material_girl
20.04.07, 15:24
Chciałabym znac waszą opinię. Otóz prowadzę zajęcia ze studentami, wydział
mocno zmasculinizowany, sami faceci ... a ja jedna mała kobietka ;-) Jestem
młoda a oni nie wiele młodsi ode mnie (albo i w tym samym wieku jak jada na
dwóch kierunkach). Bardzo ich lubię, oni mnie chyba też. Ostatnio dostałam z
ich strony zaproszenie na grilla. Oczywiście odmówiłam bo to
nieprofesjonalne, ale w głębi ducha chciałabym się z nimi spotkac bo
niektórzy z nich są całkiem "fajni" ;-) no, ale oczywiście pozostaje mi
przysłowiowe "lizanie lizaka przez szybę". Co myslicie na temat nieformalnych
relacji miedzy wykładowcami a ich studentami???