lupus76 01.06.07, 10:41 jest dzień dziecka. Która z Pań obowie mi z tej okazji bajkę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
butterflymk Re: Dziś 01.06.07, 10:44 a jesteś grzecznym dzieckiem? Bo ja nie sądzę :) Tylko grzecznym dzieciom opowiadamy bajki :) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 10:45 butterflymk napisała: > a jesteś grzecznym dzieckiem? > Bo ja nie sądzę :) > Tylko grzecznym dzieciom opowiadamy bajki :) Znaniecki pisał o filistrach własnie wtedy gdy mnie obserwował :) Odpowiedz Link Zgłoś
lew-salonowy Re: Dziś 01.06.07, 10:57 Czyli jesteś kołtunem. Nie będzie żadnych bajek. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:04 lew-salonowy napisał: > Czyli jesteś kołtunem. Nie będzie żadnych bajek. Czy Ty aby na pewno przeczytałeś Ludzi teraźniejszych, a cywilizacjęprzyszłości" Znanieckiego z pełnym zrozumieniem ;P ? Odpowiedz Link Zgłoś
lew-salonowy Re: Dziś 01.06.07, 11:09 Albo jesteś nadnormalnym, abo podnormalnym dewiantem. Podnormalny to lump czyli kołtun. Może to właśnie Ty :P Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:10 lew-salonowy napisał: Dobrze przystosowanym społecznie, używającym społeczeństwa, jak zwierciadła :) Odpowiedz Link Zgłoś
lew-salonowy Re: Dziś 01.06.07, 11:12 Czyli zgadłem? :) Ja jestem naddewiantem - Le artist ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:23 lew-salonowy napisał: > Czyli zgadłem? :) > Ja jestem naddewiantem - Le artist ;) Niezupełnie. To raczej wewnętrzny przymus, niż kołtuństwo :) Odpowiedz Link Zgłoś
lew-salonowy Re: Dziś 01.06.07, 11:27 Pani Dulska też miała wewnętrzny przymus sprawdzania każdego wieczoru czy pod jej łóżkiem nie skrywają się złodzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:39 lew-salonowy napisał: > Pani Dulska też miała wewnętrzny przymus sprawdzania każdego wieczoru czy pod > jej łóżkiem nie skrywają się złodzieje. Pani Dulska miała przymus w postaci "Co ludzie powiedzą" i "brudy trza prać w swoich 4 ścianach". A ja patrzę na oczekiwania społeczne, ale nie odczuwam presji z zewnątrz. Po prostu jestem dobrze przystosowany :) Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo proszę bardzo! 01.06.07, 10:54 Historia bardzo smutna o chłopcu, który nie chciał jeść zupy Michaś był tłusty, zdrów najzupełniej, Z buzią okrągłą jak księżyc w pełni, Jędrną jak orzech, śliczną, rumianą, Jadł i pił wszystko, co na stół dano. Raz,gdy mu zupę stawia służąca, On stąd ni zowąd talerz odtrąca. Mama go łaje, a Michaś w sprzeczki: "Nie chcę jeść zupy ani łyżeczki!" Nazajutrz Michaś tak schudł nieboże, Że nikt go w domu poznać nie może. Dają do stołu, a Michaś w sprzeczki, Nie chce jeść zupy ani łyżeczki. Na trzeci dzionek bieda nie żarty, I schudł i osłabł Michaś uparty. Lecz znów przy stole w krzyki i sprzeczki, Nie chce jeść zupy ani łyżeczki. Nie słuchać starszych, rzecz bardzo brzydka, W czwartym dniu Michaś wychudł jak nitka, W piątym coś w piersiach o w gardle dusi, Kto nie je zupy, ten umrzeć musi. Tak też z Michasiem - był zdrów i tłusty, Pięć dni grymasił, umarł na szósty. Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: proszę bardzo! 01.06.07, 11:01 zapomniałam autor: Henrich Hoffman Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: proszę bardzo! 01.06.07, 11:05 znowuwzyciuminiewyszlo napisała: > Historia bardzo smutna o chłopcu, który nie chciał jeść zupy > >> > > Dzięki! Bardzo fajna :) Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: proszę bardzo! 01.06.07, 11:10 proszę bardzo i polecam krwawą twórczość Henricha Hoffmana :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: proszę bardzo! 01.06.07, 11:11 znowuwzyciuminiewyszlo napisała: > proszę bardzo i polecam krwawą twórczość Henricha Hoffmana :-) Równie krwawy jest kabaret Potem i ich "Bajki dla potłuczonych" :P Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: proszę bardzo! 01.06.07, 11:13 tylko ten cały Henrich Hoffman to tak na serio. wychowałam się na tych bajeczkach i niektórzy twierdzą, że mam z tego powodu odchyły :-) Ale przy stole się przynajmniej nie wiercę i jem grzecznie zupkę, najchętniej pomidorową :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: proszę bardzo! 01.06.07, 11:24 znowuwzyciuminiewyszlo napisała: >> się przynajmniej nie wiercę i jem grzecznie zupkę, najchętniej pomidorową :-) A jesteś pucłowata i rumiana? P.S. Ja jestem wchłonąć każdą ilość żurku. Warunek: sam go muszę ukisić. Kurde, pośliniłem się :) Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: proszę bardzo! 01.06.07, 11:26 > A jesteś pucłowata i rumiana? blada jak śmierć, do tego ostatnio schudłam 6kg, więc nie bardzo :-) > P.S. Ja jestem wchłonąć każdą ilość żurku. Warunek: sam go muszę ukisić. no to kiś, wilku drogi! Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: proszę bardzo! 01.06.07, 11:28 znowuwzyciuminiewyszlo napisała: > > A jesteś pucłowata i rumiana? > > blada jak śmierć, do tego ostatnio schudłam 6kg, więc nie bardzo :-) > To przeczy tezie, że bajki Hoffman mająna ciebie wpływ :P Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: proszę bardzo! 01.06.07, 12:12 jeśli przeczy, to hipotezie ;-) A poza tym to nic niczemu nie przeczy. poprostu 2 miesiące w azji + postanowienie, że będę chodzić regularnie na basen. stąd ten niezamierzony efekt w postaci utraty 6kg obywatelki znowuwzyciu_itd :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: proszę bardzo! 01.06.07, 13:16 znowuwzyciuminiewyszlo napisała: > jeśli przeczy, to hipotezie ;-) > > A poza tym to nic niczemu nie przeczy. poprostu 2 miesiące w azji + > postanowienie, że będę chodzić regularnie na basen. stąd ten niezamierzony efek > t > w postaci utraty 6kg obywatelki znowuwzyciu_itd :-) A o Azji i basenie Hoffman nic nie pisał??? Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: proszę bardzo! 01.06.07, 15:12 nie przypominam sobie. o murzynie pisał, zapałkach i ssaniu kciuka, ale o basenie i azji nic. wniosek stąd taki, ze są to rzeczy dozwolone młodym panienkom takim jak ja :-) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Dziś 01.06.07, 10:55 lupus76 napisał: > jest dzień dziecka. Która z Pań obowie mi z tej okazji bajkę? Ty wiesz, że moja bajka nie nadaje się do opowiadania na forum;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:06 izabellaz1 napisała: > lupus76 napisał: > > Ty wiesz, że moja bajka nie nadaje się do opowiadania na forum;PPP > No ale dziśdzień dziecka. Kohol może jest bardziej tolerancyjna, niż Pascal :) Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: Dziś 01.06.07, 10:57 lupus76 napisał: > jest dzień dziecka. Która z Pań obowie mi z tej okazji bajkę? bym ci opowiedziała. ale wtedy już nigdy nic nie będzie takie samo:) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:06 nutopia napisała: > lupus76 napisał: > > > bym ci opowiedziała. ale wtedy już nigdy nic nie będzie takie samo:) Let's get started!!! Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Dziś 01.06.07, 11:04 lupus76 napisał: > jest dzień dziecka. Która z Pań obowie mi z tej okazji bajkę? Wtedy musiałabym Cię zabić... ;P -- Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:08 i.nes napisała: > lupus76 napisał: > > jest dzień dziecka. Która z Pań obowie mi z tej okazji bajkę? > > Wtedy musiałabym Cię zabić... ;P To spróbuj jakąśbardziej pacyfistyczną. Na przykład, że Wilk z Kapturkiem żyli długo i szczęśli wie i mieli dużo dzieci... Ło Jessu, co ja plotę. Lepiej mnie zabij :P > -- > Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Dziś 01.06.07, 11:44 lupus76 napisał: > Ło Jessu, co ja plotę. Lepiej mnie zabij :P <patrzy na nóż w maśle> pozwolisz, że po śniadaniu? ;PP -- Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 13:17 i.nes napisała: > lupus76 napisał: > > Ło Jessu, co ja plotę. Lepiej mnie zabij :P > > <patrzy na nóż w maśle> pozwolisz, że po śniadaniu? ;PP > Ale po którym? > -- > Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Dziś 01.06.07, 13:38 lupus76 napisał: > Ale po którym? Ha! Chciałbyś wiedzieć, co? Aaa potrzymam Cię troszkę w niepewności ;>> -- Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 13:43 i.nes napisała: > lupus76 napisał: > > Ale po którym? > > Ha! Chciałbyś wiedzieć, co? Aaa potrzymam Cię troszkę w niepewności ;>> > To wtedy sam sczezn. Z nadmiaru stresu :P > -- > Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Dziś 01.06.07, 13:43 lupus76 napisał: > To wtedy sam sczezn. Z nadmiaru stresu :P Tedy powiadam Ci: żyj pełnią życia, bo nie znasz dnia ni godziny! <taaa daaam> -- Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 13:45 i.nes napisała: > lupus76 napisał: > > To wtedy sam sczezn. Z nadmiaru stresu :P > > Tedy powiadam Ci: żyj pełnią życia, bo nie znasz dnia ni godziny! <taaa daa > am> Łatwo Ci mówić: "Żyj pełnią życia". Stres mnie paraliżuje. Mam zginąć od noża do masła. Albo masła. Nie wiem dokładnie... > -- > Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Dziś 01.06.07, 13:46 lupus76 napisał: > Łatwo Ci mówić: "Żyj pełnią życia". Stres mnie paraliżuje. Mam zginąć od noża > do masła. Albo masła. Nie wiem dokładnie... A tego akurat jeszcze nie ustaliłyśmy... Więc, jak powiada Maślana, nie dygaj, chłopczyku :D -- Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 13:48 i.nes napisała: > A tego akurat jeszcze nie ustaliłyśmy... Więc, jak powiada Maślana, nie dygaj, > chłopczyku :D To ja idę czekać na Godota... > -- > Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Dziś 01.06.07, 13:52 lupus76 napisał: > To ja idę czekać na Godota... Pamiętaj- pod drzewem ;)) -- Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 13:54 i.nes napisała: > lupus76 napisał: > > To ja idę czekać na Godota... > > Pamiętaj- pod drzewem ;)) To tylko w przypadku, gdy przesadzę z odstresowywaniem ;P > > -- > Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Dziś 01.06.07, 13:55 lupus76 napisał: > To tylko w przypadku, gdy przesadzę z odstresowywaniem ;P Oj, nie - na Godota masz czekać pod drzewem. Tak przecież kazał. -- Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 14:04 i.nes napisała: > Oj, nie - na Godota masz czekać pod drzewem. Tak przecież kazał. Oj, a jak zamiast dębu będzie dębowe, to bedzie wielkie halo? Albo zamiast śliwy śliwowica? > -- > Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: Dziś 01.06.07, 11:06 tańcowały dwa Michały jeden duży, drugi też na dyskotece.... proszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:09 Dziękuję. Ale w kontekście Teletubisiów... dwa Michały. Czy Ty nie szerzysz tej... no ... cywilizacji śmierci??? Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:25 butterflymk napisała: > ja jestem tolerancyjna :) Ja też. Ale może gdzieś tu są agenci RPD? Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:09 vilaviollet napisała: > długą czy nie?:)) Przyjmę każdą z wdzięcznością:) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Dziś 01.06.07, 11:10 Nie opowiem, ale wkleję z www.fantasy.dmkhost.net/legendy/index.php?nr=173 : Mokra, była piękną miejscowością u podnóża gór, a w pobliżu po przeciwnej stronie rozlewały się trzy malownicze jeziora. Wody wokół było pod dostatkiem i stąd prawdopodobnie wzięła się jej nazwa. I nie prawdą jest że to miasto Kraków miało jedyną w swoim rodzaju osobliwość jaką był Smok Wawelski. Jeszcze przed Krakowem, w Mokrej u podnóża gór miał swoje siedlisko Smok Kicek. Było to wszystkim życzliwe i towarzyskie smoczysko, dlatego miejscowa ludność miała do niego stosunek przyjazny i dobrotliwy. Jak już wspomniałem, smoczysko było wielce wszystkim życzliwe i towarzyskie. Jak odnotowują to najstarsze kroniki, smok sprosił swoich pobratymców z różnych stron i krain, urządzając towarzyską imprezę smoków. Kicek tak ugościł uczestników zabawy iż po jej zakończeniu nazajutrz wypili całe jezioro. Ludziom to się nie spodobało i wyruszyła delegacja do Kicka by go ostrzec i utemperować nieco jego towarzyskie zapędy, aby takich imprez towarzyskich więcej nie organizował. Kicek zapadł smutny w swojej pieczarze i wydawało się że zdążył się ustatkować i spoważnieć. Minęło 100 lat, ludzie zapomnieli o incydencie, smok Kicek ponownie zatęsknił za towarzystwem i wesołą kompanią pobratymców. Zorganizował drugą imprezę, wcale nie skromniejszą od pierwszej. Po imprezie suto zresztą zakrapianej, gdy zaproszone smoki wytrzeźwiały, nazajutrz wypili drugie jezioro. Skończyła się cierpliwość i wyrozumiałość ludzka. Uzbrojeni w kije, laski i co kto tam miał pod ręką, odwiedzili legowisko Kicka, grożąc że jeśli jeszcze raz to się powtórzy to skończy się ich życzliwość, zostanie przepędzony i stanie się niepotrzebnym nikomu bezdomnym smokiem i nawet historia o nim nie będzie wspominać. Kicek skruszony i zawstydzony zapadł w swojej pieczarze. Wiadomo, czas wygładza pamięć. Minęło kolejnych sto lat, natury smoczej nie da się od razu zmienić i Kicek sprosił ponownie wszystkich zaprzyjaźnionych i spokrewnionych smoków. Po kolejnej balandze zniknęło trzecie i ostatnie jezioro. Tego ludziom było już za wiele. Uzbrojeni w kije kosy i widły przepędzili Kicka na kraj świata. I tak z miejscowości Mokra gdy zniknęły wszystkie jeziora zrobiła się Sucha. Po wygnaniu Kicka ludziom zrobiło się trochę smutno i żeby o nim tak całkiem ślad nie zaginął, dodawali że bez Kicka. Z czasem i tak o Kicku zaczęli zapominać i Suchą bez Kicka szybko wymawiając nazywali Sucha Beskidzka. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:17 Tę bajkę, to słyszałem już od jakiejś Alicji. Resich-Modlińskiej. Opowadanie nosiło tytuł "Wiecór z Alicją", o ile dobrze pamiętam. Za przypomnienie tej pięknej bajki dziękuję. Będę dziś lepiej spał :) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Dziś 01.06.07, 11:23 Jeno się przed snem napij, byś nie usechł :) Tak, jak "Złota Gałąź" uschła, bo jej nikt nie podlewał... Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 11:26 funny_game napisała: > Jeno się przed snem napij, byś nie usechł :) > Tak, jak "Złota Gałąź" uschła, bo jej nikt nie podlewał... Nie uschnę. Ja mam garb, jak wielbłąd. Powsał w wyniku opadnięcia klaty... Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Dziś 01.06.07, 11:33 To się stało nagle, czy było długotrwałym procesem? Ciekawi mnie, czy na temat nadaje się dla panów Jonesa i Stuhra :) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 13:16 funny_game napisała: > To się stało nagle, czy było długotrwałym procesem? Przestałem ćwiczyć i garb mi wyrósł w miesiąc. Nietypowo, bo z przodu :( > Ciekawi mnie, czy na temat nadaje się dla p anów Jonesa i Stuhra :) Nie kumam.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Dziś 01.06.07, 13:40 Teraz też musi być nietypowo, bo jest na plecach, ale na dole. Czy się przemieścił wbrew grawitacji? Ci dwaj zrobili m. in. clip do "Sober" Toola :) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 13:44 funny_game napisała: > Teraz też musi być nietypowo, bo jest na plecach, ale na dole. Czy się > przemieścił wbrew grawitacji? Zgodnie z prawami grawitacji. po prostu klatka opadła pół metra w dół :D Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Dziś 01.06.07, 13:48 I oczywiście nie masz w sobie żyłki dokumentalisty, filmowca-amatora i wszystko przepadło i znowu nie zobaczę cudu, tylko chorej wyobraźni będę musiała użyć i to ma byc dzień dziecka?! Sutki zaraz nad paskiem takim modnym z napisami typu "evil pirate" itp. No cymesik zjawisko musiało być... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 13:50 funny_game napisała: >> Sutki zaraz nad paskiem takim modnym z napisami typu "evil pirate" itp. No > cymesik zjawisko musiało być... ;) Sutki - bydlaki nie nadążyły. Zostały na swoim miejscu. Tylko w środku jest dziurka, jak w pączuszku :) AA garb trzyma się bez paska :) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Dziś 01.06.07, 13:55 upus76 napisał: > Sutki - bydlaki nie nadążyły. Zostały na swoim miejscu. Tylko w środku jest > dziurka, jak w pączuszku :) O, tu już mi nie staje. Wyobraźni. Jaka dziurka i dlaczego o jedzeniu padło choć słowo? ;))) Pępek chodzi o? No, znaczy się został na swoim miejscu. Czy od czego ta dziurka? Ktoś Ci onegdaj przestrzelił klatkę piersiową (np. Amor) i miałeś tam dziurkę i ona opadła, bo jej sutki nie przytrzymały w krytycznym momencie opadania? AA garb trzyma się bez paska :) Ón wysoko jest czy nisko, ja się naprawdę gubię i zaczynasz mi troglodyckich cech nabierać ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 14:03 funny_game napisała: > upus76 napisał: > > O, tu już mi nie staje. Wyobraźni. Jaka dziurka i dlaczego o jedzeniu padło choć słowo? ;))) Co złego jest w jedzeniu??? > Pępek chodzi o? Sam -póki co - nie chodzi. Ale miałem go na myśli :) No, znaczy się został na swoim miejscu. Brawo!!! Czy od czego ta dziurka > ? > Ktoś Ci onegdaj przestrzelił klatkę piersiową (np. Amor) Ten amor, to zezowaty jest. Co najwyżej w d... trafia... i miałeś tam dziurkę i Tam też jest dziurka, ale na nią spuśćmy zasłonę milczenia :) >> AA garb trzyma się bez paska :) > Ón wysoko jest czy nisko, ja się naprawdę gubię i zaczynasz mi troglodyckich > cech nabierać ;))) trochę powyżej nóg i trochę poniżej klatki :) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Dziś 01.06.07, 14:17 lupus76 napisał: > funny_game napisała: > > > upus76 napisał: > > > > O, tu już mi nie staje. Wyobraźni. Jaka dziurka i dlaczego o jedzeniu pad > ło > choć słowo? ;))) > > Co złego jest w jedzeniu??? Mój głód aktualny jak stąd do wieczności :/ > > > Pępek chodzi o? > Sam -póki co - nie chodzi. Ale miałem go na myśli :) Polecam lekcje tańca brzucha, zacznie chodzić i kupa śmiechu będzie np. na spotkaniu rodzinnym u wujka Władka. "Mieć pępek na myśli" - ładne. "Mieć myśli na pępku" - jeszcze ładniejsze :) > > No, znaczy się został na swoim miejscu. > Brawo!!! czuję się doceniona, poprosze o laurkę ;) > > Czy od czego ta dziurka > > ? > > Ktoś Ci onegdaj przestrzelił klatkę piersiową (np. Amor) > > Ten amor, to zezowaty jest. Co najwyżej w d... trafia... Ale d... się Ci jeszcze nie przemieściła? > i miałeś tam dziurkę i > Tam też jest dziurka, ale na nią spuśćmy zasłonę milczenia :) To nowa nazwa na majciochy? :D Coś jak zwis męski ozdobny, bo krawat nie brzmi? > > >> AA garb trzyma się bez paska :) > > Ón wysoko jest czy nisko, ja się naprawdę gubię i zaczynasz mi troglodyck > ich > > cech nabierać ;))) > trochę powyżej nóg i trochę poniżej klatki :) Ale miał być z tyłu, więc co tu robi klatka? Chyba, że schodowa, to juz wtedy mam to, mam to! ;) > > Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Dziś 01.06.07, 14:28 funny_game napisała: > > > > Co złego jest w jedzeniu??? > Mój głód aktualny jak stąd do wieczności :/ No niezła miara. Pomimo, że jesteś kobietką - wolałbym ubierać, niż żywić:D > Polecam lekcje tańca brzucha, zacznie chodzić Do tego wystarczy truchcik :) i kupa śmiechu będzie np. na Kupę sobie odpuśćmy. Nawet jeśli to kupa śmiechu (śmiecha?) "Mieć pępek na myśli" - ładne. "Mieć myśli > na pępku" - jeszcze ładniejsze :) > > Jeśli myśli będą głębsze - znajdą się W pępku :D > czuję się doceniona, poprosze o laurkę ;) > > <gryzmołu, srutututu,gryzmołu> Wystarczy? >> > Ten amor, to zezowaty jest. Co najwyżej w d... trafia... > > Ale d... się Ci jeszcze nie przemieściła? Ty, nie strasz mnie. Jak wychodziłem z domu - była na swoim miejscu, a tu nie mam lustra, żeby sprawdzić... > > > To nowa nazwa na majciochy? :D To musisz opatentować!!! Majciochy dźwiękoszczelne!!! Rzecz niezastąpiona np. dla dyplomaty, który niopatrznie najadł się grochówki, a musi iść na jakieś ważne spotkanie... :D > > trochę powyżej nóg i trochę poniżej klatki :) > Ale miał być z tyłu, więc co tu robi klatka? A kto mówił, że z tyłu?? Od początku pisałem, że nietypowy C hyba, że schodowa, to juz wtedy > mam to, mam to! ;) Schodowa w sensie, że schodzi w dół :) > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Dziś 01.06.07, 14:48 lupus76 napisał: > funny_game napisała: > > > > > > > Co złego jest w jedzeniu??? > > Mój głód aktualny jak stąd do wieczności :/ > > No niezła miara. Pomimo, że jesteś kobietką - wolałbym ubierać, niż żywić:D Czy mam podać numer konta, na które proszę wysyłać comiesięczną należność z co najmniej czterema zerami przed przecinkiem z tytułem wpłaty: "bo wolał ubierać, niz żywić"? > > > Polecam lekcje tańca brzucha, zacznie chodzić > > Do tego wystarczy truchcik :) podczas truchciku pępek przemiszcza się wraz z właścicielem posuwiście, nie zmieniając położenia wobec reszty ciała, a podczas tańca brzucha to drugie staje się pojęciem względnym. Chciałabym zobaczyć taniec brzucha w wykonaniu Marii de Medeiros, po jej sławetnym występnie w "Pulp Fiction" ;))) > > i kupa śmiechu będzie np. na > > Kupę sobie odpuśćmy. Nawet jeśli to kupa śmiechu (śmiecha?) Dobrze, odpust na kupę ;) > "Mieć pępek na myśli" - ładne. "Mieć myśli > > na pępku" - jeszcze ładniejsze :) > > > > Jeśli myśli będą głębsze - znajdą się W pępku :D A jak wzniosłe, to skrzydeł dostanę? Gdzieś ty się anatomii i fizjologii uczył ;))) > > > czuję się doceniona, poprosze o laurkę ;) > > > > <gryzmołu, srutututu,gryzmołu> Wystarczy? Narysowałeś bukiet i serce, e? > > >> > Ten amor, to zezowaty jest. Co najwyżej w d... trafia... > > > > Ale d... się Ci jeszcze nie przemieściła? > > Ty, nie strasz mnie. Jak wychodziłem z domu - była na swoim miejscu, a tu nie > mam lustra, żeby sprawdzić... Uważaj, bo jak usłyszysz na ulicy "niezła dupa idzie", może się okazać, że to Twoja sobie swobodnie poczyna przemieszczając się samodzielnie. > > > > > > To nowa nazwa na majciochy? :D > > To musisz opatentować!!! Majciochy dźwiękoszczelne!!! Rzecz niezastąpiona np. > dla dyplomaty, który niopatrznie najadł się grochówki, a musi iść na jakieś > ważne spotkanie... :D A mógłbys mnie w urzędzie patentowym zastąpić, bo jak mnie zobaczą, jeszcze zanim sie w ogóle odezwę, to juz będą myśleli, że ja się zgrywam... > > > > > trochę powyżej nóg i trochę poniżej klatki :) > > Ale miał być z tyłu, więc co tu robi klatka? > > A kto mówił, że z tyłu?? Od początku pisałem, że nietypowy > C Aha, ja na początku byłam trochę nieprzytomna. Myślałam, że nietypowy, bo z tyłu, a w brzuchu zassany ogromny krater, będący efektem ubocznym wybrzuszenia. > > hyba, że schodowa, to juz wtedy > > mam to, mam to! ;) > Schodowa w sensie, że schodzi w dół :) Zdaje się, że mięsień piwny wykazuje takie objawy, o jakich tu wspominasz ;) > > > > > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 ostatnie 01.06.07, 11:12 moje opowiadanie bajek skończyło się w jego łóżku i trwało rok :PPP może lepiej nie ryzykować :))) Miłego Dnia Dziecka :)) Odpowiedz Link Zgłoś