ofiaralosu
03.06.03, 13:10
Pozwolę sobie na taką oto pogadankę. Pati napisała post o teściu. W wyniku
tego została zmieszana równiusieńko z błotem, wyśmiana, poniżona, ton
większosci wypowiedzi do Pati jest prześmiewczo pogardliwy. Automatycznie
Pati zpstała zepchnięta na margines społeczności tego forum. A dlaczego? Bo
ma w sobie coś, z czym sobie nie radzi, jakąś sferę, która nie jest do końca
słuszna, podoba jej sie teść, czyli owoc zakazany, czyli trzeba ja zmieszać
z błotem, trzeba sobie pogadać o tym,ze Pati sie masturbuje pocącymi dłońmi
trzymjąc zdjęcie tescia, czy o wibratorze , którzy powinna nazwać jego
imieniem. Trzeba też utworzyc cały front przeciwko niej, żeby nie być samemu
a tym samym, żeby wysmianie Pati miało bardziej słuszny wydźwięk. My
jesteśmy lepsi, Pati jest do smieci!! Powstała w mojej głowie refleksja.
Również dlatego, ze jakaś Anni wyraziła straszne oburzenie i chyba tez
pogardę pod moim adresem z powodu tego co napisałam z kolei ja, w innym
wątku. Czy ci, którzy zrobili sobie zabawe kosztem Pati są tacy kryształowi?
Czy nigdy nie czuły pożądania wobec nie swojego meżczyzny? Czy mamy prawo z
tego co i jak napisała Pati zrobić sobie taką zabawę? Najwyraźniej Pati
mocno przeżyła reakcję na jej post , sądząc z kolejnych, które założyła.
Pomyślałam sobie, że być może tylko przypadek sprawił, ze mnie na tym forum
przyjęto życzliwie i z empatią, może to kwestia ciśnienia atmosferycznego
czy fazy cyklu , w której akurat jest wiekszość, czy raczej "SIŁA" tego
forum. Być może, gdybym w innym momencie założyła swój wątek o ciąży,
byłabym teraz na tym forum szmacianą piłką do kopania a nie kimś, kogo
postrzega się jako osobę z nieadekwatnym do osobowości nickiem. I co Wy na
to?