Dodaj do ulubionych

nie czaję...

26.03.07, 01:46
Przed chwilą czytałam tu jakis wątek o dziewczynie, która kochała się ze
swoim facetem uzywając prezerwatywy i teraz zastanawia się czy jest w ciąży,
bo jej sie okres spóżnia. I tu moje "nie czajenie" - przecież to widać czy
prezerwatywa pękła czy nie. Skoro nie pękła to chyba w ciążę zajść nie można?
Czy może ja niewyedukowana jestem? Czy tu po prostu schiza ciążowa panuje? A
już abstrahując od tematu prezerwatyw - dziwi mnie jak można czerpać
przyjemność z seksu ze swoim facetem, skoro takie comiesięczne schizy sie
przezywa...
Obserwuj wątek
    • scandia Re: nie czaję... 26.03.07, 01:51
      Haha :) w sumie nie ma zadnego 100% zabezpieczenia...

      "Prawidłowo używana prezerwatywa jest bardzo skutecznym środkiem
      antykoncepcyjnym - zabezpiecza 97 par na 100" - wiec 97% :)

      Btw. no schizy są na poczatku chyba, potem to juz normalka :) zalezy tez czy
      kobieta ma regularny okres, czy jej lata jak malysz :) haha
      • tezromantyczka Re: nie czaję... 26.03.07, 17:29
        97% to w idealnych warunkach. Standardowo to jest 88%.
    • kai_30 Re: nie czaję... 26.03.07, 09:41
      No wiesz - skuteczność prezerwatyw ocenia się na od 80 do 97 procent, więc
      jakieś ryzyko jest zawsze.

      Mnie znacznie bardziej dziwi szukanie odpowiedzi na takie pytania na forum,
      zamiast nabycia testu ciążowego w aptece.
    • iberia.pl Re: nie czaję...- ja tez 26.03.07, 09:42
      no jak widac schiza ciazowa kroluje...i nawet becikowe nie pomoze :-DDDD
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: nie czaję... 26.03.07, 09:50
      no popatrz, w tym wątku masz też ciekawe wypowiedzi. Jako jedyna zauważyłaś, że
      po stosunku można stwierdzić z pewnością, czy prezerwatywa jest cała, czy
      spłatała figla. Mamy tu do czynienia z prawdopodobieństwem warunkowym: jakie
      jest prawdopodobieństwo zajścia gdy nie pękła - 0, jakie gdy pękła - takie jak
      bez zabezpieczenia, może odrobinę mniejsze.
      A te 97% pewności to przed stosunkiem , jak nie mamy dodtkowych informacji an
      etamat jak się prezerwatywa zachowa :-)
      Pzdr.
    • ten.typ.tak.ma Re: nie czaję... 26.03.07, 10:00
      A ty nie powinnaś być na lekcjach a nie pouczać innych na temat skuteczności
      prezerwatyw na czym się najwyraźniej zupełnie nie znasz?
      Podpowiem ci: jesteś niewyedukowana kompletnie. Czy tu są same laski co nigdy
      nie czytały książki a wiedzę czerpią z telenoweli?
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: nie czaję... 26.03.07, 10:51
        a ja mam taką zagadkę, zdawać by się mogło, że nie na temat. Wiemy, że w urnie
        są kule białe i czarne, i że prawdopodobieństwo wylosowania białej wynosi 3%.
        Jakie jest prawdopodobieństwo, że wylosowaliśmy czarną, jeśli wiemy, że
        wylowowana kula jest ciemna?
        • kai_30 Re: nie czaję... 26.03.07, 15:46
          znowuitd - coś mi się wydaje, że bzdury gadasz :P

          przy opisywaniu skuteczności metod antykoncepcyjnych nie ma mowy o rachunku
          prawdopodobieństwa :P Wskaźnik Pearla określa, ile par na sto stosujących daną
          metodę w ciągu roku "nie wpadło" - więc jak najbardziej jest to sprawdzane po
          fakcie, a nie przed. Nie liczy się tego "na jedną parę", więc przykład z
          wylosowaną kulką jest bezsensowny.
          • frutinka Re: nie czaję... 26.03.07, 15:57
            No tak, tak - ale w tym momencie pojawia się pytanie - na ile nieskuteczność
            wynika z pęknięcia, uszkodzenia, zsunięcia się itp. prezerwatywy, a na ile jest
            to możlewie, ze plemnik przeniknie przez całą prezerwatywę. Bo ja naprawdę nie
            wiem na przykład. I możecie mnie tu wyzwac od nieuków i ignorantek, ale ja
            naprawdę nie wiem. Niby czytałam, ale w książce na temat NPR - i tam pisało, ze
            plemnik jest dwukrotnie mniejszy niby niż "pory" prezerwatywy (jakkolwiek
            smiesznie to brzmi). Ale szczerze powiedziawszy - większość lektur na temat NPR
            jest nasycona politycznie:(
            Ale juz tak poza tym - i tak nie rozumiem jak mozna cieszyć się seksem
            przeżywając takie schizy.
            • kai_30 Re: nie czaję... 26.03.07, 16:58
              Na NPR nie zwracaj uwagi :-) Gdyby tak było, jak piszą, to chyba nie
              protestowaliby przeciwko prezerwatywom, bo i po co? A skuteczność 97%
              prezerwatywy mają wyłącznie przy założeniu, że wszystko ze strony użytkownika
              było jak trzeba. Nie wiem, jak z pękaniem - czy ujęte jest tutaj, czy raczej w
              niższych procentowo liczbach. Ale nawet sterylizacja, jeśli się nie mylę, ma
              skuteczność 99,99%, czyli zawsze jakiś ułamek ryzyka zostaje. Nie wiem - w
              przypadku gumek może chodzi o wadliwe egzemplarze? Albo o za duży rozmiar, w
              związku z czym gumka "lata"? ;)

              A co do schiz - zazwyczaj tak bywa, że jak ktoś wpadnie, to w ogóle tego nie
              zauważa i nie schizuje :D A strach powoduje panikę, doszukiwanie się na siłę
              "dolegliwości" ciążowych nawet w kilka dni po stosunku, i różne dziwne skutki
              uboczne w rodzaju produkcji postów na forum ;)
    • tezromantyczka Re: nie czaję... 26.03.07, 17:28
      Skuteczność prezerwatyw to 88%, tzn., że na 100 kobiet stosujących w ciągu roku
      w ciążę zachodzi 12.
      Dlatego nie mów, że przy niepękniętej prezerwatywie nie można zajść w ciążę.
      • kai_30 Re: nie czaję... 26.03.07, 20:42
        Tak dokładniej, to indeks Pearl'a dla prezerwatywy wynosi od 3,9 do 13,8. W
        zależności od marki, tego, czy nasączona środkiem plemnikobójczym, tego, czy
        poprawnie założona itd itp.

        Żeby było ciekawiej - u kobiet niestosujących żadnej antykoncepcji indeks
        Pearl'a wynosi od 60 do 80 - czyli jednoznacznie wynika, że teoretycznie
        (TEORETYCZNIE!) jakby się upierać przy tym prawdopodobieństwie, to można się
        bzykać bez zabezpieczenia i liczyć na te 20-40% szans, że się nie wpadnie :)
    • aquira Re: nie czaję... 26.03.07, 20:38
      A mnie tak zastanawia skąd wy te dane bierzecie:P Jedni mówią 3%, drudzy 12%...
      Hmmm... A ja znalazłam cuś takiego: Prezerwatywa męska: 3% - Przy skrupulatnym
      przestrzeganiu wszystkich zaleceń dotyczących stosowania danej metody; 14% -
      Przy niepełnym stosowaniu wszystkich zaleceń dotyczących stosowania danej metody.
      * % dotyczy liczby osób, które zaszły w ciążę :)
      • kai_30 Re: nie czaję... 26.03.07, 20:45
        No i się zgadza - różnice w wyliczeniach mieszczą się w granicach błędu
        statystycznego. Bo chyba widzisz, że Twoje 3% to to samo co moje 97% (osób,
        które nie wpadły?) i analogicznie z drugą liczbą? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka