Dodaj do ulubionych

Dobra kochanka.

24.02.07, 20:11
Ja jeszcze jestem przed moim pierwszym razem. Chciałabym jednak żeby moje
życie seksualne było udane i partner był zadowolony.
Jaka powinna być dobra kochanka i jak dużą wprawę trzeba mieć żeby się nią
stać?
A może to przychodzi całkiem naturalnie?
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 20:12
      wprawe trza miec ze ho ho;p
      • wyobcowana Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 20:14
        Ale poważnie pytam:)
        Czy dziewczyna, która nie miała wcześniej innych partnerów może być dobra w
        łóżku?
        Czy wystarczy tylko fantazja? No i czy tego łatwo się nauczyć?
        • cala_w_kwiatkach Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 20:15
          hej badz soba, nie udawaj, nie rob tego jak na wyrezyserowanych filmach;)
          wszytsko przyjdzie z czasem, nie staniesz sie demonem seksu po 1 razie;) ani po
          kilku nastepnych - a w ogole to nie mysl tyle o tym jaka jestes i jak wypadniesz
    • lilola Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 20:13
      musisz się zakpochać i być kochana:) reszta sama się zrobi, zobaczysz:)

      jeżeli chcesz uratować mojego kota przed dietą odchudzającą, otwórz ten link,
      odśwież i przesuń suwak w prawo:)
      odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:zobacz:28440/

    • alfa70 Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 20:17
      wybacz kochana ale za pierwszym razem nie staniesz sie super kochanka chocbys
      niewiem jak sie starala,sparalizuje cie strach i jednoczesnie pragnienie tego
      jedynego.ale po jakims czasie nabierzesz doswiadczenia i wtedy seks bedzie dla
      ciebie przecudnym przezyciem czego ci z calego serca zycze.
    • monika.c Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 20:17
      przychodzi naturalnie ;)

      tylko nie zniechecaj sie za pierwszym razem, bo pierwszy raz nie zawsze
      wuchodzi. No i trzeba sie tez umiec otworzyc na partnera, czasami robic
      smieszne rzeczy, to nie zawsze jest latwe :)
      ale jak widzisz swiat sie jakos kreci, dzieci przybywa wciaz, wiec wielu sie to
      udaje ;)
      • cala_w_kwiatkach Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 20:21
        jak moze byc bosko kiedy nawet nie zna sie pragnien swoich, partnera i nie ma
        sie pojecia jak je spelniac?
    • kookardka Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 20:49
      Mówisz pierwszy raz... jeśli zaczniecie od oswajania się ze sobą
      i poznawania własnych potrzeb a dopiero po jakimś czasie zdecydujecie
      sięna pierwszy raz, to zapewniam Cię, że będzie bosko :))

      Po pierwsze dlatego, że pozbędziesz się skrępowania po drugie,
      już oswojona z partnerem łatwiej poddasz się emocjom i "popłyniesz",
      a po trzecie będziesz wiedziała, co dla Twojego partnera jest przyjemne
      a to wiąże się z dawaniem i braniem tego co w kochaniu się jest najważnejsze,
      czyli wspólnego zadowolenia z bliskiego kontaktu z drugą osobą :))
    • cini-mini Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 21:28
      nie trzeba mieć wprawy :) wystarczy tylko bardzo chcieć
      otworzyć sie na drugiego człowieka, chcieć poznać jego
      pragnienia a zarazem mieć odwage mówić o swoich :)
      nie jest to proste, ale jak to sie mówi "chcieć to móc" :)
      potem może być już tylko przyjemnie i słodko :)

      ja też jestem jeszcze PRZED i dlatego chciałam
      zapytać o lęk... kocham mojego chłopaka, jestem pewna
      że chce być z Nim i z nikim innym, już od dłuższego
      czasu "przygotowujemy się" nawzajem, psychicznie i fizycznie
      (pokonujemy bariere wstydu, zakłopotania, rozmawiamy...)
      i z kazdym tygodniem pragne tego coraz bardziej
      a mimo to czuje, że jak przyjdzie co do czego
      ja jendak poczuje lekk strach... nie na tyle silny
      by uciec, ale jednak lęk... czy jest to normalne czy
      lepiej poczekać na moment kiedy będziemy tak
      bardzo spragnieni siebie że kiedy to już sie zdarzy
      po prostu odpłyne nie myśląc o tym co sie dzieje?
      • kliq Optymizmem powialo :). 24.02.07, 21:40
        Co za optymistyczny post. Zeby jeszcze inne dziewczyny tak przygotowywaly sie
        do bycia kochanka :). Sporo kobiet ma jeszcze dluga droge przed soba.
        Ale duza ilosc jest fantastyczna w lozku ( i na innych meblach :).
        Niech napisze to pierwszy. Bedziesz wspaniala kochanka. Masz odpowiednie
        nastawienie. Brak doswiadczenia w tym nie przeszkadza. Doswiadczenie
        zdobedziesz po drodze.
        Z sympatia pozdrawiam,
        k.
        • wyobcowana Re: Optymizmem powialo :). 24.02.07, 21:53
          Dziękuję:)Ale to wynika z tego, że ja po prostu lubię być perfekcjonistką we
          wszytkim:)
          • kliq Re: Optymizmem powialo :). 24.02.07, 22:01
            Perfekcja to niezupelnie odpowiednie slowo w tym przypadku.
            Rozni mezczyzni lubia rozne "perfekcje" :). Kluczowym slowem
            jest nastawienie do seksu i elastycznosc :).
            • wyobcowana Re: Optymizmem powialo :). 24.02.07, 22:08
              Nastawienie mam pozytywne, co nie oznacza, że się nie boję.
              Elastyczna też zamierzam być:D
              A co do perfekcjonizmu. Po prostu nie lubię być marna w żadnej dziedzinie:D I
              jak już się za coś zabieram to wolę by to było z korzyścią dla mnie i dla
              innych:)
              • kliq "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 22:11
                Bedziesz wiec bardzo dobra kochanka. Twoje nastawienie w tym Tobie
                pomoze. I masz racje. Nie ma nic gorszego od marnego seksu. Podobno :).
                • wyobcowana Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 22:14
                  No jasne, że podobno:) Tobie przecież to się nie zdarza;)

                  Mam nadzieję, że masz rację i że rzeczywiście tak będzie. Samo nastawienie może
                  nie wystarczy ale pewnie przynajmniej pomoże.
                  • kliq Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 22:17
                    wyobcowana napisała:

                    " Tobie przecież to się nie zdarza;)"

                    Raz kiedys sie zdarzylo. Ohyda. Teraz sie nie zdarza :).
                    • wyobcowana Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 22:20
                      A co było przyczyną tej ohydy jeśli mogę spytać?
                      • kliq Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 22:26
                        Przyczyna ohydy byl kiepski seks spowodowany brakiem jakiejkolwiek wyobrazni.
                        Od tego czasu nie kocham sie z kobieta bez wyobrazni (seksualnej i innej :).
                        "Ohydne wydarzenie" staram sie zapomniec :). I wyciagnac z niego wnioski.
                        • wyobcowana Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 22:33
                          Znaczy, że nie masz przypadkowych spotkań:)
                          Bo poznanie czyjejś wyobraźni może być procesem długotrwałym.:)
                          Moja kobieca ontuicja też każe mi unikać mężczyzn bez wyobraźni. Ta szczypta
                          wyobraźni, którą mam pozwala mi bowiem wyobrazić sobie spotkanie z takim panem:)
                          Lubię uciekać w świat wyobraźni, ale takie ucieczki wcale nie bywają przyjemne.
                          • kliq Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 22:35
                            Oczywiscie, ze mam przypadkowe spotkania. Sa bardzo interesujace.
                            Nauczylem sie szybciej i prawie bezblednie oceniac wyobraznie kobiet.
                            Ty ja masz :).
                            • wyobcowana Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 22:40
                              Ale ja jestem łatwym przypadkiem do analizy:D
                              Nie było by jednak tak łatwo gdybyś poznał mnie np. głośnym klubie:)
                              O takie przypadkowe spotkania mi chodziło.
                              A co do oceniania szybkiego i bezbłędnego to prawie czasem może robić bardzo
                              dużą różnicę:)
                              • kliq Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 22:44
                                To fakt. Ale ja trudnych ocen tez sie nie boje. Glosny klub nie zmniejszy
                                zdolnosci mojej oceny. Pare slow uda sie zawsze zamienic. No, i gesty,
                                jezyk ciala :). Wole byc oceniany przez kobiety z doswiadczeniem. Jest
                                mniejsza mozliwosc pomylki :).
                                W seksie jest tak jak z saperami. Mylimy sie raz i to WYSTARCZY !
                                • wyobcowana Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 22:56
                                  Najfajniej by jednak było być od początku nieomylnym i nie ocierać się o ohydę:)
                                  • kliq Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 23:02
                                    Faktycznie :). Ohyda jest jednak czescia ohydnego doswiadczenia.
                                    Jezeli juz ma sie ohydne doswiadczenie to wyciaga sie pozytywne
                                    wnioski aby jej (ohydy) w przyszlosci uniknac. Dotychczas mi sie
                                    to udaje :). Seks jest cudowny. Sama zreszta zobaczysz :).
                                    • wyobcowana Re: "Zabieranie sie" do seksu. 24.02.07, 23:07
                                      No domyślam się, że jest cudowny...narazie tylko na podstawie różnych snów,
                                      które miewam. Sny miewam dość intensywne i realne, tak jakby były snami na
                                      jawie. Ale domyślam się, że senne rozkosze stanowią jakieś może 5% prawdziwych
                                      doznań. No może pod warunkiem, że nie mówimy o doznaniach ohydnych. Wtedy to
                                      już może lepiej śnić:)
                                      Ale jak napisałeś jest to częścią doświadczenia i uczumy się na błędach.
    • lady284 Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 21:52
      dobrego kochanka poznasz po tym w jaki sposób się oddaje a nie ile akrobacji w
      łóżku zrobi:) tak samo z kobietami:)
    • disa Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 22:03
      jesli kochasz... masz swietny sex ;]
      i wszystko samo sie odkrywa... pomalutku... poznajesz siebie i partnera...

      nie kochasz... nie ma co sie meczyc... lepiej zyc w celibacie :D
      • kliq Wytarty banal :). 24.02.07, 22:06
        disa napisała:

        "jesli kochasz... masz swietny sex ;]"

        Uprzejmie sie z tym nie zgodze. Wspanialy seks mozna miec bez milosci.
        Ladnie by to wygladalo gdyby tylko zakochani mieli dobry seks :))).
        • disa Re: Wytarty banal :). 24.02.07, 22:14
          mozna kochac sex z kims... i jest milosc ;]
      • wyobcowana Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 22:11
        A może to nie chodzi o miłość tylko o pożądanie?
        Można kochać i nie pożądać i odwrotnie.
        • disa Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 22:14
          ja zawsze mam kochanie ;]
          na innych sexach sie nie znam ;]

          nawet jakby to byla milosc do sexu to zawsze jest milosc ;]
          • kliq Milosc do seksu. 24.02.07, 22:15
            Z przyjemnoscia sie zgodze. Milosc do seksu jest miloscia :).
        • kliq Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 22:14
          Chodzi o libido. Niektorzy myla to z miloscia :).
          Pozadanie to podstawa na ktorej mozna cos rozwiac.
          Bez pozadania :((((((((((((((((((((((((((((( - :).
          • wyobcowana Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 22:19
            Może niektórzy po prostu mają libido i miłość.
            Innym musi może wystarczyć pożądanie.
            Ale jeśli ono jest wielkie i ciężkie do poskromienia to może być równie ciekawe
            jak miłość.
            Ale zgadzam się bez pożądania perfekcjonizm jest chyba niemożliwy.
            • kliq Libido i Amor :). 24.02.07, 22:23
              Polaczenie tego to perfekcja :). Ale na libido tez mozna jechac.
              Slusznie zauwazono, ze milosc do seksu (libido) to milosc :).
              Bez libida jest zupelnie NIC :(. Nie ma sensu poskramiac libido.
              Niech sobie bedzie :). Libido jest tworcze :).
              • wyobcowana Re: Libido i Amor :). 24.02.07, 22:29
                Ja byłam długo perfekcjonistką w poskramianiu libida:)
                To też chyba był proces twórczy albo raczej przygotowawczy.
                Wszystko jednak płynie.Popłynęło, więc też moje podejście do spraw libida.
                Moje skłonności do perfekcjonizmu sprawiają, że chyba chciałabym mieć i libido
                i amor. Ponoć nie ma ideałów i rzeczy idealnych, ale mam nadzieje, że może ja
                odkryję inną prawdę. Albo chociaż tę prawdę o miłości do libida.
            • tamade Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 22:27
              będziesz świetną kochanką. Choćby przez sam fakt, żeś dziewicza. Marzenie każdego lub prawie każdego. Będzie tak narajany tym faktem, że niedociągnięcia nie będą miały znaczenia. I nie będzie też oczekiwał,żeby taka świeżynka od razu weszła w "hardcore" typu anal czy oral z dodatkami.
              • kliq Wspaniala kochanka :). 24.02.07, 22:31
                tamade napisała:

                " będziesz świetną kochanką."

                Masz wiec druga podobna opinie. Bedziesz doskonala kochanka :).
                Z marzeniem o dziewicy nie zgodza sie. Ja nie marze i mam kolegow
                niemarzacych o dziewicach. Ale dziewictwo trzeba przeskoczyc i cala
                cudowna kraina seksu bedzie stala przed Toba otworem :). W przenosni
                i doslownie :).
              • bitch.with.a.brain Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 22:47
                to oral jest jakimś hardkorem?Przecież to niewinna gra wstepna...
    • bitch.with.a.brain Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 22:29
      Zalezy co masz na myśli.Jeśli bycie przed pierwszym razem to tylko błona
      dziewicza w całości to mogłaś robić już wiele rzeczy i mozesz być w tym dobra:)A
      jeśl izero kontaktu z facetem to zdaj się na wrodzony talent,a reszta sama
      przyjdzie.
      • wyobcowana Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 22:36
        Nie ja jestem tak kompletnie dziewicza:) Nie tylko technicznie:)
      • tamade Re: Dobra kochanka. 24.02.07, 22:36
        dlatego napisałam, ze prawie każdy.
        • kliq Dziewica v. nie-dziewica. 24.02.07, 22:38
          Nie mozna sie z tym nie zgodzic :). Osobiscie chetnie zamienilbym
          doswiadczenie z dziewica na doswiadczenie z nie-dziewica :).
          • wyobcowana Re: Dziewica v. nie-dziewica. 24.02.07, 22:44
            No dobrze, ale nawet dziewice muszą mieć swoje szanse.
            Jeśli każdy wolałby takie zamiany to światu groziłaby inwazja dziewic:)
            • kliq Re: Dziewica v. nie-dziewica. 24.02.07, 22:47
              Moze niezbyt jasno sie wyrazilem. Dziewiczosc jest jednarazowa.
              To zabieg kosmetyczny a nie kochanie sie :). Ale po zabiegu
              zaczyna sie przyjemna czesc dalsza. I niewykluczone wielokrotne
              powroty. Dziewice tez maja wyobraznie i hymen:). Pozniej zostaje im
              juz wyobraznia. Dziewic z wyobraznia nie nalezy niedoceniac :).
              • wyobcowana Re: Dziewica v. nie-dziewica. 24.02.07, 22:53
                Niewykluczone wielokrotne powroty i wielokrotne krzyczące orgazmy;):D
                Dziękuję Ci kliqu za wsparcie poczułam się naprawdę doceniona:)
                • kliq Re: Dziewica v. nie-dziewica. 24.02.07, 23:05
                  Milo mi. Bedziesz doskonala kochanka. Moja meska intuicja mi to
                  krzyczy do ucha :). Coraz rzadziej sie myle :).
                  Byc moze wiec...
                  Arrivederci,
                  k.

                  • wyobcowana Re: Dziewica v. nie-dziewica. 24.02.07, 23:09
                    Moja wyobraźnia też coś tam pokrzykuje:)
                    może więc...
                    Arrivederci
                    w.
                    • kasia_ruchasia :D 24.02.07, 23:17
                      Tylko niech miój nick Cię nie zwiedzie

                      Bo chyba od roku jestem abstynentką z nadwagą :) heh

                      Ale prawda jest taka żebyś nie zdecydowała się na sex bez miłośći z kimś
                      nieodpowiednim, pamiętaj dla Ciebie bedzie to coś wielkiego a dla tego kogoś
                      będziesz jedną z wielu. Dlatego się zastanów 10 razy zanim to zrobisz.
                      Pożądanie to nie miłość.

                      A jak będziecie sobie nawzajem mogli szczerze powiedzieć "kocham Cię" to nie
                      będziesz musiała się martić szczegółami. Bo ktoś kto kocha rozumie wszystko i
                      dostrzeże że to jest Twój pierwszy raz.

                      Pozdrowionka
                      • konfliktowa Guwno prawda :). 24.02.07, 23:23
                        kasia_ruchasia napisała:

                        "prawda jest taka żebyś nie zdecydowała się na sex bez miłośći..."

                        Kasiu_Ruchasiu, nie pieprz bez sensu i seksu :).
                        • wyobcowana Re: Guwno prawda :). 24.02.07, 23:26
                          ale nagle się dużo nicków zaczęło udzielać:)
                          konfliktowych i ruchasi:)
                          normalnie się zmultiplikowały:)
                          • analhela Re: Guwno prawda :). 24.02.07, 23:29
                            Pieprza sie :)))?
                            • wyobcowana Re: Guwno prawda :). 24.02.07, 23:31
                              szukają idealnych kochanków:P
                            • wyobcowana Re: Guwno prawda :). 24.02.07, 23:36
                              tfu...
                              nie muszą być idealni muszą być męscy:)
                      • wyobcowana Re: :D 24.02.07, 23:24
                        Dziękuje za radę:)
                        Mądrze piszesz Kasiu Ruchasiu i Twój nick mnie nie zwiódł:)
                      • avital84 Re: :D 24.02.07, 23:33
                        Kasiu Ruchasiu ktoś ostatnio myślał, że Ty i ja to jedna osoba i że zwariowałam
                        gadając sama ze sobą:)
                        Teraz jak czytam co piszesz to czuję się zaszczycona, bo wtedy powiedziałam
                        żeby ta osoba mnie nie obrażała:/
                        Przperaszam Cię Kasiu i pozdrawiam:)
                        • kasia_ruchasia :) 24.02.07, 23:46
                          Bo to jak jestem odbierana to nick
                          Ale jakkolwiek jest charakterystyczny
                          avital84 Milutko mi :) się zrobiło :))
                          • avital84 Re: :) 24.02.07, 23:50
                            To fakt...ludzie oceniają powierzchowność:) Na Forum jest nią chyba nick:)
                            Ja oceniłam Cię jednak po słowach...a zapomniałam, że należy czytać między
                            wierszami:)
                            Pozdrawiam i mi też jest miło, że Tobie jest milutko:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka