Dodaj do ulubionych

Czy odmawiacie jeszcze pacierz? :)

IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 04.06.03, 20:33
U mojej Babci stala w jednym pokoju dosyc duza figurka Matki Boskiej,
przystrojona kwiatami, a obok niej staly lichtarze i czasem jakies swiete
obrazki. Naokolo figurki Babcia pozawieszala lampki( choinkowe) i zapalala je
wieczorem. Kiedy bylam mala to zawsze przed snem klekalysmy z siostra czy
kuzynkami, zeby zmowic wieczorny paciez. Lubilam ten moment :)

Odkad pamietam paciez zawsze konczyl sie slowami: "W imie Ojca i Syna i Ducha
Swietego. Amen. Pa,Pa Boziu." No i machaniem do Bozi reka.
Przestalam odmawiac paciez jak mialam z 15 lat, a dopiero potem jak mialam 20
lat to zajarzylam, ze "Pa,Pa Boziu" nie jest czescia pacieza! To tylko Babcia
tak nas nauczyla. A przez wszystkie te lata tak nam weszlo w krew, ze tego
nie zauwazalismy :)

Obserwuj wątek
    • lyche1 Re: Mrufka jesteś okropna :))) 04.06.03, 20:42
      Miałam zamiar założyć podobny wątek :)))
      Nie modlę się w sensie pacierza, ale się modlę codziennie. Pozdr.
      • Gość: Ktoś na "K" Re: Mrufka jesteś okropna :))) IP: 80.51.36.* 04.06.03, 22:58
        lyche1 napisała:

        > Miałam zamiar założyć podobny wątek :)))
        > Nie modlę się w sensie pacierza, ale się modlę codziennie. Pozdr.


        Właśnie...wątek powinien pójść bardziej w kierunku..."jak sie modlisz...co
        jest dla Ciebie modlitwą", bo generalnie przykładowo sam fakt,że pomyślisz
        sobie "cholera, ale fajny dzień...jaki fajny piesek",albo w drugą stronę..."Co
        za g...",albo "cholera,niestety znowu się obudziłem...", to według mnie może
        pełnić rolę modlitwy i w zasadzie dla mnie pełni...nie ma sensu klepać jakichś
        formułek...i wogóle jakoś specjalnie zaczynać, przy założeniu,że Bóg i tak zna
        Twoje myśli...wszystko zależy od tego, co jest dla kogo Bogiem...dla jednych
        Bóg ma wymiar osobowy, dla innych moze to być na przykład szeroko pojęte
        Dobro, a dla innych...ale to nie ten temat.

        I wogóle...modlitwa moze polegać na sadzeniu kwiatków,uśmiechaniu sie do
        ludzi,chodzeniu po górach i jeżdżeniu na rowerze, a czasami na przypieprzeniu
        komuś w czyjejś obronie:)))))))


        A tak na marginesie...przypomniało mi się jak kiedyś pojechałam sobie na
        niedzielną mszę na rowerze...ogólnie jakoś tak ciepło...część ludzi przed
        kościołem...ale widocznie w przepisowej odległości od drzwi kościoła,bo
        przechodzący ksiądz (a ja siedziałam sobie na trawie kilka metrów od tych
        ludzi...widać o kilka za dużo:)przyczepił się tylko do mnie przy pomocy hasła:
        "Chyba nie myślisz,że jesteś na mszy?!" Na co ja...,że możliwe,że jestem
        bardziej na mszy, niż ksiądz, który tą mszę odprawia...
        ...bo cholera nie o to, w tym wszystkim chodzi...

        • raszefka Re: Mrufka jesteś okropna :))) 05.06.03, 13:47
          Chyba to nie do końca tak, że wstajesz, myślisz "Jaki fajny dzień" i już jest
          modlitwa. Oczywiście istota sprawy nie leży w klepaniu formułek. Moim zdaniem
          bardziej chodzi o to, że w którymś momencie dnia znajduję czas dla Boga. I mogę
          czytać Pismo Święte, odmawiać różaniec lub tylko patrzeć w okno i myśleć. ALe
          przez te klika minut jest Bógi i tylko On.
          POzdr.
    • Gość: Stróżnik po ostatnim wypadku nie mam czym... IP: 168.143.113.* 04.06.03, 20:46
      • Gość: Mrufka Re: po ostatnim wypadku nie mam czym... IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 04.06.03, 21:16
        Do odmawiania pacieza nie trzeba koniecznie rak. Wystarczy sprawnie
        prosperujacy mozg. Sugerujesz, ze go straciles? ;)))
        • Gość: Mrufka Re: po ostatnim wypadku nie mam czym... IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 04.06.03, 21:18
          grr...pacieRZa.
          • Gość: Mrufka Re: po ostatnim wypadku nie mam czym... IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 04.06.03, 21:19
            Gość portalu: Mrufka napisał(a):

            > grr...pacieRZa.

            grr jak to sie w koncu pisze?
            • ofiaralosu pacieRZ bo pacioRek ;))) n/txt 04.06.03, 22:56
        • Gość: lolyta Re: po ostatnim wypadku nie mam czym... IP: *.mia.bellsouth.net 05.06.03, 01:28
          Nie ma czym zrobic "pa, pa"...
    • niedzwiedziczka Re: Czy odmawiacie jeszcze pacierz? :) 04.06.03, 23:04
      Moja mała (3 lata) mówi taki:
      Do Ciebie, Boziu, rączki podnoszę,
      o zdrowie mamy i taty proszę,
      I proszę także, niech mnie od złego
      na każdym kroku aniołki strzegą,
      a ja, Dzieciątko małe,
      niech rosnę na Bożą chwałę!
      A potem jest : O, aniołki już do mnie przyleciały!
      Tyle, że ze względu na niewprawność w mowie, moje dziecię
      rośnie :na Bożą pałę!
      • Gość: lolyta Re: Czy odmawiacie jeszcze pacierz? :) IP: *.mia.bellsouth.net 05.06.03, 01:29
        A to ja mowilam podobnie, ale po mamie i tacie nastepowaly wszystkie babcie,
        dziadki, ciocie, kuzyni....
    • Gość: doku Początki demoralizacji IP: *.chello.pl 04.06.03, 23:25
      "Czcij ojca swego ..."

      "Ojcze nasz, który jesteś w niebie, święć się imię twoje..."

      Broń Boże, żeby dziecko zrozumiało te słowa.

      "odpuść nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom"

      Wybacz mi, tak jak ja wybaczyłem złodziejowi, który kiedyś mnie okradł. Dlatego
      resztą zostałem złodziejem.

      "nie wódź nas na pokuszenie"

      bo przeciez my sami nie ulegamy pokusom, jesteśmy niewinni, bo to "wola Twoja"

      Czy to możliwe, że w XXI w. dzieci uczone są jeszcze tych bzdur?!
      • Gość: Mrufka Do Niedzwiedziczki IP: *.w81-248.abo.wanadoo.fr 05.06.03, 00:26
        Niedziwiedziczko, ale sliczny jest Wasz paciorek :))) Jeszcze takiego nie
        slyszalam. Juz go przepisuje i naucze swoje szkraby :)

        Mrufka.
        • rzulw Re: Do Niedzwiedziczki 05.06.03, 02:05
          też mi się podoba :)
          • norma_jean Re: Do Niedzwiedziczki 05.06.03, 08:42
            U mnie pacierz byl obowiazkowo rano i wieczorem. Jedyne odstepstwo: kiedy bylam
            taaaakaaa zmeczona to zamiast na podlodze moglam kleczec na lozku. Ale pa pa
            Boziu mnie nie nauczyli, a fajne :)))
      • niedzwiedziczka Re: Początki demoralizacji 05.06.03, 08:53
        Doku, nikt nie wymaga od Ciebie, żebyś to rozumiał.
        Dlatego są też paciorki dla "mniej rozumiejących".
        A swoją drogą, ja nie wyśmiewam się z tych, którzy mruczą
        sobie: Hari Kriszna, Kriszna Hari....
        Bo w XXI wieku wypada szanować poglądy innych, nawet jak
        sie ich nie rozumie.
    • rzulw a co sądzicie o takiej formie modlitwy ? 05.06.03, 09:21

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=6339522

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka