jacek80a
20.02.07, 13:30
Przeczytałem wątek "Brak instynktu macierzyńskiego??????????", i zastanawia
mnie postawa kobiet. Wszystkie piszecie, że to może nie jej czas, może nie ten
facet, może ona nigdy nie będzie chciała mieć dzieci bo tak już jest itp... w
skrócie to bardzo łagodnie podchodzicie do tematu. Dla przypomnienia owa pani
jest w związku z facetem, on od 2 lat chce mieć dziecko ona go ciągle zbywa.
Takich samych wątków na tym forum były już setki, część wątków pisali
mężczyźni którzy nie chcą mieć dzieci a ich żony/partnerki chcą i na nich
naciskają. Jaka była reakcja forumowiczek? Facet najzwyczajniej w świecie
został zgnojony, zwyzywany, najłagodniejsze osoby zalecały odejście od tej
kobiety "by miała szansę spotkać kogoś wartościowego"
Teraz moje pytanie. Czy kobiety i mężczyźni w kwestii macierzyństwa mierzeni
są różną miarą? Dlaczego kobieta będąca w stałym związku w którym facet chce
dziecka a ona nie, jest usprawiedliwiana a facet będący w stałym związku w
którym kobieta chce dziecka a on nie, jest gnojony, lub przynajmniej ostro
krytykowany i potępiany? Nie rozumiem tej kategoryzacji na lepszych i
gorszych. Jak facet nie chce to jest świnią, egoistą, niedojrzałym dupkiem,
dziecinny itp..., kobieta jak nie chce to nie, bo nie ma "instynktu" i to
wszystko. Nie chce, ale mimo to jest dorosła, dojrzała, odpowiedzialna itp...
Ktoś mi to wyjaśni? Nie chcę tutaj robić za drugiego waldka, ale byłem dość
mocno zaskoczony wypowiedziami w tym wątku, bo doskonale pamiętam kilka
podobnych, tylko, że to mężczyźni nie chcieli mieć dzieci i takich facetów
bardzo ostro krytykujecie, oceniacie i potępiacie a kobiecie odpuszczacie.
Dlaczego, skoro wszyscy są równi i każdy ma prawo świadomie zdecydować czy
chce dziecka?