Dodaj do ulubionych

Jaka kobieta przychodzi do wróżki?

IP: *.stacje.agora.pl 26.11.01, 08:31
Zastanawiam się czy zastanawiałyście/zastanawialiście się czasem nad
odwiedzeniem wróżki?
W jakich okolicznościach? Czego chcieliście się od niej dowiedzieć?
Kim według Was jest wróżka?
Obserwuj wątek
    • Gość: onnanohi Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.devs.futuro.pl 26.11.01, 08:49
      Z moich obserwacji wynika, że ... każda kobieta, którą znam była u wróżki.
      Łącznie ze mną, hi, hi, hi.
      • kasiulek Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? 26.11.01, 09:22
        A ja nie bylam i nie pojde...
    • Gość: Dorota Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 26.11.01, 10:22
      Ja od 10-ciu lat regularnie, tzn. co 2,3 lata, chodzę do tej samej wróżki.
      Dlaczego ? Bo jej wróżby sprawdzają się, podnoszą mnie na duchu i trochę
      ukierunkowują, pozwalają spojrzeć na swoje życie z dystansem. Dodam, że jest to
      obca osoba dla mnie. Kiedy chodzę? Jak mi się spełnią jej wróżby, które są dla
      mnie nieprawdopodobne. Dodam, że za każdym razem w ogólnym zarysie wróży mi to
      samo. Pozdrawiam
      • Gość: Helena Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.waw.cdp.pl 26.11.01, 10:28
        Ja bym z ogromna checia poszla do wrozki... Jakos chcialabym sprawic czy to
        jest sensowne, moze posluchac jak ktos inny mowi o tym co mnie czeka... z
        czystej ciekawosci. Tak poszlabym napewno, jezeli tylko ktos moglby mi polecic
        dobra tarocistke w Warszawie.
        Pozdrawiam
        • Gość: ryżymałp Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 195.116.167.* 26.11.01, 10:36
          Ostatnio sie nad tym zastanawiałam ale nie natknęłam się na żaden szyld ani
          ogłoszenie. Miałam ostatnio liczne wątpliwości i szukając wróżki miałam
          nadzieje , że usłyszec potwierdzenie , że robie dobrze. Dla mnie wróżka i
          psycholog to czasami to samo.
          • Gość: Helena Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.waw.cdp.pl 26.11.01, 10:43
            Ja do takiej z szydlu czy ogloszenia, to bym nie poszla, dlatego z utesknieniem
            czekam na kogos, kto poleci mi w Warszawie jakas tarocistke, bo we wrozenie z
            reki, kuli (szpieguli:)), fusow i innych takich to jakos zupelnie nie wierze.
            • Gość: Miluś Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 192.168.48.* 26.11.01, 11:45
              Gość portalu: Helena napisał(a):

              > bo we wrozenie z reki, kuli (szpieguli:)),
              > fusow i innych takich to jakos zupelnie nie wierze.

              W kwestii formalnej:

              1) z ręki - dowiesz się jak długo będziesz żyła, ile będziesz miała dzieci,
              rodzaj dzieci (male - female), gradiacja inteligencji

              2) z fusów - szczęśliwe numerki, choroby, najbliższe dni (np w krótce dobra
              wiadomość)

              Dlatego nie należy opuszczać fusów i ręki podczas wizyty u wrózki. Czasem coś co
              w kartach jest niejasne albo niedokładnie roztrzygnięte więc fusy i ręka
              jednoznacznie wyjaśniają.
              • Gość: Helena Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.waw.cdp.pl 26.11.01, 14:16
                Gość portalu: Miluś napisał(a):
                > nie należy opuszczać fusów i ręki podczas wizyty u wrózki. Czasem coś co
                > w kartach jest niejasne albo niedokładnie roztrzygnięte więc fusy i ręka
                > jednoznacznie wyjaśniają.

                Milusiu,
                najwyrazniej trafilam na znawce, dzieki. A jakbym mogla sie usmiechnac rowniez o
                namiar na taka rzetelna wrozke, to bylo by wrecz doskonale,
                pozdrawiam


                • Gość: Miluś Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 192.168.48.* 26.11.01, 14:39
                  Gość portalu: Helena napisał(a):

                  > A jakbym mogla sie usmiechnac rowniez
                  > namiar na taka rzetelna wrozke, to bylo by wrecz doskonale,

                  Niestety w Warszawie nie znam. Ale jak bedziesz latem w Krakowie, to polecam
                  Dzidzianę Solską - okolice Sukiennic.
                  • kirke Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? 26.11.01, 16:01
                    Gość portalu: Miluś napisał(a):

                    > Niestety w Warszawie nie znam. Ale jak bedziesz latem w Krakowie, to polecam
                    > Dzidzianę Solską - okolice Sukiennic.


                    a czy ja moglabym prosic dokladny adres, pleeeeasssse :)
                    najlepiej na priva

                    z gory wielie dzieki
                    pozdrawiam :)
            • Gość: kasia Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 195.187.35.* 17.12.01, 10:39
              wlasnie dzisiaj ide do wrozki, ktora polecila mi moja przyjaciolka. Jesli chcesz
              telefon to napisz: k.kasia@poczta.gazeta.pl
              pozdrawiam,
              K.
              • Gość: kasia Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 195.187.35.* 17.12.01, 10:42
                Zapomnialam dodac ze wrozka jest w Warszawie...
                pozdrawiam,
                K.
        • Gość: missy Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 192.168.1.* 27.11.01, 12:26
          Heleno
          Ja byłam w Warszawie u wróżki w salonie Gwiazda na ul. Marszałkowskiej, numeru
          nie pamiętam ale jest to na wprost instytutu węgierskiego, szyld rozwiesziny
          jest na balkonie więc jest widoczny.Ta przyjemność kosztowała mnie 120 zł za ok
          45 min. Część rzeczy się sprawdziła ale to na czym zależało mi najbardzeiej
          niestety nie. Oczywiście wróżka twierdziła że wszystko leży w moich rękach i
          zmianie moich postaw więc jesli się nie sprawdzi to mogę mieć żal tylko do
          siebie. I mam ten żal że mimo racjonalizmu jakim się kieruję posłuchałam
          zupełnie obcej kobiety i wydalam całkiem sporą jak dla mnie sumkę na pogawędkę.
          Nie znaczy że odradzam, ale ja już wiem że w przypadku kolejnego problemu, z
          którym nie będę umiała sobie poradzić, nie będę szukać rozwiązania w gwiazdach
          lub kartach.Jeśli traktujesz to jedynie jako pewną rozrywkę i potraktujesz to
          co ona mówi z pewnym dystansem to jest to interesujące przeżycie. Pozdr.
    • _king Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? 26.11.01, 10:45
      nie wiem kim jest wróżka (chyba oszustką) ale wg mnie chodzą do niej przede
      wszystkim osoby:poturbowane,znudzone ,bez ustalonego systemu
      wartośći ,niedowartościowane, które wszysto straciły ,którem muszą mieć
      nadzieję a sytuacja jest beznadziejna, z brakami a wiedzy o świecie, omamione
      światem astralnym, ofiary indoktrynacji, chorzy ,biedni, zajebiście bogaci, po
      nieszczęśliwej miłości lub w trakcie, Kobiety bojące się USG ,Faceci których
      zdradzają żony ,..................

      KING

      • Gość: Helena Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.waw.cdp.pl 26.11.01, 11:02
        _king napisał(a):

        > nie wiem kim jest wróżka (chyba oszustką) ale wg mnie chodzą do niej przede
        > wszystkim osoby:poturbowane,znudzone ,bez ustalonego systemu
        > wartośći ,niedowartościowane, które wszysto straciły ,którem muszą mieć
        > nadzieję a sytuacja jest beznadziejna, z brakami a wiedzy o świecie, omamione
        > światem astralnym, ofiary indoktrynacji, chorzy ,biedni, zajebiście bogaci, po
        > nieszczęśliwej miłości lub w trakcie, Kobiety bojące się USG ,Faceci których
        > zdradzają żony ,..................
        >
        > KING
        >

        Kurcze KING,
        ale ty musisz byc przerazajaco zgorzknialym pesymista, znam wiele osob, ktore
        bywaja u wrozki i zadna nie odpowiada twojemu obrazowi nieudacznika i polamanca
        zyciowego bez celu. Wiesz jak to jest ze stara ludowa madroscia "glodny zawsze o
        chlebie". Moze i Wszewiedziaca Samanta naopowiadala ci bzdur, kiedy zdradzala Cie
        zona, ale czy musisz to przekladac na wszystkich, ktorzy maja kaprys pojsc do
        wrozki??
        Pozdrawiam
      • Gość: d Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 134.65.105.* 26.11.01, 19:52
        wedlug mnie trafiles w dziesiatke
        pozdrawiam
    • Gość: Alicja Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.11.01, 11:27
      Ja tez z wielka checia poszlabym do wrozki. Tak po prostu z czystej ciekawosci.
      Czy moglby mi ktos polecic jakas we Wroclawiu?
      Ala
      • Gość: dominika Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.02, 01:41
        polecam astrologa we wroclawiu: www.republika.pl/astnova, astnova@priv3.onet.pl
        lub chirolozke: 0502209089
    • kirke Re: do Milusi :) 26.11.01, 16:04
      a czy ja moglabym prosic dokladny adres, pleeeeasssse :)
      najlepiej na priva

      z gory wielie dzieki
      pozdrawiam :)

      • Gość: Miluś Re: do Milusi :) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 18:56
        kirke napisał(a):

        > a czy ja moglabym prosic dokladny adres, pleeeeasssse :)
        > najlepiej na priva

        Po pierwsze Miluś jest rodzaju męskiego, droga Kirke.
        Po drugie Solska z powodu zimy już nie operuje na Rynku Gł,
        ewentualnie w domu - jak spotkam jej przyjaciółkę to się dowiem
        czy w domu też przyjmuje nieznajomych.
        • kirke Re: do Milusia :) 27.11.01, 09:09
          Gość portalu: Miluś napisał(a):


          > Po pierwsze Miluś jest rodzaju męskiego, droga Kirke.

          Oj, WIELKIE sorry, jak mogłam się tak pomylić - przecież to oczywiste :)

          > Po drugie Solska z powodu zimy już nie operuje na Rynku Gł,
          > ewentualnie w domu - jak spotkam jej przyjaciółkę to się dowiem
          > czy w domu też przyjmuje nieznajomych.

          Z góry bardzo dziękuję i czekam na wieści :)

          pozdrawiam
          Kirke

          • Gość: dm Re: do Milusia :) IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 30.11.01, 17:46
            A czy faceci chodzą do wróżek????????(rodzaju żeńskiego)
    • Gość: Sol Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 19:47
      a ja nie czuje potrzeby pojscia bo jakos nie wierze w to wszystko... Zreszta
      kilka razy moja babcia, ktora podobno swietnie stawia kabale, stawiala ja i
      mnie. I wszyscy ludzie, ktorym ona stawia karty twierdza, ze jej wrozby sie
      spelniaja... A ja nie wiem...bo natychmiast zapominam co mi powiedziala... : ))
      Serio! I nic nie moge na to poradzic, a staralam sie, uwierzcie : )
    • Gość: Martyna Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 204.186.88.* 04.12.01, 00:34


      Raz jedna wrozka stawiala mi Tarota mowila o tym i o tamtym generalnie w
      zaleznosci od interpretacji mozna bylo dopasowac do wielu sytuacji.Ale jednym
      mnie zaskoczyla. Poszlam do tej wrozki wlasciwie z jednego powodu. Powodem tym
      byl pewien brunet.Wrozka rozlozyla karty zapytalam o bruneta - wrozka nic w
      kartach nie widziala.
      Na koniec wrozenia moglam zadac jedno pytanie na ktore ona miala znalezc w
      kartach odpowiedz. Oczywiscie spytalam o bruneta , ktory byl moim bylym
      mezczyzna, ktory zawsze , prawie codziennie zartowal, ze ma konszachty z
      diablem, ze zawiazal z nim fakt mial takiego fiola i rzeczywiscie byl diabelsko
      przystojny i diabelsko inteligentny a w dodatku jedna z jego ulubionych ksiazek
      byl Faust.
      Po rozlozeniu kart pierwsze slowa wrozki:Musisz uwazac na tego mezczyzne
      powiedzala cos w stylu,ze wygrac z nim to tak jakby wygrac z Diablem bo facet
      ma diabelski charakter.
      Nie wiem moze to przypadek , zbieg okolicznosci ale mi wtedy krew w zylach
      zamarla. Na dodatek wrozka powiedziala,ze w przyszlosci niespodziewanie facet
      ten poprosi mnie o reke ale ja juz sie nie zgodze.
      Co Wy na to?
      • Gość: Bini Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.hkcable.com.hk 04.12.01, 02:33
        Gość portalu: Martyna napisał(a):

        > Nie wiem moze to przypadek , zbieg okolicznosci ale mi wtedy krew w zylach
        > zamarla. Na dodatek wrozka powiedziala,ze w przyszlosci niespodziewanie facet
        > ten poprosi mnie o reke ale ja juz sie nie zgodze.
        > Co Wy na to?

        Ja bym posluchala, od ponad 10-ciu lat stawiam sobie sama tarota, ale bardzo
        rzadko (zawsze sie sprawdza).
    • Gość: m Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 204.186.88.* 07.12.01, 19:06
      m
    • Gość: Wróżka Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 15.12.01, 17:46
      Pozwolę sobie - zapewne - włożyć kij do mrowiska. Patab1 pyta: „Kim według Was
      jest wróżka?”
      - Zawód jak inny (lekarz, psycholog, nauczyciel) i wymaga specyficznych
      zdolności lub chociaż predyspozycji. Niestety, jak do każdego zawodu - np.
      lekarza czy nauczyciela bywa, że trafiają tam ludzie przypadkowi lub nie do
      końca zrównoważone psychicznie. No może jedynie w porównaniu z innymi grupami
      zawodowymi wśród wróżek nie ma frustratów: ale i też nie jest to zawód
      zinstytucjonalizowany i opłacany z publicznych pieniędzy toteż nikt dobrowolnie
      nie będzie się katował.
      Mit 2. nt. wróżek: owszem, zdarzają się wybitne jednostki - jasnowidze, media
      itd. - tak jak w innych zawodach zdarzają się wyjątkowo skuteczni lekarze czy
      genialni naukowcy, pedagodzy, pisarze itd. Większości jednak z wróżbiarskich
      narzędzi po prostu można się nauczyć (oczywiście przy odrobinie
      zainteresowania, inteligencji, intuicji - znów jak w wielu innych zawodach).
      Niestety bywa, że ze spraw technicznych wróżki/wróżbici robią sztuczki.

      Np. Martyna pisze: Raz jedna wrozka stawiala mi Tarota (...)...jednym mnie
      zaskoczyla. (...) ...spytalam o bruneta, ktory byl moim bylym mezczyzna, ktory
      zawsze zartowal, ze ma onszachty z diablem... (...) Po rozlozeniu kart pierwsze
      slowa wrozki:Musisz uwazac na tego mezczyzne powiedzala cos w stylu,ze wygrac z
      nim to tak jakby wygrac z Diablem bo facet ma diabelski charakter.
      Nie wiem moze to przypadek, zbieg okolicznosci ale mi wtedy krew w zylach
      zamarla. Na dodatek wrozka powiedziala,ze w przyszlosci niespodziewanie facet
      ten poprosi mnie o reke ale ja juz sie nie zgodze. Co Wy na to?”

      To nie przypadek. Kobieta czytała po prostu w twojej aurze/myślach: „mówiła o
      tym i o tamtym generalnie w zaleznosci od interpretacji mozna bylo dopasowac do
      wielu sytuacji” - ty przyszłaś z jednym problemem, inne
      były „nieskrystalizowane” w twoich myślach więc nie miała co sczytać, zaś z
      problemu, z którym przyszłaś nic nie powiedziała dla Ciebie nowego:
      o „diabelskości” to on o sobie mówił, zaś „diabelski charakter mężczyzny” - cóż
      to w zasadzie znaczy i co ci powiedziało? Czy nie ważniejsze by było, gdyby
      powiedziała, co was ciągnie ku siebie, jaki mógłby rozwinąć się ten związek -
      czy w ogóle ma perspektywy, jak może wpłynąć na ciebie i twoje życie itd. A
      jest to możliwe. Natomiast wróżby typu „poprosi cię o rękę ale się nie
      zgodzisz” tchną farsą starych romansideł i - znów osobie de facto nic nie mówią
      ani w niczym nie pomagają, a nawet wg mnie mogą nawet być szkodliwe z
      psychologicznego punktu widzenia.

      Pozostałe pytania Patab1: W jakich okolicznościach iść do wróżki? Rzetelne
      wróżki nienawidzą, wręcz kpią z osób przychodzących „ sprawic czy to jest
      sensowne, moze posluchac jak ktos inny mowi o tym co mnie czeka... z czystej
      ciekawosci.” (przepraszam Heleno)
      Więc kiedy? Gdy rzeczywiście mamy jakiś problem, chcemy go zrozumieć i szukamy
      sposobów jego rozwiązania. Jaki problem? Dowolny (prawie):
      - kłopoty w związkach, z dziećmi, w pracy/firmie...,
      - wybór uczelni, zmiana pracy by wybór był adekwatny do osobowości i talentów
      osoby,
      - aby dokładniej poznać swoją Wybrankę/Wybranka, dowiedzieć się, jaki powstaje
      związek i jakie ma on perspektywy, jakie zaś stawia wyzwania,
      - także oczywiście szukając głębszego sensu siebie i swojego życia,
      - pracodawcy potrzebujący wszechstronnie poznać kandydatów do pracy - jego
      osobowość, talenty, możliwości, przydatność na konkretne stanowiska, jak będą
      układać się ich relacje ze współpracownikami itd.,
      - uruchamiający własną firmę chcący dobrać sferę działalności, partnerów, nazwę
      firmy, znak firmowy, moment otwarcia firmy, podpisania kontraktu,
      przeprowadzenia trudnego przedsięwzięcia, itp., podobnie firmy już
      funkcjonujące - np. w analizie bieżącej sytuacji oraz doborze terminów i
      strategii przedsięwzięć.

      Co do metod:
      astrologia: najpełniej bodaj umożliwia wgląd zarówno w aktualną sytuację, punkt
      wyjścia jak i prognozę, określania szans i zagrożeń zarówno w stosunku do osób
      (talenty, cechy, przesłanie z jakim przychodzimy, obecna nasza sytuacja np. po
      30tu latach, jakie, kiedy i w jakiej sferze życia mamy możliwości lub trudne
      momenty), jak i przedsięwzięć - firmy, zakup domu, wejście w związek...

      numerologia -zależy w czyim wydaniu, ale potrafi mieć podobne możliwości jak
      astrologia,

      chirologia (z dłoni) jest bardziej psychologiczna - przede wszystkim daje wgląd
      w aktualną osobowość człowieka i jego obecne problemy w tym ich źródła i
      możliwości ich przezwyciężenia. Tu już nie odczytamy jak poprzednio np. z dłoni
      pani w średnim wieku jakie zdolności przejawiała w dzieciństwie (- dłoń w ciągu
      życia się zmienia; za to jakie ta pani ma dzisiaj możliwości, umiejętności,
      niewykorzystane potencjały - ale one mogą już w dużej mierze wynikać z jej np.
      doświadczenia zawodowego), albo nie wyczytamy z jej dłoni jakiego ma męża,
      wspólnika w firmie czy którego z kandydatów do pracy ma przyjąć - do tego
      musielibyśmy mieć dłonie tychże osób. W astrologii czy numerologii do tego
      potrzeba daty i godz. urodzenia tych osób lub ich imion i nazwiska a te łatwiej
      wziąć ze sobą.
      Mówimy oczywiście cały czas o wróżbach zgodnie z rzemiosłem, a nie sczytywaniem
      myśli/pragnień/lęków klienta.
      Na pewno chirologia potrafi znacznie więcej, niż pisze Miluś.

      karty, I Cing, runy - tzw. wyrocznie mają bardzo różnorodny zakres w zależności
      od osoby wróżbity. Ale generalnie najlepiej się sprawdzają, do naświetlenia
      jakiejś jednej sytuacji, problemu, zwłaszcza jej aspektu losowego.

      Co do kuli i fusów się nie wypowiadam, bo nie próbowałam, ale są sensowne
      teorie wyjaśniające dlaczego i w jaki sposób mogą „działać”.

      „Dla mnie wróżka i psycholog to czasami to samo.” (ryżymałp) ...chyba nie.
      Wróżka weźmie od Ciebie datę urodzenia, imię i nazwisko, dłoń, rozłoży karty i
      od razu powie twoim językiem o co w danej sytuacji chodzi - psycholog do tego
      potrzebuje testów (czasem obszernych) lub co najmniej kilku godz. rozmowy i
      wynik jego badań to skale, wykresy czy modele, które Ci wyłoży byś coś
      zrozumiał albo i nie. Dalej: wróżbita jednorazowo naświetli Ci sytuację i powie
      co możesz z tym zrobić (często za pomocą konkretnych przedsięwzięć), psycholog
      zaproponuje dłuższy proces (gł. jakiegoś rodzaju psycho-terapię).
      Te różnice wynikają stąd, że obie dotyczą innych sfer: wróżba całości życia,
      jego archetypowych warstw, cykli, procesów i konkretny problem też rozpatruje w
      takim całościowym kontekście. Psycholog, to specjalista od naszej psychiki,
      procesów wewnętrznych i związanych z nimi stylów zachowania się - tak jak
      lekarz to specjalista od ciała - jego procesów wewnętrznych a czasem objawów
      chorobowych.
      Psycholog „uleczy” twoją psyche, lekarz - ciało, wróżbita powinien pomóc Ci
      rozeznać się, zyskać dystans i ład w twoim całościowo widzianym świecie
      wewnętrznym (lub jakimś jego obszarze) oraz głębiej poznać i zrozumieć siebie i
      swoje życie, procesy nim rządzące, byś mógł adekwatniej do nich postępować,
      realizować siebie. Ale gdy klient domaga się od niego diagnozy zdrowia przy
      poważnych dolegliwościach powinien odesłać go do lekarza, zaś gdy widzi, że
      problemy klienta są natury typowo psychologicznej - wskazać mu, że pomógłby mu
      jakiś trening psychologiczny czy psychoterapia.

      Tak powinno być - dlaczego tak nie jest? Bo klienci tego nie wymagają. Oni chcą
      cudów, przepowiedni, czarów. A gdy im się coś mówi o ich własnych możliwościach
      kształtowania swojego losu, o ich wewnętrznych patentach do przepracowania,
      albo zadaniach, wyzwaniach jakie ich przeznaczenie stawia przed nimi - to nie
      chcą słuchać, bo to by wymagało wysiłku - wysiłku zrozumienia lub pracy,
      wtrąciło by ich z bezpiecznych, cieplutkich stereotypów myślenia, zachowania,
      życi
    • Gość: Wróżka Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 15.12.01, 17:50
      zjadło końcókę przy wysyłaniu: ...stereotypów myślenia, zachowania, życia.
      Znów: „klient nasz pan”.

      Pozdrawiam. Wróżka-racjonalistka
    • Gość: ambra Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 172.16.121.* 15.12.01, 21:50
      Moze ktoz zna dobra wrozke w Lodzi?...jesli tak to baaardzo poprosze o jej
      namiary :))), pozdrawiam
    • piotr.kowal Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? 16.12.01, 17:32
      Gość portalu: patab1 napisał(a):

      > Zastanawiam się czy zastanawiałyście/zastanawialiście się czasem nad
      > odwiedzeniem wróżki?
      > W jakich okolicznościach? Czego chcieliście się od niej dowiedzieć?
      > Kim według Was jest wróżka?

      Wróżka jest sprytną oszustką , wykorzystującą naiwność kobiet
      i jej predyspozycje psychiczne do różnego rodzaju zabobonów.


      • Gość: Roma Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: 194.181.36.* 20.12.01, 11:47
        Nie zawsze to jest prawdą. Ja nigdy nie chodziłam do wróżki ale jak byłam w
        Petersburgu to dla zabawy pozwoliłam pewnemu chłopakowi sobie powróżyć.
        Powiedział mi nawet kogo parę godzin wcześniej poznałam w samolocie. Wszystko
        co powiedział się sprawdziło ale więcej nie pozwoliłam nikomu sobie wróżyć,
        wolę nie wiedzieć i mieć wrażenie, że sama decyduję o swoim życiu, pozdrawiam
    • Gość: ETAPS Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.chicago-13-14rs.il.dial-access.att.net 27.12.01, 03:16

      a co z Cygankami?
    • Gość: elve Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.devs.futuro.pl 28.12.01, 19:15
      Biedna? Zagubiona? nie wiedząca co robić? Potrzebująca drogowskazu? Głupia?
      Osobiście uważam to za jedno wielkie oszustwo. Ale ludzie potrzebuja takiego
      wsparcia... żeby ktoś nimi pokierował. A ja tak sobie myślę: może lepiej wtedy
      pójść do dobrego psychologa? żeby nauczyć się samemu kierować swoim życiem i
      już nie musieć nabijać kabzy wróżkom?
      Oczywiście niektóre wróżki na pewno są właśnie świetnymi psychologami...
      pozdrawiam

      • Gość: Piotr* Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.01, 20:06
        Gość portalu: elve napisał(a):

        > Biedna? Zagubiona? nie wiedząca co robić? Potrzebująca drogowskazu? Głupia?
        > Osobiście uważam to za jedno wielkie oszustwo. Ale ludzie potrzebuja takiego
        > wsparcia... żeby ktoś nimi pokierował. A ja tak sobie myślę: może lepiej wtedy
        > pójść do dobrego psychologa? żeby nauczyć się samemu kierować swoim życiem i
        > już nie musieć nabijać kabzy wróżkom?
        > Oczywiście niektóre wróżki na pewno są właśnie świetnymi psychologami...
        > pozdrawiam
        >

        Chyba będę walczył o to, żeby moje dzieci zmieniły studia i poszły na psychologię
        Patrząc na doswiadczenia amerykańskie , psychoanalityk ma swietlana przyszłość.
        Ba ,żeby tylko psychoanalityk dla ludzi.Dla kotów ,psów , papug i innych naszych
        przyjaciół ze świata zwierząt.Tak mi się nasuwa pytanie : czy sa dla nich wróżki?
        • Gość: elve Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? IP: *.devs.futuro.pl 28.12.01, 23:18
          :))
          na szczęście nie każdy psycholog jest psychoanalitykiem... a zwłaszcza
          amerykańskim.
    • Gość: velvet Re: Jaka? Zahukana IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 29.12.01, 00:11
      I wróżka od razu wie co ma mówić. Kiedyś taka byłam i poszłam. Jedna
      przepowiedziała mi serię nieszczęść. Postanowiłam, że więcewj nie pójdę. A
      przepowiednia (dzięki bogu) się nie sprawdziła. Dostałam karty tarota i obok z
      instrukcją, rozłożyłam jeden jedyny raz. Nie przwiązywałam wagi ale niektóre
      ważniejsze rzeczy zapamiętałam, sprawdziło się w niedługim czasie. Potem dwa
      razy "wyczytałam" z ręki długość życia. Sprawdziło się. Od tamtej pory ponad 10
      lat nawet nie stawiam pasjansa. Nie jestem cyganką ani córką jakiejś tam
      wróżki. Czysty przypadek.
    • hserwin Re: Jaka kobieta przychodzi do wróżki? 29.12.01, 13:24
      Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam mile Panie Wasze wywody.Jak zwykle
      potwierdza sie reguła, że ile kobiet tyle zdań.Nie mam nic przeciwko
      wrozkom,sama byłam chyba 3 razy.Musze przyznać,ze te wizyty bardzo mi pomogły w
      podjeciu zyciowych decyzji.Jeśli mogłabym polecić to w Krakowie,jest bardzo
      dobra bioenergoterapeutka i wróżka zarazem,Swietłana Dorzak.W innych miastach
      tez napewno są dobre.Najlepiej wybierzcie się na organizowane corocznie Targi
      Ezoteryczne.Tam będziecie mogły porozmawiac bez zobowiazań z różnymi wrózkami i
      zdecydować która najbardziej wam odpowiada.
    • aniutek Re: Jaka kobieta przychodzi do wróz˙ki? 14.01.02, 02:38
      zalamana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka