jszhc 06.05.07, 13:55 Czy ktos z was poznal w sieci osobe, z która poxniej się spotkal w realnym swiecie i .... no wlascie co? .... zawiazal znajomosc kolezenska lub partnerska?;) Czy jest ktos, kto moglby nas zauryczyc swoja historia;p Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cala_w_kwiatkach Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:00 o co sie powtarzac? srednio 3 razy w tygodniu jest ten temat poruszany, poszukaj sobie odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
zagubiona_x1 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:13 Ja nie wierzyłam, ale teraz sądzę, że w sieci można poznać kogoś naprawdę fajnego. Ale chwalić się swoją historią nie będę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:16 NO i bardzo dobrze bo znaczy to że jest dla Ciebie wartościowa i nie będziesz szlastać yswoją histiryjką na prawo i lewo i skos ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:27 A ja się tam mogę pochwalić! Nie wiem jeszcze czy to miłość, jeszcze się nie spotkaliśmy, ale jak będzie tak fajnie w rzeczywistości jak jest w sieci, to chyba upiję się szczęściem... Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:31 Na pewno będzie, trzymamy kciuki. A wiesz jak on wygląda? Czy przed spotkaniami sie nie pokazuje zdjęć? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:35 Wiem jak wygląda, on też mnie widział na zdjęciu. Myślę, że w większości jednak wymienia się zdjęciami, telefonami przed spotkaniem, jeśli nie ma się nic do ukrycia :D Osobiście bałabym się spotkać z kimś do kogo nie mam telefonu i wiem o nim tylko tyle ile sam o sobie napisze w sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:38 A ja bym się bała spotkania z kimś kto nie wiem jak wygląda.. No umówmy się, jakby nie wiadomo jaki super extra charakter miał facet, musi zaiskrzyć też to coś fizycznego, zagrać chemia... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:44 Zawsze można zakończyć na pierwszej randce :D Myślę jednak, że wiedząc trochę przed spotkaniem mniejsze jest rozczarowanie, jeśli na zdjęciu zobaczysz łysięjącego pana w średnim wieku, a spodziewałaś się przystojnego bruneta, bo on pisze jakby tak, jakby był amantem :D Zdjęcie, numer telefonu, najlepiej stacjonarny też, wiek, stan cywilny to absolutne minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:47 i tu sie z Toba nie zgodze co da Tobie nr telefonu, juz nie mowiac stacjonarnego hehe?? co da ze powie jaki ma stan cywilny lub wiek?? (moze sklamac) zdjecie, moze byc z czasow mlodosci, zreszta zdjecie czesto ma sie sobie a realia sobie Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:52 Jak mi facet odpowie na pytanie ile ma lat, że zobaczę jak się spotkamy, to z pewnością jest w wieku mojego ojca. I wtedy dziękuję :D Jak nie zapytam, to zawsze mi potem powie, nie pytałaś czy mam żonę, a ja nie widziałem potrzeby mówić. Mówię ogólnie o znajomościach w sieci, w moim przypadku nie ma żadnych niedomówień. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:57 a jak zapytasz, on powie ze nie ma, zaczniecie sie spotykac, zakochasz sie w nim, a on nadal nie bedzie mowil o tym ze ma zone, az w koncu wejdziesz na forum i zadasz pytanie, czemu po roku czas nadal nie chce ze mna zamieszkac :)) wiadomo ze to sa pytania oczywiste, bo chcesz poznac ta druga osobe ale nie pisz glupot w stylu ze musi podac nr telefonu stacjonarnego, ze to pomoze Tobie w jakims stopniu, bo wystarczy powiedziec ze nie ma i co wtedy?? zaczniesz podejzewac ze jednak ma zone?? wiele osob teraz rezygnuje ze stacjonarnego na rzecz kom i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 15:07 Wiem przecież, że może mi nie powiedzieć prawdy. Nie piszę że musi podać telefon, a tylko, że gdyby nie podał miałabym wątpliwości czy nie ma nic do ukrycia. Ja nie miałabym z tym problemu, skoro już się znamy i ma dojść do spotkania. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 15:09 jakos wyzej napisalas ze powinien podac nr telefonu i w dodatku zeby podal tez stacjonarny, dlatego uwazam ze jest to dziwne, bo jak spotykasz kolesia na ulicy czy gdzies indziej w realu, to czy od niego tez wymagasz nr telefonu stacjonarnego?? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 19:32 Konrado, czy Ty nie odróżniasz poznania kogoś w realnym świecie od sieci? To normalne, że ludzie są ostrożni przy takich znajomościach. W ogóle śmieszna ta dyskusja się robi, bo niedawno założyłam tu wątek, że mam klapki na oczach, facet poznany w sieci zaprząta moje myśli, a inni się pukali w czoło i mnie ostrzegali :D Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 19:34 Za szybki enter. A teraz przy Tobie to ja wychodzę na przyziemną realistkę i zbyt podejrzliwą osobę :D Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 19:40 nie, nie odruzniam, a wiesz dlaczego?? bo tu i tam sa ludzie, wiec nie widze powodu zeby traktowac ich innaczej Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 19:48 Wiesz chyba sobie mnie nie tak wyobraziłeś. Nie postawiłam warunku mojemu znajomemu, że albo da mi swój numer albo się nie spotkamy. Sam dał mi swój telefon, nieproszony, "żebyś coś więcej o mnie wiedziała zanim się spotkamy". My nie mieszkamy w jednym mieście i spotkanie wiąże się z wyjazdem i noclegiem. Może teraz właściwie mnie ocenisz. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:10 nic nie ocenialem, powiedzialem tylko to co Ty sama mowilas a dlaczego musi wiazac sie z noclegiem i dlaczego to jest taki problem?? przyjezdza rano np w sobote i macie caly dzien ja spotkalem sie z dziewczyna ze Szczecina w Poznaniu, spedzilismy ze soba kilka godzin i wrocilismy do domow, wiec w czym problem?? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:27 A my postanowiliśmy inaczej, połączenia komunikacyjne mamy na tyle nieciekawe, że byłoby to prawie niemożliwe. On zatrzyma się u moich znajomych, którzy też z tego względu poznali go już telefonicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:42 a w czym jest tak wazny ten telefon, ze jakby nie podal, to nie spotkalabys sie z nim?? bo ja nie widze zadnego zwiazku Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:47 A dlaczego facet nie mający nic do ukrycia miałby nie dać mi swojego numeru telefonu? Ja nie mówię o takiej znajomości, w której dziś się poznaliśmy wirtualnie, a jutro mamy randkę. My znamy się ponad 2 miesiące i naturalnym środkiem komunikowania się od jakiegoś czasu jest telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:49 ok zgadzam sie ale jaka daje Tobie pewnosc jego nr telefonu, ze mozesz przestac sie bac tej osoby?? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:54 Pewności nie mam żadnej, ale szczytem braku rozsądku byłoby spotkanie z kimś kogo znam tylko z maili. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 15:00 a ja spotkalem sie z dziewczyna ktorej znalem tylko nr telefonu kom i nic wiecej, nawet nie widzialem jak wyglada i co, powiesz ze brakuje mi rozsadku?? ja nr telefonu bralem jak juz umawialismy spotkanie, zeby wrazie co zadzwonic i upewnic sie ze to jest ta osoba, albo jezeli ktores mialoby sie spoznic Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 15:07 Jesteś facetem i inaczej na to patrzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 15:12 patrze tak jak patrzec powinien czlowiek ktory jest zainteresowany druga osoba, z ktora np rozmawia w necie, a Ty zaraz szukasz podstepow i wymagasz nr tel stacjonarnego najproscie, nie rozmawiaj z kims miesiacami, tylko jak najszybciej spotkaj sie, wtedy bedzie najmniej rozczarowania, albo bedziesz wiedziala czy to ten Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 19:35 Nie zawsze można spotkać się od razu, bo się np. bardzo daleko od siebie mieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
zagubiona_x1 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 15:09 Ja tam nie jestem w takim razie rozsądna wcale. I dobrze mi z tym. Nawet bardzo. :) Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 15:12 i dlatego taka zagubiona jestes :PP Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 19:38 Ja też nie jestem rozsądna :D Tzn. im bliżej spotkania tym staram się spojrzeć na to realnie, ale i tak mam same dobre przeczucia :D Może założymy forum dla nierozsądnych w sieci? :D Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:59 Przynajmniej jak ma nr telefonu to można go zostawić rodzinie czy pryjaciółce w razie czego jak net randkowicz Cię porwie... Będzie z nim przynajmniej kontakt ;p Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 14:44 samo fajnie jeszcze o niczym nie swiadczy poczytaj sobie kilka for, np o randkach z internetu Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Czy zauroczyć - nie wiem, ale męża mam z netu:P 06.05.07, 14:38 Jesteśmy razem już 5,5 roku i mamy dwoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Czy zauroczyć - nie wiem, ale męża mam z netu 06.05.07, 14:55 :D Są takie pary i jest ich coraz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
zagubiona_x1 Re: Czy zauroczyć - nie wiem, ale męża mam z netu 06.05.07, 15:11 Po prostu Internet stał się naturalnym miejscem spotkań różnych ludzi. Poza tym nie jest powiedziane gdzie można spotkać "tego kogoś". Nie musi być zawsze bardzo standardowo. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Czy zauroczyć - nie wiem, ale męża mam z netu 06.05.07, 15:13 ale net zaczyna byc standardem, wiec juz trzeba zaczac szukac jakichs nowych miejsc :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zagubiona_x1 Re: Czy zauroczyć - nie wiem, ale męża mam z netu 06.05.07, 15:17 Co proponujesz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Czy zauroczyć - nie wiem, ale męża mam z netu 06.05.07, 15:22 no nie wiem, jakies wysypisko smieci? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
toska26 Re: Czy zauroczyć - nie wiem, ale męża mam z netu 07.05.07, 15:11 A ieszkaliscie w tym samym miescie?? Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 15:48 Wikszosc, fajnyh osob, ktore poznalam w siecie, a z ktorymi sie zaprzyjaznilam to kobiety. To fajne babki, z ktorymi milo sie gada i mamy wspolne zainteresowania. Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:19 Mam dokładnie to samo :))) Trwałe znajomości z przyszłoscią z sieci to tylko kobiety, z jedną się przyjaźnię od roku i bardzo się lubimy :) Natomiast poznani faceci wszyscy byli na chwile, jedni dłuższą inni krótszą. Z żadnym nie utrzymuję juz znajomości. Wniosek z tego taki że w sieci sa super babki i beznadziejni faceci :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:27 właśnie:) z mężczyznami też można się w sieci zaprzyjaźnić:) zwłaszcza w sieci;) Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:31 Tak, ale jak się takiego poznaje realnie to cały czar pryska ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 21:05 to znaczy że przy poznawaniu kobiet nie czynisz żadnych założeń, nie przypisujesz im cudownych cech i nie wyobrażasz sobie jak by to mogło być tylko po p[rostu je poznajesz a podczas poznawania mężczyzn używasz wyobraźni i nie próbujesz ich po prostu zaakceptować tylko dopasowujesz do swoich standardów :) Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:30 Piszę na podst. osobistych doświadczeń więc trudno abym myslała inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:40 ale w tym momencie osadzasz nas wszystkich, a nie znasz wszystkich i nie spotkalas sie ze wszystkimi, wiec powinnas powiedziec np ze nie poznalas jeszcze przyjaciela jako faceta Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:47 To ty pisz to co uważasz a ja będe pisac to co ja uważam :) Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:51 ale uogolniasz, a tak jak piszesz nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
kajakaja10 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:22 ja poznalam mojego chlopaka w necie. czasem sie z tego smiejemy, ale nie rozpowiadamy na lewo i prawo. oczywiscie nie ma sie czego wstydzic - jestesmy razem juz 3 lata i jest nam dobrze. Ale o tym jak sie poznalismy, wie tylko kilkoro naszych bliskich znajomych. A na poczatku - jak zaczelismy korespondowac, na nic sie nie nastawialam. Pozniej - po pierwszym spotkaniu tez nie. To nie byla wielka strzala amora. ale dalej sie widywalismy i po niecałym miesiacu (nie wiem czy to długo...?) nagle wielkie BUM. Powiem szczerze, ze nigdy wczesniej nie spotkałam sie z nikim poznanym w ten sposów. Ale nasze wirtualne spotkania ( na poczatku maile, pozniej dopiero komunikator) byly bardzo osobiste. Potem okazalo sie ze szczere - ale nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie kabla:) trzeba dobrze trafic. Pozdrawiam wszystkich szukającyc miłości w necie. Myśle że warto! Odpowiedz Link Zgłoś
kajakaja10 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:24 dodam jeszce ze "wyłowilismy" sie na portalu randkowym. Moze to jest to, czego troche sie wstydzimy - choć myśle, ze nie powinniśmy:) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitanka Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:28 Ja bym się nie wstydziła, ale ludzie rzeczywiście różnie na to patrzą, więc lepiej się może nie wychylać :D Odpowiedz Link Zgłoś
drobniutka2 Re: Milosc w sieci! 06.05.07, 20:35 jak najbardziej!!gdy przeprowadzilam sie do innego miasta poznawalam tylko w sieci i musze stwierdzic ze poznalam swietnych ludzi i utrzymuje z co poniektorymi kontakt do dnia dzisiejszego,poznalam cudownego faceta z ktorym bylam 9mies po czym sie rozstalismy i aktualnie ponownie ejstesmy razem polecam wiec net w celu poznawania ludzi ale odradzm czat z wlsnego dosiwdczenia sympatie na onecie:)udanych lowow zycze:):) Odpowiedz Link Zgłoś
kocioo13 Posłuchajcie TEGO!! 07.05.07, 08:26 ja poznałam faceta przez sympatię, super! Swietnie nam się rozmawiało, wymieniliśmy się milionem zdjęć, cudownie, zaprosił mnie do siebie do Irlandii, jest tam od roku, kupił mi bilet i po dość długim czasie romansowania w necie stwierdziłam jadę! na miejscu okazło się BAJKA facet miły, cudowny nosił mnie na rękach..wiedziałam, że miał żonę i córeczkę, ale mówił że jest po rozwodzie! Aż pewniego dnia odkryłam że po rozwodzie nie jest, ale to nIc, okazło się że jego żona jest w ósmym miesiącu ciąży!!! Zwaliło mnie to z nóg!Wyjechałam, on nadal prosi błaga żebym przyjechała juz bilet chce mi znowu kupowac ahahaha, do tego wczoraj zadzwoniła do mnie obca(JUZ NIE;)dziewczyna z pytaniem kim jestem?? Jak zaczełysmy sobie opowiadac to się w to az uwierzyc nie chce, typ to patologiczny kłamca!!Te same esy, te same teksty, a powiem WAm naprawde to potafi, juz nigdy nie zaufam nikomu z siec:( pozdrawiam, aaa ma na imię Krzysiek, może znajdzie się nastepna oszukana!! Odpowiedz Link Zgłoś
kajakaja10 Re: Posłuchajcie TEGO!! 07.05.07, 08:34 o matko, nieźle! No niestety, różnie można trafić. ja nauczona moją historią z happy endem, nie mam nic przeciwko tak zawieranym znajomościom. Wręcz zachecam samotnych znajomych, aby próbowali. Ale wiem, że można trafić nieciekawie. mam pytanie: długo trwała ta bajka? kiedy dowiedziałaś się o jego prawdziwej sytuacji życiowej? jego żona była w Irlandii czy w Polsce? pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś