chooligan
06.05.03, 08:33
Siedze sobie na obiedzie u krewnych. Towarzystwo, w tym 2 młode kobiety.
Oczywiście zeżreć, torby zeżarły, ale zeby zanieść talerze do kuchni, o
zmywaniu nie wspomne - to każda ma dupe ze złota.
Inna scenka: płacze dziecko w wózeczku. Obok mamusia i ciocia. Przez pól dnia
pierdola jak to kochają swoje dzidzie, tylko że tatuś musiał dziecko przebrać
i uspokoić.
Po co te darmozjady, wrzody na dupie istnieją???