ofiaralosu
18.05.03, 12:04
Negra nie obraź sie za to określenie, ale chciałabym umieć tak jak Ty
traktować facetów- jak przedmioty, narzędzia służące do zspokajania moich
zachcianek i potrzeb, a kiedy się znudzą lub zużyją wyrzucać ich ze swojego
zycia bez żalu. Ja tak nie potrafie i zazwyczaj faceci mnie tylko ranią,
pozostawiając w moim życiu głębokie niegojące się rany. Kocham i nie biorę
nic w zamian, bo uważam, że taka właśnie jest miłość - nie szuka swego, ale
tak naprawde tylko na tym tracę i cierpię. Bez sensu, bo nie ma nz świecie
prawdziwej miłości, a juz na pewno nikt jej nie docenia - jeśli jest. Są
tylko układy, zależności, zapotrzebowanie i podaż. Nie ma miłości, tylko
takie mamuty jak ja kochają jeszcze i po gówno to komukolwiek potrzebne.
Negra zazdroszczę Ci.