anula910
27.05.07, 21:30
dziewczyny, może temat nietypowy ale co o tym sądzicie...?
Jakoś dziwnie zdarza mi się poznawać facetów lubiących piwko, badzo
lubiących. Najpierw był mąż (rozwodzę się), który ponad wszystko uwielbiał
spotkania przy piwku z kumplami a w innych dniach "piwko dla relaksu"- tzn.
kilka piwek, i z tego i z innych względów (przede wszystkim) nie bedziemy
razem. Po czym poznałam ciekawego człowieka, jesteśmy razem ale znów pojawia
się magiczne "piwko" "kochany browarek". Gdy się spotykamy sama często
proponuję to piwko ale zdecydowanie podchodzę do tego okazjonalnie, on tak
czasem na luz, czasem tez z kumplem popija te piwka codziennie. Mam zamiar
stworzyć z nim związek, mam dziecko i nie wyobrażam sobie codziennych
wieczorów przy piwie. On mówi, że wtedy wszystko sie zmieni, że teraz po
prostu sytuacja pozwala mu na taki luz. Wierzyć?Ogólnie facet nie jest
alkoholikiem, nie ma żadnych jazd pod tym względem itp.ot tak piwko, czasem
kilka.Są wśród Was babki, które mają takich partnerów i normalnie żyją, tzn.
panowie nie zawodzą w innych codziennych sprawach?Nie wiem czy się tego bać
czy nie. w końcu dziś jest "epoka piwkowania".Poradźcie.Lubie zabawę ale
stanowczo rozgraniczam ją od odpowiedzialnego życia rodzinnego.