Gość: Xanatos
IP: *.acn.pl
29.05.03, 15:08
"Towarzyszu podróży zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku
światłu, zwijając się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale
codziennego życia i chodź przyprawia Cię ono co dzień o szaleństwo mozolnie
wzniosłeś szaniec tego rytuału przeciw wichrom, przypływom, gwiazdą i
uczuciom. Dość trudu Cię kosztuje by co dnia zapomnieć twej kondycji
człowieka. Teraz gdy glina z której zostałeś utworzony wyschła i stwardniała
nikt już się nie dobudzi w Tobie astronoma, poety, muzyka, altruisty,
człowieka, który zamieszkiwał Cię może kiedyś..."