koaa
19.05.03, 12:12
Oglądałem ostatnio część pierwszą – koszmar- bubkowaci aktorzy denny
scenariusz a efekty specjalne już nie powalają – no i główna aktorka
(ciemnowłosa piękność)- teraz widzę ją w zupełnie innym świetle.
A dlaczego tak kiedyś mi się podobał?
Nie wiem
A co było takiego nowatorskiego w tym filmie
Przedstawienie różnej percepcji- znamy to doskonale choćby ze świata owadów
(zmienno cieplne ważki)
A inne pomysły były już wielokrotnie przerobione w książkach sf ( pokój na
ziemi –Lema)
Kierowanie zdalnikiem ze statku który krążył na orbicie księżyca, czy o
maszynie która tworzyła światy.
Coraz bardziej doceniam nasze polskie kino – wielkie kreacjie kobieli or
wspaniałe filmy Wajdy etc.– i bardzo żałuje że Wajda nie wziął się za
ekranizacje Tolkiena ((oczywiście gdyby miał odpowiednią kasę na efekty
specjalne)- a tak to wyszedł olbrzymi pustak + ładne obrazki.
Ps
Na reaktywacje – pewnie pójdę bo się już wstępnie umówiłem- poprzytulam się
troszke wezmę trochę owocowych cukierków i będzie ok.:)))))