kuulka87
16.05.07, 21:14
Dzis bardzo poklocilam sie z moim mezczyzna, jestesmy ze soba prawie 2 lata.
Przez pomylke wyslal zamiast do znajomej (niegdys sympati) - do mnie smsa i
rozpetalam burze.
Sama nie wiem czy byl to atak zazdrosci czy zlosci.
Padlo wiele beznadziejnych slow z mojej strony, podejrzewalam Go o
najgorsze... sama nie umiem powiedziec dlaczego, byc moze dlatego ze kiedys
Ona jemu sie podobala i sobie ubzduralam, ze moze jego uczucie sie do niej
wznowilo.. (dziecinne zachowanie z mojej strony!!!)
bezsensowne i bezpodstawne z mojej strony, mam cudownego mezczyzne z ktorym
jestem bardzo szczesliwa, zapewnia mnie o swojej milosci i ufam mu naprawde
bezgranicznie... a tu dalam taki popis, ze nawet nie umiem powiedziec
dlaczego, jest mi z tym bardzo ciezko i zle, bo bardzo go to zabolalo..
jestem osoba wybuchowa, zanim pomysle to juz napisze i wysle... dorobie
do tego jakis "scenariusz" i koniec... dopiero pozniej to do mnie dochodzi co
zrobilam.. staram sie nad tym panowac, ale nie umiem. Nie chce ranic osoby
ktora kocham, jak mam to w sobie zmienic???? Moze sama nie dam rady i powinnam
udac sie do psychologa?
Dziekuje ze moglam sie Wam wygadac, bo juz naprawde sobie z tym nie radze :(