Dodaj do ulubionych

pytanie do kobiet

04.04.07, 22:29
Temat poruszałam, ale został bez odpowiedzi więc zapytam wprost. Jeżeli
jesteś za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, odpowiedz co zrobisz jeśli
wracając jutro wieczorem do domu zostaniesz zgwałcona i zajdziesz w ciażę,
jak myślisz co zrobi Twój maż czy chłopak? Jak bedziecie żyć? Co bedziesz
czuć jak sobie to wyobrażasz? bo jestem bardzo ciekawa. Czy ktoś się wypowie?
Obserwuj wątek
    • maialina1 Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 22:33
      Zostal bez odpowiedzi o wszyscy sa przeciw :)))
    • a_gu_196 Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 22:34
      Ja na szczęscie jestem za tym, aby zostało tak, jak jest teraz :)
      A najbardziej jeśli chodzi o zgwałcone kobiety - nigdy bym nie chciała urodzić
      dziecka z gwałtu.
    • eluch_a Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 22:36
      Ja jestem przeciw ruszaniu tej ustawy.
    • qw994 Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 22:44
      Własnie cały problem polega na tym, że większość ludzi po prostu WIE, co by
      zrobiło w takiej sytuacji. A tego się nie wie i człowiek się nie dowie, jak
      tego nie przeżyje.
      • nutopia Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 22:48
        qw994 napisał:

        > Własnie cały problem polega na tym, że większość ludzi po prostu WIE, co by
        > zrobiło w takiej sytuacji. A tego się nie wie i człowiek się nie dowie, jak
        > tego nie przeżyje.

        zgadzam się.
      • alesasanka Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 22:48
        Racja, trudno ocenić to komuś kto tego nie przeżył, dlatego rząd powinien nam
        kobietą pozostawić wybór.
      • kasia_ruchasia Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 22:49
        jestem przeciw a nawet za :)
      • dzikahalina Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:03
        Własnie cały problem polega na tym, że większość ludzi po prostu WIE, co by
        > zrobiło w takiej sytuacji. A tego się nie wie i człowiek się nie dowie, jak
        > tego nie przeżyje.

        tzn. że nie wiesz czy usunęłabyś taką ciąże?
        • qw994 Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:10
          Nie wiem. Raczej ciężko jest sobie wyobrazić, co czuje zgwałcona kobieta,
          prawda?
        • wielo-kropek Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:11
          Uwazam ze gwalt jest sprawa bardzo zadka i nie mozna w tym przypadku pod jego
          plaszczem nadawac prawo do aborcji wszyskim innym przypadkom.
          • absurdello To jakaś dziwna hipokryzja ... 05.04.07, 01:57
            ten sam kościół daje przyzwolenie na istnienie wojska (nie czarujmy się m
            tywyłącznie obronnym celem jego istnienia). Kapelani walczących stron
            wyprawiają mięsko armatnie wmawiając im, że bóg (jakikolwiek) jest po ich
            stronie choć wiedzą, że to nie prawda i, że znaczną część tych ludzi widzą
            ostatni raz żywych.

            W wojsku uczą zabijać na wiele sposobów, także w sposób hurtowy bez dzielenia
            na winnych i niewinnych (bomby, granaty, miny, napalm). Zabijanie dotyczy
            poczętych i urodzonych a i często płodów wewnątrz matek jak popadnie.

            Więc nie opowiadajmy bajek o dbaniu o życie poczęte.

            Już nie wspomnę o stwarzaniu "warunków" do życia przyszłym matkom pozwalających
            im wychować zdrowe fizycznie i psychicznie dziecko.

            Politycy sobie wycierają gęby frazesami i koszą szmal a urządzają życie innym,
            którzy tego szmalu nie mają ale ma ją za to przestrzegać wydumanych przykazań,
            które ich obrońcy co i rusz łamią ....
            • wielo-kropek Re: To jakaś dziwna hipokryzja ... 05.04.07, 02:17
              Prawa i okolicznosci wojny sa inne niz czasow pokojowych, stad tez i
              odpowiedzialnosc jest wymagana inna za czyny (na wojnie sa z rozkazu, pod
              przymusem, w czasach pokojowych wybieramy dobrowolnie sami)). Jak widzisz, za
              wojne odpowiada pewna grupa ludzi. Wg. mnie ten ktory dostal rozkaz i zostal
              wyslany na wojne, na ktorej kogos zabil (bo musial, inaczej by go zabili) jest
              poprostu niewinny i nie mozna go posadzac o morderstwo. Podobnie w tym
              przypadku aborcji. Nie mozna zgwalconej kobiety obwiniac za to ze dokonala
              aborcji.
    • zielonooka_bez_tyja Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:12
      Pytanie tożsame z: 'Co zrobisz, jak jutro spłonie Ci dom?', ect.:) Czyli...
      bezsensowne gdybanie:)
      • alesasanka Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:22
        fakt gdybanie jest bezsensowne, trudno powiedzieć o coś o tym czego się nie
        doświadczyło. Dlatego ,jeszcze raz, mamy prawo do wyboru jeśli już się w takiej
        czy innej znajdziemy.
        • zielonooka_bez_tyja Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:25
          Wszystko na temat:)
      • dzikahalina Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:28
        Pożary się zdarzają, gwałty i inne okropieństwa... uważasz, ze Ciebie wszystko
        ominie i rozmowa o tym jest bezsensowna? Wydaje Ci się, ze problem Ciebie nie
        dotyczy więc nie masz zdania? bo nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałam
        • zielonooka_bez_tyja Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:39
          Nie, nie uważam. Za to nie uważam, a WIEM również, ze tak ekstremalne sytuacje
          działają na nas szokowo, więc nie można na nie odpowiadać w sensie "gdyby", bo
          to dziecinne i nieodpowiedzialne.
          • dzikahalina Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:48
            za podanym przez Ciebie przykladem
            sytuacja ekstremalna np. pożar domu, na wypadek GDYBY mi się przytafił to
            ubezpieczam się, tak to rzeczywiście dziecinne i nieodpowiedzialne myślenie...;)
            • qw994 Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:50
              Ale mimo to nie wiesz, jak byś na taki pożar zareagowała.
              • dzikahalina Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:54
                no pewnie, że wiem to przecież oczywiste jak można zareagować na pożar??
                skakałabym z radości tak jak kobiety zgwałcone na pewno o niczym innym nie
                marzą jak o urodzeniu dziecka gwałcicielowi. faktycznie pytam bez sensu...:)
                • qw994 Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 00:53
                  Powtarzam po raz kolejny - jeśli nie zostałaś zgwałcona, NIE WIESZ, co czuje
                  kobieta, która to przeżyła.
                  I po raz kolejny mówię, że ja nie wiem, czy urodziłabym dziecko z gwałtu, czy
                  nie. I widzę, że większość kobiet, które się tutaj wypowiadają, mają zbliżone
                  zdanie.
                  • wielo-kropek Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 01:19
                    qw994 napisał:

                    > Powtarzam po raz kolejny - jeśli nie zostałaś zgwałcona, NIE WIESZ, co czuje
                    > kobieta, która to przeżyła.
                    No wlasnie. Nawet te ktore to przezyly tez roznie to przezyly. Dla jednych
                    bylo to latwiejsze dla innych niestety bardzo trudne do zaakceptowania i
                    pogodzenia sie z faktem.
                    • dzikahalina Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 01:26
                      wielo-kropek napisał:

                      > qw994 napisał:
                      >
                      > > Powtarzam po raz kolejny - jeśli nie zostałaś zgwałcona, NIE WIESZ, co cz
                      > uje
                      > > kobieta, która to przeżyła.
                      > No wlasnie. Nawet te ktore to przezyly tez roznie to przezyly. Dla jednych
                      > bylo to latwiejsze dla innych niestety bardzo trudne do zaakceptowania i
                      > pogodzenia sie z faktem.

                      tak ale ustawa nie bedzie rozróżniała "jakości" gwałtu i odporności psychicznej
                      ofiary prawda?
                      • wielo-kropek Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 01:43
                        dzikahalina napisała:




                        > tak ale ustawa nie bedzie rozróżniała "jakości" gwałtu i odporności
                        psychicznej
                        >
                        > ofiary prawda?
                        Oczywiscie ze nie. Nie rozumiem wiec po co ta cala gadka o tym i po co sa te
                        pytania odnosnie co czuje taka kobieta, lacznie z twoim tytulem co by
                        zrobila. Gwalt jest faktem i gwalciciel np. za fakt jest karany (jego powody,
                        usprawiedliwienia, dlaczego to zrobil o sciane rozbic).Juz pisalem wczesniej,
                        ze nie mozna tu pod plaszczem gwaltu nadawac wszystkim innym przypadkom
                        niechianej ciazy ten sam "przywilej". W przypdaku aborcji z gwaltu gwalciciel
                        wg mnie ma ja na swoim sumieniu, nie kobieta ktora zgwalcil i zaplodnil. W
                        przypadku wolnego wyboru seksu niestety kobieta odpowiada na wspolke z
                        facetem, jesli on tez wraz z nia popiera usuniecie dziecka.
                  • dzikahalina Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 01:23
                    jeżeli jesteś za zmianą ustawy to już wiesz co byś zrobiła... urodziłabyś bo
                    musiałabyś je urodzić. nie wiemy co czuje zgwałcona kobieta? to taka zupełnie
                    niewiadoma? a stać Cię na odrobine wyobraźni i empatii? ja nie odniosłam
                    wrażenia jakobys była w wiekszości jako kobieta chcąca urodzić dziecko z
                    gwałtu... jak dla mnie heroizm niepojęty:) a gwałt kazirodczy? tez nie wiesz co
                    bys zrobiła??
                    • qw994 Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 08:09
                      Halinko, twoje pytanie tyczyło się "co byś zrobiła, gdybyś zaszła w ciążę z
                      gwałtu", a nie ustawy. Nie wypowiedziałam się na ten temat.
                      • dzikahalina Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 10:21
                        moje pytanie zaczęło się - jeżeli jestes za...
                        • qw994 Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 10:26
                          No to ja nie jestem "za" :)
    • hholy Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:27
      jakby mnie ktos zgwalcil to pierwsze co bym, zrobila to polknela tabletke
      anty "po" zeby nie dopuscic do ciazy
      a gdyby nie zadzialala,to nie wiem co bym zrobila-i mam nadzieje,ze nigdy tego
      dylematu miec nie bede!

      ale jedno jest pewne-nikt nie ma prawa zmusic kobiety do urodzenia dziecka
      poczetego z gwaltu
      • wielo-kropek Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:42
        hholy napisała:


        > ale jedno jest pewne-nikt nie ma prawa zmusic kobiety do urodzenia dziecka
        > poczetego z gwaltu
        Tez bym przy tym obstawal. Uwazam ze nikt w kazdym przypadku nie powinien
        zmuszac kobiety do urodzenia dziecka. Jedynie jej maz moze ja zmusic jesli
        zaszla z nim w ciaze. Powstaje jednak tu roznica. Gwalt jak samo slowo oznacza
        jest pogwalceniem w tym przypadku kobiecej woli, czyli taka aborcja wg mnie
        bylaby poprostu wybaczalna, choc nie chce tu sie wypowiadac w imieniu Wladcy
        praw czy przebaczen kiedy je sie lamie. W tych innych przypadkach uwazam ze
        aborcja dokonana pozostaje na sumieniu samej kobiety(jej partnera tez, jesli
        wraz z nia ja popiera) i to ona/oni odpowiada za nia. W przypadku gwaltu,
        gealciciel ma ja na swoim sumieniu. Taka niby mala ale jakze wielka roznica.
        • absurdello Co ty z tym obciążaniem sumienia ... 05.04.07, 01:47
          nie wystarczy już sam fakt, że kobieta została zgwałcona, poniżona i musiała
          usunąć rozwijający się płód, który miał być dzieckiem (pomijając już, że
          powstało z przymusu) ?

          To jeszcze mały problem psychiczny, jeszcze ma się sumieniem katować ?
          • wielo-kropek Re: Co ty z tym obciążaniem sumienia ... 05.04.07, 01:54
            Moze przeczytaj jeszcze raz co ja mowilem. Otoz wyraznie mowilem ze wg mnie
            aborcje w przypadku gwaltu ma na swoim sumieniu gwalciciel, nie kobieta
            zgwalcona, jak to ty blednie pojales. Mowilem o sumieniu aborcji w innych
            przypadkach, pomijajac wlasnie gwalt.
    • mrs.solis Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:54
      Najbardziej za zaostrzeniem prawa aborcyjnego sa moherowe berety,ktorym raczej
      ani gwalt ani juz tym bardziej ciaza nie grozi. One uwazaja,ze kobieta
      zgwalcona sama sie o to prosila i zeby takim dopiec chca je teraz zmusic
      jeszcze do rodzenia, zeby w ramach dodatkowej kary tylki im przy porodzie
      popekaly. Wtedy mohery i cala reszta bedzie z siebie zadowolona.
      • dzikahalina Re: pytanie do kobiet 04.04.07, 23:59
        racja, a jeszcze mi sie nasuwa pytanie... kto w latach 70, 80 dokonywał tej
        strasznej lb aborcji? gdzie są te kobiety ile teraz mają lat?
        • mrs.solis Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 00:04
          Jesli widzialas zdjecia z tego marszu to byly te co tam szorowaly kolanami po
          bruku z rozancami w reku.
          • trypel Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 08:19
            ..a pozostałe dziesiatki tysiecy siedzą w domach, pracuja, kochają... po prostu
            żyją i nie dają się wpędzać w poczucie winy...
    • material_girl Re: pytanie do kobiet 05.04.07, 10:24
      nie jestem za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej - powinno zostac tak jak jest,
      aborcja powinna byc dopuszczalna w kilku skrajnych przypadkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka