Dodaj do ulubionych

Skandaliczne zachowanie kobiet

06.05.03, 08:33
Siedze sobie na obiedzie u krewnych. Towarzystwo, w tym 2 młode kobiety.
Oczywiście zeżreć, torby zeżarły, ale zeby zanieść talerze do kuchni, o
zmywaniu nie wspomne - to każda ma dupe ze złota.

Inna scenka: płacze dziecko w wózeczku. Obok mamusia i ciocia. Przez pól dnia
pierdola jak to kochają swoje dzidzie, tylko że tatuś musiał dziecko przebrać
i uspokoić.

Po co te darmozjady, wrzody na dupie istnieją???
Obserwuj wątek
    • lyche1 Re: Super przykłady :))) 06.05.03, 08:40
      Ale chyba ktoś ten obiad ugotował najpierw i podał ??? Czy z nieba zleciał???
      U mnie w domu tak się składa, że mama albo ja gotujemy, natomiast tata zmywa
      naczynia - sam z siebie - nikt go nie nagania
      • Gość: camel Re: Super przykłady :))) IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.03, 09:02
        lyche1 napisała:

        > Ale chyba ktoś ten obiad ugotował najpierw i podał ??? Czy z nieba zleciał???
        > U mnie w domu tak się składa, że mama albo ja gotujemy, natomiast tata zmywa
        > naczynia - sam z siebie - nikt go nie nagania


        a u mnie jest tak, kto gotuje ten zmywa.
        a goscie:)) zawsze mowie zeby czuli sie jak u siebie w domu, ...i zaraz dodaje,
        ze moga pomoc przy zmywaniu. Nigdy nikt nie odmowil :))9

        camel
        • diab.lica goscie i zmywanie... 06.05.03, 12:40
          > a goscie:)) zawsze mowie zeby czuli sie jak u siebie w domu, ...i zaraz
          dodaje,
          >
          > ze moga pomoc przy zmywaniu. Nigdy nikt nie odmowil :))9

          A mnie moja mama zawsze uczyla, ze wymaganie od gosci zmywania jest bardzo
          niekulturalne. Jesli zostali zaproszeni na obiad to obiad ten jest im podany,
          naczynia odniesione do kuchni i pozmywane dopiero jak po ich wyjsciu. Gosc
          kuchni nawet nie zobaczy.
          • Gość: camel Re: goscie i zmywanie... IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.03, 14:00
            diab.lica napisała:

            > > a goscie:)) zawsze mowie zeby czuli sie jak u siebie w domu, ...i zaraz
            > dodaje,
            > >
            > > ze moga pomoc przy zmywaniu. Nigdy nikt nie odmowil :))9
            >
            > A mnie moja mama zawsze uczyla, ze wymaganie od gosci zmywania jest bardzo
            > niekulturalne. Jesli zostali zaproszeni na obiad to obiad ten jest im podany,
            > naczynia odniesione do kuchni i pozmywane dopiero jak po ich wyjsciu. Gosc
            > kuchni nawet nie zobaczy.

            no oczywiscie tego tez nie wymagam od wszystkich gosci:)) ale od tych mnie
            rownych czyli od tak zwanych "kumpli" i "kumpelek" czemu nie. Poza tym, w
            trakcie zmywania swietnie sie rozmawia:)

            camel
      • pajdeczka Bardzo dobre przykłady 06.05.03, 09:39
        Znam to z najbliższego otoczenia, oczywiście ze strony męża, bo u mnie w
        rodzinie kobiety są inaczej wychowane.
        Teściowa, leciwa kobieta, biega koło rodzinki, przy stole: ja, czyli ciotka;
        szwagierka, czyli matka dwóch wnuczek: jedna w wieku 27 lat , druga 24 lata.
        Żadna się nie ruszy. Początkowo to ja pomagałam teściowej, a teraz wolę nie
        jeździć na te obiadki i nie patrzeć na te grube, leniwe młode dupska. Bo jeśli
        ich matka nie reaguje to dlaczego ja mam się denerwować?
        Do Lyche: ten obiad ugotowała babcia i babcia po obiedzie postprzątała i
        pozmywała. W moim domu to nie do pomyślenia!
        • Gość: EWOK Re: Bardzo dobre przykłady IP: 213.241.18.* 06.05.03, 09:49
          Nie masz mężczyzn w swojej rodzinie? Czy wszyscy są sparaliżowani?
          • chooligan Re: Bardzo dobre przykłady 06.05.03, 09:55
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > Nie masz mężczyzn w swojej rodzinie? Czy wszyscy są sparaliżowani?

            A ty jestes inwalidką na wózku? Pewnie że mężczyźni mogą posprzątać tylko po co
            ty jestes?
            • Gość: Anna Re: Bardzo dobre przykłady IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 10:08
              Co to znaczy "Po co ty jesteś"??? A ty po co jesteś? Kiwnąłeś palcem przy tym
              obiedzie? A ten tatuś na co dzień w ogóle zauważa, że ma dziecko? A może jak
              kobieta idzie w gości chce się poczuć jak człowiek, nie jak maszyna do
              obsługiwania pana i władcy. Tu nie chodziło bynajmniej o to, że matka staruszka
              obsługuje leniwe baby. Misio biedny się obruszył, że baby nie wykonują swych
              obowiązków, jak one śmią! MEZCZYZNA musiał poderwać dupsko z kanapy, bo one nie
              rzuciły się sprzątać!!! Na stos je!

              Ja mam związek partnerski. Oboje pracujemy zawodowo - i to długo i ciężko.
              Gotujemy jak mamy ochotę i siłę - ten kto gotował ten nie zmywa. W życiu by mi
              nie przyszło do głowy zastanawiać się "po co ten mój facet jest" i definiować
              jakieś bzdurne obowiązki, które ma wykonwywać tylko z racji bycia mężczyzną.
              Puknij się w łeb z rozmachem, facet. Sredniowiecze minęło parę wieków temu -
              już ci ksiądz z ambony nie wyjaśni, że baba jest do gotowania, sprzątania,
              obsługiwania i dzieci robienia. Może trochę szacunku dla kobiet, a od razu
              zaczniesz być inaczej traktowany - bo na razie twoja pogarda i niechęć do
              kobiet jest po prostu odpychająca. Masz w ogóle dziewczynę, żonę? Jakoś mi się
              nie wydaje.
              • chooligan Re: Bardzo dobre przykłady 06.05.03, 10:18
                Żenujący jest widok, gdzie po rodzinnym (tzn nie "partnerskim" hehe) obiedzie
                faceci znoszą naczynia do kuchni a ich *obiety siedzą i pierdzą w stołek. Tak
                samo jak żenującym byłby widok kabiet wnoszących meble na np. 4 piętro, kiedy
                ich mężowie siedzieli by w kuchni i np. mieszali chochlą w garnku.

                Np. O mój związek sie nie bój - mam calkiem zdrowo myslącą Kobietę, której na
                szczescie rzadne "partnerstwo" nie w głowie.
                • Gość: Anna Re: Bardzo dobre przykłady IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 10:22
                  Zenujące to ty misiu masz poglądy. I ortografię, ale to może wynik zbytniego
                  zajmowania się szlifowaniem kościelnych zamiast szkolnych ławek. Dobrze ci
                  radzę, zacznij normalnie traktować kobiety, bo kiedyś obudzisz się sam.
                  Zgorzkniały już jesteś.
                  • chooligan Re: Bardzo dobre przykłady 06.05.03, 10:35
                    A ty zacznij zmywac gary - to są podstawy, których nawet nie opanowałaś. A za
                    tego "misia" to masz ode mnie w mordę (w końcu szukasz partnerstwa - więc
                    traktuję cie jak faceta, heh). I odpierdol sie leniwa/wy cipo-chuju od mojej
                    ortografii. W łóżku tez macie partnerstwo? On leży a ty walisz go? Przecież to
                    głupie.
                    • Gość: Anna Re: Bardzo dobre przykłady IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 10:47
                      O zenujące masz też słownictwo...
                      Jak brakuje argumentów rozumowych, prawdziwi mężczyźni schodzą z pola z klasą.
                      Misie natomiast schodzą do rynsztoku.

                      Udowodniłeś, że jesteś typowym zdewociałym misiem.

                      Od mojej sypialni ci wara, a w mordę... proszę bardzo, ciekawe jak na tym
                      wyjdziesz. Od pięciu lat trenuję kick boxing.
                      • chooligan Re: Bardzo dobre przykłady 06.05.03, 10:55
                        Trenuj podnoszenie ciezarów, a swojego realmana wyslij na kurs robótek recznych
                        i do solarium, moze bedziecie 100% partnerskim zwiazkiem, heheh.
                        • Gość: Anna Re: Bardzo dobre przykłady IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 11:22
                          Nie dziękuję - robótki ręczne wychodzą mi genialnie. Zrobiłam na szydełku trzy
                          firanki i wyhaftowałam dwa obrusy.

                          Natomiast z tobą nie ma o czym gadać. Pustka się echem odbija, gdy się wczytać
                          w twoje wypowiedzi, ćwierćinteligencie.

                    • agrafek Re: Bardzo dobre przykłady 06.05.03, 14:51
                      Tak sobie zaglądnąłem, bo gorąco i leniwie. A na moich ulubionych forach coś
                      się nikomu pisać nie chce. I zdębiałem.
                      Oj, kolego "sympatyczny":(.
                    • Gość: moboj Re: Bardzo dobre przykłady IP: 62.233.250.* 06.05.03, 21:43
                      chooligan napisał:

                      > A ty zacznij zmywac gary - to są podstawy, których nawet nie opanowałaś. A za
                      > tego "misia" to masz ode mnie w mordę (w końcu szukasz partnerstwa - więc
                      > traktuję cie jak faceta, heh). I odpierdol sie leniwa/wy cipo-chuju od mojej
                      > ortografii. W łóżku tez macie partnerstwo? On leży a ty walisz go? Przecież
                      to głupie.

                      a czy szanowny pan chooligan mógłby wyrażać sie nieco bardziej kulturalnie? czy
                      to ponad twoje siły?
                • Gość: EWOK Re: Bardzo dobre przykłady IP: 213.241.18.* 06.05.03, 10:27
                  Jak często wnosisz meble na czwarte piętro? Jeść trzeba codziennie, ale już
                  wnoszenie mebli nie wydaje mi się tak palącą sprawą. Układzik typu - kobieta do
                  garów, facet do wiertarki udarowej wydaje mi się - zważywszy częstotliwośc
                  wykonywania tych obowiązków, mało korzystny dla kobiety.
                  Przy okazji gratuluję udanego związku. Jak zapytasz swoją kobietę "po co ty
                  właściwie jesteś" to ona będzie mogła ci słodko zaszczebiotać "żeby ci
                  usługiwać, misiaczku". Bo jakie mogłoby być inne uzasadnienie dla jej nędznej
                  egzystancji?
                  • chooligan Re: Bardzo dobre przykłady 06.05.03, 10:46
                    Dam ci przykład potrzeb na "robociznę" np w moim domu, plan na najbliży tydzień:
                    1. Ugotować 3 obiady i zmyc gary (6h) Ona
                    2. Zrobić 2 sniadania sob-niedz (1h) Ja
                    3. Zrobić zakupy 4-5 razy (3h) Ona i Ja
                    4. Rozwiesic pranie i wyprasować 2-3 razy (3h) Ona
                    5. Zapłacić rachunki (1h) Ja
                    6. Naprawic antene i poprawic okablowanie (2-3h) Ja
                    7. Odkurzyc meszkanie 2-3 razy (1h) Ja
                    8. Umyć łazienke 1 raz (1h) Ona
                    9. Pomoc w remocie kuchni Jej Mamausi (8h) Ja

                    Policz sobie i pomysl gdzie moja Kobieta jest wykorzystywana
                    • pajdeczka Re: Bardzo dobre przykłady 06.05.03, 14:01
                      chooligan napisał:

                      > Dam ci przykład potrzeb na "robociznę" np w moim domu, plan na najbliży
                      tydzień
                      > :
                      > 1. Ugotować 3 obiady i zmyc gary (6h) Ona
                      > 2. Zrobić 2 sniadania sob-niedz (1h) Ja
                      > 3. Zrobić zakupy 4-5 razy (3h) Ona i Ja
                      > 4. Rozwiesic pranie i wyprasować 2-3 razy (3h) Ona
                      > 5. Zapłacić rachunki (1h) Ja
                      > 6. Naprawic antene i poprawic okablowanie (2-3h) Ja
                      > 7. Odkurzyc meszkanie 2-3 razy (1h) Ja
                      > 8. Umyć łazienke 1 raz (1h) Ona
                      > 9. Pomoc w remocie kuchni Jej Mamausi (8h) Ja
                      >
                      > Policz sobie i pomysl gdzie moja Kobieta jest wykorzystywana


                      Najwyraźniej ją "zatkło".
                    • Gość: lady Re: Bardzo dobre przykłady IP: 148.228.174.* 06.05.03, 21:48
                      chooligan napisał:

                      > Dam ci przykład potrzeb na "robociznę" np w moim domu, plan na najbliży
                      tydzień
                      > :
                      > 1. Ugotować 3 obiady i zmyc gary (6h) Ona
                      co tydzien
                      > 2. Zrobić 2 sniadania sob-niedz (1h) Ja
                      co tydzien
                      > 3. Zrobić zakupy 4-5 razy (3h) Ona i Ja
                      co tydzien
                      > 4. Rozwiesic pranie i wyprasować 2-3 razy (3h) Ona
                      co tydzien
                      > 5. Zapłacić rachunki (1h) Ja
                      raz na miesiac
                      > 6. Naprawic antene i poprawic okablowanie (2-3h) Ja
                      raz na rok, max
                      > 7. Odkurzyc meszkanie 2-3 razy (1h) Ja
                      co dwa tygodnie
                      > 8. Umyć łazienke 1 raz (1h) Ona
                      co tydzien
                      > 9. Pomoc w remocie kuchni Jej Mamausi (8h) Ja
                      raz na pare lat
                      >
                      > Policz sobie i pomysl gdzie moja Kobieta jest wykorzystywana

                      a teraz jaki jest rachunek ona i ja??
                    • Gość: inny huuligan Re: Bardzo dobre przykłady IP: 62.233.167.* 09.05.03, 21:12
                      chooligan napisał:

                      > Dam ci przykład potrzeb na "robociznę" np w moim domu, plan na najbliży
                      tydzień
                      > :
                      > 1. Ugotować 3 obiady i zmyc gary (6h)
                      Co ona gotuje? Pewnie ; przystawka, zupka. drugie i deserek dla paniczyka.
                      Kupic zmywarkę!
                      > 2. Zrobić 2 sniadania sob-niedz (1h) Ja
                      > 3. Zrobić zakupy 4-5 razy (3h) Ona i Ja
                      > 4. Rozwiesic pranie i wyprasować 2-3 razy (3h) Ona
                      > 5. Zapłacić rachunki (1h) Ja
                      > 6. Naprawic antene i poprawic okablowanie (2-3h) Ja
                      > 7. Odkurzyc meszkanie 2-3 razy (1h) Ja
                      > 8. Umyć łazienke 1 raz (1h) Ona
                      > 9. Pomoc w remocie kuchni Jej Mamausi (8h) Ja
                      >
                      > Policz sobie i pomysl gdzie moja Kobieta jest wykorzystywana

                      Ja policzyłem

                      ONA tygodniowo poświęca 11.5 h TY -3.5 h.

                      Chyba nie powiesz,że naprawiasz antenę 1 raz w tygodniu, że płacisz rachunki 1
                      raz w tygodniu i na pewno nie robisz remontu w kuchni teściowej 1 raz w
                      tygodniu. Musisz przyznać,że specjalnie sie nie napracujesz. Nawet odkurzanie
                      odpierdzielasz. Weź się chłopie do roboty i lepiej zamiast naprawiania anteny
                      poświęć 2-3 h tygodniowo na naprawę swojego baaardzo skromnego słownictwo.
                      • chooligan Re: Bardzo dobre przykłady 12.05.03, 08:45
                        Żartujesz, co tydzien mamy cos do płacenia/załatwienia w urzedach, a w kolejce
                        potrzeb na "męskie zajęcia" jeszcze czekają:
                        1. Półki w piwnicy
                        2. Odpadający sufit na balkonie
                        3. Pękająca sciana w pokoju
                        4. Naprawa mebli ratanowych
                        5. Wywóz kilku gratów z innej piwnicy do ojca na strych
                        6. Zrobienie szafki do kuchni
                        7. Naprawa święcącego lusterka do makijażu
                        8. Malowanie kawalka ściany po wizycie siostrzeńca z kredkami
                        9. Podłączenie drugiego aparatu telefonicznego
                        10. Przywóz ziemi pod kwiatki

                        W domu zawsze jest cos do zrobienia. Jak sie jedne rzeczy załatwi to pojawia
                        sie kolejne.
            • almira Re: Bardzo dobre przykłady 08.05.03, 15:56
              chooligan napisał:

              > Gość portalu: EWOK napisał(a):
              >
              > > Nie masz mężczyzn w swojej rodzinie? Czy wszyscy są sparaliżowani?
              >
              > A ty jestes inwalidką na wózku? Pewnie że mężczyźni mogą posprzątać tylko po
              co
              >
              > ty jestes?

              Ha, ha kobiety są od zarabiania na takich dupków jak Ty. U mnie mąż gotuje i
              pierze a ja sprzątam i zarabiam (w zakresie zmywania - zmywarka).

              Almira
              • chooligan Re: Bardzo dobre przykłady 09.05.03, 11:59
                A co ma piernik do wiatraka, głupia babo???

                ps. Kup mezowi pralke to może nie bedzie musiał prać.
          • losiu4 Re: Bardzo dobre przykłady 06.05.03, 10:00
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > Nie masz mężczyzn w swojej rodzinie? Czy wszyscy są sparaliżowani?

            ejze, EWOK... to w koncu do czego kobieta ma byc??? Po to ja m.in. P. Bog stworzyl, no nie

            Pozdrawiam

            Losiu
          • pajdeczka Re: Bardzo dobre przykłady 06.05.03, 10:43
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > Nie masz mężczyzn w swojej rodzinie? Czy wszyscy są sparaliżowani?


            Sugerujesz, że mój mąż , a wujek wspomnianych dziewoj powinien je przy stole
            obsługiwać? A może mój, wówczas paroletni, synek?
            Zresztą, przeczytak sobie jeszcze raz moją poprzednią wypowiedź. Pisałam o
            rodzinie męża, bo taką tylko mam koło siebie. Tam są też nastolatkowie i młodzi
            mężczyźni. A poza tym, nie uważasz, że śmiesznie wygląda sytuacja, kiedy młode
            kobiety siedzą przy stole, a starsi od nich mężczyźni je obsługują? Jeśli tak
            wyglądają u Ciebie rodzinne imprezy to współczuję tym starszym członkom
            rodziny, bez względu na ich płeć.
            • Gość: Anna Re: Bardzo dobre przykłady IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 10:57
              Pajdeczko, to chyba nie było do ciebie, tylko do tego Ch...ja. Nie widzisz
              subtelnej różnicy w sytuacji, gdy młode dziewoje każą biegać starej babci, a
              między oburzeniem, że po obiedzie ugotowanym i zrobionym przez kobiety, nie
              rzucają się jeszcze posprzątać i to facet (O zgrozo!!!) młody, zdrowy i silny
              musi ruszyć palcem? Ja po tych jego postach czuję tylko zgorzkniałego,
              sfrustrowanego, łysiejącego dewota z początkiem brzuszka i marną robotą, który
              żonę trzyma w kuchni, gdzie jej miejsce i niech lepiej baba za dużo nie czyta,
              bo się jeszcze o jakichś "głupich partnerstwach" dowie. Rodzina to grunt i
              basta! I niech nam buty śmierdzą jak zawsze śmierdziały. A kobiety do
              usługiwania!
              • pajdeczka Do Anny 06.05.03, 11:50
                Gość portalu: Anna napisał(a):

                > Pajdeczko, to chyba nie było do ciebie, tylko do tego Ch...ja. Nie widzisz
                > subtelnej różnicy w sytuacji, gdy młode dziewoje każą biegać starej babci, a
                > między oburzeniem, że po obiedzie ugotowanym i zrobionym przez kobiety, nie
                > rzucają się jeszcze posprzątać i to facet (O zgrozo!!!) młody, zdrowy i silny
                > musi ruszyć palcem?
                • agrafek Re: Do Anny 06.05.03, 14:56
                  Bo to nie jest kwestia płci tylko dobrego wychowania. Tylko problem został
                  postawiony tak, żeby tu wszyscy topory wojenne z miejsca odkopali.
                  pozdrawiam.
                  • pajdeczka Re: Do Anny 06.05.03, 15:38
                    agrafek napisał:

                    > Bo to nie jest kwestia płci tylko dobrego wychowania. Tylko problem został
                    > postawiony tak, żeby tu wszyscy topory wojenne z miejsca odkopali.
                    > pozdrawiam.

                    Problem jaki jest każdy , kto ma oczy, widzi. Młode mężatki są teraz strasznie
                    wygodne i rozwydrzone. A skąd to się bierze? Ano z domu, jak się chowa corkę na
                    księżniczkę to później trudno od niej wymagać podstawowych powinności kobiety.
                    No i te tipsy! Jako ona pomoże babce lub matce kiedy może sobie połamać tipsy!
                    Babka w życiu nie słyszała o czymś takim, jak tipsy, ale z szacunku dla samego
                    określenia nie będzie gonić wnusi do roboty.
                    • Gość: Anna Re: Do Anny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 16:11
                      Jezu... z kim ty masz do czynienia? Czemu masz taki wrogi stosunek do kobiet i
                      to jeszcze młodych?
                      To ja ci powiem jak to jest u mnie, może poczujesz trochę sympatii do drugiej
                      strony:
                      robię obiady dla blizszej rodzinki, jakoś tak raz na miesiąc minimum, nikt z
                      gości (nie mówię o moim mężczyźnie, bo on to domownik - jasne, że pomaga) jak
                      jest u mnie nawet palcem nie ruszy, żeby mi pomóc w czynnościach
                      towarzyszących. Nawet do głowy by mi nie przyszło ganiać starszyznę do
                      odnoszenia garów, lub ich zmywania. Ale jak ja jestem w gościach (dwa razy do
                      roku, jak dobrze pójdzie, wychodzą z założenia, że robienie obiadu dla rodziny
                      to straszny wysiłek i męka - ja to mogę się męczyć, co?) to sama z siebie nie
                      dość, że przynoszę coś ugotowanego przez siebie, pomagam w nakryciu i
                      sprzątnięciu ze stołu, to jeszcze jestem poganiana przez wszystkie baby, że za
                      wolno mi to idzie. Nie mam zamiaru się tu użalać, ale osobiście odczuwam tylko
                      i wyłącznie niezbyt kulturalną tyranię tych strrasznych bab (określenie ma być
                      mimo wszystko sympatyczne), i z coraz większą niechęcią reaguję na sugestie, że
                      może bym zrobiła jakiś obiadek w niedzielę. Aha - gotuję naprawdę genialnie.
                      Znajomi i przyjaciele wychodzą z siebie, i przychodzą po jeszcze. Moja rodzinka
                      zachowuje się tak: "To jakieś niedoprawione, a to chyba za krótko na ogniu
                      trzymałaś, gdzie ty masz pieprz, zaraz ci dosypię, Czemu nie dosypałaś orzechów
                      do ciasta? co ty gadasz, jakie znowu masz uczulenie? Fanaberie masz, nie
                      uczulenie! Zaraz dodam. Kiedy ostatnio okna myliście?". W rezultacie ja ciasta
                      jeść nie mogę, bo naprawdę mam uczulenie na orzechy, no i mord wisi w
                      powietrzu. Przebojem był tekst po tym, jak w dwie godziny przygotowałam obiad
                      na trzy dania i 6 osób: "Ty coś musiałaś schrzanić - tak szybko gotować to
                      niemożliwe." Chyba czas zrezygnować z tych uroczych spotkań na jakiś czas,
                      niech mnie trochę docenią. Nota bene: ja pracuję zawodowo, moja matka i ciotka
                      są na wcześniejszej emeryturze. Wnuków nie mają, mężów nie mają. Nudzi im się
                      śmiertelnie, jedyną rozrywką jest wieczne krytykowanie mnie, mojego brata i
                      moich kuzynów. Więc sorry, ale naprawdę są dwie strony medalu, nie wszystkie
                      młode kobiety to leniwe i tłuste dupy. Nie wszystkie matki staruszki to urocze,
                      łagodne, ludziom życzliwe i przez wszystkich wykorzystywane biedactwa. Proszę o
                      docenienie młodych kobiet, które nie dość, że pracują zawodowo, rozwijają się
                      umysłowo, dbają o dom i formę (aerobiki czy inne kick boxingi), muszą jeszcze
                      dostarczać rozrywek starszemu pokoleniu. To naprawdę ciężka praca.
                      • lyche1 Re: Do Anny - to bardzo ciekawe co napisałaś 06.05.03, 17:55
                        pozwolisz że rozpocznę nowy wątek cytując Ciebie
                        • Gość: Anna Re: Do Anny - to bardzo ciekawe co napisałaś IP: *.met.pl / 10.0.0.* 06.05.03, 17:58
                          Sure!

                          To nadal ja, chociaż inny IP. W domu też mam komputer, żeby nie było
                          niejasności.

                          • lyche1 Re: Do Anny - to bardzo ciekawe co napisałaś 06.05.03, 18:03
                            Zaraz zamieszczę swoje trzy grosze :) Poruszyłaś jeden z najbardziej bolących
                            mnie problemów. Pozdr.
                    • Gość: moboj Re: Do Pajdeczki IP: 62.233.250.* 06.05.03, 18:41
                      pajdeczka napisała:

                      >
                      > Problem jaki jest każdy , kto ma oczy, widzi. Młode mężatki są teraz
                      strasznie
                      > wygodne i rozwydrzone.

                      poznałas wszystkie młode mężatki swiata, że tak uogólniasz?

                      • pajdeczka Re: Do Pajdeczki 07.05.03, 09:55
                        Gość portalu: moboj napisał(a):

                        > pajdeczka napisała:
                        >
                        > >
                        > > Problem jaki jest każdy , kto ma oczy, widzi. Młode mężatki są teraz
                        > strasznie
                        > > wygodne i rozwydrzone.
                        >
                        > poznałas wszystkie młode mężatki swiata, że tak uogólniasz?
                        >
                        Wystarczą mi te , które znam. Jestem jak najbardziej za feminizmem i
                        partnersem, ale bez objawów histerii, co niestety jest tutaj zauważalne.
                        Po jaką cholerę kobiety się żenią, a potem zastanawiają się czy chcą mieć z
                        mężem dziecko?
                        • Gość: moboj Re: Do Pajdeczki IP: 62.233.250.* 07.05.03, 17:58
                          pajdeczka napisała:

                          > Wystarczą mi te , które znam. Jestem jak najbardziej za feminizmem i
                          > partnersem, ale bez objawów histerii, co niestety jest tutaj zauważalne.
                          > Po jaką cholerę kobiety się żenią, a potem zastanawiają się czy chcą mieć z
                          > mężem dziecko?

                          ja tez mam wokół siebie młode mężatki - są to moje przyjaciółki ze studiów, a
                          także bratowa mojego partnera i nie sa ani rozwydrzone, ani nie udają
                          księżniczek, więc przesadzasz trochę z tym pastwieniem się nad młodymi
                          dziewczynami.
                          czy sądzisz, że nad kwestią posiadania dziecka nie należy się zastanawiać? ślub
                          nie ma nic do rzeczy, bo po nim może się okazać, że np. względy ekonomiczne nie
                          pozwalają na urodzenie dziecka, że nie ma się mieszkania itp.
                          a czym objawia się ta histeria, o której piszesz?
                    • wiktoria21 Re: Do Anny 07.05.03, 11:13
                      pajdeczka napisała:


                      > Problem jaki jest każdy , kto ma oczy, widzi. Młode mężatki są teraz
                      strasznie
                      > wygodne i rozwydrzone.

                      dlaczego uważasz,że wszystkie młode mężatki są rozwydrzone i wygodne?

                      A skąd to się bierze? Ano z domu, jak się chowa corkę na
                      >
                      > księżniczkę to później trudno od niej wymagać podstawowych powinności
                      kobiety.

                      może wytłumacz mi jakie to PODSTAWOWE POWINNOŚCI KOBIETY?Pranie,sprzatanie i
                      gotowanie,aha i rodzenie wspaniałemu mężusiowi gromadki dzieci?To są wg Ciebie
                      powinności?Ja i wiele młodych kobiet na szczęście tak nie uważam.
                      Dziwi mnie tylko,że 40 letnia kobieta ma takie poglądy,przykre...

                      > No i te tipsy! Jako ona pomoże babce lub matce kiedy może sobie połamać tipsy!
                      > Babka w życiu nie słyszała o czymś takim, jak tipsy, ale z szacunku dla
                      samego
                      > określenia nie będzie gonić wnusi do roboty.

                      Zobaczymy jak Ty będziesz babcią,czy nie będziesz zachwycona swoim/swoją
                      wnukiem/wnuczką
                      >
            • Gość: EWOK Re: Bardzo dobre przykłady IP: 213.241.18.* 06.05.03, 11:33
              pajdeczka napisała:

              > Gość portalu: EWOK napisał(a):
              >
              > > Nie masz mężczyzn w swojej rodzinie? Czy wszyscy są sparaliżowani?
              >
              >
              > Sugerujesz, że mój mąż , a wujek wspomnianych dziewoj powinien je przy stole
              > obsługiwać? A może mój, wówczas paroletni, synek?
              > Zresztą, przeczytak sobie jeszcze raz moją poprzednią wypowiedź. Pisałam o
              > rodzinie męża, bo taką tylko mam koło siebie. Tam są też nastolatkowie i
              młodzi
              >
              > mężczyźni. A poza tym, nie uważasz, że śmiesznie wygląda sytuacja, kiedy
              młode
              > kobiety siedzą przy stole, a starsi od nich mężczyźni je obsługują? Jeśli tak
              > wyglądają u Ciebie rodzinne imprezy to współczuję tym starszym członkom
              > rodziny, bez względu na ich płeć.

              Nikt nie pisał o obsługiwaniu modych kobiet przez starszych od nich mężczyzn -
              wymyśliłaś to dopiero teraz. Mnie interesuje wyłącznie to, jakiż to defekt
              fizyczny czy umysłowy dyskwalifikuje mężczyznę w konkurencji wynoszenia
              brudnych naczyń do kuchni, jednocześnie faworyzując kobietę. Czy aby zanieść
              talerz do kuchni należy mieć ukończony specjalny kurs, na który przyjmowane są
              wyłącznie kobiety, a mężczyźni przepędzani ze wstrętem i odrazą?
              Na obiadach u mojej babci naczynia wynosimy i zmywamy we trójkę - mój mąż, ja i
              mój syn, bo mnie w odróżnieniu od Ciebie nie szokuje pomysł aby kilkuletniego
              chłopca wdrażać w obowiązki domowe.
              • pajdeczka EWOK 06.05.03, 12:15
                Gość portalu: EWOK napisał(a):

                >> Nikt nie pisał o obsługiwaniu modych kobiet przez starszych od nich
                mężczyzn -
                > wymyśliłaś to dopiero teraz. Mnie interesuje wyłącznie to, jakiż to defekt
                > fizyczny czy umysłowy dyskwalifikuje mężczyznę w konkurencji wynoszenia
                > brudnych naczyń do kuchni, jednocześnie faworyzując kobietę. Czy aby zanieść
                > talerz do kuchni należy mieć ukończony specjalny kurs, na który przyjmowane

                > wyłącznie kobiety, a mężczyźni przepędzani ze wstrętem i odrazą?
                > Na obiadach u mojej babci naczynia wynosimy i zmywamy we trójkę - mój mąż, ja
                i> mój syn, bo mnie w odróżnieniu od Ciebie nie szokuje pomysł aby
                kilkuletniego > chłopca wdrażać w obowiązki domowe.

                Zawsze się znajdzie kij żeby komuś przywalić. Nie będę więc z Tobą dalej
                dyskutowała na takim poziomie.
                • Gość: EWOK Re: EWOK IP: 213.241.18.* 06.05.03, 12:31
                  pajdeczka napisała:

                  >
                  >>
                  > Zawsze się znajdzie kij żeby komuś przywalić. Nie będę więc z Tobą dalej
                  > dyskutowała na takim poziomie.
                  >
                  >
                  Nieodmiennie wzrusza mnie taka postawa. Bo jak Pajda napisze "jeśli tak
                  wyglądają u Ciebie obiady (...) to współczuję" to NIE JEST wycieczka osobista.
                  Wycieczka osobista jest wtedy jeśli ktoś Pajdzie analogicznie odpowie. Wtedy
                  mamy do czynienia z Pajdą - uosobieniem brutalnie skrzywdzonej niewinności. Idź
                  do klasztoru, Ofelio...
                  • Gość: EWOK Najwyraźniej ja "zatkło" n/tx IP: 213.241.18.* 06.05.03, 15:03
                    • pajdeczka Re: Najwyraźniej ja 'zatkło' n/tx 06.05.03, 15:40
                      Ty naprawdę jesteś taka tępa czy tylko udajesz, że nie wiesz co oznacza słowo
                      wzięte w cudzysłów?
                      • Gość: EWOK Re: Najwyraźniej ja 'zatkło' n/tx IP: 213.241.18.* 06.05.03, 15:44
                        Czy Ty naprawdę jesteś taka tępa czy rzeczywiście nie dostrzegasz, jak ktoś
                        sobie z Ciebie podkpiwa?
                • atlantis75 Do pajdeczki 06.05.03, 12:52
                  pajdeczka napisała:

                  > Zawsze się znajdzie kij żeby komuś przywalić.


                  Owszem. Podpisuję się jednak pod myślą: prawda zawsze leży
                  po środku. Leni patentowanych, nieudaczników i buraków
                  jest tyle samo wśród mężczyzn i wśród kobiet. Chooligan ma
                  zacięcie szowinistyczne nie w temacie obserwacji (skoro,
                  widział coś takiego, to mogło go to zdenerwować),a le w
                  podejściu do kobiet. Wstarczy policzyć epitety, których
                  użył w ich stosunku.

                  A tak poza tym, to gdzie się podziewasz? Ostatnio jakoś
                  ciebie mało na tym forum...

                  Pozdrawiam. Atlantis
                  • pajdeczka Re: Do Atlantis 06.05.03, 14:06
                    atlantis75 napisała:

                    > A tak poza tym, to gdzie się podziewasz? Ostatnio jakoś
                    > ciebie mało na tym forum...
                    >
                    > Pozdrawiam. Atlantis

                    Dzięki. Ciężko nareszcie pracuję, bo jeszcze trochę a zwariowałabym
                    przesiadując tutaj ciągle. Na dłuższą metę jest to męczące i dość nieprzyjemne
                    zajęcie użerać się z forumowiczami :)))
                    A co to tematu wątku to o ile Chooligana odbieracie jako szowinistę, o tyle ja
                    odbieram wypowiedzi niektórych pań jako "oszalałych feministek".
                    Jak sama napisałaś Atlantis - "prawda leży po środku". I tego się trzymajmy!
                    Pa!
    • atlantis75 Re: Skandaliczne zachowanie kobiet 06.05.03, 10:56
      chooligan napisał:

      >to każda ma dupe ze złota.

      A ty masz usta ze złota. Nominacja roku za najgłupszy
      tekst. Gratuluję.



      > Po co te darmozjady, wrzody na dupie istnieją???

      Po to, żebyś rozwijał w sobie zmysł obserwacji i przy
      okazji powtarzał wiadomości z biologii o wrzodach.
      • anahella Re: Skandaliczne zachowanie kobiet 07.05.03, 02:54
        atlantis75 napisała:

        > chooligan napisał:
        >
        > >to każda ma dupe ze złota.
        >
        > A ty masz usta ze złota. Nominacja roku za najgłupszy
        > tekst. Gratuluję.

        A ode mnie on ma order za prostote wypowiedzi;)
        • pajdeczka Re: Skandaliczne zachowanie kobiet 07.05.03, 09:56
          anahella napisała:

          > atlantis75 napisała:
          >
          > > chooligan napisał:
          > >
          > > >to każda ma dupe ze złota.
          > >
          > > A ty masz usta ze złota. Nominacja roku za najgłupszy
          > > tekst. Gratuluję.
          >
          > A ode mnie on ma order za prostote wypowiedzi;)

          Ode mnie też:))) I jeszcze za szczerość wypowiedzi i przewrotny nick.
          >
          >
          • chooligan Re: Skandaliczne zachowanie kobiet 07.05.03, 10:03
            Niestety, jestem prawdziwym chuliganem
            ale podobno mam dobre serce ;))
    • gwen_verdon Re: Skandaliczne zachowanie kobiet 06.05.03, 11:44
      Mój drogi, też nie mam pojęcia, dlaczego cię jeszcze Ziemia nosi. Ale może
      niedługo przestanie ,czego społeczeństwu bardzo serdecznie życzę.
      • chooligan Spokojnie panienko 06.05.03, 12:08
        • ja_nek Re: Spokojnie panienko 06.05.03, 14:27
          Chooligan, ty to masz słownictwo.... wydałeś sobie świadectwo i to kiepskie...
        • gwen_verdon Re: Spokojnie panienko 07.05.03, 09:45
          Zacznij się może zwracać per "panienko" do mamusi, albo siostry,co ? Bo w
          istnienie stworzenia zwanego żoną lub dziewczyną w Twoim wydaniu nawet taka
          optymistka jak ja nie wierzy. Taka porada na środę.
          • chooligan Re: Spokojnie panienko 07.05.03, 09:53
            A ty gruba szatynko w okularach powiedz mamusi zeby cie czasem zabierala na
            spacer a tatus na wycieczki w góry. To taka moja porada na najblizszy
            piątek/sob/n.
            • gwen_verdon Re: Spokojnie panienko 08.05.03, 15:48
              A czy mógłbyś mnie, głupiej i grubej szatynce w okularach , łaskawie objaśnić
              po co ?
              • chooligan Re: Spokojnie panienko 09.05.03, 11:52
                Co "po co"?
                Rada za rade i nic wiecej.
                • gwen_verdon Re: Spokojnie panienko 10.05.03, 15:15
                  Tyle,że moja porada miała bardzo wiele sensu :) I skąd to przekonanie o tak
                  znakomitej znajomości mojego wyglądu ?
    • mortadelka Pajda 06.05.03, 23:58
      Pajda napisala:

      "Młode mężatki są teraz strasznie
      wygodne i rozwydrzone. A skąd to się bierze? Ano z domu, jak się chowa corkę na
      księżniczkę to później trudno od niej wymagać podstawowych powinności kobiety."

      Czego tak im zazdroscisz - owego wygodnictwa? bycia traktowana jak ksiezniczka?
      a moze mlodosci i braku skurowacenia domowego???
      To, ze twoja PODSTAWOWA CZYNNOSCIA jest pranie gaci i gotowanie obiadkow
      mezulkowi-niewdziecznikowi nie oznacza jeszcze ze odnosi sie to do wszystkich
      kobiet.

      Nie chodzi tu wcale o te 'rozwydrzone pannice' bo to ewidentny brak kultury
      siedziec rozpartym w fotelu podczas gdy ktos inny urabia sobie rece, ale o to,
      ze twoim marnym zdaniem ich obowiazkiem z racji plci jest obskakiwanie rodzinki
      naookolo.

      I pozwole sobie jeszcze dodac - z twoich slow zieje na kilometr jadem, nigdy
      nie masz nic kontruktywnego ani wartosciowego do powiedzenia biedna,
      sfrustrowana, niekochana kobieto.

      • pajdeczka Do Mortadeli 07.05.03, 10:01
        mortadelka napisała:

        >Czego tak im zazdroscisz - owego wygodnictwa? bycia traktowana jak ksiezniczka?
        > a moze mlodosci i braku skurowacenia domowego???

        Chciałabym je widzieć jako księżniczki w wieku 40 paru lat!

        > To, ze twoja PODSTAWOWA CZYNNOSCIA jest pranie gaci i gotowanie obiadkow
        > mezulkowi-niewdziecznikowi nie oznacza jeszcze ze odnosi sie to do wszystkich
        > kobiet.

        Robię to z przyjemnością nie mniejszą, z jaką mój mąż zajmuje się w domu
        czynnościami wybitnie męskimi. I nie chcę żeby to mąż prał mi w rękach staniki.


        Mortadelko, w sam raz nadajesz się na pajdeczkę, to jedyne , właściwe dla
        Ciebie miejsce. Żebyś się ładniej prezentowała udekoruję Cię natką pietruszki.
        • mortadelka Re: Do Mortadeli 07.05.03, 16:23
          pajdeczka napisała:

          > Chciałabym je widzieć jako księżniczki w wieku 40 paru lat!

          Moze beda mialy w zyciu wiecej szczescia niz ty i w wieku tych 40 paru lat
          nadal beda kochane, szanowane przez mezow traktujacych je jak partnerki, a nie
          jak kuchenne popychadla.
          Typowa mentalnosc psa ogrodnika - ja mam zle, wiec czemu ktos inny, a zwlaszcza
          jakas kobieta mialaby miec lepiej, nieprawdaz?

          > Robię to z przyjemnością nie mniejszą, z jaką mój mąż zajmuje się w domu
          > czynnościami wybitnie męskimi. I nie chcę żeby to mąż prał mi w rękach
          >staniki.

          A ja nie mam nic przeciwko, zeby moj wypral mi gatki od czasu do czasu albo
          pozmywal gary - bardzo chetnie sie zrewanzuje wbiciem gwozdzia w sciane lub
          umyciem samochodu.I mam to szczescie, ze moj malzonek nie uwaza, ze z racji
          plci mam lepsze predyspozycje do szorowania gaci niz on sam.

          > Mortadelko, w sam raz nadajesz się na pajdeczke to jedyne , właściwe dla
          > Ciebie miejsce. Żebyś się ładniej prezentowała udekoruję Cię natką
          >pietruszki.

          Jak widze tematy kuchenne sa ci zeczywiscie bardzo bliskie..., a tak w ogole to
          dziekuje bardzo, calkiem ladnie mi w zielonym :-P.

          Mortadelka herbu Zielona Pietruszka
    • Gość: mmm Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.38.* 07.05.03, 00:10
      chooligan napisał:

      > Siedze sobie na obiedzie u krewnych. Towarzystwo, w tym 2 młode kobiety.
      > Oczywiście zeżreć, torby zeżarły, ale zeby zanieść talerze do kuchni, o
      > zmywaniu nie wspomne - to każda ma dupe ze złota.
      jesli te panie byly goscmi to ich swiete prawo grzec dupe i nie ruszac sie do
      garow. jesli byly godpodyniami - ich obowiazkiem jako gospodyn/godpodarzy (bo
      zarowno dotyczy to mezczyzn) bylo przygotowanie i sprzatniecie zarcia. a moze
      chodzilo o to , ze zaproszone przez mezczyzne kobiety powinny przygotowac
      jedzenie i pozmywac ? to dopiero obyczaje...
      >
      > Inna scenka: płacze dziecko w wózeczku. Obok mamusia i ciocia. Przez pól
      dnia
      > pierdola jak to kochają swoje dzidzie, tylko że tatuś musiał dziecko
      przebrać
      > i uspokoić.
      a czy tatusiowi przez to rece odpadly? w koncu tez pewnie nieraz swiergoli jak
      to kocha swoje dziecie. to i nieco nieprzyjemnych obowiazkow mu sie nalezy.
      > Po co te darmozjady, wrzody na dupie istnieją???
      nie mam pojecia - moze przenies sie na forum filozofia i podaj haslo: po co
      istniejemy na swiecie?
      • chooligan Re: Skandaliczne zachowanie kobiet 07.05.03, 08:27
        Nie pisałem w stylu "Kobiety nie chcą pomagac w domu! Co robić - pomocy" więc
        daruj sobie dobre rady babci aliny. Natomiast jezeli ktos uwaza ze rzecza jak
        najbardziej wporzadku jest aby 30-letnie, zdrowe, silne kobiety, siedziały jak
        barany (ups owce) gapiąc sie w sciane a ich mamusia zasuwała jak jakas służąca
        a mężczyźni roznosili widelce, talezyki, i jeszcze karmili, uspokajali, i
        sprzatali po bobaskach. To ja wiem jedno:
        To jest cos kurwa nie tak :))

        ps. Przy okzji przepraszam kilka osób ktorym nawzucałem w tym wątku, ale w
        końcu jestem tylko chuliganem. Taki los ;)
        • Gość: moboj Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: 62.233.250.* 07.05.03, 09:30
          chooligan napisał:


          > a mężczyźni roznosili widelce, talezyki, i jeszcze karmili, uspokajali, i
          > sprzatali po bobaskach. To ja wiem jedno:
          > To jest cos kurwa nie tak :))

          ci męzczyźni z pewnością do tej pory żyją i są zdrowi, a rączki im nie uschły,
          korona z głowy też nie spadła, prawda?
          • chooligan Re: Skandaliczne zachowanie kobiet 07.05.03, 09:39
            Na pytanie: dlaczego te kobiety gotuja, sprzatają, rodzą i wychowuja dzieci, a
            dodatowo robią za chłopów, odpowiedz brzmi - korona im z głowy nie spadnie.
            Fajna filozofia, nie moboj? Prosta i logiczna.
            • Gość: mmm Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.38.* 08.05.03, 17:20
              chooligan napisał:

              > Na pytanie: dlaczego te kobiety gotuja, sprzatają, rodzą i wychowuja dzieci,
              a
              > dodatowo robią za chłopów, odpowiedz brzmi - korona im z głowy nie spadnie.
              > Fajna filozofia, nie moboj? Prosta i logiczna.
              nie - odpowiedz brzmi: jak sobie poscielesz tak sie wyspisz. jesli kobieta
              godzi sie na wszystkie te czynnosci bez szemrania zeby tylko zadowolic
              mezczyzne to sama jest sobie winna. moim zdaniem kazdy powinien robic swoje -
              w kazdym zwiazku miedzyludzkim powinno byc wiadomo, co do kogo nalezy i
              obowiazki powinny byc podzielone zaleznie od sytuacji, w miare sprawiedliwie.
              zastrzezenie: nie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze w kazdym ukladzie kobieta -
              mezczyzna obowiazki powinny byc podzielone w taki sam sposob. podzial
              obowiazkow powinien zalezec od porozumienia miedzy stronami. kobieta moze
              wymagac od mezczyzny wykonywania obowiazkow domowych i opieki nad dziecmi a
              mezczyzna od kobiety udzialu w zarabianiu na rodzine i vice versa, zaleznie od
              indywidualnych zdolnosci i okolicznosci.
              • chooligan Re: Skandaliczne zachowanie kobiet 09.05.03, 11:55
                Fe-no-me-nal-ne

                mmm = respect wodzu!
      • pajdeczka W obronie Chooligana 07.05.03, 10:03
        Daję sobie rękę uciąć, że ten facet w rzeczywistości jest o wiele uczciwszy
        względem kobiet niż inni, piszący tutaj, jak to strasznie pomagają swoim
        kobietom, jacy są dla nich dobrzy, jak bardzo je szanuje.
        • Gość: Anna Re: W obronie Chooligana (???) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.03, 10:14
          Pajdeczko, nie broń go, sam sobie da radę, a ciebie jeszcze zbluzga za pomoc.

          A zupełnie z innej bajki, serdecznie cię zapraszam na wątek "Jak nas traktują
          starsi". Lyche tam umieściła moją wypowiedź, która była skierowana do Ciebie.
          Proszę, ustosunkuj się, bo jestem ogromnie ciekawa co Ty na to.

          Pozdrawiam.
    • Gość: Andrzej Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 12:14
      Dlaczego partnerstwo ma polegac na tym, ze oboje robimy to samo w tych samych
      proporcjach?
      Zona gotuje bo ja nie potrafie, ja za to odkurzam. Nie bede biegal za dziecmi
      pod blokiem i karmil ich kisielkiem jak moj sasiad bo uwazam ze to facetowi nie
      wypada. Sa rzeczy ktorych mezczyzna po prostu nie powinien robic. Mam taka mala
      fobie ze nie bede szedl przez miasto z torba reklamowka. Po wieksze zakupy
      jezdzimy samochodem, a takie codzienne typu chleb robi zona. Nic na to nie
      poradze, uwazam ze facet w garniturze z reklamowka z ktorej wystaje mu
      marchewka wyglada zenujaco. I nie chodzi o to ze musze byc jakis macho, ale z
      reklamowka nie wyjde, no chyba ze do samochodu. Tak jak nie bede kazal zonie
      wiercic dziur w scianie. Wyluzujcie troche, jakby natura chciala zebysmy robili
      zupelnie to samo to bylibysmy obojniakami jak dzdzownice. Nigdy mistrzyni
      swiata w biegu na 100m nie bedzie szybsza niz najlepszy facet na tym dystansie.
      A jak starsza pani zapieprza podczas gdy mlode siedza, to zawsze im zwroce
      uwage zeby nie wiem kto to byl. Ale nie mowcie ze na nawet rodzinnym spotkaniu,
      gospodarz powinien wlozyc fartuszek i podawac do stolu. Roznimy sie miedzy soba
      biorac pod uwage plec , ale sprobujmy roznic sie pieknie:))
      • Gość: t Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.bydgoska.krakow.pl 09.05.03, 12:26
        a różnijmy się, jak się komu podoba, ale nie twórzmy jakichś głupich standardów
        stosowności, wszystko zależy od umowy i tradycji (mniej) rodzinnych. Mój ojciec
        chrzestny , po 50ce już, podaje do stołu, i zawsze tak było, nikomu nie
        pozwoliłby się wyręczyć, wszyscy o tym wiedzą i nikt się nie narzuca - bo
        właśnie tak było by to odebrane. Ja z kolei nie myję naczyń, i mój Luby nie
        zmusza mnie do tego, tak jak ja nie zmuszm go do prasowania. I szlus.
        różnicowanie tego w kategoriach wypada mężczyźnie/kobiecie jest trochę
        przedpotopowe.
        Za dzieckiem z kisielkiem też nie biegam, jak się robi głodne to samo
        przychodzi i je bez proszenia.




        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Dlaczego partnerstwo ma polegac na tym, ze oboje robimy to samo w tych samych
        > proporcjach?
        > Zona gotuje bo ja nie potrafie, ja za to odkurzam. Nie bede biegal za dziecmi
        > pod blokiem i karmil ich kisielkiem jak moj sasiad bo uwazam ze to facetowi
        nie
        >
        > wypada. Sa rzeczy ktorych mezczyzna po prostu nie powinien robic. Mam taka
        mala
        >
        > fobie ze nie bede szedl przez miasto z torba reklamowka. Po wieksze zakupy
        > jezdzimy samochodem, a takie codzienne typu chleb robi zona. Nic na to nie
        > poradze, uwazam ze facet w garniturze z reklamowka z ktorej wystaje mu
        > marchewka wyglada zenujaco. I nie chodzi o to ze musze byc jakis macho, ale z
        > reklamowka nie wyjde, no chyba ze do samochodu. Tak jak nie bede kazal zonie
        > wiercic dziur w scianie. Wyluzujcie troche, jakby natura chciala zebysmy
        robili
        >
        > zupelnie to samo to bylibysmy obojniakami jak dzdzownice. Nigdy mistrzyni
        > swiata w biegu na 100m nie bedzie szybsza niz najlepszy facet na tym
        dystansie.
        >
        > A jak starsza pani zapieprza podczas gdy mlode siedza, to zawsze im zwroce
        > uwage zeby nie wiem kto to byl. Ale nie mowcie ze na nawet rodzinnym
        spotkaniu,
        >
        > gospodarz powinien wlozyc fartuszek i podawac do stolu. Roznimy sie miedzy
        soba
        >
        > biorac pod uwage plec , ale sprobujmy roznic sie pieknie:))
        • Gość: Andrzej Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 12:41
          Alez jestem jak najdalszy od tworzenia standardow. Wlasnie mowie jak jest u
          mnie i jak ja uwazam, do czego mam prawo. Jezeli jakis facet lubi chodzic z
          reklamowka to niech chodzi. Moja zona sie pogodzila i nie naciska:) Jezli wujek
          lubi podawac do stolu to niech podaje, ja mowilem o przymuszaniu. Mam 35 lat, i
          daje uroczyste slowo honoru ze jeszcze nigdy nie siedzialem w autobusie, jezeli
          obok stala pani po 30-tce. Po prostu uwazam ze zle bym wygladal w takiej
          sytuacji, i ze nalezy ustapic miejsca. Trzeba isc na kompromisy a hierarchia
          obowiazkow z czasem sie wyklaruje. Nie o standarty mi wiec chodzilo.
          • Gość: moboj Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: 62.233.250.* 09.05.03, 14:09
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            >Mam 35 >lat, i daje uroczyste slowo honoru ze jeszcze nigdy nie siedzialem w
            >autobusie, jezeli obok stala pani po 30-tce. Po prostu uwazam ze zle bym
            >wygladal w takiej sytuacji, i ze nalezy ustapic miejsca.

            ustępowanie miejsca w autobusie należy do zasad dobrego wychowania i nie ma nic
            wspólnego z podziałem obowiązków czy z kompromisami:)
            • Gość: Andrzej Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 15:28
              A czy mozesz mi w takim razie uprzejmie wyjasnic skoro jest rownouprawnienie,
              dlaczego starszy mezczyzna powinien ustapic miejsca mlodszej kobiecie? Albo
              dlaczego ma ja przepuscic w drzwiach? No przeciez dobre wychowanie to tez
              jakies utarte konwenanse. Nie mow mi ze tak trzeba, powiedz mi dlaczego trzeba
              kierujac sie tylko rownouprawnieniem? Przeciez skoro mamy takie same rece do
              robienia wszystkiego , to i nogi do stania takie same, prawda? Czy jak ustapie
              feministce to nie powinna dac mi w pysk? Przeciez ja ja dyskryminuje jako kogos
              gorszego kto nawet stac nie potrafi dlugo:)
              Dla jasnosci, nie mam zamiaru negowac tych zasad, chce tylko zebyscie mi
              wytlumaczyli zachowujac swoja logike myslenia.
              Po prostu moje zdanie jest takie ze tu nie chodzi o konwenanse. Gdyby 2 letni
              chlopczyk i taka sama dziewczynka znalezli sie na bezludnej wyspie, to bez
              niczyjej nauki on bedzie chodzil polowac , a ona bedzie mu przyrzadzala
              jedzenie w tym czasie, czy sie wam to podoba czy nie.
      • pajdeczka Nie zgadzam się z Tobą Andrzeju 09.05.03, 12:28
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > uwazam ze facet w garniturze z reklamowka z ktorej wystaje mu
        > marchewka wyglada zenujaco.

        Ja muszę do pracy przychodzić codziennie w miarę elegancko ubrana. A wiadomo,
        do kostiumu buty na obcasie. Wyobraź sobie mnie, jak wyglądam w tym kostiumie
        niosąc w jednej ręce siatkę ziemniaków, w drugiej reklamówkę z bieżącymi, jak
        to określiłeś, zakupami typu pieczywo, wędlina itp. Uważasz, że nie wyglądam
        tak samo śmiesznie, jak facet nisący siatkę z zakupami, w garniturze?

        Co do reklamówki to mój stary też nie chciał nosić, ale już nosi, buntował się
        nawet idąc w adidasach i dżinsach. Bez przesady.
        • Gość: Andrzej Re: Nie zgadzam się z Tobą Andrzeju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 12:44
          Sorry, ale wedlug mnie wygladasz normalnie:)) Kobiecie wypada, a facetowi nie:))
          Ale powtarzam, to tylko moje zdanie i nikomu go nie narzucam. Tak samo jak ja
          wygladalbym okropnie na siedzeniu w autobusie gdybys Ty stala nade mna:)
          • Gość: Anna Re: Nie zgadzam się z Tobą Andrzeju IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 12:57
            Głupoty gadasz i tyle. A jak do ciebie zadzwoni żona z domu, że właśnie
            zabrakło jej śmietany do zupy i koniec - jak nie kupisz wracając, to zupy nie
            będzie, to co zrobisz? Nie kupisz za nic w świecie, czy schowasz pod pazuchą?
            Potraktuj to przykładowo, bo jak usłyszę, że nie jadasz zupy lub śmietany, to
            wyjdę z siebie.

            Nie twórz głupich stereotypów. Każdy robi to co potrafi i na co mu pozwalają
            intelekt, umiejętności i fizyczne możliwości. Zawsze się można nagiąć, ugiąć i
            pokombinować, żeby iść na rękę drugiej stronie. Natomiast gadanie, że nie będę
            czegoś tam robił, bo to nie wypada (co sąsiedzi powiedzą) trąci mi
            małomiasteczkową burżuazją w najgorszym wydaniu. Zyjesz dla siebie, nie dla
            ludzi... Ważniejsze dla ciebie, że cię sąsiad zobaczy z marchewką, niż to, że
            twoja żona będzie drałowała bez potrzeby do sklepu??? Ech...
            • Gość: Andrzej Re: Nie zgadzam się z Tobą Andrzeju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 14:57
              Mozesz od razu wyjsc z siebie bo w naszym domu napewno od 10 lat nikt nie kupil
              smietany. Jest kefir lub jogurt naturalny. Jak musze po cos wyjsc to biore mala
              sportowa torbe. Swoja droga ja tylko wyrazam swoje zdanie, jezeli sie nie
              zgadzam z Twoim to jeszcze nie znaczy ze piszesz glupoty. Chyba ze jestes z
              tych, ktorym sie wydaje ze ich sądy są obowiązujace?
          • pajdeczka Re: Nie zgadzam się z Tobą Andrzeju 09.05.03, 13:25
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Sorry, ale wedlug mnie wygladasz normalnie:)) Kobiecie wypada, a facetowi
            nie:)
            > )
            > Ale powtarzam, to tylko moje zdanie i nikomu go nie narzucam. Tak samo jak ja
            > wygladalbym okropnie na siedzeniu w autobusie gdybys Ty stala nade mna:)

            Szkoda, zdyskredytowałeś się tym stwierdzeniem w moich oczach. A tak Ciebie
            lubiłam....
            • Gość: Andrzej Re: Nie zgadzam się z Tobą Andrzeju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 15:01
              Jakos sprobuje to przezyc. Swoja droga wszyscy sie w jakis sposob roznia, ale
              widocznie nie wiele Ci potrzeba aby kogos zdyskredytowac. czasem pisalas rzeczy
              ktorych udawalem ze nie widze, ale coz, to nie jest kolko wzajemnej adoracji,
              nie wszyscy musza sie lubiec:)
      • Gość: moboj Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: 62.233.250.* 09.05.03, 14:02
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Dlaczego partnerstwo ma polegac na tym, ze oboje robimy to samo w tych samych
        > proporcjach? Zona gotuje bo ja nie potrafie, ja za to odkurzam.

        ale przecież możesz się nauczyć, prawda? przeciez może się zdarzyc, że zona
        wyjedzie, albo, czego oczywiście nie zyczę, zznajdzie się w szpitalu, a babć
        nie będzie w pobliżu. i co wtedy?

        >Nie bede biegal za dziecmi pod blokiem i karmil ich kisielkiem jak moj sasiad
        >bo uwazam ze to facetowi nie wypada.

        juz wcześniej chooligan się użalał, że ojciec musiał przewinąć dziecko, a nie
        matka. faceci potrafią marudzić, że przy dziecku nie zrobia tego, czy owego,
        ale potem , np. w przypadku rozwodu głośno wrzeszczą, że są takimi dobrymi
        ojcami, i ze to im nalezy się opieka, i nawet stoarzyszenia pokrzywdzonych
        ojców zakładają. no ale jak trzeba kupkę z pieluchy wywalić, albo nakarmic to
        już beeeee.

        >Sa rzeczy ktorych mezczyzna po prostu nie >powinien robic.

        a gdzie i kto tak napisał?

        >Mam taka mala fobie ze nie bede szedl przez miasto z torba reklamowka.

        to jakies twoje widzi - mi - się:)

        >Po wieksze zakupy jezdzimy samochodem, a takie codzienne typu chleb robi zona.
        >Nic na to nie poradze, uwazam ze facet w garniturze z reklamowka z ktorej
        >wystaje mu marchewka wyglada zenujaco.

        a kobieta w eleganckim garniturze lub kostiumie nie wygląda zenująco?

        >I nie chodzi o to ze musze byc jakis macho, ale z reklamowka nie wyjde, no
        >chyba ze do samochodu. Tak jak nie bede kazal zonie wiercic dziur w scianie.
        >Wyluzujcie troche, jakby natura chciala zebysmy robili zupelnie to samo to
        >bylibysmy obojniakami jak dzdzownice.

        do tego, żeby nakarmić dziecko kisielkiem, albo wyjśc z siatką po zakupy nie
        trzeba być obojniakiem.
        • Gość: Andrzej Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 15:17
          Gość portalu: moboj napisał(a):

          > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          >
          > > Dlaczego partnerstwo ma polegac na tym, ze oboje robimy to samo w tych sam
          > ych
          > > proporcjach? Zona gotuje bo ja nie potrafie, ja za to odkurzam.
          >
          > ale przecież możesz się nauczyć, prawda? przeciez może się zdarzyc, że zona
          > wyjedzie, albo, czego oczywiście nie zyczę, zznajdzie się w szpitalu, a babć
          > nie będzie w pobliżu. i co wtedy?

          Moge sie nauczyc budowac lodzie bo moze kiedys znajde sie jako rozbitek na
          bezludnej wyspie, mozliwe prawda? Moge sie nauczyc szyc, robic kiszone ogorki,
          tylko ze jakos nie czuje potrzeby. Jak na chwile zabraknie zony to pojde do
          restauracji, a jak na dluzej to pewnie sie faktycznie naucze. W domu nie
          naprawiam tez kranow, pradu, nie ukladam glazury a to z prostego powodu ze
          nienawidze tzw. zlotych raczek co wszystko umieja ,tyle ze nie do konca. Jak ja
          naprawie kran to dzieci hydraulika umra z glodu. Niech kazdy robi co potrafi i
          lubi, a moja zona lubi gotowac.
          >
          > >Nie bede biegal za dziecmi pod blokiem i karmil ich kisielkiem jak moj sasi
          > ad
          > >bo uwazam ze to facetowi nie wypada.
          >
          > juz wcześniej chooligan się użalał, że ojciec musiał przewinąć dziecko, a nie
          > matka. faceci potrafią marudzić, że przy dziecku nie zrobia tego, czy owego,
          > ale potem , np. w przypadku rozwodu głośno wrzeszczą, że są takimi dobrymi
          > ojcami, i ze to im nalezy się opieka, i nawet stoarzyszenia pokrzywdzonych
          > ojców zakładają. no ale jak trzeba kupkę z pieluchy wywalić, albo nakarmic to
          > już beeeee.

          Dzieci przewijalem jak byly male, a kapalem wylacznie ja ale jakos nie widze
          zwiazku.
          >
          > >Sa rzeczy ktorych mezczyzna po prostu nie >powinien robic.
          >
          > a gdzie i kto tak napisał?

          Nikt nigdy tego nie napisal, to ja sobie sam wymyslilem. Po prostu tak jak
          uwazam ze kobieta nie moze byc gornikiem tak samo facet nie powinien wg. mnie
          byc maniciurzystą.
          >
          > >Mam taka mala fobie ze nie bede szedl przez miasto z torba reklamowka.
          >
          > to jakies twoje widzi - mi - się:)

          Tak, tak jak napisalem wyzej to tylko moje widzimisie do ktorego mam prawo.
          >
          > >Po wieksze zakupy jezdzimy samochodem, a takie codzienne typu chleb robi zo
          > na.
          > >Nic na to nie poradze, uwazam ze facet w garniturze z reklamowka z ktorej
          > >wystaje mu marchewka wyglada zenujaco.
          >
          > a kobieta w eleganckim garniturze lub kostiumie nie wygląda zenująco?

          Wyglada, np jak zmienia kolo w samochodzie bo nikt sie nie zatrzymal aby jej
          pomoc. Z zakupami nie.
          >
          > >I nie chodzi o to ze musze byc jakis macho, ale z reklamowka nie wyjde, no
          > >chyba ze do samochodu. Tak jak nie bede kazal zonie wiercic dziur w scianie
          > .
          > >Wyluzujcie troche, jakby natura chciala zebysmy robili zupelnie to samo to
          > >bylibysmy obojniakami jak dzdzownice.
          >
          > do tego, żeby nakarmić dziecko kisielkiem, albo wyjśc z siatką po zakupy nie
          > trzeba być obojniakiem.

          Mialem na mysli to, ze kobiety i mezczyzni nie powinni robic tego samego , a
          raczej sie uzupelniec, co nie znaczy ze ktos ma byc wykorzystywany. Sa zeczy
          ktore kobiecie i mezczyznie z natury wychodza lepiej, wiec po co to psuć?
          Jak sie nam urodzi kolejne dziecko to ja dalej nie bede sie staral karmic go
          piersią, czy sie to komus podoba czy nie.
        • Gość: Andrzej Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 15:38
          Jakbys wracal w nocy z zona z imprezy, to gdyby wszedl Wam w droge jakis
          lump, wg. twojej logiki mozesz smialo stanac za jej plecami i sie rozplakac.
          Nigdzie nie pisze przeciez ze to ty masz isc na pierwszy ogien. Chciala zebys
          gotowal to niech sie teraz broni:)
          Celowo upraszczam, ale stosuje tylko Wasze zasady pojmowania rownouprawnienia.
      • Gość: sabna Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.x-net.gliwice.pl 09.05.03, 14:17
        Fajne, fajne żona chodzi po zakupy tak często jak ty dziury wiercisz? Ja też
        nie chodze po zaupy z reklamowką mam ładnątorbę na zakupy, są inne sposoby na
        rozwiazanie problemu reklamówki niż rezygnacja z zakupów :).
        • Gość: Andrzej Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 15:19
          Tak jak napisalem wyzej, nie mowie ze niczego nie kupuje, tylko nie robie tego
          wracajac z pracy. Przychodze do domu, przebieram sie i z torba wychodze po
          zakupy. Ale przyznaje sie ze rzadko bo czesciej jezdze samochodem po prostu.
          • Gość: sabna Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.x-net.gliwice.pl 09.05.03, 15:41
            A reklamówki są paskudne i u kobiet i u mężczyzn :).
            • Gość: Andrzej Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 15:55
              Wlasnie:)))
              • raszefka dorzucam swoje :)) 09.05.03, 16:27
                Chyba Cię poprę w tym, co piszesz. Tzn rozumiem, że uważasz pewne czynności za
                typową męskie czy kobiece. Ja też. A które to czynności, to już kwestia
                umowna :)) I są też takie, że wszystko jedno.
                Z równouprawnieniem to jest u mnie tak, że na dobrą sprawę nie spotkałam się
                JESZCZE z dyskryminacją, zatem i różne drobne grzeczności ze strony mężczyzn są
                dopuszczalne (no wiecie, pierwsza w drzwiach, a przy zbirach to już nie
                koniecznie ;))) Pewnie mi się zmieni stosunek do tego, jak mi naprawdę będą w
                pracy mniej płacić, lekceważyć jako pracownika ze względu na płeć, zwolnią, jak
                będę w ciąży itd.

                Tylko ta siata z marchewką do damskiego kostiumu.... JA CIE NIE MOGĘ ;P
                • Gość: Andrzej Re: dorzucam swoje :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 17:35
                  Pracowalem w 3 firmach, teraz sam zatrudniam kilka osób. NIGDY nie spotkałem
                  sie z tym, zeby jakas kobieta zarabiala mniej z powodu plci. To troche tak jak
                  z Yeti, wszyscy mowia, ale nikt nie widzial. Ale znowu bede twierdzil swoje, sa
                  takie stanowiska (z autopsii) na ktorych lepiej praca wychodzi facetom, i takie
                  gdzie zdecydowanie lepiej radza sobie kobiety. Oczywiscie mowie o stanowiskach
                  umyslowych a nie fizycznych , bo to byloby zbyt proste. Na razie nie podam
                  przykladow bo zaraz zasypiecie mnie ze to nie prawda, bo mojego szwagra brata
                  syna kolegi zona itd.. Oczywiscie , jak w kazdej regule i tu beda wyjatki , ale
                  pozwole sobie ich nie uwzgledniac. Trudno czasami krotkim pisaniem wyrazic sie
                  na tyle precyzyjnie, zeby kazdy zrozumial. Puenta jest taka, nigdy nie
                  twierdzilem ze kobiety sa gorsze, nie jestem meskim szowinista. Ale zawsze bede
                  twierdzil ze wystepuja miedzy nami roznice, ktore w naturalny sposob
                  predysponuja nas do roznych zajec.
                  Pozdrawiam wszystkie panie (równiez te, ktore pracuja przy rozladunku statków),
                  jak i panów (takze tych robiacych makatki dla Cepelii).
                  • raszefka Re: dorzucam swoje :)) 09.05.03, 17:44
                    Mam nadzieję, że dla mnie nierówność płac będzie zawsze tak jak Yeti :)) Póki
                    co, na moim huehue "stanowisku" wszyscy w Polsce dostają tyle samo. A zawód też
                    jest mocno sfeminizowany, choć niektórym się wydaje, że dużo siły potrzeba do
                    jego wykonywania. :))
                    POzdrawiam też, Panów i Panie.
                    • Gość: Andrzej Re: dorzucam swoje :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 17:56
                      Wiec widzisz, mam racje. Nie spotkalas sie , tylko boisz sie na zapas, bo ktos
                      tak mowil:))
                      Zapewniam Cie, ze kazdy pracodawca (idiotow nie biore pod uwage)bedzie Cie
                      cenil, nigdy Cie nie ponizy, nie zwolni jak bedziesz w ciazy, o ile bedziesz
                      dobra w tym co robisz.Nie ulegaj stereptypom, myslac w ten sposob jak niektore
                      panie z gory skazujesz sie na porazke. Nikt nie lubi sflustrowanych pracownkow,
                      bo im nigdy nic do konca nie wychodzi. Pracownik jest tyle warty, jaki jest
                      jego wklad w istnienie firmy. Wiek, plec, kolor wlosow, nie maja znaczenia
                      (wiek ma czasem przy rekrutacji,to przyznaje).
                      I zupelnie na marginesie, choc moja firma ma charakter techniczny, to
                      zatrudniam 11 kobiet i 6 mezczyzn.
                      • julla Re: dorzucam swoje :)) 09.05.03, 18:29
                        Gość portalu: Andrzej napisał(a):


                        > Zapewniam Cie, ze kazdy pracodawca (idiotow nie biore pod uwage)bedzie Cie
                        > cenil, nigdy Cie nie ponizy, nie zwolni jak bedziesz w ciazy, o ile bedziesz
                        > dobra w tym co robisz.Nie ulegaj stereptypom,
                        ***
                        Bardzo to piękne i szlachetne, Andrzeju co napisałeś, ale rzeczywistość jednak
                        bywa zupełnie inna. Mój były pracodawca powiedział mi wprost, że co prawda nie
                        ma do mnie zastrzeżeń jako do pracownika, ale nie będzie przedłużał mi umowy bo
                        wyszłam za mąż i na pewno marzę o dzidziusiu. Więc on mi nie będzie życia
                        komplikował. Tak to ujął. Nie przeszkadzało mu zupełnie pijaństwo niektórych
                        moich kolegów i ich niesubordynacje z tym związane. Oni byli bezcenni z racji
                        niezachodzenia w ciąże, ja stanowiłam przyczynek do upadku firmy. Wycisnął mnie
                        z niej, po prostu. Zresztą parę moich koleżanek miało podobne przypadki, zawsze
                        w prywatnych firmach gdzie prezesowali mężczyźni.
                        W każdym razie bardzo miło mi sie przeczytało Twój post, jesteś jak światełko w
                        tunelu:))
                        • raszefka Re: dorzucam swoje :)) 09.05.03, 18:46
                          No i widzisz Andrzeju :) Oto masz przykład z pierwszej ręki. Być może były szef
                          Julli jest idiotą, ale kto nam zaręczy, że idioci nie są w większości.

                          Alllle się pesymistycznie zrobiło :(
                        • Gość: Andrzej Re: dorzucam swoje :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 18:59
                          Julio, czytam i nie moge pojąć. Kazdy kto zaklada firme przynajmniej na
                          poczatku nie jest altruista. Wiem ze w panstwowych przedsiebiorstwach istnieja
                          rozne patologie, ale w prywatnych? Zakladam firme bo chce na niej zarabiac,
                          wiec:
                          - robie wszystko zeby miec jak najlepszych pracownikow
                          - nie bede nikomu placil za darmo bo wtedy firma padnie, w zwiazku z tym nie
                          moge tolerowac obibokow i pijakow.
                          - nie ma dla mnie znaczenia plec pracownika, a jezeli ma to tylko taka ze na
                          kobiety milej mi sie patrzy
                          - place tyle na ile moge sobie pozwolic, bo uciakna do konkurencji
                          - gdy jest gorszy czas, mowie o tym uczciwie i podejmujemy decyzje czy kogos
                          zwalniamy, czy rezygnujemy czasowo np. z premii
                          - gdy jest gorzej toja w tym czasie nie zabieram rodziny na wakacje do Meksyku,
                          ani nie zmieniam samochodu bo chosbym robil to ze zgromadzonych oszczednosci i
                          tak bedzie gadanie ze sam ma a nam nie daje
                          - jezeli moj swietny pracownik (kobieta) urodzi dziecko to i tak nie ja za to
                          place, a jest duze prawdopodobienstwo ze w dzisiejszych czasach po 4 miesiacach
                          wroci do pracy
                          - nie place nikomu 700 PLN miesiecznie, bo moze skupic sie na pracy jak wie ze
                          w domu jest co jesc, poza tym zalezy mi na opinii firmy a sam nie ufam facetom
                          u ktorych zarabia sie 700PLN
                          - nie mowie "jak sie nie podoba to na twoje miejsce jest 100 chetnych" bo to by
                          znaczylo ze u mnie moze pracowac kazdy, a tak nie jest, mi zalezy na najlepszych
                          Nikt mnie tu nie zna, nie mam powodu wiec upiekszac czegokolwiek. Widzisz tu
                          miejsce na rozgraniczanie pracownikow ze wzgledu na plec?
                          Wiele osob ktore u mnie pracowalo, a z roznych powodow nie pracuje, wpada na
                          kawe jak jest w okolicy. Nie slyszalem jeszcze wyzwisk pod swoim adresem od
                          obecnego ani bylego pracownika, i mam nadzieje ze tak zostanie. Patrz w
                          panorame firm, jest duza szansa ze bussines z ktorego ktos Ciebie wyrzucil, a
                          zostawil pijaka juz nie istnieje.
                          • julla Re: dorzucam swoje :)) 09.05.03, 19:18
                            Zgadzam się z Tobą w 100% i myślę, że masz bardzo zdrowe podejście.
                            Jednak naprawdę sprawy wyglądały, tak jak napisałam i wcale nie jest to
                            szokujący przypadek, znam z opowiadań duzo ciekawsze. Bezrobocie w mojej
                            okolicy jest szalone i ludzie godzą sie na cokolwiek, na każde warunki, byle
                            tylko troche popracować. Pracodawcy też juz czasem chyba tracą kontakt z
                            rzeczywistością.
                            Ta firma, o której pisałam, jest faktycznie dosyć dziadowska i szefowie to
                            buraki granatem od pługa oderwane.
                            W sumie cała ta historia mocno mnie przygnębiła, ale wyszła mi na zdrowie,
                            bo "wzięłam sprawy w swoje ręce", jestem jednoosobową firma prywatną i dobrze
                            sobie radzę, nie narzekam:)
                            • Gość: Andrzej Re: dorzucam swoje :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 19:29
                              No ja tez pisze ze wschodnich kresow, wiec bezrobocie pewnie nie mniejsze niz u
                              Ciebie.
                              • Gość: moboj Re: dorzucam swoje :)) IP: 62.233.250.* 10.05.03, 18:28
                                moje pierwsza rozmowa kwalifikacyjna wyglądała w ten sposób, że pan zajrzał w
                                moje cv, stwierdził, że skoro mam 24 lata i na razie jestem stanu wolnego to na
                                pewno mam faceta, za którego wyjdę po skończeniu studiów i czym prędzej
                                postaram się o dziecko, więc on takiej pracowniczki nie chce.
                                kolejny przypadek: moja koleżanka ze studiów była na rozmowie kwalifikacyjnej
                                miesiąc po swoim ślubie. facet, który prowadzil rozmowę zapytał od kiedy jest
                                mężatką. kiedy usłyszał, że od miesiąca stwierdził, że na pewno jest w ciązy bo
                                teraz tylko z tego powodu wychodzi się za mąż.
                                z kolei jej siostra była bardzo cenionym pracownikiem wrocławskiej firmy
                                telekomunikacyjnej. pracowała az do porodu. kiedy wrociła do pracy po
                                macierzyńskim została przesunięta na gorsze stanowisko, a po miesiącu zwolniona
                                z pracy.
                                wszystkie trzy historie pochodzą z wrocławia.
                                poza tym parę miesięcy temu była cała dyskusja na forum o tym, jak przetrwać w
                                pracy, kiedy jest się w ciąży, kiedy powiedzieć szefowi.
      • Gość: Richelieu* Strach przed ośmieszeniem większy niż zdrowy rozum IP: *.localdomain / 192.168.0.* 09.05.03, 22:47
        Idę z pracy odstawiony, pachnę luksusowo, garnitur po 12 godzinach pracy już
        pomięty, ale buty wyglancowane rano nadal błyszczą. Jak z pudełka. I ja wleźć
        mam do tego brudnego warzywniaka? Jeszcze otrę się nie daj boże o brudną od
        ziemi ladę i dopiero będzie. Więc wracam do domu, przebieram się i wracam do
        warzywniaka. Dzięki temu zaoszczędziłem na pralni. Ale jestem oszczędny. A że
        czas to pieniądz straciłem całe pól godziny na dojście do domu, przebranie się
        i powrót do sklepu. Może jeszcze w międzyczasie prysznic bo taki nieświeży
        jestem, a nnuż sąsiad z dołu mnie zobaczy, a on zawsze taki świeży. Na
        nieświeżość perfumy jednak nie pomagają. Stoję w kolejce, obciach, ale cóż, w
        małżeństwie trzeba iść na kompromisy. mój pradziad polował na mamuty, mój dziad
        walczył w powstaniu, mój ojciec był strzałowym w przodku a ja stoję po
        marchewkę. stoję 10 minut, kolejka długa, rany boskie, zapomniałem torby, tej
        nowej sportowej, wychodzę z kolejki i wracam do domu po torbę. Nie będę
        przecież z reklamówką po osiedlu łaził, to tak nieelegancko.

        a ta baba za ladą ię strasznie guzdrze, nie zdąże jeszcze przez nią na mój
        ulubiony serial "Co ludzie powiedzą"
        • julla Re: Strach przed ośmieszeniem większy niż zdrowy 09.05.03, 23:19
          Mężczyźni mają takie śmieszne zahamowania, trochę to trąca parafiaństwem.
          Mąż mojej koleżanki np. dzielnie pomaga jej we wszystkich pracach domowych, ale
          za nic w świecie nie umyje okien, bo uważa, że wystawia się wtedy na
          pośmiewisko. Śmiejemy się więc z niego cichaczem z koleżanką, ale jego dobre
          samopoczucie musi byc niezmącone.
          Mój tato zaobserwował ostatnio, że mężczyźni bardzo poszli do przodu w
          kwestiach świadomego ojcostwa. Jego ojciec np. absolutnie nie tknął sie
          dziecka, nie wziął wózka na spacer, nie nakarmił, nie wspominając nawet o
          przewinięciu- to było nie do pomyślenia. Zupełnie nie interesowali się ojcowie
          swoimi własnymi małymi dziećmi; a gdy przypadkiem owdowieli, to błyskawicznie
          szukali nowej kobiety, żeby dzieciakami ktoś się zajął. Teaz wielu mężczyzn
          wspaniale zajmuje się dziećmi, na dodatek czerpiąc z tego autentyczną
          satysfakcję. Może pomału, pomału te wszystkie męskie zabobony co do czynności
          uwłaczających ich godności odejdą do lamusa?
        • Gość: Andrzej Re: Strach przed ośmieszeniem większy niż zdrowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.03, 10:00
          No.
        • Gość: Andrzej Re: Strach przed ośmieszeniem większy niż zdrowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.03, 10:06
          Coz, za wiele nie zrozumiales z mojego pisania. Nie obchodzi mnie wcale co kto
          sobie pomysli. JA sie zle czuje idac z siatka reklamowka. Nie pojde nawet wtedy
          jezeli bede mial pewnosc ze ulica jest zupelnie pusta. A zreszta, mam do tego
          pelne prawo, nie? Mozesz sobie nawet robic serwetki na drutach, klasc je na
          telewizor, i ustawic na nich jelenia z termometrem, mnie nic do tego. Byla
          dyskusja to napisalem, a czy sie to komus podoba, to mowiac delikatnie troche
          mi wisi.
          • Gość: Richelieu* Re: Strach przed ośmieszeniem większy niż zdrowy IP: *.localdomain / 192.168.0.* 11.05.03, 13:58


            A ja źle się czuję mając upiec mięso, kore się długo piecze, więc nie będę piec
            mięs poza kurczakami. A ja źle się czuję mając wziąć ścierę do ręki, z racj
            tego, że raczej mam twórczy bałagan niż sterylną zystość nie wezmę do ręki
            ciery dopóki nie uznam że przydałoby się sprzątanie. ja źle się czuję przy
            prasowaniu, zmywaniu naczyń, myciu okien i praniu. Więc po co mam to robić,
            zwłaszcza, że mnie figa obchodzi, co ludzie myślą.
            Przecież człowiek robi to co konieczne. Koniecznym jest robienie zakupów więc
            robimy zakupy sami albo na zmianę ze współlokatorem. A takie "nie lubię i już"
            jest tylko wytłumaczeniem własnego lenistwa, kompeksów, głupich przyzwyczajeń
            których nie chce nam się wykorzenić czy czegoś tam jeszcze. Można jeszcze tak
            wyprać mózg, przekonać do wlasnych niewzruszonych racyj, wychować sobie takiego
            jelenia, który choć może także nie lubi, ale w tej sytuacji nie am wyjścia. Nie
            lubię chodzić z reklamówką, bo czujeszc się jak kto? jak człowiek z reklamówką?
            czy reklamówka jest przypisana jednej tylko grupie? przecież nawet dres noszą
            sportowcy, a kije baseballowe taksówkarze wyjeźdżając poza miasto. czym więc
            reklamówka jest, że kojarzy się z tandetą. Zresztą nie musisz nosić reklamówek,
            noś torby, nawet ekologicznie.
            • Gość: Andrzej Re: Strach przed ośmieszeniem większy niż zdrowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 09:24
              Sluchaj, tak jak napisalem robie zakupy. Nie chodze tylko po nie z reklamowka,
              tylko wlasnie z torba, tak jak mi radzisz. Napisalem wczesniej ze partnerstwo
              wcale nie musi polegac na tym, aby dwoje ludzi robilo to samo w tych samych
              proporcjach. Jak napisalem wczesniej to ja odkurzam mieszkanie, poniewaz moja
              zona nie lubi odkurzac. Ona za to robi wiekszosc malych, codziennych zakupow.
              Piszesz ze mozna komus wyprac mozg...no coz pewnie mozna, nie wiem bo nie
              probowalem, zreszta mojej zonie chyba by sie nie dalo.Zamiast prania mozgu
              mozna sie zawsze jeszcze dogadac, nawet pewnie tak jest lepiej. Razem robimy
              wieksze zakupy, ty jako ze wracasz z pracy duzo wczesniej kupujesz chleb, ja
              jako ze do pracy wyjezdzam pozniej rano odkurzam mieszkanie. Naprawde widzisz
              cos w tym zlego? Nic nie poradze ze nie lubie chodzic z reklamowka, lubie za to
              szpinak ktorego nie cierpi sporo osob. Nie nosze tez sandalow do garnituru,
              bialych skarpetek do polbutow, krawata w paski do koszuli w kratke. Nie
              obchodzi mnie co by na to powiedzieli ludzie, po prostu ja bym sie zle czul.
              Skoro nie lubisz piec miesa, brac do rak sciery, moze znajdziesz z partnerem
              jakis kompromis i jakos sie dogadacie. Zapewniam Cie ze kazdy ma takie
              czynnosci ktore nie sprawiaja mu frajdy, i niekoniecznie sie musza pokrywac.
              Moze Twoj partner tez przyjmie z ulga takie rozwiazanie, jak moja zona ktora
              nie cierpi odkurzeac. Uwazam ze to co jest umnie, to jeden wlasnie z przykladow
              typowego partnerstwa, staramy sie nawzajem uzupelniac z pozytkiem dla obojga, a
              nie zmuszac wzajemnie do robienia czegoc , czego robic nie lubimy.
    • Gość: Mariner Re: Skandaliczne zachowanie kobiet IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 18:00
      Ale wpadłeś w towarzystwo!
      M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka