grzeszny-aniol
02.03.07, 19:17
Moj chlopak-najwiekszy zazdrosnik i osoba najbardziej zaborcza jaka mi sie
mogla trafic (to wie juz polowa forum)
Na poczatku tygodnia mowi: "ide w piatek z kumplami na piwo do klubu
(najgorszego w moim miescie, gdzie pelno bialych panienek w mini itp).
Ja jak uslyszalam nazwe klubu, to dostalam furii, ale coz zrobic, zgodzilam
sie zeby nie bylo ze jestem taka jak on, taka zazdrosna.
I piatek nadszedl, on wychodzi..
Ja zreszta umowilam sie z dziewczynami na babskie pogaduchy zeby nie myslec za
duzo..
no ale... szczerze? strzela mnie ze on tam idzie;/ zaczynam sie zastanawiac
czy mi tez przypadkiem tak nie odbija jak jemu;/ z ta cala zazdroscia...
Nie lubie jak wychodzi sam, zwlaszcza w takie miejsce..
Juz to widze... Pelno lasek...;/
eeeeehhh.....
Sorry za spamowanie;))