Dodaj do ulubionych

Niby powinnam sie cieszyc...

02.03.07, 19:17
Moj chlopak-najwiekszy zazdrosnik i osoba najbardziej zaborcza jaka mi sie
mogla trafic (to wie juz polowa forum)
Na poczatku tygodnia mowi: "ide w piatek z kumplami na piwo do klubu
(najgorszego w moim miescie, gdzie pelno bialych panienek w mini itp).
Ja jak uslyszalam nazwe klubu, to dostalam furii, ale coz zrobic, zgodzilam
sie zeby nie bylo ze jestem taka jak on, taka zazdrosna.
I piatek nadszedl, on wychodzi..
Ja zreszta umowilam sie z dziewczynami na babskie pogaduchy zeby nie myslec za
duzo..
no ale... szczerze? strzela mnie ze on tam idzie;/ zaczynam sie zastanawiac
czy mi tez przypadkiem tak nie odbija jak jemu;/ z ta cala zazdroscia...
Nie lubie jak wychodzi sam, zwlaszcza w takie miejsce..
Juz to widze... Pelno lasek...;/

eeeeehhh.....

Sorry za spamowanie;))
Obserwuj wątek
    • his_girl Re: Niby powinnam sie cieszyc... 02.03.07, 19:18
      Jak panienki typu "białe kozaki+mini", to chyba nie powodu do zmartwień? :)
      • grzeszny-aniol Re: Niby powinnam sie cieszyc... 02.03.07, 19:19
        Niby nie, ufam mu, ale znam jego kolegow i wiem, ze Oni sa w stanie go upic i
        podrzcic mu laske;//
        No ale wierze w jego asertywnosc:))
        • his_girl Re: Niby powinnam sie cieszyc... 02.03.07, 19:20
          Wyślij mu w połowie imprezy jakieś smsa niegrzecznego, niech pamięta, że już
          jedną kobietę ma i innych mu nie trzeba :)
          • grzeszny-aniol Re: Niby powinnam sie cieszyc... 02.03.07, 19:21
            ooo dobry pomysl, dzieki:)
            • his_girl Re: Niby powinnam sie cieszyc... 02.03.07, 19:25
              I skuteczny! :) Jak mój mąż idzie na piwo z kolegami, to tak mniej więcej po
              trzech piwach (moje wyliczenia) wysyłam mu jakieś świństwa. Lubi to, może na
              Twojego też podziała. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka