Dodaj do ulubionych

Chciałabym byc taką zimną suką jak Negra.

18.05.03, 12:04
Negra nie obraź sie za to określenie, ale chciałabym umieć tak jak Ty
traktować facetów- jak przedmioty, narzędzia służące do zspokajania moich
zachcianek i potrzeb, a kiedy się znudzą lub zużyją wyrzucać ich ze swojego
zycia bez żalu. Ja tak nie potrafie i zazwyczaj faceci mnie tylko ranią,
pozostawiając w moim życiu głębokie niegojące się rany. Kocham i nie biorę
nic w zamian, bo uważam, że taka właśnie jest miłość - nie szuka swego, ale
tak naprawde tylko na tym tracę i cierpię. Bez sensu, bo nie ma nz świecie
prawdziwej miłości, a juz na pewno nikt jej nie docenia - jeśli jest. Są
tylko układy, zależności, zapotrzebowanie i podaż. Nie ma miłości, tylko
takie mamuty jak ja kochają jeszcze i po gówno to komukolwiek potrzebne.
Negra zazdroszczę Ci.
Obserwuj wątek
    • kora3 Re: Więcej dystansu, a zmienisz nicka :)))) 18.05.03, 12:19
      :))
      Kochana:)) Ja ci za Negrę nie odpowiem :( ale mogę za siebie :))) Nie trzeba
      być wcale "zimną suką" zeby nie być "ofiarą losu" :))) Wystarczy kochać
      siebie !!! I myśleć o sobie :) Dawać, ale i brać ...Moze to zbyr prozaicznie
      brzmi, ale w miości są procenty ::))) Kochaj sobie kogoś ale tak na 30 % Jego,
      a na 70% siebie !!!! Zawsze mi to Mama powtarzałą , a ja idiotka mialam gdzieś
      tę gadkę :(( Ale przekonałąm się , ze ....działa :)))) Miej dydtsns do każdego
      nawet najpięknij rodzącego się uczucia :)) I nie biega tu i jakieś
      wyrachowanie, czy wyjiezystywanie kogoś !!! Boże broń!!!! Chodzi o to, by NIKT
      nie był panem Twych dni, Twego samopoczucia....Nie można wypełnić swijegoi
      życia kimś innym, mieć poczucia, ze poza tym kimś świat nie
      istnieje ...Przecież wiesz, jak to jest :)) Jest ktoś i zdaje się ,z e nie
      możesz zyć bez Niego, ale znika i ...żyjesz ..pojawia się inny i "to jest
      to" :))) Nuacz się brac dla siebie więcej z życia, a zmienisz nicka :)))

      Powodzenia
      Korcia
      • ofiaralosu Re: Więcej dystansu, a zmienisz nicka :)))) 18.05.03, 12:27
        kora3 napisała:

        Kochaj sobie kogoś ale tak na 30 % Jego,
        > a na 70% siebie !!!!
        No właśnie ja tak nie potrafie, w najlepszym przypadku te proporcje są
        odwrotne, a zazwyczaj mają sie jak 99%/1% Można sie jakos nauczyc tego, zeby
        to się zimienilo przynajmnije na 50/50?
        > Miej dydtsns do każdego
        > nawet najpięknij rodzącego się uczucia :))
        no właśnie pytam - jak się tego nauczyć?
        I nie biega tu i jakieś
        > wyrachowanie, czy wyjiezystywanie kogoś !!! Boże broń!!!! Chodzi o to, by
        NIKT
        > nie był panem Twych dni, Twego samopoczucia....Nie można wypełnić swijegoi
        > życia kimś innym, mieć poczucia, ze poza tym kimś świat nie
        > istnieje ...Przecież wiesz, jak to jest :)) Jest ktoś i zdaje się ,z e nie
        > możesz zyć bez Niego, ale znika i ...żyjesz ..pojawia się inny i "to jest
        > to" :))) Nuacz się brac dla siebie więcej z życia, a zmienisz nicka :)))
        >
        > Powodzenia
        > Korcia
        fajny jest twój optymizm, na razie próbuję podnieść sie z ziemi w którą mnie
        wdeptano i jak mi sie już to uda, to przysięgam na góry Nepalu, w życiu juz
        się nie zakocham.
        • kora3 Re: Więcej dystansu, a zmienisz nicka :)))) 18.05.03, 13:34
          ofiaralosu napisała:

          > No właśnie ja tak nie potrafie, w najlepszym przypadku te proporcje są
          > odwrotne, a zazwyczaj mają sie jak 99%/1% Można sie jakos nauczyc tego, zeby
          > to się zimienilo przynajmnije na 50/50?

          Na 100% MOŻNA sie nauczyć :))))) Ja się nauczyłam to i Ty się nauczysz ....:)))
          Też tak miałąm z tymi proporcjami ....Też sporo przeżylam w związku z tym :(((
          Poerw3szy krok do takiej nauki to : Poznawaj wielu ludzi (w tym facetów
          oczywiscie) umów się z tym, z tamtym, nie bądź sama, ale znajomości traktuj na
          luzie nie uzależnaj sie od czyjegoś braku czesu, czy rozkładu dnia:)))
          Miej dużo koleżanek i kolegów !!! Nie bój się powiedzieć facetowi: Sorli !!
          dziś się um/ówiłam z Kasią i Basia na lody, a w piątek jadę na koncert ...:)))
          Mozę być trudno na początku, ale później procentuje ..Uwierz !!!
          Miej grono stałych znajomych nie związanych z Twoim partnerem, tylko
          takich ..własnych !!! Nie zaniedbuj przyjaciół !!! Pamiętaj, ze jeśli z facetem
          Ci nie wjdzie ONI przy Tobie zostaną :)))) Flirtuj !! Nie mówię tu o zdradzie,
          ale o takim flirciku co to poprawia kobiecie nastrój :))))
          To sa takie może infantylne oczywiste rady :) ale działają :))) Spróbuj !!!!

          > fajny jest twój optymizm, na razie próbuję podnieść sie z ziemi w którą mnie
          > wdeptano i jak mi sie już to uda, to przysięgam na góry Nepalu, w życiu juz
          > się nie zakocham.


          eeee nie składaj przysiag, jak wiadomo,ze je złąmiesz ....:)))))
          Miłość to wspaniałe uczucie i mam nadzieję, ze się jeszcze zakochasz ..ale
          trichę w tym musi rozsądku być :))
          Z ziemi się podniesiesz !!!!! Wiem to na pewno...są w życiu gorsze tragedie,
          niż nieszczęśliwa miłość :)) Ale znam ból to i rozumiem ...Najważniejsze byś
          teraz nie szukałą innego serca i ramion na siłę i znów nie wpadłą po
          uszy ...Staraj się wydłużyć maxymalnie czas ZANIM staniesz się czyjąś
          dziewczyną :) Bądź koleżanką, dobrą znajomą i tak samo traktuj faceta ...Jesli
          miłość ma przyjść - przyjdzie ....Nie trza jej na siłę poganiać :))
          Jak widzisz mój optymizm wynika ponieką z doświadczenia właśnego, do tego
          kolezanek i ...kolegów też :)))
          Będzie dobrze !!!!!!
          Życzę ci wiele miłości WLASNEJ i tej wymarzinej też ....
          Powodzenia
          Korcia
          • Gość: ewelina Re: KORA 3 twoje rady.. IP: Przymorze:* 18.05.03, 13:43
            Twoje rady to powinna niejedna z nas wydrukować, a
            najlepiej nauczyć sie na pamięć i STOSOWAĆ. Ale ja nie
            wierzę w dobry skutek. "Ten typ tak ma" , myślę, że nawet
            jeśli będę Twoje rady powtarzać na pamięć to i tak zrobię
            Skuchę. Chyba nie tylko ja jedna
            Pozdrawiam
            • kora3 Re: Ewelina .. 18.05.03, 14:09
              Gość portalu: ewelina napisał(a):

              > Twoje rady to powinna niejedna z nas wydrukować, a
              > najlepiej nauczyć sie na pamięć i STOSOWAĆ. Ale ja nie
              > wierzę w dobry skutek. "Ten typ tak ma" , myślę, że nawet
              > jeśli będę Twoje rady powtarzać na pamięć to i tak zrobię
              > Skuchę. Chyba nie tylko ja jedna
              > Pozdrawiam

              Ewelinko :)) Ja nie mówię, ze jakas szczególnie mądra jestem :))) Też mi się
              klika razy "skucha" zdarzyłą :))) Ale trzeba po prostu próbować ...małymi
              kroczkami ....lepiej tak niż robić dalej tak samo i być za faktyczną ofiarę
              losu ... Nie masz pojęcia, jak mnie wrzało powtarzanie non stop tych samych
              błędów :(( Ale starałm się potem już po raz setny nie powtarzać ....Mnie też
              się czasem w głowie zapala czerwona lampka "STOP!!!!! Za daleko" ..Wiekszosć z
              nas jest takim typem co to tak ma: chce kochać i być kochanym, chce zaufania i
              ufać, chce być po prostu z kimś naprawdę ....Trzeba o to walczyć , ale nie
              kosztem swojego życia, stresów ..załamania ...

              Nie mówię "dziewczyny róbcie tak , bo to latwizna" ...Wcale nie , ale może
              spróbuj ....wiem, ze można próbować ...:)))

              Pozdro
              Korcia
    • Gość: sara Re: Chciałabym byc taką zimną suką jak Negra. IP: *.neonet.gliwice.pl 18.05.03, 12:28
      Nie znam Negry, ale nie zastanawiałaś się czy nie jest to poza? Być może jest
      to strasznie nieszczęśliwa i zakompleksiona osoba, która chce być KIMŚ komu
      wszystkie kobiety zazdroszczą, i korzysta z tego w necie, bo jest anonimowa?
      Kobiety mają inną psychikę niż mężczyźni i tego nie zmienisz. Może Negra ma za
      dużo testosteronu? Też kiedyś pozowałam na wyrachowaną, ale teraz wspominam to
      koszmarnie. bądź sobą i więcej wiary w siebie. A poza tym ani kobiety ani
      mężczyźni nie znoszą takich wyrachowanych. Pozdrawiam
      • ofiaralosu Re: Chciałabym byc taką zimną suką jak Negra. 18.05.03, 12:41
        Gość portalu: sara napisał(a):

        > Nie znam Negry, ale nie zastanawiałaś się czy nie jest to poza? Być może
        jest
        > to strasznie nieszczęśliwa i zakompleksiona osoba, która chce być KIMŚ komu
        > wszystkie kobiety zazdroszczą, i korzysta z tego w necie, bo jest anonimowa?
        > Kobiety mają inną psychikę niż mężczyźni i tego nie zmienisz. Może Negra ma
        za
        > dużo testosteronu? Też kiedyś pozowałam na wyrachowaną, ale teraz wspominam
        to
        > koszmarnie. bądź sobą i więcej wiary w siebie. A poza tym ani kobiety ani
        > mężczyźni nie znoszą takich wyrachowanych. Pozdrawiam


        Może to i poza, podobnie jak cała Negra jest nieistniejącym wirtualnym tworem
        czyjejs wyobraźni. Nie o to chodzi, czy Negra istnieje i czy narawde jest taka
        jak daje sie poznać. Chcę tylko powiedziec, ze nie warto w życiu kochać. Ten
        kogo kochasz olewa to i nie potrzebuje tego, a Ty umierasz i też Ci to nie
        jest potrzebne. Handel na zimno - ja ci seks ty mi naprawiony kran, ja ci
        obiad ty mi samochod, ja ci czysty dom ty mi nowy karnisz i żyrandol, ja ci
        nic ty mi cos, to jest lepsze, jak sie komus ne podobaja warunki umowy to ją
        zrywa i szuka następnego kontrahenta i nikt nie cierpi.
        • Gość: sara Re: Chciałabym byc taką zimną suką jak Negra. IP: *.neonet.gliwice.pl 18.05.03, 12:49
          niestety też tak mam. Teraz co prawda jestem w dość szczęśliwym związku, ale i
          tak moją największą niespełnioną miłością był facet, który traktował mnie w
          spoób okropny, ale im częściej to robił, tym bardziej ja za nim szalałam. Być
          może - a właściwie na pewno - gdyby to on szalał za mną, to mnie szybko by to
          przeszło.
      • negra28 Saro! 18.05.03, 13:19
        Pozwolisz, ze nie zgodze sie z Tobą w jednym podpunkcie - owszem, kobiety
        takich, jak ja nie znoszą vel nienawidzą za wszystkich sił, natomiast faceci
        wrecz odwrotnie - traca głowe wcześniej czy później, gdyz uwielbiaja kobiety
        tajemnicze, nieobliczalne, rozwiazłe, ostre w łóżku, otwarcie mówiące o swoich
        oczekiwaniach i potrzebach, ale za gruba kotarą niedostępności i nieodkrywaniu
        kart. Faceci uwielbiaja kobiety wyluzowane, roześmiane, na lekkim rauszu,
        zadbane, inteligentne, acz niekoniecznie wykształcone i elokwentne.

        Nie pozuję na nikogo, kim nie jestem. parafrazujac - jestem, jak jestem. :-)

        Pozdrawiam,

        Negra
        • Gość: sara Re: Saro! IP: *.neonet.gliwice.pl 18.05.03, 13:30
          owszem, mężczyźni lubią takie kobiety ale tylko jako zabawki. Komu normalny
          facet pokazałby kobietę "rozwiązłą, na lekkim rauszu"? Swoim rodzicom? Kumplom?
          A nie wiem, co ma do tego "zadbanie"? Nie jestem rozwiązła, a zadbana i owszem
    • negra28 OL! 18.05.03, 13:15
      Moja droga,

      nie powinnaś zazdroscić tylko coś z tym fantem zrobić. Po pierwsze - uświadomic
      sobie, ze wszyscy faceci bez wyjątku zdradzą Cię wcześniej czy później, ale z
      doświadczenia wiem, ze wczesniej, po drugie - po uświadomieniu sobie powyzszego
      żaden z nich nie będzie Cię już mógł zranic w w/w sposób, o którym kobieta
      zazwyczaj dowiaduje sie długo post factum, po trzecie - po nabyciu świadomosci,
      ergo urealnieniu sobie jednej z zasadniczych kwestii, przyczyny wielu cierpień
      i prostracji, życie staje sie łatwiejsze, prostsze, słowem - stajesz sie panią
      swego życia. Wszystko polega na pogodzeniu sie z tym, co jest niezmienne i
      niereformowalne, bo genetycznie uwarunkowane.

      Odnośnie do przedmiotowego traktowania - cóż, wszystkiego mozna sie nauczyć,
      uwierz mi. Tylko istnieje duze prawdopodobieństwo, ze owi uprzedmiotowieni
      tracic zaczna jeden po drugim dla Ciebie głowe, ale to jest juz ich problem,
      nie Twój.

      Pozdrawiam cieplutko,

      Negra
      • Gość: sara Re: OL! IP: *.neonet.gliwice.pl 18.05.03, 13:20
        co za bzdury!!!
        jak możesz twierdzić z takim przekonaniem, że wszyscy mężczyźni zdradzają?! nie
        jesteś wszystkimi!!! musisz być strasznie doświadczona przez los i podejrzewam,
        że stąd ta poza. współczuję Ci
        • negra28 Saro droga! 18.05.03, 13:29
          Uwierz mi - wszyscy. Im prędzej to sobie uświadomisz, tym lepiej.
          Życzę zatem zycia - szczęsliwego i latwiejszego - w świadomości. Oby naiwność i
          ultrainfantylizm nie zaprowadziły Cię na emocjonalne manowce.... Wiem, co
          mówię.

          Pozdrowionka,
          Negra
          • kora3 Re: Negro !!! 18.05.03, 14:33
            negra28 napisała:

            > Uwierz mi - wszyscy. Im prędzej to sobie uświadomisz, tym lepiej.
            > Życzę zatem zycia - szczęsliwego i latwiejszego - w świadomości. Oby naiwność
            i
            >
            > ultrainfantylizm nie zaprowadziły Cię na emocjonalne manowce.... Wiem, co
            > mówię.
            >

            Negro miła :))))

            Troszkę może jednak uogólniasz ??? Od razu Ci powiem, ze nie jestem kobieta
            naiwna :))) Wiem, ze faceci zdradzają ...miałam może to szczęscie, ze mnie
            akurat raz tylko się to przydarzyło :)))) Ale za to dawno i była to pierwsza
            miłość (ach, jak to dawni było ....Qrde)a może i więcej razy, ale nie wiem :)))
            Bo węszyć za zdradą mi się nigdy nie chciało..wychodzę z założenie, ze i tak
            się dowiem :))) To i szkoda energii :)))
            Ale z tym, ze WSZYSCY faceci zdradzają to nie mogę się zgodzić :)))) Zbam
            przynajmniej kilku o których na 100% wiem, ze nie zdradzili swoich żon czy
            dziewczyn ...Paru miałoby ochotę, ale ....poobliczali bilansi zysk-strata i
            stwierdzili, paru ma takie przekonania, a kliku jest zakochanych w swoich
            połówkach do szaleństwa ....Wiem na pewno, ze nie kłamią, bo to moi starzy
            Qmple i komu, jak komu mnie by nie kłamali ...zresztą ja sondy nie robiłam
            tylko tak to wychodziło w "nocnych Polaków rozmowach" na ogół :)) Bać się, ze
            doniose do ich kobiet nie mieli podstaw, to i po co mieliby mnie klamać :)))) A
            zaten takowe indywidua są :))) I to nie jakieś Janki ze słomą w butach, ale z
            reguły dobrze sytuowani i niektórzy przystojni na maxa, tak, ze nie mieliby
            problemu ze skokiem w bok ..jeszcze by się kolejka moż eustawiła ..a jednak :)))
            Ja rozumiem, ze ufać nie można na 100% facerowi, chyba ze to Qmpel (mam paru
            takich) ale plizzz nie uogólniaj tak :))))

            Pozdro
            Korcia
          • Gość: lolyta Re: Saro droga! IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.03, 02:33
            Oj kurcze. Z wieloma rzeczami Negra przesadza - np. raz pisze ze przyjela
            kontrahenta w bieliznie, innym razem, ze nie nosi majtek - wiec w czym ona tak
            naprawde tego klienta ptzyjela? Z gola pupa wystapila? Nawet jej o to nie
            podejrzewam...
            Ale, niestety, ma racje w tym, ze nie ma faceta nie do poderwania. Zanim ja
            sama wyszlam za maz, zlozylam stosowna przysiege i zajelam sie potomstwem
            mialam sie okazje przkonac, bedac "rozesmiana, atrakcyjna kobieta na lekkim
            rauszu", ze naprawde NIE MA faceta nie do poderwania. Im bardziej deklaruje ze
            strasznie kocha zone, nigdy jej nie zdradzil i na pewno tego nie zrobi - tym
            latwiej mu udowodnic ze sie myli. Na pewno sa tacy, ktorzy zony nie zdradzili.
            JESZCZE. Ale wszystko przed nimi. Dla porzadku - ja nigdy zonatych nie
            podrywam. Sami sie pchaja. Niestety. Na mnie to bardzo dlugo dzialalo
            zniechecajaco jesli chodzi o moja wlasna decyzja o slubie, w koncu stwierdzilam
            ze moge byc niekonsekwentna i na przekor wlasnym doswiadczeniom komus zaufac,
            tyle ze staram sie wlasnie zachowywac odpowiednie proporcje (to znaczy
            strasznie kocham mego malzowinka ale nie pozwole sobie na to zeby zabral mi
            tozsamosc) - no i trzymac solidny walek na podoredziu na "jakby co"...
    • Gość: ewelina Re: nie chcę Was martwić !!! IP: Przymorze:* 18.05.03, 13:29
      Kora3 ma rację , najlepiej byłoby 30% Jego, a 70% Siebie,
      ale JAK TO ZROBIĆ?
      Ofiaralosu - nie przysięgaj na góry Nepalu - nie uda się
      !Następny zwiazek znowu będzie w proporcji 99% On, a 1 %
      Ty. Niestety znam to z doświadczenia Mimo usilnych
      starań proporcje jednak są na kożyść faceta.Dlaczego tak
      się dzieje ? Nie wiem, ale Ci cholerni faceci, których
      kochamy są górą.
      Negra dobrze podpowiada, można próbować, ale z jakim
      skutkiem?? Przypuszczam , że to też trochę wynika z
      charakteru, zaangażowania uczuciowego, a cholera wie z
      czego. W każdym razie mi się nie udało. Proporcje znowu
      są po stronie faceta. ON, dla Niego, a ja gdzieś trzy
      kroki z tyłu ( albo z boku)
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Chciałabym byc suką- HAU-hau-hau. 18.05.03, 23:59
      mam >>ciepłą<<< sunię jamniorkę
      PS. ale się wyzywata! tak się nazywa ten co przezywa. hau.!
      • Gość: .................. Re: Chciałabym byc suką- HAU-hau-hau. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 19.05.03, 01:40
        Pewnie ze Negra nie ma racji z tym 100% zdradzaniem. Ja swojej
        jeszcze nie zdradzil i nie zamierzam, bo ja kocham a i dostaje od
        niej ile chce, kiedy chce i jak chce. Nawet negra z 5 orgazmami
        na raz mnie nie skusi (choc kuszaca to ona jest - nie powiem). Powiem
        cos wiecej. Bedac juz zonatym, kilka kobiet -trzy dokladnie (kazda
        mezatka) jawnie proponowalo mi pojscie do lozka. Glupio sie czulem
        odmawiajac, ale jednak zadecydowalem na "nie", tlumaczac dla dwoch
        ze zony nie zdradzam, ze sa sliczne, ze podobaja mi sie oczywiscie
        itp., co wydaje sie potrafily zrozumiec. Z trzecia bylo troche
        inaczej - starala sie zemscic za to. Takze negrunia, moze zmien
        troche opinie o facetach. Wiem, ze na ciebie kazdy tam leci, bo
        dookola ciebie kreca sie tylko tacy, ktorzy czekaja by ciebie
        przeleciec. OK., ty mi powiesz, ze to ty ich do swego lona
        zapraszasz, z czym oczywiscie sie zgodze. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka