • Gość: wojtek Re: Teściowa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.04.03, 20:06
            Opowiedz jej jakis dowcip o tesciowych to czasem pomaga.Np.taki. Jeden facet
            byl mysliwym i mial piekny pokoj pelny mysliwskich trofeuw.Pokazywal to swojemu
            koledze a to rogi jelenia , szable dzika , skora lamparta itd. W pewnym
            momencie kolega oniemial widzi na scianie wyprawiona glowe kobiety tak na oko
            45 lat mocno usmiechnieta ! A to co! a to tesciowa ! A co ona taka
            Usmiechnieta ! A do ostatniej chwili stara kurwa myslala ze ja jej zdiecie
            robie.
            • julla Re: Teściowa 24.04.03, 20:23
              Baardzo śmieszny kawał:-(
              • Gość: kasia Re: Teściowa IP: *.kat.cdp.pl 24.04.03, 21:05
                I baaaardzo stary...
                • Gość: wojtek Re: Teściowa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.04.03, 00:02
                  Gość portalu: kasia napisał(a):

                  > I baaaardzo stary...
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  -Przecierz kawal nie moze byc mlodszy od tesciwej ! przez to bylby mniej
                  wiarygodny.
    • kobieta_w_klapkach Re: Teściowa 24.04.03, 20:10
      poleciłabym jej niedrogi, miły i przytulny hotelik w okolicy


      Gość portalu: xxx napisał(a):

      > od jakiegos casu mojej tesciowej nie uklada sie z mezem i jak sie pokloca to
      > przychodzi do nas pomieszkac na kilka dni. dla mnie jest to bardzo meczące,
      > uciazliwe i krepujace poniewaz mamy jeden pokoj!!! Tak sie dzieje od
      > dluzszego czasu i wizyty co i raz to sie przeciagaja. co byscie zrobily w
      > mojej sytuacji pomocy.
    • Gość: moi Re: Teściowa IP: *.umwo.opole.pl 29.04.03, 15:04
      Ja bym jednak podjęła rozmowę z teściową. Owszem wyraziłabym swoje zrozumienie
      sytuacji, że kobieta po awanturze z mężem nie chce go widzieć na oczy, ale mimo
      wszystko powiedziałabym, ze jej obecność w jednopokojowym mieszkaniu
      dezorganizuje moje życie, że z szacunku do jej osoby: nie chodze nago, śpię w
      koszuli, oglądam programy na które nie mam ochoty, nie rozmawiam z mężem o
      niektórych sprawach, nie kocham się z nim kiedy przyjdzie mi ochota, nie robię
      sobie drzemki po południu (tu wypisz te sprawy, które Ciebie dotyczą)ale dłużej
      tego nie zniosę.
      Gdyby rozmowa nie odniosła skutku, to zaczęłabym robic w obecności teściowej to
      czego do tej pory nie robiłam ze względu na szcunek do niej (no może nie
      wszystko).
      Czy teściowa też ma jednopokojowe mieszkanie i nie ma gdzie się schować przed
      mężem?
      • Gość: xxx Re: Teściowa IP: 157.25.119.* 05.05.03, 08:14
        to ja...
        dziekuje wszystkim za dobre rady. po dlugim namysle postanowilam porozmawiac z
        tesiowa i powiedziec jej co mnie boli. rozmowa przebiegla calkiem zgrabnie,
        tesciowa zrozumiala co chce jej powiedziec, przyznala mi racje i wyprowadzila
        sie. wynajela sobie mieszkanie, ma zamiar tez kupic jakies na wlasnosc, ale...
        ze mna o tym nie rozmawia, tylko z moim mezem. najbardziej mi przykro z tego
        powodu, ze on sie z tym glupio czuje. rozmawialam rowniez z nim i powiedzial,
        ze mnie rozmumie i nie ma absolutnie pretensji, ale wiem ze mu z tym ciezko bo
        to jego mama. zobhaczymy jak sie sprawy potocza. mnie w kazdym razie kamien z
        serca spadl po tej rozmowie i mimo to, ze jestem pewnie teraz najgorsza w
        oczach jej i calej jej rodziny to nie zaluje,
        pozdrawiam wszystkie synowe i zieciow :) i tesciowe i dziedkuje za rady. pa
    • pajdeczka Ja bym podała rękę 05.05.03, 09:27
      Nawet psa się nie wyrzuca z domu, co dopiero teściową. Aczkolwiek ja ze swoją
      jestem od pewnego czasu na "per pani" i bardzo mi z tym dobrze. Ale gdyby się
      jej coś złego działo podałabym rękę, w przeciwieństwie do niej. Miałabym
      satysfakcję, że mam większy gest od niej.
      Na szczęscie teściowe nie żyją dłużej od nas:))))
      • tumoi Re: Ja bym podała rękę 05.05.03, 12:04
        Widzę, że masz układy "z górą" - ale czasami teściowe żyją dłużej, albo
        wystarczająco długo...:)A co do pomocy - należy pomagać bliskim, ale nie może
        to być pomoc pernamentna i na pewno nie należy być zbytnim altruistą. My z moim
        partnerem postanowiliśmy oddać 2 pokoje znajomemu, któremu poplątało się życie
        (z 1 pokoju zrobi sobie kuchnię) - ale my mamy duży dom, w dodatku jest to
        rozwiązanie na kilka miesięcy.
        Ale na szczęście XXX ma problem z grzywki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka