Dodaj do ulubionych

Samobójstwo.

04.05.07, 14:32
Myślicie, że to coś złego i kończy się wiecznym potępieniem? A jeżeli ktoś juz
po prostu nie daje rady żyć i nie może dźwignąć dalej tego co zgotował mu los?
Są momenty, w których nie mogę doczekać się śmierci. Nie mam po co i dla kogo
żyć. Właściwie nie rozumiem po co tu się w ogóle znalazłam. Może czasem
rozsądniej jest po prostu odpuścić.
Obserwuj wątek
    • nutopia Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:33
      habla.con.ella napisała:

      > Myślicie, że to coś złego i kończy się wiecznym potępieniem? A jeżeli ktoś juz
      > po prostu nie daje rady żyć i nie może dźwignąć dalej tego co zgotował mu los?
      > Są momenty, w których nie mogę doczekać się śmierci. Nie mam po co i dla kogo
      > żyć. Właściwie nie rozumiem po co tu się w ogóle znalazłam. Może czasem
      > rozsądniej jest po prostu odpuścić.

      nie jest rozsądniej
      • butterflymk Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:35
        Najprościej jest zrezygnować...
        Nie rozumiesz że jak Ktoś dał Ci zycie to nie powinnaś nim szastać ?
        Nie masz prawa, zobacz ile jest dzieci i ludzi którzy chcą żyć a nie mogą...?
        • kontik_71 Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:39
          Prawo ma, ale to niczego nie rozwiazuje... Nie jest sztuka uciec, sztuka jest
          pokonac przeciwnosci i udowodnic sobie, ze jesli sie chce to sie potrafi
          • habla.con.ella Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:41
            A jeżeli się nie chce?
            • kontik_71 Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:42
              To jest wyraz lenistwa... nie ma takiej sytuacji w normalnym zycie z ktrej nie
              da sie wyjsc i potem normalnie funkcjonowac. Trzeba tylko chciec pokazac sobie,
              ze sie potrafi...
              • deer.hunter Re: Samobójstwo. 04.05.07, 15:30
                Nie masz na ten temat żadnej więc może nie prezentuj tu tych swoich
                podwórkowych mądrości.
                • kontik_71 Re: Samobójstwo. 04.05.07, 15:38
                  Jestes absolutnie pewny?
                • kontik_71 Re: Samobójstwo. 04.05.07, 15:40
                  Widze, ze podpierasz sie ksiazkowymi definicjami.. miales kiedys taki stan ,
                  byles w takiej depresji? Poznales to na wlasnej skorze czy potrafisz tylko
                  cytowac i obrazac innych?
    • summerlove Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:40
      habla, brak mi slow. rusz tylek i sie nie przejmuj. nie wolno sie poddawac!!
      zawsze jest jakies wyjscie. i nie przejmuj sie !! i pod zadnym pozorem nie mysl
      o takich bzdurach!! nie tchorz tylko podnies glowe i zacznij dzialac!! a nie
      zadne samobojstwo!!
      • habla.con.ella Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:42
        Nie mam sił ani motywacji by działać. Nie widzę już żadnego sensu.
        • summerlove Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:43
          o Boze kobieto co sie stalo w Twoim zyciu ze odebralo Ci rozum??
          • habla.con.ella Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:48
            W jednej chwili straciłam wszystko. Nikt mnie nie rozumie. Nawet nikt się nie
            stara. Czas spędzam siedząc w koncie i płacząc. A wszyscy moi "przyjaciele" mają
            to w dupie. Szkoda im nawet czasu żeby zadzwonić. Wiem, że już nic dobrego mnie
            w życiu nie czeka. Zostałam sama i nie mogę już wytrzymać z własnymi myślami.
            Nie mogę pracować, normalnie funkcjonować. Nikt nawet nie widzi, że coś się
            dzieje nie tak. Wszyscy widzą tylko to co chcą zobaczyć.
            • nutopia Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:50
              co wszystko? dziecko, dom, męża?
              100 milionów wałęsy?
              co do cholery straciłaś że gaśniesz?
      • butterflymk Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:42
        może doradzić Ci w jaki sposób się zabijesz?
        O co Ci chodzi? Jaką masz sparwe na głowie?
        Zobacz jak jest wesoło na tym forum.
        Dołącz do nas...
        • habla.con.ella Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:43
          To forum jest dołujące. Wcale nie jest zabawne.
          • butterflymk Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:47
            No w sumie masz rację :)
            Ale co z tego? Czasami jest śmiesznie.
            Nie powiesz o co chodzi?
            • butterflymk Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:49
              powiedz gdzie mieszkasz to przyjedziemy do Ciebie pocieszyć Cię ...
            • uyu Re: Samobójstwo. 04.05.07, 14:57
              habla,
              a dla samej siebie nie warto juz zyc? Pomysl!
              I zastanow sie czy nie oczekujesz od innych i zbyt wiele. Zycie kazdy uklada
              sobie sam, a przyjaciol ma takich na jakich zasluguje. Ile innym dajesz tyle
              sama otrzymujesz i to niekoniecznie od tych samych. Nie warto isc na ilosc ale
              na jakosc.
              Spojrz na moja sygnaturke. Cos w tym jest.
              Na razie zostaw compa, wyjdz z domu i rozejrzyj sie wokol. Zobaczysz, ze sa w
              zyciu wieksze nieszczescia od chwilowej samotnosci.
              A jesli juz tak bardzo chcesz byc potrzebna to znajdz jakas organizacje
              humanitarna. Idz do szpitala czytac chorym dzieciom i zobaczysz jak bardzo
              trzymaja sie swojego krotkiego, bolesnego zycia. Bo one znaja jego prawdziwa
              wartosc. Nie ta ideologiczna, ta zwyczajna, ludzka.
    • grogreg Zauwazyliscie, ze skoczkowie samobojcy...... 04.05.07, 15:02
      ..... jak juz spadaja to tak nogami i rekami machaja? Zupelnie jakby sie chcieli
      chwycic sie czegos....chocby powietrza. A potem jest "chlup". Bo czlowiek ta z
      wiekszosci z wody sie sklada i sie troszke ..... rozbryzguje. Jak arbuz, albo
      dojrzaly pomidor. Peka glowa, mozg chlapie do okola, krusza sie kosci i
      przebijaja cialo, otrzewna tez uwalnia wszystko co bylo w srodku.....cale te
      gowno z kiszek.... Tak pelna gama kolorow, od bialego przez rozowy, do karminu i
      glebokiego brazu. Potem trzeba to wszysko zebrac i na koniec dobrze szlauchem z
      chodnika splukac.
      Przykre? Nie, to tylko troche brudu do splukania. Nic wiecej.

      Przykro to jest tym wszyskim ktorych samobojca zostawil.
    • agg.agnieszka Re: Samobójstwo. 04.05.07, 15:10
      Masz depresje. Idz do lekarza.Wez Prozac czy inne cudo, ktore uratowalo juz
      niejednemu zycie...
    • deer.hunter Re: Samobójstwo. 04.05.07, 15:27
      to się chyba nazywa depresja,może w jakiejś łagodniejszej formie a może nie

      a tutaj parę rad dla otoczenia ze strony leczdepresje.pl:



      Nie traktuj depresji jako lenistwa, słabego charakteru, złej woli.
      Depresja jest chorobą, taką jak nadciśnienie tętnicze, zawał serca, cukrzyca.

      Zapoznaj się z objawami choroby i mechanizmami jej leczenia.
      Pomoże Ci to zrozumieć zachowanie chorego i przygotuje do udzielania wsparcia.
      Unikaj przygodnie zasłyszanych opinii. Zdobądź jak najwięcej rzetelnej wiedzy
      na temat depresji.


      Nie udzielaj rad typu: "weź się w garść"; "otrząśnij się"; "nie histeryzuj -
      inni mają gorzej"

      Nie staraj się na siłę swojego bliskiego rozweselać, organizować mu czasu. Nie
      narzucaj się, ale bądź w pobliżu, oferuj swą pomoc, gdy jest taka potrzeba.

      Jednym z objawów depresji są myśli samobójcze. Ich przeżywanie obciąża chorego,
      zwiększa jego poczucie winy. Myśli samobójcze przybierają różną formę, od
      poczucia bezsensowności życia po konkretne pomysły na skrócenie życia. Rozmowa
      o nich może przynieść choremu ulgę.
      Nie piętnuj chorego z powodu tych myśli


      Wszystkie wypowiedzi o samobójstwie traktuj z powagą.
      Nie jest prawdą, że jeśli ktoś mówi o samobójstwie, to go nie popełni.



      Dlatego nie radze przejmować się opiniami jakichś forumowych debili bez pojęcia.

    • hholy Re: Samobójstwo. 04.05.07, 15:32
      a co Ci zgotowal los?
      stalo sie cos zlego w Twoim zyciu czy dopadl Cie po prostu egzystencjalny
      smutek?
    • smoothna Re: Samobójstwo. 04.05.07, 20:30
      Przezywalam wielokrotnie takie rozterki jak Ty, Habla. Tez zastanawialam sie
      czy sie nie pozegnac z tym swiatem na wlasne zyczenie...

      A jednak... Wszystkie kultury i religie swiata potepiaja samobojstwo. Tylko
      Japonczycy uznaja to rozwiazanie za wyjscie z honorem. Cala reszta, od
      chrzescijanstwa, przez islam, po Afryke Czarna, twierdzi, ze mamy sie sprawdzic
      tutaj, a samobojstwo jest "nieobecnoscia niesprawiedliwiona", nieobecnoscia
      karana. Nieprawdopodobna zgodnosc.

      Napisz o sobie wiecej: ile masz lat, dlaczego tak ci ciezko, dlaczego uwazasz,
      ze nie masz dla kogo zyc.
      • butterflymk Re: Samobójstwo. 04.05.07, 20:31
        może już się zabiła?
        • 10iwonka10 Re: Samobójstwo. 04.05.07, 20:43
          Mysle ze to cos pomiedzy depresja a "attention seeking"
          • iiona Re: Samobójstwo. 04.05.07, 20:50
            habla, takajedna....urodzaj samobójczyń na forum ostatnio...hmmm.....co się
            dzieje z tymi dziewczynami w maju? przecież to najpiękniejszy miesiąc roku,
            świat budzi się do życia...może coś jest w powietrzu? i dopadnie każdego? brrrr
            • butterflymk Re: Samobójstwo. 04.05.07, 20:51
              No właśnie
              zamiast się rozmnażać
              ona chce ze soba skończyć...nie dobrze!
            • xtrin Re: Samobójstwo. 04.05.07, 22:02
              iiona napisała:
              > co się dzieje z tymi dziewczynami w maju? przecież to najpiękniejszy
              > miesiąc roku, świat budzi się do życia...

              No właśnie... dookoła pięknie, świat się budzi do życia, ludzie tryskają
              energią, łączą w pary, promieniują szczęściem i radością... ten cholerny
              kontrast dla nieszczęśliwej osoby jest piekielnie ciężki do zniesienia. A
              czasami - nie do zniesienia.
              • iiona Re: Samobójstwo. 04.05.07, 22:11
                ja widzę to z innej strony- wiosna zawsze budzi we mnie nadzieję, czekam na nią
                wiele miesięcy, na słońce, śpiew ptaków, zieleń wokół, i jeszcze na żółte pola
                rzepaku...niekoniecznie na zakochanych ludzi, ich szczęście i radość...też
                miałam masę dołków tej zimy, ale wierzyłam mocno,że z pierwszymi ciepłymi i
                jasnymi dniami to minie, że poradzę sobie ze światem mimo wszystko, że wystarczy
                mi blask słońca i te inne, piękne kolory życia....
                • iiona Re: Samobójstwo. 04.05.07, 22:14
                  i wiecie co? podziałało, już powoli spełniam swoje marzenia, nawet te, o których
                  nie śniło mi się, że się spełnią....czego i wam życzę :)
                • xtrin Re: Samobójstwo. 04.05.07, 22:26
                  iiona napisała:
                  > ja widzę to z innej strony- wiosna zawsze budzi we mnie nadzieję

                  Aby ową nadzieję obudzić trzeba ją wpierw mieć w sobie. Jeżeli nie ma czego
                  budzić to wiosna tylko dodatkowo dobija.
                  Znam z autopsji.
                  • iiona Re: Samobójstwo. 04.05.07, 22:37
                    ale nadzieja- choćby jej szczątkowa ilość- jest chyba wpisana w system obronny
                    człowieka. nie można jej całkowicie nie mieć, tak mi się wydaje
                    • xtrin Re: Samobójstwo. 04.05.07, 23:02
                      iiona napisała:
                      > nie można jej całkowicie nie mieć

                      Można.
            • wiarusik Re: Samobójstwo. 04.05.07, 23:22
              To przez te matury i naukę do sesji:\
    • anahella Re: Samobójstwo. 04.05.07, 21:32
      Zyj dla siebie. Tez dobry powod. Nawet powiem, ze najlepszy.
    • nikitaa83 Re: Samobójstwo. 04.05.07, 21:40
      dziewczyno opamietaj sie wlasnie dzisiaj zginal moj kolega dawno sie nie
      widzialam z nim ale kiedys naprawde razem z innym znajomymi spedzalismy mnostwo
      czasu, dorastalismy razem a dzisiaj sie dowiaduje ze nie zyje ze przedawkowal
      chlopak 24 lata z dobrego domu wszystko z pozoru ok az tu nagle rodzice go budza
      i znajduja martwego ne moge przestac o tym myslec jest mi cholernie z tym zle co
      innego jak sie slyszy o czyms takim w tv ale nie jak odchodzi ktos z kim
      niedawno rozmawialas o kim sie wspominalo jak to fajnie bylo na ogniskach za
      szkola albo jak sie palilo pierwsze faje a teraz go nie ma i jedyne co zostaje
      to wspomnienia i czakajacy pogrzeb nie chce zeby twoi bliscy tez cie ktoregos
      dnia nie mogli dobudzic prosze nawet o tym nie mysl moze zycie daje w kosc i to
      czesciej niz powinno ale nie odbieraj sobie zycia bo nie masz do tego prawa nie
      badz egoistka napewno wszystko sie jakos ulozy
      trzymaj sie cieplo
    • xtrin Re: Samobójstwo. 04.05.07, 22:04
      habla.con.ella napisała:
      > Nie mam po co i dla kogo żyć.

      Przygarnij zwierzaka.
    • aliennis Re: Samobójstwo. 04.05.07, 22:24
      Kiedys też o tym myślałam (o samobójstwie) ale doszłam do wniosku ,ze moze po
      coś przyszłam na ten świat .Może niekoniecznie ja jestem wazna ale może moje
      dziecko będzie kims ,kto zmieni bieg historii...:)
      Poza tym zaczęłąm zawsze mówić ,to co myślę i robic to co lubie (owszem
      narobiłam sobie wrogów ale też zwolenników).Skoro już zyję to ,po co mam
      zaprzepaścić szanese ,które życie mi daje? Po co płakać ,cierpieć w samotnosci ?
      Lepiej "olać "to wszystko .Zyć tak jak się chce...Może czasem szokowac..ale już
      drugiej szansy nie dostaniemy.P Olewać ,smiać się ,być asertywnym ,umieć
      powiedziec "nie"
      Gdybyś naprawdę chciała popełnić samobójstwo ,to nie założyłabyś tego wątku
      kochanie.
      Potrzebujeszs pomocy i Twoja podświadomość wie o tym..Wołasz o pomoc i bardzo
      dobrze..
      U smiechnij się -będzie dobrze..


      "Rozmyślanie o śmierci jest rozmyślaniem o wolności: kto się nauczył umierać,
      oduczył się służyć."
      • wiarusik Re: Samobójstwo. 04.05.07, 23:20
        Czy przez wolność rozumiesz swingowanie?;)
        Tak tylko pytam;)
    • wiarusik Re: Samobójstwo. 04.05.07, 23:08
      Jeśli chcesz popełnić samobójstwo,to pierwej zrób coś czego do tej pory nie
      robiłaś,np. pojedź na wycieczkę na Karaiby;)
      Powiedz przyjaciołom,że ich pierdlisz,spakuj walizkę i na plażę!:D

      Pomyśl też o tym jak chcesz się zabić.Skoczyć z wysokości-jeśli nie zginiesz od
      razu to czeka Cię bolesna agonia.Wpaść pod pociąg tak samo.Nałykać się tabletek-
      jeśli Cię odratują to wątroba do wymiany.Utopić się-bardzo nieprzyjemne
      uczucie.Powiesić się-jeśli zrobisz to nieumiejętnie zostaniesz kaleką na wózku.

      Posłuchaj tego i się odpręż;)
      youtube.com/watch?v=0WzMz5G5XFI
      Ten kawałek to mój fetysz;P
      • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 00:19
        wiarusik napisał:
        > Jeśli chcesz popełnić samobójstwo,to pierwej zrób coś czego do tej
        > pory nie robiłaś,np. pojedź na wycieczkę na Karaiby;)

        Oczywiście - na kredyt :).

        > Pomyśl też o tym jak chcesz się zabić.Skoczyć z wysokości-jeśli
        > nie zginiesz od razu to czeka Cię bolesna agonia.Wpaść pod pociąg
        > tak samo.Nałykać się tabletek - jeśli Cię odratują to wątroba do
        > wymiany.Utopić się-bardzo nieprzyjemne uczucie.Powiesić się-jeśli
        > zrobisz to nieumiejętnie zostaniesz kaleką na wózku.

        Wymienione metody rzeczywiście są kiepskie. Ale są dobre metody... może jednak
        lepiej nie podpowiadać... :)

        > Posłuchaj tego i się odpręż;)
        > youtube.com/watch?v=0WzMz5G5XFI
        > Ten kawałek to mój fetysz;P

        Ciekawy wybór muzyki, na mnie by podziałało pozytywnie, ale obawiam się, że
        niektórych dodatkowo zdołuje :).
        • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 00:45
          Napisz mi na priv te "lepsze" metody;)
          • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 00:57
            wiarusik napisał:
            > Napisz mi na priv te "lepsze" metody;)

            Oj nie nie nie, nie chcę Cię później mieć na sumieniu... :p
            Zresztą - w tej najpiękniejszej nie pamiętam głównego składnika ;(.
            • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:01
              Przestań histeryzować;)
              Narobiłaś mi smaka i teraz muszę znać to;)
              Gdybym chciał coś sobie zrobić już dawno byłoby po ptakach;)
              • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:05
                wiarusik napisał:
                > Przestań histeryzować;)

                Aj tam zaraz histeryzować... ale na cholerę mi wizyta panów policjantów w
                mieszkaniu? Jeszcze sąsiedzi sobie coś pomyślą.

                > Narobiłaś mi smaka i teraz muszę znać to;)

                Hmmm.... ale to taki raczej babski sposób :).
                • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:06
                  Babski sposób?;)
                  Daj jeszcze jakąś podpowiedź do tego rebusa;)
                  • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:14
                    wiarusik napisał:
                    > Daj jeszcze jakąś podpowiedź do tego rebusa;)

                    Hmm...
                    Odbywa się na świeżym powietrzu. :)
                    • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:16
                      Trzymanie druta podczas burzy?;)
                      • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:19
                        wiarusik napisał:
                        > Trzymanie druta podczas burzy?;)

                        Też dobre! Widać, że specjalista w dziedzinie.
                        No, ale to może być bolesne no i jednak średnio skuteczne. Za to niewątpliwie
                        efektowne.
                    • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:17
                      Tabletki można łykać i na łączce;)
                      Proszę o kolejną podpowiedź:)
                      • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:20
                        wiarusik napisał:
                        > Tabletki można łykać i na łączce;)

                        Ale ten sposób można zrealizować wyłącznie na świeżym powietrzu, co więcej
                        wyłącznie przez krótki okres w roku i wyłącznie w pewnych szerokościach
                        geograficznych.
                        • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:22
                          Na pewno nie mówisz o Trójkącie Bermudzkim;)
                          Może zamarźnięcie?:)
                          • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:23
                            wiarusik napisał:
                            > Na pewno nie mówisz o Trójkącie Bermudzkim;)

                            Jestem pod wrażeniem dedukcji!

                            > Może zamarźnięcie?:)

                            A co w zamarznięciu pięknego?
                            • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:26
                              No to podsumujmy-babski sposób,piękny,na świerzym powietrzu,pod pewnymi
                              szerokościami geog.;)
                              Mam nadzieję,że to nie jest nic podchwytliwego;)
                              Proszę o kolejną podpowiedź:)
                              • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:29
                                Czekanie na huragan w Stanach?;)
                                • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:32
                                  wiarusik napisał:
                                  > Czekanie na huragan w Stanach?;)

                                  Podziwiam pomysłowość kolegi! :)

                                  Możemy sprzedać licencję jakiejś telewizji na nowy teleturniej: "Zgadnij metodę"
                                  - po 10 odpowiedziach należy odgadnąć sposób samobójstwa, w nagrodę - wybrana
                                  przez uczestnika trumna, pod warunkiem, że z tego właśnie sposobu skorzysta.
                              • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:30
                                wiarusik napisał:
                                > No to podsumujmy-babski sposób,piękny,na świerzym powietrzu,pod pewnymi
                                > szerokościami geog.;)

                                Zapomniałeś, że musi być o odpowiedniej porze roku. To bardzo ważne!

                                > Mam nadzieję,że to nie jest nic podchwytliwego;)

                                E.. no podchwytliwe to może być to, że nigdy tego sposobu nie weryfikowałam,
                                więc to może być tylko mit :). I nie pamiętam nazwy podstawowego składnika.

                                > Proszę o kolejną podpowiedź:)

                                Trzeba tylko znaleźć odpowiednie miejsce. Niczego nie potrzeba z sobą brać,
                                nijak nie trzeba się przygotowywać. Wystarczy o odpowiedniej porze i czasie
                                odnaleźć odpowiednie miejsce i się położyć.
                                I nie, nie chodzi o kładzenie się na torach ;).

                                PS. A "świerze" powietrze to samo w sobie starczy, żeby zabić. :p
                                • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:33
                                  A na jakim kontynęcie?;)
                                  • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:38
                                    wiarusik napisał:
                                    > A na jakim kontynęcie?;)

                                    Starym :).
                                    • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:41
                                      To może czekanie na przypływ w Holandii?;)
                                      Ale to klasyfikowałoby się do utopienia;P
                                    • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:42
                                      Korrida w Hiszpanii?;)
                                      • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:43
                                        wiarusik napisał:
                                        > Korrida w Hiszpanii?;)

                                        Troszkę bardziej na północ.
                                        Ale przyznam, że coraz ciekawsze te pomysły! :)
                                        • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:46
                                          Mam nadzieję że odpowiedź nie jest tak wymyślna i w końcu na nią trafię;)
                                          • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:49
                                            Przedawkowanie koki w Holandii?;)
                                            • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:50
                                              Ale to można robić zawsze:\
                                          • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:53
                                            wiarusik napisał:
                                            > Mam nadzieję że odpowiedź nie jest tak wymyślna i w końcu na nią trafię;)

                                            Mniej wymyślna niż Anglik z HIVem na Ibizie.
                                            I - obawiam się - mniej pasjonująca niż czekanie na huragan.
                                        • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:47
                                          Coś we Francji?;)
                                        • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:52
                                          Czy to jest związane z przyrodą?
                                          • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:53
                                            wiarusik napisał:
                                            > Czy to jest związane z przyrodą?

                                            Zdecydowanie. Sama Matka Natura.
                                            • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:54
                                              Lawina w Alpach?;)
                                              Wybuch wulkanu?;)
                                              • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:55
                                                wiarusik napisał:
                                                > Lawina w Alpach?;)
                                                > Wybuch wulkanu?;)

                                                Obydwa skuteczne. Ale mój sposób mniej spektakularny. :)
                                                • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:56
                                                  Jeszcze jedną podpowiedź plisss;)
                                                  • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:58
                                                    wiarusik napisał:
                                                    > Jeszcze jedną podpowiedź plisss;)

                                                    Ale tutaj nie ma już co dodawać, wszystko już prawie podałam!
                                                    Śmierć jest przyjemna, spokojna, bez juchy, zmasakrowanych szczątków i takich
                                                    tam. Znajdą uśmiechniętego trupa bez widocznych znaków na ciele.
                                                  • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 02:01
                                                    Coś musisz podpowiedzieć;)
                                                    Wbrew pozorom powiedziałaś nic.Jak może coś przyjemnie zabić bez wysiłku,bólu i
                                                    strachu?;)
                                                  • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 02:03
                                                    wiarusik napisał:
                                                    > Jak może coś przyjemnie zabić bez wysiłku,bólu i strachu?;)

                                                    Jak nie może? A seks siedemdziesięciolatka z osiemnastką? Zabija z miejsca,
                                                    przyjemnie i bez strachu. Wysiłku w sumie też nie za wiele :).
                                                  • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 02:04
                                                    xtrin napisała:

                                                    > wiarusik napisał:
                                                    > > Jak może coś przyjemnie zabić bez wysiłku,bólu i strachu?;)
                                                    >
                                                    > Jak nie może? A seks siedemdziesięciolatka z osiemnastką? Zabija z miejsca,
                                                    > przyjemnie i bez strachu. Wysiłku w sumie też nie za wiele :).


                                                    I to miał być ten sposób???
                                                    Bardzo zabawne;P
                                                  • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 02:08
                                                    wiarusik napisał:
                                                    > I to miał być ten sposób???
                                                    > Bardzo zabawne;P

                                                    Nie nie miał, ale przyznaj - każdy facet o takiej śmierci marzy! ;)

                                                    PS. Sprawdź maila.
                                                  • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 02:13
                                                    Oj, znalazłam kolejny sposób. Co prawda ani miły, ani bezbolesny, ale piekielnie
                                                    skuteczny - zająć się forum olewając stęsknionego kota. Boooli!
                                                  • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 02:16
                                                    Też masz;)
                                                    Dobranoc:)
                                                  • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 02:19
                                                    wiarusik napisał:
                                                    > Dobranoc:)

                                                    Miłych snów. Niech Ci się ukwiecone łąki przyśnią.
                                                    Dobranoc.
                                                  • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 02:03
                                                    Jeśli mówisz o jakiś francuskich wierzeniach ludowych,to nie jestem w stanie
                                                    tego zgadnąć.
                                    • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:45
                                      Może leżenie na plaży na Ibizie w negliżu i czekanie aż przyjdzie pijany Anglik
                                      z HIVem na sex?;)
                                      • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:52
                                        wiarusik napisał:
                                        > Może leżenie na plaży na Ibizie w negliżu i czekanie aż przyjdzie
                                        > pijany Anglik z HIVem na sex?;)

                                        Hmm... no jest świeże powietrze, wybrane miejsce i czas, tylko troszkę
                                        romantyzmu brak. Niech Anglik chociaż róże z sobą przyniesie!
                                  • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:39
                                    Kiedyś oglądałem program,w którym opowiadali o jakiejś trującej mgle porannej w
                                    Afryce,ale po ilości padniętego robactwa nie klasyfikowałbym tego do
                                    samobójstwa romantycznego;P
                                    • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:42
                                      wiarusik napisał:
                                      > Kiedyś oglądałem program,w którym opowiadali o jakiejś trującej mgle
                                      > porannej w Afryce,ale po ilości padniętego robactwa nie klasyfikowałbym
                                      > tego do samobójstwa romantycznego;P

                                      Zły kontynent no i to robactwo odstrasza. Jakkolwiek... jakby zabrać z sobą
                                      Raida czy inny insektowy odsraszacz to czemu nie... brzmi nieźle...
                                      Poranna mgła... piękne! :)
                          • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:23
                            Oczywiście po wypiciu butelki wódki;)
                            Tylko nie wiem dlaczego miałby to być "babski" sposób?
                            • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:24
                              wiarusik napisał:
                              > Oczywiście po wypiciu butelki wódki;)

                              Lepiej dwóch.

                              > Tylko nie wiem dlaczego miałby to być "babski" sposób?

                              Mój sposób jest niezwykle romantyczny :).
                    • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:19
                      Zżarcie muchomora sromotnikowego?
                      • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:21
                        wiarusik napisał:
                        > Zżarcie muchomora sromotnikowego?

                        Muchomory zostawmy zdradzanym żonom, niech gotują dla mężów.
                • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:07
                  Chyba nie mówisz o podcięciu żył w wannie z ciepłą wodą?;)
                  • wiarusik Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:09
                    Takie obleśne uczucie zagłębiającego się ostrza i bura czerwień juchy;P
                  • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:15
                    wiarusik napisał:
                    > Chyba nie mówisz o podcięciu żył w wannie z ciepłą wodą?;)

                    Nie nie, choć to też całkiem dobry sposób, jeżeli już się tylko przebrnie przez
                    sam etap przecinania.
    • reniatoja Re: Samobójstwo. 04.05.07, 23:10
      Nienawidzę samobójstwa. Już samo słowo 'samobójstwo' budzi moją odrazę. Nie
      wiem, co i kto Ci zrobił, ale czy zrobił ci aż taką krzywdę, zebyś teraz
      obarczała poczuciem winy całą twoją rodzine? Bo bedą mieli poczucie winy do
      końca życia. Nie zasłużyli na to. Idz do nich i powiedz jakie masz problemy,
      niech mają chociaż szanse Ci pomóc. Ostrzez ich, ze jak nie pomogą Ci wyjść z
      doła, czy też kłopotów, to sie powiesisz, wyskoczysz z okna lub zagazujesz.
      Moze nie zdają sobie sprawy, co się z Tobą dzieje, moze zbyt skrzetnie to
      ukrywasz, ale to nie jest aż taka wina, by robić im taką rozpierduchę w
      sumieniach. Poszukaj pomocy, powiedz co się stanie, jeśli jej nie znajdziesz i
      jeśli faktycznie nikt nie będzie chciał Ci pomóc, to wtedy sobie podcinaj żyły.
      Bo tak być zaskoczonym przez samobjstwo córki/siostry/matki - to naprawde
      wielka krzywda. Ty sobie odfruniesz a oni bedą żyli z cieżarem winy przez
      reszte życia. Tego chcesz?
    • wiarusik Re: Samobójstwo. 04.05.07, 23:19
      A dlaczego chcesz się zabić?;)
      Pytam z ciekawości,a także by wczuć się w Twój problem;)
      • kat_ja1 Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:29
        Już o tym pisałam...ja myślałam o samobójstwie jeszcze niedawno...też straciłam
        wszystko...łącznie z pracą, więc miałam czas tylko na rozmyślanie o tym ,jak
        bardzo jest mi źle...dość długo mnie trzymało, tak od grudnia do marca, stale,
        potem czasami....teraz niekiedy, jak za długo przebywam sama i przychodzą różne
        myśli..Wstrzymywała mnie jedna myśl..co zrobić z trupem, żeby rodziny najmniej
        bolało...żeby moja mama zasypiając, nie musiała każdego dnia mieć mnie przed
        oczami, taką jaką by mnie znalazła. Myślę, że osoby, które przez to nie
        przeszły, nigdy nie zrozumieją jak to jest, jak życie na ziemi boli tak bardzo,
        że całe ciało przeszywa taki ból fizyczny, że tylko marzy się o tym, żeby boleć
        przestało. .Kiedyś nie zdawałam sobie z tego sprawy. Parę lat temu, śmiercią
        samobójczą zginął mój przyjaciel. Próbował dwa razy...za tym drugim,
        skutecznie..Nie mogłam zrozumieć dlaczego...obwiniałam się dlaczego tego dnia
        nie zadzwoniłam do niego, bo może by tego nie zrobił...Najbardziej irytujący
        zwrot, jaki słyszałam, to; życie jest piękne...głupi zwrot, bo co, jeśli piękne
        nie jest...?

        • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:37
          kat_ja1 napisała:
          > Już o tym pisałam...ja myślałam o samobójstwie jeszcze niedawno...

          Ponoć prawie każdy myślący człowiek kiedyś to rozważał. Zrezygnował z wielu powodów.

          Dla mnie pewnym przełomem w życiu było właśnie pogodzenie się z myślą o
          samobójstwie. Gdy już się zdecydujemy, że tak można to wszystko skończyć nagle
          okazuje się, że... warto żyć. Bo cokolwiek się nie stanie znamy drogę ewakuacyjną.
          Znalazłam taki cytat, który świetnie oddaje moje podejście do sprawy:
          "The great thing about suicide is that it's not one of those things you have to
          do now or you lose your chance. I mean, you can always do it later."
          • uyu Re: Samobójstwo. 05.05.07, 01:58
            xtrin,
            przetlumacz, bardzi prosze. Jestem farnkofonem.
            • xtrin Re: Samobójstwo. 05.05.07, 02:00
              "Wspaniałe w samobójstwie jest to, że nie jest jedną z tych rzeczy, które musisz
              zrobić zaraz, lub stracisz swoją szansę. To zawsze można zrobić później."
              • pulpet17 do xtrin 05.05.07, 07:28
                xtrin napisała:

                > "Wspaniałe w samobójstwie jest to, że nie jest jedną z tych rzeczy, które musis
                > z
                > zrobić zaraz, lub stracisz swoją szansę. To zawsze można zrobić później."


                kto jest autorem?
          • kat_ja1 Re: Samobójstwo. 05.05.07, 12:46
            xtrin napisała:


            Ponoć prawie każdy myślący człowiek kiedyś to rozważał."


            Nie czytałam statystyk, ale wydaje mi się, że to nie tak, czasem ludziom jest
            źle i rozważają o samobójstwie, ale to nie zupełnie to, o czym mówiłam ja. Ja
            przez dwa, trzy tygodnie nie wstawałam z łóżka, potem nawet jak wstawałam, to
            tylko po to, żeby płakać w pozycji siedzącej..wyglądałam tak, że nie mogłam na
            siebie patrzeć. Pomijając już to, że schudłam, to wyglądałam, jakbym wyszła z
            jakiegoś obozu o zaostrzonym rygorze, gdzie byłam poddawana torturom..Przez te
            parę miesięcy, to była myśl przewodnia mojego dnia i nocy, teraz to już nie jest
            takie mocne, choć czasem wraca myśl, zwłaszcza że od tamtej pory, sens mojego
            życia jest na takim samym poziomie, czyli nie wiedzieć po co żyję. Jedyne co się
            zmieniło, to moja kondycja cielesna, chodzenie na siłownię pozwala mi chociaż na
            parę godzin zapomnieć o bólu, no i ciało jest inne....Teraz patrząc na mnie,
            pewnie trudno zrozumieć przez co przeszłam, wtedy to po prostu było widać.
    • zwykladziewczyna5 Sprobuj kilku rzeczy 05.05.07, 03:23
      1. Uprawiaj sport, bo poprawia nastroj (wydzialaja sie endorfiny odpowiedzialne
      za dobry nastroj.)Nie mozna sie zle czuc w czasie wysilku fizycznego.
      2. Nie chcesz zyc dla siebie, to zyj dla innnych, tzn. pomagaj innym.
      3. Pomysl o tych wszystkich chorych i kalekich osobach, ktore mimo wszystko
      chca zyc, a Ty chcesz to zycie zostawic. Zobacz w jakiej biedzie ludzie zyja i
      nadal chca zyc.
      4. Smierc do kazdego z nas przyjdzie. Po przyspieszac ten moment? Nie widze
      sensu. Moze Cie spotkac wiele ciekawych, wspanialych rzeczy.
    • rhodeisland Dlaczego Twoj nick jest tytulem filmu Almodovara? 05.05.07, 03:49
    • pulpet17 Re: Samobójstwo. 05.05.07, 07:35
      los to my;
      nasze decyzje i czyny; nie można tego zresetować ale można coś zmienić; zacznij
      od małych kroczków np. uśmiechaj sama do siebie a potem do sąsiadów a potem do
      ludzi na ulicy i.t.d
      nie bądź głupia,
      jak chcesz bardziej pogadać napisz na mail-a
    • ewelka233 Re: Samobójstwo. 05.05.07, 14:09
      Mam nadzieje ze tylko wołasz o pomoc tym postem...Ja o próbach samobójczych wiem
      wiele , sama w wieku 15 lat próbowałam się zabić , wtedy bardzo tego chciałam i
      napoczątku byłam załamana ze mi się nie udało , ale po pewnym czasie zrozumiałam
      ze to był błąd i zaczełam się cieszyć życiem.
    • elein lepiej przestan słuchac tej muzyki 05.05.07, 16:32
      z filmy Almodovara:)
      Mnie się tez bardzo podobała, ale słuchałam jej kiedyś przez kilka dni pod rząd
      wieczorami, i... złapałam niezła depreche.
      Muza ładna ale dołująca, więc lepiej coś innego wesołego sobie włącz to czarne
      mysli same odejdą.
    • renatulka Re: Samobójstwo. 05.05.07, 16:50
      jakim wiecznym potępieniem...?
      chyba tylko wtedy kiedy wierzy się w potępienie

      wielu ludzi nie widzi sensu życia, dopóki nie jakiś szczegól, jakies wydarzenie
      to diametralnie zmienia.
    • dot76 Re: Samobójstwo. 05.05.07, 20:02
      Habla, tyle co mogę Ci powiedzieć to: w wieku 25 lat próbowałam popełnic
      samobójstwo, po wielu ciężkich doswiadczeniach, zdradach, związku z
      alkoholikiem, pobycie w psychiatryku. Teraz mam śliczna 3 letnia córeczke i męża
      z którym sie dobrze dogaduję i nawzajem sie wspieramy. Skończyłam studia i
      napisałam magisterkę. Od września idę do pracy. Zycie jest ok.
      Ale co mnie dźwignęło na nogi? Wróciłam do wiary w Boga i dużo sie modliłam -
      teraz uważam to za fundament w moim życiu. Dostałam się tez na terapie grupową
      gdzie spotkałam wielu ludzi takich jak ja. Wychodzenie z tego totalnego doła
      troche trwało, teraz jest po prostu normalnie - raz lepiej raz gorzej ale zawsze
      wracam do siebie.
      Napisze Ci jeszcze cos czego sie ostatnio dowiedziałam - jestem chora na chorobę
      tarczycy tzw. chorobę haszimoto która może dawac takie objawy jak: apatia,
      senność, brak motywacji, depresje, zaniki pamięci. Można o niej nie wiedziec
      nawet całe życie że się ją ma i męczyć się ze złym samopoczuciem. Może to pomoże
      Tobie albo komuś innemu kto przeczyta ten list. Warto po prostuy iść do lekarza,
      bo nie zawsze nasze nawet skrajne nastroje są zależne tylko od nas, naszych
      myśli i zdarzeń które nas spotykają. Może gdyby wczesniej wykryto u mnie tę
      chorobę nie wydażyłoby sie tyle złych rzeczy w moim zyciu...
      ps. Jedna moja koleżanka zaczęła mieć totalną depresje przy tabletkach
      antykoncepcyjnych i prawie się wydarzyła tragedia. na szczęście jakoś tak
      przestała pare dni brać i okazało się że złe minęło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka