Gość: inka
IP: *.miks.uj.edu.pl
22.05.03, 17:34
Pewnie już setki tu było takich postów. Przepraszam, jeśli przynudzam.
Moim pierwszym facetem był żonaty. Mój pierwszy raz był w ich małżeńskim
łożu pod nieobecność żony i synka. Ten facet rzeczywiście mnie kochał. To
pierwszy, któremu powiedziałam, że kocham.
I ten facet zadzwonił do mnie z telefonu żony, słyszałam ją w słuchawce, i
powiedział, że mnie już nie kocha i nie chce być ze mną.
Kiedy porozmawialiśmy sami, powiedział, że chce spokoju. Rozwodzi się i tak.
Jezu! Taka jestem nieszczęśliwa!!!